Idealny prezent dla miłośników azjatyckiej kuchni. Kupon prezentowy na warsztaty.

Mieliśmy kilka pytań o dostępność kuponów prezentowych na nasze kursy.  Jak jest zapotrzebowanie to i pojawiają się kupony 😉
Kupon jest imienny, ważny jednorazowo na wszystkie warsztaty organizowane przez slodkokwasna.pl w Studio Bitambutam. Data ważności kuponu to 31.12.2017
Kupon możecie kupić swoim bliskim na Gwiazdkę (lub z każdej innej okazji).
Cena kuponu to 120 zł. Dostarczamy go w formie PDF do własnoręcznego wydrukowania i wręczenia. Wszystkie informacje na temat kuponu pod mailem info@slodkokwasna.pl lub w komentarzach.

Zaproszenie na warsztaty kupon prezentowy

Zaproszenie na warsztaty kupon prezentowy

Wasza slodkokwasna.pl

Prezent voucher warsztatowy od slodkokwasna.pl

Zachęceni zeszłoroczną akcją, podczas której sprzedało się kilkanaście kuponów, powtarzamy ją również w tym roku. Kupon jest imienny, ważny na wszystkie warsztaty organizowane przez slodkokwasna.pl w Studio Bitambutam. Data ważności kuponu to 30.06.2016
Kupon możecie kupić swoim bliskim na Gwiazdkę (lub z każdej innej okazji).
Cena kuponu to 110 zł. Dostarczamy go w formie PDF do własnoręcznego wydrukowania i wręczenia. Wszystkie informacje na temat kuponu pod mailem info@slodkokwasna.pl lub w komentarzach.

Kupon voucher na warsztaty azjatyckie slodkokwasna.pl

Kupon voucher na warsztaty azjatyckie slodkokwasna.pl

Wasza slodkokwasna.pl

Tropem wietnamskich przysmaków część pierwsza

Dzisiaj wpis bardzo krótki i bardziej obrazowy niż tekstowy 😉
Dawno, dawno temu nakręciliśmy, przy ogromnej pomocy Seby i Diep, naszą wycieczkę ze Street Food Polska. Montaż trwał bardzo długo, ale w końcu się udało. Za oprawę wizualną odpowiedzialny jest Tomek.
Zapraszamy do oglądania. Proponujemy wybrać jakość HD (kółeczko zębate na dole po prawej)

a przy okazji zapraszamy na warsztaty 07.02.2015

Podstawy kuchni tajskiej

Program:
1. Przywitanie uczestników
2. Parę słów o kuchni tajskiej, smaki, przyprawy i składniki
3. Dania:
tom yum
pasta curry domowa
zielone curry
sago (deser)
4. Wspólna uczta
5. Pytania i odpowiedzi 😉


Warsztaty poprowadzi Michał Kurek – pasjonat i wariat kulinarny, znawca kuchni azjatyckiej i polskiej. Prowadzi bloga azjatycko-autorskiego www.maleinkitchen.blogspot.com, kucharz w programie Dzień Dobry TVN, a także ekspert tworzący prozdrowotne przepisy w stowarzyszeniu „Lubię pomagam!” promującym krwiodawstwo i zdrowy tryb życia. Jak mówi o sobie: „Ciągoty do kuchni miałem od małego – w młodości mieszkałem w Singapurze i już wtedy przejawiałem pasję do jedzenia – zamiast leżakować z innymi dziećmi w przedszkolu, opiekunki zabierały mnie na lody A w domu rodzinnym asystowałem babci w kuchni, gdzie obowiązkowo musiałem oblizać łopatki do ciasta”. Tajską kuchnię wyniósł z restauracji „Maharaja Thai” z którą przez wiele lat był związany.
a pomagać będzie mu Marcin który bloguje, fotografuje i odkrywa różne smaki Azji, próbując je łączyć i ujarzmiać 😉

Termin:
07.02.2015 godzina 14.00

Wpis na listę po deklaracji w komentarzach wydarzenia lub na priv. Wpłaty na konto 130zl (osoby uczestniczące w innych warsztatach slodkokwasna.pl 120zl) do 06.02 do godziny 12.00 stanowią potwierdzenie uczestnictwa. W przypadku grupy poniżej 8 osób i warsztaty nie odbęda się, natychmiastowy zwrot na konto.

Nr konta
26 1140 2004 0000 3402 0082 1127
Marcin Szulżycki
tytuł przelewu: Warsztaty i Imię i nazwisko lub nazwa ekranowa z FB (imię nazwisko czy co tam kto ma 🙂

Lista na podstawie wpłat. 10 osób (minimum 8, max 12)

Jak dojechac:
Od strony Ursynowa mostem siekierkowskim i kierować się na Otwock
Od strony Centrum i Pragi ul. grochowska i później ul. patriotów
SKM s1 przystanek PKP Międzylesie
A 521 przystanek PKP MIędzylesie
A 125, 525 Pożaryskiego

Warsztaty organizuje slodkokwasna.pl a wspiera Studio Bitambutam
Link do wydarzenia na FB

 

Na bogato. Lau, czyli wietnamski kociołek

Bardzo lubimy wietnamski kociołek. Każdy sobie kucharzem, kelnerem i konsumentem. Jesz to co chcesz i co lubisz, chyba, że sąsiad też lubi to samo co ty i jest szybszy. Najfajniejsze są kociołki „na bogato” czyli mięso, owoce morza, warzywa, tofu, kurczak (bo to inna odmiana mięsa 😉 i np. rybne kulki. I grzyby. I wietnamskie warzywa, bo to zupełnie inne warzywa 😉 i np. rzodkiewka (bo to nowalijka nie warzywo). No i nie zapominajmy o makaronach. Mogą być… W zasadzie to mogą być takie jakie tylko sobie zażyczycie. Najważniejszy jest bulion i o to martwi się gospodarz. My zawsze na kociołku „byliśmy”, więc martwiliśmy się o resztę składników, albo o zrzutkę na nie. Przyszła jednak pora na zaproszenie  na kociołek do siebie. No i trzeba było się zacząć martwić samemu o bulion 😉
Okazało się, że smak mamy na tyle azjatycki, że bulion wyszedł przepyszny i smakował wszystkim. A większość przy stole była azjatycka, więc duma i szacun w VietTown 😉

fot_cookandwatch_com_bulion na lauBulion do wietnamskiego kociołka Lau.

fot_cookandwatch_com_lau2

 

Składniki:

  • 4 kg kości wołowych
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej pokrojone na 4 części i zmiażdżone
  • 3 cm imbiru pokrojone na plasterki
  • 3 cm galangalu pokrojone na plasterki
  • 2 ostre chili pokrojone na pół
  • 3 szalotki opalone na gazem
  • 2 cebule przecięte na pół i opalone na gazem
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 ananas obrany i pokrojony na małe kawałki
  • 2 łyżki pasty z tamaryndowca
  • sok z 2 limonek
  • 1/2 szklanki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka wietnamskiej vegety
  • 1 łyżka czerwonej pasty curry
  • 4 łyżki cukru

fot_cookandwatch_com_lau

Sposób przygotowania:

  1. Kości zalać wodą. Zagotować. Wylać wodę, a kości opłukać.
  2. Ponownie zalać wodą. Dodać imbir, galangal, trawę cytrynową, szalotki, cebulę, czosnek i gotować, zdejmując szumowiny.
  3. Po 2 godzinach wywar odcedzić.
  4. Dodać pastę z tamaryndowca, sos rybny, wietnamską vegetę, łyżeczkę pasty curry, cukier.
  5. Gotować 40 minut. Dodać sok z limonki, ananasa i gotować około 20-30 minut.
  6. Wywar podać na stół w płaskim garnku, na kuchence.
  7. Wokół ulubione przez nas dodatki: mięsa pokrojone drobno, owoce morza, ryby, pulpety rybne, tofu, makarony, warzywa i przyprawy (chili, pasta chili, pieprz, limonka i sos rybny).
  8. Każdy z gości dostaje miseczkę, pałeczki i łyżkę. Do wspólnego użytku sitka do wyławiania i łyżki wazowe do bulionu.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

 

Ogórasy

Ogórki takie, ogórki owakie. Sezon na przetwarzanie ogórków w pełni.
U nas też miały być ogórki i to nie byle jakie. Ogórasy kim chi wg pomysłu Dorotki. Okazało się jednak, że sos rybny się skończył, po dymkę trzeba iść na
bazar, a robić już trzeba zacząć, bo boczek sam się nie zje 😉
Tym sposobem na szybko powstał przepis, który okazał się strzałem w dziesiątkę.
Ogórki bardzo dobre. Pasowały do wszystkiego. Do koreańskiej wódeczki od Roberta i Magdy i do kolorowej Luli, która ze wszystkimi strzelała sobie
słitfocie.
Ogórki, które zostały po imprezie, z dnia na dzień coraz lepsze…

 

Ogórki na ostro

Ogórki na ostro

Ogórki na ostro

Składniki:

  •   800 g ogórków pokrojonych na ćwiartki
  •     1 łyżka soli
  •     1 biała cebula pokrojona na plasterki i ćwiartki
  •     6 ząbków czosnku pokrojonych na plasterki
  •     3 łyżki ostrej koreańskiej papryki
  •     3 cm imbiru obrane i posiekane
  •     4 łyżki sosu sojowego jasnego
  •     1 łyżka octu ryżowego (ananasowego)
  •     2 łyżki oleju
  •     szczypta soli

Sposób przygotowania:

  1.     Ogórki po pokrojeniu na 20 minut zasypujemy solą.
  2.     Później płuczemy.
  3.     Cebulę dodajemy do ogórków i mieszamy. Podobnie robimy z czosnkiem.
  4.     Imbir, paprykę, sos sojowy, ocet ryżowy (my użyliśmy ananasowego, następny powód dlaczego nie powstały ogórki kim chi 🙂 i olej – mieszamy dokładnie.
  5.     Zalewamy tym ogórki i dodajemy szczyptę soli (jeśli wypłukaliśmy niezbyt dokładnie to sól sobie darujmy)
  6.     Mieszamy dokładnie i zostawiamy w pojemniku na kilka godzin, mieszając co jakiś czas.

Później możemy już serwować, ale im dłużej stoją tym lepsze.

Smacznego!!!

Wasza słodkokwasna.pl

 

I znowu pod boczek…

ale się nie trzymamy, tylko coś wypijamy 😉

Taki wierszyk wyszedł, jak przedszkolakowi wierszoklecie, ale przecież nie o wiersze tu chodzi tylko, żeby podjeść smacznie i… smacznie (bo zdrowo do dzisiejszego dania jakoś nie pasuje, choć parę warzyw w nim występuje – znowu rym:)

Roladki z boczku po wietnamsku

Roladki z boczku po wietnamsku

Roladki z boczku po wietnamsku

Składniki:

  • Boczek ok. 1,5 kg z tłuszczykiem, dosyć gruby
  • 15 dużych pieczarek
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka zielona
  • miód
  • czosnek
  • 2 pęczki dymki
  • raumui (kolendra wietnamska)
  • Thit Than & Xuong Ong (wietnamska vegeta)
  • cytryna
  • olej

Sposób przygotowania:

  1. Boczek umyć, oskrobać tłustą część z pozostałości skóry, wyciąć ewentualne kostki.
  2. Pokroić na cieniutkie plasterki.
  3. Obrać 3 ząbki czosnku, zgnieść.
  4. Łodyżki raumui (czyli kolendry)  3 sztuki, drobno posiekać. Dodać  czosnek do raumui i dalej drobno siekać.
  5. Dodać do mięsa.
  6. Następnie dodać Thit Than & Xuong Ong (wietnamska vegeta), sok z połowy cytryny, łyżkę miodu. Wymieszać.
  7. Dodać łyżkę oleju. Wymieszać. Odstawić.
  8. Nastawić wodę w garnku. Do gotującej wody dodać pół łyżki oleju.
  9. Dymkę umyć. Obgotować dół i górę,  następnie wrzucić do zimnej wody.
  10. Odciąć szczypior. Jeżeli szczypior jest gruby, pociąć na chudsze paski.
  11. Z papryki wyciąć gniazda nasienne. Pokroić na półcentymetrowe paski.
  12. Pieczarki umyć. Pokroić na półcentymetrowe paski.
  13. W pasek boczku zawinąć pasek papryki zielonej i czerwonej oraz pasek pieczarki.
  14. Owinąć szczypiorem i zawiązać na supeł.
  15. Ułożyć na blasze.
  16. Piekarnik rozgrzać do 250 C. Piec ok. 30 min. – aż roladki będą ładnie przypieczone.
  17. Podawać z sosem.
  18. Sos: Posiekać resztę szczypioru. Dodać 3 łyżki sosu sojowego, musztardę, sok z ćwiartki cytryny i łyżkę oleju. Wymieszać.

A tutaj taki mały bonus „jak zwijać i wiązać”

Jak zwijać i wiązać

Jak zwijać i wiązać

I jeszcze jeden bonus:

Galeria zdjęć z przygotowań i konsumpcji.

Pamiętajcie, że boczek trzeba czymś przepić… np. zieloną herbatą.

Smacznego!

Wasza skodkokwasna.pl

Dzisiaj kot…

ale nie kulinarnie, tylko azjatycko i noworocznie, a że jesteśmy leniwi to się posłużymy nie swoim tekstem 😉

Wietnamski Nowy Rok 2011

Wietnamski Nowy Rok 2011

Tết Tân Mão 2011: Rok Kota

Wietnamski Nowy Rok

4 lutego, piątek, od 20:00

ALE SAJGON!, ul. Wileńska 21
SATURATOR, ul. 11-go Listopada 22

Bilety: 20 zł

Nowy Rok w Warszawie w lutym? Tylko na Pradze 4 lutego! W dodatku, jeśli tego dnia przebiegnie wam drogę nawet i czarny kot – traktujcie to jako dobry, noworoczny omen, bo już od 3 lutego oficjalnym znakiem zodiaku Nowego Roku będzie właśnie Kot.

Jak co roku, na Pradze będzie można oficjalnie świętować nadejście azjatyckiego Nowego Roku, liczonego według kalendarza lunarnego, i zmianę znaku zodiaku – tym razem jednak, obok Saturatora, który przez kilka ostatnich lat gościł tę noworoczną imprezę – będzie także nowo otwarty klub Ale Sajgon na ulicy Wileńskiej.

Noworoczną imprezę rozgrzeją zespoły Yoga Terror, PopKultura oraz – tego na początek Roku Kota zabraknąć by nie mogło – Furia Futrzaków . To oczywiście nie wszystko – DJ Magura serwuje w klubach Orient Disco – Przed Upadkiem Sajgonu, a przed oboma klubami będzie można obejrzeć pokaz latających lampionów, bez którego żaden azjatycki Nowy Rok się obejść nie może.

Tradycyjnie na imprezie w obu klubach będzie można też spróbować „zakazanych” wietnamskich potraw. Kto miał okazję świętować z nami poprzednie edycje Tet – wie, że larwy jedwabników czy omlet z mózgiem to tylko przystawki i początek kulinarnych doznań ekstremalnych.
Dla tych, którzy jednak woleliby pozostać przy daniach bardziej tradycyjnych, przygotujemy także łagodniejszą wersję menu.

Ponadto jako wizualizacje – wietnamska wersja serialu „Brzydula”. Nie zabraknie też noworocznych konkursów, dzięki którym będzie można przetestować swoją odwagę kulinarną i możliwości wokalne.

A co przyniesie wam Nowy Rok – przepowiedzą wam za dobry napiwek barmani w klubie Ale Sajgon. Od nich będziecie też mogli się dowiedzieć, jaki jest wasz znak zodiaku według kalendarza lunarnego (jeśli jeszcze tego nie wiecie albo nie zdążycie sprawdzić przed imprezą).

Szczęśliwego Kolejnego Nowego Roku!

Bilety: 20 zł. Bilet upoważnia do wejścia do obu klubów.

Kontakt: 609-86-89-89, 788410757

Organizatorzy: Ale Sajgon, Saturator, Fundacja Sztuki Arteria.

Więcej informacji: www.arteria.art.pl

Milutki króliczek, curry, po wietnamsku ;)

Ostatnio znowu spotkaliśmy się na małe kulinarne co nieco. Slodkokwaśna przygotowała dwa dania wietnamskie z książki kucharskiej (które okazały się mało wietnamskie, ale azjatycki charakter utrzymały) plus dwa dania polskie.

Polaczone ekipy

Połączone ekipy

A ekipa Nam Saj Gon ( w osobie Nama kucharza i Uta tym razem jako kibica) i silnej ekipy Ale Sajgon (tez jako kibiców)

Ale Sajgon

Ale Sajgon

przygotowała pysznego królika curry po wietnamsku. Jako, że na podorędziu mieliśmy wykwalifikowaną pomoc lekarską (w postaci Dariusza) nic nam straszne nie było.

Tak więc:

Królik curry po wietnamsku

Królik curry po wietnamsku

 

Czas przygotowania: 20 min
Czas gotowania: 25 min

Składniki:

  • królik
  • 3 ziemniaki
  • 1 papryka zielona
  • 1 papryka czerwona
  • 1 cebula
  • 1 pęczek trawy cytrynowej
  • 1 czosnek
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 0,5 g masła
  • 1 mała paczka przyprawy 5 smaków
  • tajska bazylia
  • pieczywo

Składniki (po wietnamsku):

  • 1 tho
  • 3cu nho khoai tay
  • 1 qua nho ot xamh
  • 1qua nho ot do
  • 1 cu hanh tay
  • 1cu xa tuoi
  • 1cu toi
  • 1loong cot dua
  • 0,5 gr bo
  • 1goi nho bot ngu vi
  • 1goi rau hung cho
  • banh my

1. Wypłukać, osuszyć i pokroić mięso królika na 3-5 cm kawałki (z kośćmi lub bez).
2. Zmieszać cukier, pieprz, sól, drobno posiekany czosnek, część zmiażdżonej i posiekanej trawy cytrynowej i część pasty curry czerwonej, przyprawę 5 smaków. Marynatą natrzeć mięso i odstawić na 15 min w temperaturze pokojowej.
3. Ziemniaki pokroić w 2 cm kostkę i wrzucić na głęboki olej, aż do zbrązowienia – mogą być nawet lekko surowe w środku.
4. W tym samym oleju lekko podsmażyć mięso – wyjąć i odsączyć z tłuszczu.
5. Na oleju słonecznikowym (może być ten sam, w którym smażone było mięso) lekko przesmażyć pastę curry, czosnek.
6. Dodać mięso – smażyć 5 min na małym ogniu.
7. Dodać wody z przyprawą 5 smaków – ilość w zależności od żądanej konsystencji.
8. Po 10 min dodać ziemniaki, paprykę (zieloną i czerwoną) krojoną w paski, grubo krojoną cebulę, siekaną trawę cytrynową – dusić aż do momentu, w którym ziemniaki zmiękną.
9. Doprawiamy rau hung cho (tajska bazylia), mlekiem kokosowym.
10 Podawać na gorąco z pieczywem, makaronem ryżowym bądź ryżem.

11. Królika można tez spożywać z polskim tradycyjnym alkoholem  😉

Smacznego

Wasza slodkokwasna.pl

Festiwal Filmowy Pięć Smaków update

Mały update do poprzedniego wpisu. Słodkokwaśna była, zobaczyła i później zjadła i wypiła 😉

Tłumy ludzi na otwarciu, później bardziej kameralnie w Ale Sajgon, który to jest klubem festiwalowym.

4 Festiwal Filmowy 5 Smaków  Klub Festiwalowy Ale Sajgon

W Ale Sajgon cieżko się pracuje.

i pamiętajcie: Czarny i Biały to ten sam kolor.

PS Oczywiście galeria w galerii 😉  KLIK

Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Od 26 października do 1 listopada w Kinie Muranów i KINO.LAB w Warszawie odbędzie się 4. edycja Festiwalu Filmowego Pięć Smaków – coroczny i jedyny w Polsce przegląd kinematografii Azji Wschodniej. W listopadzie replika festiwalu zawita także w Krakowie (kino Pod Baranami), Poznaniu (kino Muza) i Katowicach (kino Światowid).
W tym roku osią programu będzie kino Singapuru a najważniejszą sekcją – przegląd współczesnego kina koreańskiego, Taste of Korea, przygotowany we współpracy 
z Centrum Kultury Ambasady Republiki Korei. Program uzupełnią prawdziwe filmowe perełki z innych krajów Azji Wschodniej – Chin, Filipin, Malezji, Wietamu, Kambodży oraz Noc Azjatyckiego Horroru (31 października).

W sekcji filmowej poświęconej Singapurowi zaprezentowana zostanie retrospektywa filmów najbardziej rozpoznawalnego na świecie przedstawiciela tej kinematografii, niemal zupełnie nieznanego w Polsce, Erica Khoo (m.in. My Magic, 2008, Be with me, 2005).

My Magic

My Magic

W drugiej obok Singapuru sekcji festiwalu kina koreańskiego, Taste of Korea, pokazany zostanie Dream w reżyserii Kim Ki-duka, najnowsze dzieło doskonale znanego polskim widzom koreańskiego reżysera, autora takich głośnych tytułów, jak: Wiosna, lato, jesień, zima.. i wiosna (2003) czy Pusty dom (2004). Poza tym przedstawione zostaną filmy czterech innych najważniejszych koreańskich reżyserów, które nigdy nie trafiły do dystrybucji 
w polskich kinach: Park Chan-wooka (I’m Cyborg, but That’s OK), Im Kwon-taeka (Beyond the years), Lee Chang-donga (Oasis) i  Bonga Joon-ho (Barking dogs never bite).

I'm Cyborg, but That's OK

I'm Cyborg, but That's OK

Podczas festiwalu zaprezentowane zostaną również m.in. filmy Anochy Suwichakornpong, w tym laureat Grand Prix konkursu głównego 10. MFF Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu oraz Tiger Award na MFF w Rotterdamie – Zwyczajna Historia (Mundane History / Jao Nok Krajok).
Z okazji święta Halloween, 31 października odbędzie się Noc Azjatyckiego Horroru, czyli pokaz filmów w reżyserii Banjong Pisanthanakun i Parkpoom Wongpoom z Tajlandii –

Shutter

Shutter

Alone

Alone

Shutter-widmo, oraz Alone, mrożących krew w żyłach nawet najwodważniejszym kinomanom.

A że od tysiąca słów pisanych, jest lepszy krotki film na Youtube, to na koniec obejrzyjcie naszych Alesajgonowych przyjaciół (tylko uważajcie na przekaz podprogowy)

Wasza slodkokwasna.pl

Ale Sajgon był…

Ale Sajgon byl w piatek 😉

Relacja tylko i wyłacznie foty, ale chyba nic nie trzeba pisać. Naprawdę warto zajrzeć do GALERII

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...