Curry z cukinią, porem i stekiem z rostbefu

Dzisiaj danie wege, ale z mięsem – taka wersja 2 w 1 😉 Wszyscy, którzy mięsa nie jedzą, mogą pominąć smażenie i dodanie steka. I gwarantujemy, że będzie równie pysznie. Zaś ci co mięso jedzą steka, niech go dodadzą. Tylko nie wysmażcie go na podeszwę, bo szkoda dobrej sezonowanej wołowiny. Danie bardzo fajne jeśli spodziewacie się gości w Święta, bo pracy dużo przy nim nie ma i można połączyć mięsożerców i bezmięsnych przy jednym stole. No i zapoznać niektórych z azjatycką kuchnią w mało ekstremalnym wydaniu. Przy okazji przypominamy, że cały czas można kupić vouchery na nasze kursy i rezerwować miejsca na warsztaty.

Curry czerwone z warzywami i stekiem z antrykotu

Curry czerwone z warzywami i stekiem z antrykotu

Składniki:

  • 1 cukinia pokrojona w kostkę
  • 1 por – biała część pokrojona w półplasterki
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 2-3 łyżki pasty curry czerwonej
  • 1 puszka 400 ml mleka kokosowego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • pieprz
  • szczypta „wietnamskiej wegety”
  • 2 łyżki oleju
  • 1 stek wysmażony na surowo albo średnio pokrojony w kostkę

Sposób przygotowania:

  1. Na woku rozgrzać olej, dodać czosnek i po chwili pastę curry.
  2. Jak zacznie pachnieć, wrzucić cukinie.
  3. Smażyć mieszając 2-3 minuty.
  4. Dodać pora. Smażyć mieszając minutę.
  5. Wlać mleko kokosowe, dodać  sos rybny, cukier i „wietnamską wegetę”.
  6. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować, aż warzywa będą miękkie.
  7. Steka oprószyć pieprzem i smażyć po 1-2,5 minuty na stronę w zależności od grubości i zamierzonego stopnia wysmażenia.
  8. Zostawić na 4 minuty. Kroimy w kostkę.
  9. Jak warzywa będą gotowe, dodać mięso i gotować 1 minutę.
  10. Podawać z bagietką albo z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Ostatnimi czasy przyrządzamy sporo wołowiny. Bo mięso wołowe jest dobre i zdrowe. Chociaż wieprzowe też jest dobre 😉 szczególnie boczek. No ale miało być o wołowinie. Wiadomo, stejki trzeba jeść, a nie kanapeczki. Chyba, że ktoś je kanapeczki ze stejkami. Tak jak my 😉 Oprócz stejków i mięs pieczonych w użyciu często jest wok albo patelnia. I tu przy wołowinie ważna rzecz. Trzeba smażyć na bardzo wysokiej temperaturze i bardzo krótko. Bo jak przesadzicie z czasem, to niestety wyjdzie podeszwa, a nie dobre soczyste mięso. Jeśli ma być razem z warzywami, to trzeba warzywa przesmażyć wcześniej. Później na rozgrzanym woku mięso smażyć przez chwilę i po dodaniu warzyw jeszcze chwilę razem. Ten sposób praktykowaliśmy z wietnamskim warzywem. I jeśli tylko dobierzecie odpowiedni czas (najlepiej metodą prób i błędów, bo wszystko zależy od grubości woka, mocy gazu w waszych palnikach i kilku innych czynników), to zawsze będzie Wam wychodziła pyszna smażona wołowina. Dzisiaj jeden z przepisów „na szybko”. A inne już czekają w kolejce 😉

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Składniki:

  • 400 g wołowiny z udźca, pokrojonej w małe kawałki
  • 100 g fasolki żółtej, pokrojonej mniejsze kawałki
  • 100 g brokuła pokrojonego na małe różyczki
  • 5 ząbków czosnku posiekane
  • 3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 30 g wódki
  • 2 łyżki miodu
  • 1 chili posiekana
  • 2,5 łyżki soku z limonki
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek tajskiej bazylii posiekany
  • sól

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowujemy marynatę: 2 ząbki czosnku, sos sojowy, wódka, miód, chili, sok z limonki, pieprz i odrobinę soli.
  2. Mieszamy dokładnie, aż wszystko się rozpuści.
  3. Marynujemy wołowinę przez 4 godziny.
  4. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju i smażymy potrząsając fasolkę i brokuł, około 4-6 minut.
  5. Warzywa odkładamy na talerz.
  6. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy mięso i smażymy przez 30 sekund, mieszając.
  7. Dodajemy warzywa i przez następne 20 sekund smażymy, dokładnie mieszając.
  8. Na koniec dodajemy posiekaną tajską bazylię, mieszamy i smażymy 10 sekund.
  9. Odstawiamy z ognia i podajemy od razu z ryżem i np. ogórkiem.

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Składniki:

  • 1 ogórek wężowy
  • 1 łyżka octu ryżowego (lub więcej)
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz do smaku
  • ewentualnie suszone chili

Sposób przygotowania:

  1. Ogórka obieramy, kroimy wzdłuż na pół i usuwamy gniazda nasienne.
  2. Kroimy na plasterki (półksiężyce).
  3. Mieszamy z oliwą i octem.
  4. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zupa Tom Yum

Wciągu paru dni zrobiło się cholernie zimno. Zimno, buro i nieprzyjemnie. W takim razie trzeba się rozgrzać. Znamy rożne sposoby rozgrzewania się, ale akurat taki, który będzie pasował wszystkim i nikt nie zgłosi nam strony jako naruszającej standardy, to zjedzenie dobrej gorącej zupy. Trochę rożnych zup mamy na blogu i wystarczy wpisać w polu wyszukiwania „zupa” żeby znaleźć niejedną azjatycką zupę. Na czele z pho bo. A dzisiaj prawdziwa klasyka tajskiej kuchni. I to taka, która po pierwszej łyżce przeniesie Was na piaszczyste plaże. Albo przynajmniej spowoduje uczucie ciepła w gardle (za sprawą chili 😉  Zupę robi się bardzo szybko, musicie tylko zgromadzić składniki. Ładne krewetki, paluszki rybne użyte jako makaron, pastę tom yum i kilka innych rzeczy. A jak już wszystko będziecie mieli to można się brać za gotowanie.

Tom yum

Zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum

Składniki:

  • 0,8 litra bulionu drobiowego
  • 8 dużych krewetek (obranych lub nie)
  • 6-8 paluszków krabowych pokrojonych na 4 lub na 6 części
  • 2 cm galangalu pokrojonego w grube plastry
  • 1 trawa cytrynowa, zgnieciona, przekrojona na pół i pokrojona na mniejsze 3 części
  • 1-3 papryczki chili przekrojone na pół (jedna – jest ostro, większa ilość dla chiliheadów)
  • 3-4 liście limonki
  • 6 grzybów shitake suszonych
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 -3 łyżeczki pasty tom yum
  • 1/2 limonki
  • opcjonalnie świeża kolendra do posypania
  • opcjonalnie 100 ml mleka tłustego

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby shitake namaczamy w gorącej wodzie.
  2. Zagotowujemy bulion.
  3. Zmniejszamy gaz i dodajemy trawę cytrynową, galangal, liście kaffiru i chili.
  4. Gotujemy około 10 minut.
  5. Jak grzyby zmiękną, kroimy na cztery części.
  6. Dodajemy do bulionu, razem z pasta tom yum i sosem rybnym.
  7. Gotujemy około 15 minut.
  8. Dodajemy krewetki i paluszki krabowe, sok z limonki i gotujemy 3 minuty.
  9. Opcjonalnie możemy dodać mleko krowie i zagotować (około 2 minuty).
  10. Przed podaniem możemy posypać świeżą kolendrą.
Zupa Tom Yum z mlekiem

Zupa Tom Yum z mlekiem

Zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sałata na upały

Gorąco, duszno, burzowo i gotować się nie chce… A jeść trzeba 😉 Zawsze można na mieście, ale my akurat zamiast konsumować ruszyliśmy kupować. I stało się… Znów do garów! Bo podczas odwiedzin w wietnamskim sklepie zjedliśmy na próbę listek z pęczka, który leżał na pudle. Miał fajny pieprzowy smak i nie miał polskiej nazwy. Poważne wyzwanie. Pan uprzejmy sklepikowy podał nam nazwę wietnamską i powiedział, że na świeżo można spożywać. W domu przejrzeliśmy źródła i okazało się ze można zrobić sałatę: kurczak albo wołowina. Wybraliśmy kurczaka. Dowiedzieliśmy się też, że w różnych publikacjach nasze ziółko jest albo wietnamską kolendrą, albo wietnamską bazylią, albo wietnamską miętą 😉 My wolelibyśmy zostać przy rau ram, żeby nie wprowadzać zamieszania. Danie robi się szybko i ma orzeźwiający smak. Jak znalazł na upały.  Może też robić za przystawkę (jak było w naszym przypadku). Goście sobie chwalili, my też – więc… dzielimy się z Wami przepisem.

Sałatka z kurczakiem i rau ram

Sałata z kurczakiem i rau ram

Sałata z kurczakiem i rau ram

Skladniki:

  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 łyżka wina ryżowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 czerwona cebula pokrojona bardzo cienko w półplasterki lub piórka
  • 2 łyżki sosu sriracha (z kogutkiem)
  • 2 łyżka cukru
  • pół łyżeczki czarnego pieprzu świeżo mielonego
  • 2 łyżeczki sosu hoisin
  • 5 łyżek sosu rybnego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 posiekany ząbek czosnku
  • pęczek rau ram listki, lekko posiekane

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać dokładnie 1 łyżkę sriracha, wino, sól, cukier i pieprz.
  2. Dodać czerwoną cebulę. Zostawić na 45 minut.
  3. Pierś pociąć na kilka mniejszych kawałków i gotować na parze około 20-35 minut.
  4. Przygotować sos: wymieszać dokładnie hoisin, sos rybny, czosnek, 1 łyżkę sriracha, olej sezamowy i odrobinę cukru.
  5. Kurczaka pokroić na małe kawałki wymieszać z listkami rau ram.
  6. Cebulę wyjąć z zalewy i przepłukać zimną wodą, odsączyć.
  7. Wymieszać z kurczakiem i ziołami.
  8. Polać sosem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

a właściwie całe stadko małych serduszek, w dodatku uduszonych  😉 Podobno przez żołądek do serca, a u nas zupełnie odwrotnie.
Taka wariacja na temat kuchni azjatyckiej i podrobów, które ostatnimi czasy wracają do łask. I bardzo słusznie, bo podroby smaczne i zdrowe są. Umiejętnie przyrządzone, co nam się często udaje ;), mogą spokojnie konkurować z bardziej szlachetnymi częściami mięsa. Azjatycką przygodę z podrobami proponujemy zacząć od mniejszych gabarytów. Takim startem może być nasz gulasz z kurzych serduszek.
Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę
Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

Składniki:

  • 300 g serduszek
  • 7 drobno posiekanych ząbków czosnku
  • 3 łyżki suszonej cebuli
  • kawałek kory cynamonowej
  • czarny kardamon
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • grubo mielona papryka koreańska
  • sól
  • olej

 Sposób przygotowania:

  1. Na oleju podsmażyć 5 posiekanych ząbków czosnku.
  2. Gdy zacznie pachnieć, dodać serduszka, oprószyć pieprzem i smażyć pod przykryciem przez 5 minut.
  3. Następnie odkryć i odparować wodę.
  4. Przełożyć do rondelka, dodać kawałek kory, czarny kardamon, 2 łyżki cukru, 2 łyżki sosu rybnego.
  5. Zalać wodą i gotować 30 minut.
  6. Odłowić korę i kardamon.
  7. Dodać suszoną cebulę, 2 pozostałe posiekane ząbki czosnku, łyżkę papryki mielonej i odrobinę soli.
  8. Gotować jeszcze 20 minut.
Podawać z pieczywem lub ryżem.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Szparagi, szparagi

Wszyscy te szparagi robią. To grillowane, to gotowane, to z tym, to z tamtym, to białe, to czarne, znaczy zielone. My lubimy bardziej zielone, jakoś tak więcej smaku mają.
No i są ładniejsze i zielone, a zielony kolor fajny jest. Niestety wegetarianie chyba z dzisiejszego przepisu nie skorzystają. Chyba, że dobiorą się w pary z mięsożercami i jedni będą jeść szparagi i marchewkę, a drudzy wyjadać wołowinę. Przepis od Luke Nguyena z naszymi modyfikacjami 😉

 

Szparagi grillowane w wołowinie

Szparagi  grilowane w wolowinie

Szparagi grilowane w wolowinie

Składniki:

  • 450 g wołowiny pokrojonej w plasterki
  • 10 zielonych szparagów
  • 2 marchewki pokrojone w słupki (tyle co szparagów)
  • 10 dymek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1, 5 łyżeczki pieprzu świeżo mielonego
  • musztarda dijon
  • olej arachidowy
  • sos z jasnego sosu sojowego i chili

Sposób przyrządzenia:

  1. Pokroić wołowinę w plasterki 5 na 10 cm.
  2. Wymieszać sos sojowy, sos rybny, czosnek posiekany, pieprz, sól i olej sezamowy.
  3. Marynować wołowinę około godziny w sosie.
  4. W szparagach odłamać zdrewniałe końcówki, zblanszować w gotującej się wodzie przez 2 minuty. Włożyć do zimnej wody.
  5. Wołowinę posmarować musztardą dijon z jednej strony.
  6. Rozłożyć każdy kawałek mięsa stroną z musztardą do góry. Położyć szparaga, marchewkę i kawałek dymki. Zrolować.
  7. Grill rozgrzać (niezbyt mocno).
  8. Posmarować każdy zawijas olejem, i układać na grillu.
  9. Grilować 2-4 minuty z każdej strony.
  10. Serwować z sosem sojowym z chili.

 

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Bun cha nem

czyli nasze ulubione danie kuchni wietnamskiej. Długo robiliśmy testy, żeby dojść do takiego smaku, który by nam odpowiadał. I w końcu się udało, a przepis można znaleźć wśród innych pyszności w naszej książeczce (Oczywiście polecamy zakup 😉

Dużo ziół, pyszna wieprzowina, makaron i jeszcze dodatkowo nem. Naprawdę można się najeść 😉

Bun cha nem

Bun Cha Nem

Bun Cha Nem

Składniki:

  • 3 łyżki marynowanej marchewki i kalarepy
  • 2 źdźbła trawy cytrynowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka wietnamskiej vegety
  • 3 łyżki wody
  • 500 g boczku wieprzowego
  • sałata lodowa
  • pachnotka fioletowa
  • kolendra wietnamska (ewentualnie polska)
  • mięta wietnamska (ewentualnie polska)

Bulion:

  • 4 szklanki wody
  • 8 łyżek sosu rybnego
  • 4 łyżki octu ryżowego
  • 5 łyżek cukru
  • 4 łyżeczki soli
  • sok z limonki
  • makaron bun
  • sajgonki z wieprzowiny (nem)

Sposób przygotowania:

  1. Przygotować marynatę do boczku.
  2. Trawę cytrynową i czosnek drobno posiekać i utrzeć w moździerzu na masę.
  3. Na patelni rozgrzać olej i dodać cukier.
  4. Chwilę smażyć, a następnie dodać masę z trawy cytrynowej i czosnku.
  5. Doprawić solą, sosem ostrygowym i vegetą.
  6. Smażyć, aż cukier się rozpuści.
  7. Dodać wodę, wymieszać. Ostudzić.
  8. Boczek pokroić w prostokątne, niezbyt duże kawałki.
  9. Wymieszać z marynatą i odstawić na 2 godziny.
  10. Następnie boczek zgrillowac na grillu (ta opcje polecamy najbardziej), ewentualnie na patelni grillowej, w ostateczności usmażyć.
  11. Sałatę i zioła umyć i grubo posiekać. Wymieszać.
  12. Przygotować „zupę” do boczku.
  13. Wymieszać wodę, sos rybny, ocet, cukier i sól.
  14. Zagotować i podgrzewać, aż cukier się rozpuści.
  15. Do tak przygotowanej „zupy” dodać marchew i kalarepę oraz odrobinę soku z limonki.
  16. Sajgonki pociąć nożyczkami na małe kawałki.
  17. Boczek w miseczce zalać przygotowaną „zupą”.
  18. Na talerzu ułożyć porcję makaronu bun, sałatę z ziołami, ćwiartkę limonki lub cytryny, marynowany czosnek, posiekane świeże chili i sajgonki.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Karczoch pyszny jest

pod każdą postacią. Czy pieczony, czy duszony, czy tak jak dzisiaj – pływający w zupie. A zupa super specjalna, bo żeberkowa 😉 Jakoś nie do końca przekonani byliśmy do tej zupy, ale okazało się, że połowie smakowała bardzo. A druga połowa stwierdziła, że może być. Czysta zupa z aromatem żeberkowo-karczochowym, pożywnym ryżem i azjatyckim posmakiem. Jedyny problem to wyjadanie karczochów. Czasem trzeba się wspomagać gołymi palcami, bo pałeczki nie do końca wystarczają. Biorąc pod uwagę pogodę za oknem i jesienny nastrój, zupa pasuje jak ulał i na pewno poprawi Wam humor.

 Zupa żeberkowo-karczochowa

Zupa żeberkowo-karczochowa

Zupa żeberkowo-karczochowa

Składniki:

  • 450 g żeberek wieprzowych pokrojonych na małe kawałki
  • 550 g karczochów (4 sztuki)
  • sok z 1 limonki
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 2,5 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo zmielonego

Sposób przygotowania:

  1. Karczochy obcinamy z góry i dołu, obieramy z twardych listków, kroimy na ćwiartki, wyjmujemy znajdujące się w środku igiełki i wrzucamy do wody wymieszanej z sokiem z limonki.
  2. Do garnka wrzucamy żeberka, karczochy, przyprawy i zalewamy około 2 1/2 litra wody.
  3. Zagotowujemy, zdejmujemy szumowiny, zmniejszamy gaz i gotujemy około 60 minut lub do miękkości mięsa i karczochów.
  4. Podajemy z ryżem jaśminowym.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Ozory na Urbanie

W zeszłą sobotę karmiliśmy wspólnie z Pho14 na Urban Market. Tłumy, które przewinęły się w trakcie trwania imprezy, przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Niektórzy karmiący w błyskawicznym tempie zmienili serwowane pyszności na szeleszczące banknoty (pozdrawiamy Monikę z Gotuje, bo lubi 😉 , a inni – tak jak my – wytrwali do końca. Napływających gromadnie głodnych trzeba było nieustająco karmić 😉
W naszym menu znalazły się małe wietnamskie pączki, łasy na komplementy wietnamski salceson, wykwintna wołowina w winie, tradycyjne nem ran i… nasz prywatny nr 1 – zniewalające ozory wołowe w winie i wodzie kokosowej. Do ozorów (bo ozorkami nazwać jęzory po 1,5 kg wagi, chyba jednak nie wypada) udało się przekonać nawet osoby, które zarzekały się, że tego rodzaju rzeczy do ust nie biorą 😉 Z obserwacji wynika, że konsumenci chwali sobie ten dań, dziwiąc się, że to to można tak przyrządzić 🙂
Znaleźli się też tacy, którzy deklarowali chęć samodzielnego spreparowania na obraz i podobieństwo i tym w dzisiejszym wpisie wychodzimy naprzeciw.
Teraz zostaje tylko kupić ozór i do roboty 😉
Ozory w winie i wodzie kokosowej
Ozory w winie i wodzie kokosowej
Składniki:
  • 1 ozór wołowy (1,5 kg)
  • 500 ml wina (pinot)
  • 7 ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 4 łyżki oleju
  • 12 szalotek
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 6 łyżek dobrego przecieru pomidorowego
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka wietnamskiej „vegety”
  • 7 marchewek
  • woda z czterech kokosów brązowych lub dwóch młodych
Sposób przygotowania:
  1. Ozór porządnie umyć. Włożyć do garnka i zalać wodą tak, aby go przykryła.
  2. Zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować 1,5 godziny (1 godzina na kilogram) zdejmując szumowiny.
  3. Ostudzić, zdjąć skórę ostrym nożem.
  4. Sprawdzić czy nie ma małych kości z tyłu.
  5. W razie potrzeby wyciąć.
  6. Pokroić w małe 1,5-2,5 cm kawałki.
  7. Czosnek posiekać, dodać wino, sól i pieprz.
  8. Mięso zamarynować na 2 godziny.
  9. Odsączyć, marynatę zostawić.
  10. Szalotki obrać i przekroić na ćwiartki.
  11. W garnuszku rozgrzać olej.
  12. Wrzucić kawałki mięsa i smażyć przez około 3 minut, mieszając.
  13. Dodać szalotki, sos sojowy i rybny, pomidory i cukier.
  14. Chwilę mieszać, dodać marchewki i resztę marynaty.
  15. Dodać wodę kokosową i vegetę.
  16. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia.
  17. Zmniejszyć ogień i gotować około 1,5 godziny.

Podawać z bagietką lub ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sałatka z warzywem

Nareszcie wiosna przegoniła zimę!!! A za chwilę już lato 🙂 Dlatego u nas dziś wesoło, zielono i smacznie. Danie, o którym mowa, może być zaskakującym odkryciem w zaczynającym się sezonie grillowym albo główną atrakcją podczas kolacji na świeżym powietrzu. Mamy tu pyszne mięso i nasze ulubione (a także polskich akwarystów 😉 ) „warzywo” wietnamskie. Są też orzeszki, sezam i bardzo konkretny smak. Gwarantujemy niesamowite wiosenno – letnie doznania kulinarne. Aż ślinka cieknie 🙂

Sałatka z wołowiną i „warzywem”

Salatka z wołowiną i warzywem

Sałatka z wołowiną i warzywem

Składniki:

  • 2 pęczki warzywa
  • 2 cebule pokrojone cieniutko
  • 4 łyżki oleju
  • 4 ząbki czosnku
  • 700 g pokrojonej na cienkie paseczki wołowiny
  • 2 łyżki posiekanych orzechów arachidowych
  • 1 łyżka sezamu
  • 1 łyżeczka soli
  • 150 ml octu ryżowego
  • 2 posiekane ząbki czosnku
  • 100 g cukru pudru
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • sos nouc cham

 

Sposób przygotowania:

  1. Przygotować sos. Wymieszać  ocet  ryżowy, posiekane ząbki czosnku, cukier puder i olej  arachidowy. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
  2. Zagotować wodę w garnku i przez 1 minutę blanszować warzywo.
  3. Następnie włożyć je do zimnej wody i osuszyć.
  4. Przełożyć do miski, dodać cebulę i polać sosem.
  5. Przez następne 15 minut mieszać warzywo co jakiś czas.
  6. Warzywo otrząsnąć i przełożyć do dużej miski.
  7. Rozgrzać wok, dodać olej i smażyć czosnek, aż zacznie wydzielać zapach.
  8. Dodać wołowinę i łyżeczkę czarnego pieprzu.
  9. Smażyć mieszając ok. 2 minuty.
  10. Dodać wołowinę do miski z warzywem i polać sosem nouc cham.
  11. Posypać orzechami wymieszanymi z sezamem.

Rosół, rosołek, rosołuś

Tak pieszczotliwie o zupce, która każdego chorego stawia na nogi. Danie polecane przez nasze babcie i nasze mamy. Polska klasyka chorobowa. Oczko, które do nas mruga i napełnia nas ciepłem. Można by tak długo, ale już chyba każdy wie o co chodzi 😉 A że zamiast wiosny mamy zimę w pełni, to przepis na pewno się przyda. Z racji, że to blog z kuchnia azjatycką, można założyć, że nie będzie to typowy, 100% polski smak. Nasz rosół na kurczaku i kawałku gęsi niektórym przypomni smak zupy pho, a tym bardziej leniwym (jako że jest bardzo prosty) może nawet ją zastąpi 😉 Tak więc: do sklepu po ptaki (a jeszcze lepiej na bazar) i gotujemy. Żeby był jeszcze fajniejszy mix, rosół będzie z lanymi kluskami.

Rosołek orientalny

Rosół po azjatycku

Rosół po azjatycku

Składniki:

  • 2 małe gęsie skrzydła
  • 1 gęsia szyja
  • 3 pałki kurczaka
  • 1 por
  • 1/2 selera
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 cebula, pokrojona na ćwiartki
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 cm imbiru pocięte na kawałki
  • kawałek kory cynamonowej
  • 1 czarny kardamon zmiażdżony
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
  • 60 ml sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka soli
  • 2 jajka
  • 4 – 5 łyżek mąki
  • szczypta soli i pieprzu

Sposób przygotowania:

  1. Na mocno rozgrzanej, suchej patelni przypiec czosnek, imbir i cebulę.
  2. Do garnka włożyć skrzydła, szyję, pałki, pora, selera, marchewkę, pietruszkę.
  3. Zalać wodą.
  4. Wrzucić przypieczone warzywa.
  5. Na tej samej patelni przypiec cynamon, kardamon, anyż i pieprz syczuański.
  6. Wrzucić do  garnka, dodać sos rybny, cukier i sól i zagotować.
  7. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem około 1,5 godziny.
  8. Odcedzić.
  9. Z pałek kurczaka zdjąć mięso i pokroić na mniejsze kawałki.

Lane kluski

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wbić jajka i roztrzepać mikserem.
  2. Doprawić solą i pieprzem.
  3. Cały czas miksując dodawać mąkę.
  4. Ciasto powinno być gładkie, lejące, ale dość gęste.
  5. W garnku zagotować wodę, gdy zacznie wrzeć posolić.
  6. Ciasto wlewać do wody dość cienkim strumieniem, przemieszczając naczynie nieco nad powierzchnią wody.
  7. Po wylaniu całego ciasta, odczekać chwilę, aż wszystkie kluski wypłyną na powierzchnię.
  8. Zmieszać i krótko zagotować.
  9. Gotowe kluski wyłożyć na durszlak i przelać zimną wodą.
  10. Kluski można również gotować bezpośrednio na rosole.
  11. Nałożyć do miseczek, dodać kawałki kurczaka i zalać rosołem.
  12. Przybrać natką pietruszki

Smacznego i zdrowego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Polska klasyka po wietnamsku

Dzisiaj z grubej rury. A raczej grubej foremki. Coś, co można kupić w wietnamskich sklepikach, ale można też przyrządzić w domu. Przysmak dla koneserów i doskonała przekąska do mocnych trunków. Ostatnio zajadaliśmy się nim podczas sylwestrowej zabawy z okazji Roku Węża, a wcześniej dzięki koledze Marcinowi, któremu pomogliśmy załatwić świńskie uszka, w zamian za co dostaliśmy naprawdę spory kawałek i sprawdzony przepis.
Przed Wami, nie przez wszystkich doceniany, chrupiący i pachnący sosem rybnym
tadammm…

Wietnamski salceson 😉

Wietnamski salceson

Wietnamski salceson

Składniki:

  • świńskie uszy sztuk 2
  • 2 wieprzowe ozorki
  • pół świńskiej głowy (ryjek i policzek)
  • kawałek kory cynamonowej, gwiazdka anyżu, kilka plastrów imbiru
  • 2.5 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 2 średnie szalotki drobno posiekane
  • 2 łyżeczki grubo tłuczonego pieprzu
  • łyżeczka przyprawy pięć smaków
  • dwie łyżki wódki
  • 1 szklanka czarnych azjatyckich grzybów namoczonych przez pół godziny i odcedzonych
  • olej
  • dwa cylindryczne pojemniki i dwie zwykłe plastikowe torebki śniadaniowe

Sposób przygotowania:

  1. Wszystkie części świni natrzeć porządnie solą i opłukać.
  2. Do garnka włożyć sól, imbir, cynamon i anyż.
  3. Zalać wodą i  zagotować.
  4. Włożyć ozorki i gotować przez 45 minut, potem dołożyć głowę i uszy i gotować jeszcze 45 min, aż uszy będą średnio miękkie, ale nie rozgotowane.
  5. Wyciągnąć z garnka i włożyć do naczynia z zimną wodą i poczekać aż mięso ostygnie.
  6. Z głowy wyjąć kości i usunąć szczecinę, jeśli jakaś pozostała.
  7. Ozorek obrać z białej skóry.
  8. Uszy pokroić w paski grubości 2 mm, a głowiznę i ozorek na trochę grubsze.
  9. W dużym woku, rozgrzać olej i wrzucić szalotki i czosnek.
  10. Smażyć, aż zacznie mocno pachnieć i wtedy dodać mięso, pokrojone w cienkie paski grzyby i pozostałe przyprawy (sos rybny, pieprz, cukier i rozprowadzoną w wódce przyprawę pięć smaków).
  11. Smażyć dalej przez około dziesięć minut, aż cała mikstura zacznie robić się lepka.
  12. Przygotować pojemnik – powinno to być coś o cylindrycznym kształcie, np. butelka PET
  13. W pojemniku ułożyć plastikowe torebki i nakładać do nich masę upychając ją naprawdę mocno.
  14. Gdy torebki są już pełne zakręcić je i jeszcze bardziej docisnąć, żeby salceson był maksymalnie sprasowany.
  15. Obciążyć czymś i zostawić w chłodnym miejscu, żeby stężał.

Spożywamy pokrojony w grube plastry i ćwiartki, z sosem nuoc cham i limonką. Możemy też jeść na kanapce, lub skropione octem. I pamiętajcie, że giò thủ lubi pływać – zarówno w Polsce jak i w Wietnamie 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Po koreańsku i rysunkowo

Jako cookandwatch.com zaczęliśmy współpracę z artystką Dorotą Podlaską, (prywatnie Dorotką ;), która zgodziła się nas „posilać” swoimi niezwykłymi dziełami kulinarnymi.  Ponieważ łączy nas gorące uczucie… do kuchni azjatyckiej ;), z ogromną przyjemnością pierwszą kulinarną pracę (wraz z rzeczowym opisem;) zamieszczamy na slodkokwasna.pl
Nam się bardzo podoba. A Wam?

Bibimpap rys. Dorota Podlska/cookandwatch.com

Bibimpap rys. Dorota Podlska/cookandwatch.com

Bibimpap po koreańsku znaczy „wymieszany ryż“. To w zasadzie potrawa „resztkowa“.
Podstawa to ryż, koreańska pasta chili Go-ku-jang, kiełki, wołowina, olej sezamowy i
cukier, które nadają jej charakterystyczny słodko-ostry smak. Wszystkie inne składniki
dodajemy według zasobów lodówki, smaku i potrzeby serca. Bibimpap może być
wegetariańskie. Jadłam przepyszne z dużą ilością przeróżnych kiełków. Podajemy pięknie
ułożone w misce, ale tuż przed jedzeniem mieszamy wszystko razem, jajko powinno być
„wgniecione“ w ryż. Jeśli Bibimpap jest za mało ostre, można dodać jeszcze sosu z pasty
Go-ku-jang. W Korei ryż je się łyżką, co oznacza dobre maniery (i jest o wiele łatwiejsze
niż jedzenie ryżu pałeczkami;)

Skladniki:

  • 300 g wołowiny
  • 2 marchewki
  • 2 kalarepy
  • cukinia
  • garść kiełków soi
  • wszelkie inne kiełki (surowe)
  • świeży ogórek pokrojony w zapałki
  • 4 grzybki shiitake (moczone w wodzie ok 2-3 godzin), pokrojone, usmażone
  • garść szpinaku
  • jajko (jedno na każdą osobę)
  • 1 filiżanka (250 gram) suchego ryżu

Marynata do wołowiny:

  • 2/3 łyżki koreańskiej pasty chili Go-chu-jang (w zależności od tego, jak bardzo potrawa ma być ostra)
  • 6 ząbków czosnku, pokrojonego drobno
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki ciemnego oleju sezamowego
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka miodu
  • 1 gruszka, pokrojona drobno
  • 2 cebulki młode, posiekane wraz ze szczypiorkiem
  • czarny pieprz

Sos (opcjonalnie):

  • koreańska pasta chili Go-chu-jang
  • cukier
  • ziarna sezamu, prażone
  • olej sezamowy

Sposób przygotowania

  1. Pokrojoną na cienkie wiórki wołowinę mieszamy z marynatą, odstawiamy na pół godziny do lodówki (najlepiej się mięso kroi, gdy jest zmrożone).
  2. Podsmażamy marchewkę, cukinię, grzyby, kalarepę, odstawiamy na bok.
  3. Gotujemy krótko kiełki sojowe, odstawiamy.
  4. Kroimy ogórki na zapałki, odstawiamy.
  5. Blanszujemy szpinak, mieszamy z czosnkiem i olejem sezamowym, odstawiamy.
  6. Smażymy bardzo krótko wołowinę razem z marynatą, odstawiamy.
  7. Gotujemy ryż.
  8. Na dno dużej miski wlewamy trochę oleju sezamowego, wkładamy ryż, na wierzchu ryżu promieniście układamy oddzielnie wszystkie składniki.
  9. Na środek wkładamy jajka, wcześniej usmażone.
  10. Podziwiamy urodę dania, by przed nałożeniem stołownikom na talerze czy do misek wszystko zmieszać i zniszczyć jego harmonię.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Po przerwie z boczkiem

Trochę odsapnęliśmy po Nowym Roku. Byliśmy tu i tam, zjedliśmy to i owo, a teraz czas na nowe danie. Miało być mocne wejście sałatą z wołowiną, ale na dobre wróciła zima, więc zamiast sałaty coś naprawdę pożywnego i dającego mnóstwo energii. Z naszym ulubionym mięsem, więc niestety wegetarianie będą musieli obejść się smakiem ;( Chociaż… można spróbować zastąpić boczek świeżym tofu, wcześniej przesmażonym na głębokim oleju:) Żeby było bardziej wykwintnie użyliśmy przepiórczych jaj, a żeby było bardziej celebrycko, to jaja nabyliśmy na Le Targu 🙂 Danie można też przygotować w wersji mniej wyszukanej, dodając zwykłe jaja kurze. Pracy nie ma dużo, a w efekcie pyszna kolacja albo późny obiad w zimowy wieczór.

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Składniki:

  • 1 kg boczku, najlepiej z kośćmi i skórą
  • 1 szklanka brązowego cukru trzcinowego
  • 800 ml wody kokosowej (z puszki lub młodego kokosa)
  • 250 ml wody
  • 120 ml sosu rybnego
  • 8 dymek, posiekanych (tylko białe części)
  • 12 jajek przepiórczych
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2,5 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 4 tajskie papryczki chili, w całości
  • 1/2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej vegety”
  • dymka, zielone części do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Boczek pokroić w małe 3-4 cm kawałki.
  2. Cukier wsypać do garnka, dodać 3 łyżki wody.
  3. Gotować na mocnym ogniu, aż cukier się rozpuści, mieszając od czasu do czasu.
  4. Dodać delikatnie kawałki boczku i wymieszać dokładnie tak, żeby masa oblepiła boczek.
  5. Zmniejszyć ogień, dodać wodę kokosową i wodę. Zagotować.
  6. Przez kilka minut gotowania zbierać nadmiar tłuszczu, który się pojawi.
  7. Ustawić ogień tak, żeby danie lekko bulgotało.
  8. Dodać sos rybny, dymkę, sól, pieprz, przyprawę 5 smaków i „wietnamską vegetę”.
  9. Wymieszać i gotować około godziny.
  10. Ugotować przepiórcze jaja (5 min), wystudzić i obrać.
  11. Dodać do dania jaja i chili, wymieszać i gotować jeszcze przez 10 minut.

Podawać z ryżem, przybrane zielonymi częściami dymki.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

P.S. Startujemy w konkursie BLOG ROKU, w którym to, żeby przejść do następnego etapu trzeba zebrać SMSowe głosy. Liczymy na Was 😉
„Aby zagłosować na Slodkokwasna.pl wyślij wyślij SMS o treści D00106 Na numer 7122
Koszt SMS to 1,23zł
Uwaga! W numerze bloga znak 0, to cyfra zero. Pamiętaj, także, aby nie wstawiać w sms spacji!

Dochód z SMS zostanie przekazany na integracyjno – rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych.”

i tu link KLIK

PS 2
Wietnamska wegeta lub wietnamska vegeta to taka nasza nazwa na przyprawę z glutaminianem sodu i Dostępna w wietnamskich i azjatyckich sklepach pod nazwą
„Thit Than & Xuong Ong”, żółte opakowanie, produkcja wietnamska przez Knorr
Oczywiście używanie jej ma mnóstwo przeciwników, ale my uważamy, że w małych ilościach piąty smak pomaga 😉

 

W Nowy Rok z phở

a dokładniej z phở bò i życzeniami.
Wszystkim naszym czytelnikom życzymy codziennie nowego dania, odkrycia nowych smaków w 2013 r. i przyjemności z gotowania i jedzenia 😉
My weszliśmy w nowy rok z miseczką phở bò, bawiąc na bardzo fajnej imprezie. Zupę gotowaliśmy dzień wcześniej, w sprawdzonej już kiedyś (przy okazji świniobicia) ekipie. Jeszcze raz dziękujemy naszym niezastąpionym pomocnikom – Emilowi i Przemkowi.
Phở bò jest dość prosta w przygotowaniu, choć wymaga dużo czasu. Możemy jednak potwierdzić, że naprawdę warto. Smak całkowicie zniewala, a w „day after” stawia na nogi 😉
Uwaga: z podanej ilości składników otrzymamy około 5 litrów bulionu.
Uwaga druga: to jest lekko „stuningowany” przez nas przepis na Pho, pojawia np. trawa cytrynowa, nie używana przez ortodoksyjnych wyznawców Pho i parę ziół i przypraw.
Oczywiście można ich nie dodawać, ale my wybieramy naszą wersję 😉

 

Phở bò czyli słynna wietnamska zupa z wołowiną

Pho bo

Pho bo

Składniki:

  • 1 ogon wołowy
  • 2,5 kg kości wołowych
  • 1 kawałek mostka wołowego (0,8-1 kg)
  • 1 główka czosnku, obrana
  • 4 cebule, obrane
  • 2 szalotki, obrane
  • 250 g imbiru, obrany
  • 250 ml sosu rybnego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g makaronu pho na osobę
  • mięso wołowe bez kości (około 800 g)
  • dymka (3 pęczki)
  • czarny pieprz
  • kolendra (2 duże pęczki)
  • kiełki fasoli mun (kilkadziesiąt na porcję)
  • pęczek kolendry tajskiej (mui tau)
  • pęczek tajskiej bazylii (opcjonalnie)
  • tajskie chilli, pokrojone
  • limonki
  • 2,5 łyżeczki ziarna kolendry
  • 2,5 łyżeczki pieprzu syczuańskiego
  • 2,5 łyżeczki ziaren kuminu
  • 2,5 łyżeczki ziaren kopru włoskiego
  • 10 goździków
  • 1 duży czarny kardamon, zgnieciony
  • 8 gwiazdek anyżu
  • 30 cm kory cynamonowej (pokruszonej na mniejsze kawałki)
  • 2 łodygi trawy cytrynowej (pokrojonej na mniejsze kawałki) (opcjonalnie)
  • łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1,5 płaskiej łyżki wietnamskiej vegety
  • 4,5 łyżki soli

 

Sposób przygotowania:

 

  1. Ogon pokroić w mniejsze kawałki, włożyć do garnka, wsypać 3 łyżeczki soli, zalać wodą, wymieszać.
  2. Zostawić na godzinę, odcedzić.
  3. Cebulę, szalotki i imbir opalić nad palnikiem gazowym, aż sczernieją.
  4. Po ostygnięciu oczyścić z czarnych, spalonych części.
  5. Ziarna kolendry, pieprz syczuański, ziarno kuminu, ziarno kopru włoskiego, łodygi trawy cytrynowej, goździki, czarny kardamon, gwiazdki anyżu, korę cynamonową i pieprz czarny wrzucić na średnio rozgrzany wok i smażyć 3-4 minuty potrząsając.
  6. Po wystudzeniu utłuc w moździerzu.
  7. Zawinąć w jedwabną lub lnianą ściereczkę i zawiązać.
  8. Mostek pokroić na mniejsze części.
  9. Do garnka włożyć ogon, kości i mostek i zalać 8 litrami wody. Zagotować.
  10. Następnie gotować przez 20 minut na mocnym ogniu, zbierając szumowiny.
  11. Po tym czasie zmniejszyć ogień, dodać sos rybny, 1,5 łyżki soli, cukier, wietnamską vegetę, czosnek, cebulę, imbir i przyprawy w woreczku.
  12. Przykryć i gotować przez 6-8 godzin, żeby zredukować ilość płynu o 1/3.
  13. Odcedzić wywar do innego garnka.
  14. Wycisnąć ściereczkę z przyprawami do wywaru.
  15. Surową wołowinę pokroić na bardzo cienkie plasterki.
  16. Makaron namoczyć na pół godziny w zimnej wodzie i przygotować według instrukcji na opakowaniu.
  17. Włożyć do miseczki makaron, a następnie surową wołowinę i zalać gorącym wywarem.
  18. Dodać pokrojoną dymkę, pieprz, świeżą kolendrę, kiełki i posiekaną bazylię.
  19. Serwować z marynowanym czosnkiem, posiekaną świeżą chili i  limonką pokrojoną w ćwiartki.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kulki na Wigilię

Jeszcze jeden japoński akcent na Święta w prezencie od naszego przyjaciela Jasuhiro. Najpierw jednak składamy Wam najserdeczniejsze życzenia. Wesołych, pogodnych Świąt, w sympatycznej atmosferze i otoczeniu najbliższych. I oczywiście Świąt udanych kulinarnie. Pochwalcie się koniecznie czy jakieś azjatyckie smaki zagościły na Waszych wigilijnych i bożonarodzeniowych stołach.
A teraz przepis.

Ryżowe kulki na słodko (Dango)

Ryżowe kulki na słodko (Dango)

Ryżowe kulki na słodko (Dango)

Składniki:

  • opakowanie kleistej mąki ryżowej (glutinous rice flour) 400 g
  • woda
  • 80 g orzechów laskowych lub włoskich (według gustu)
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka soli

Sposób przygotowania:

  1. Mąkę wymieszać z bardzo letnią wodą (około 200-250 ml) i wyrobić ciasto.
  2. Z ciasta uformować kulki około 2 cm średnicy. Z takiej ilości ciasta powinno powstać około 100 kulek.
  3. Kulki wrzucić do gotującej się wody. Poczekać, aż wypłyną (1-2 minuty). Następnie gotować jeszcze minutę.
  4. Odłowić i wrzucić do zimnej wody na 1-2 minuty.
  5. Orzechy zmielić blenderem, następnie ugnieść w moździerzu (najlepiej japońskim;).
  6. Do powstałej pasty dodać cukier, sól i dolać wrzącej wody w ilości pozwalającej na uzyskanie konsystencji sosu.
  7. Kulki wrzucić do sosu.
  8. Podać na stół i zadziwić całą rodzinę 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Karp z daleka

bo aż z Japonii. Chociaż tak naprawdę, to przyrządzany na Grochowie, ale według japońskiego przepisu i przez Japończyka. Igar wielkie dzięki!!! (A właściwie nie Igar tylko Jasuhiro, a nawet pan Jasuhiro czyli Jasuhiro San.)
Zabawy z karpiem (a dokładniej z dwoma 😉 było sporo. Po chwili, kuchnia wyglądała jak miejsce pracy Dextera, tylko nie mieliśmy folii i później trzeba było sprzątać. Były też elementy sushi, czyli spożywanie surowych elementów ryby. Zgodnie z japońską tradycją połknięte zostały karpiowe woreczki żółciowe. Pierwszy połknął Jasuhiro, na drugi dał się namówić białas 😉 Na pytanie czemu to służy, nasz japoński przyjaciel odpowiedział przewrotnie japońskim przysłowiem „dobre lekarstwo musi być gorzkie”. Na całe szczęście mieliśmy też polskie lekarstwo na stole, więc nie było tak źle.
Później było już tylko czekanie, bo karp długo się gotuje. Z całym przekonaniem możemy powiedzieć, że czekać było warto. Po podaniu na stół karp zadziwił wszystkich smakiem i zniknął prawie tak szybko jak się pojawił. Na osłodę został japoński deser (o którym wkrótce) i pyszne ciasto Moni.
Pędźcie więc po karpia, gotujcie, czekajcie i podzielcie się z najbliższymi przy poniedziałkowej wigilijnej kolacji. (Miejmy nadzieję, że z tym dzisiejszym końcem świata to ściema).
Karp po japońsku na słodko w sosie sojowym (Koi no Kanroni)

Karp po japońsku na słodko w sosie sojowym (Koi no Kanroni)

Karp po japońsku na słodko w sosie sojowym (Koi no Kanroni)

Składniki:

  • 1 karp (1-1,2 kg)
  • 300 ml sosu sojowego jasnego (ewentualnie ciemny)
  • 2 niepełne szklanki cukru
  • imbir około 60g
  • czosnek 5 ząbków (opcja)
  • liść laurowy 3 listki (opcja)
  • łyżka chili w proszku (polecamy koreańskie grubo mielone) lub jedna świeża papryczka (opcja)

Sposób przygotowania:

  1. Odcinamy głowę karpia.
  2. Rozcinamy brzuch i delikatnie wyciągamy wnętrzności (uwaga na woreczek żółciowy).
  3. Zjadamy woreczek żółciowy, bez rozgryzania lub wyrzucamy (opcjonalnie).
  4. Wnętrzności kroimy na małe kawałki.
  5. Karpia kroimy na kawałki około 2cm, (dzwonek).
  6. Wkładamy wszystko do garnka (głowa, kawałki karpia, wnętrzności).
  7. Siekamy imbir.
  8. Siekamy czosnek (opcjonalnie).
  9. Wrzucamy do garnka.
  10. Dodajemy liść laurowy (opcjonalnie).
  11. Zalewamy wszystko wodą, tak żeby przykryć na 1cm mięso.
  12. Stawiamy na duży ogień i czekamy, aż się zagotuje, zbierając szumowiny.
  13. Po zagotowaniu dodajemy cukier i sos sojowy.
  14. Później chili (opcjonalnie).
  15. Jak się zagotuje, zmniejszamy ogień, przykrywamy zostawiając miejsce na parę.
  16. Gotujemy 3-4 godziny (można na raty).
  17. Co godzinę sprawdzamy poziom wody, kawałki ryby muszą wystawać ponad, w razie potrzeby uzupełniamy wodę.
  18. Podajemy z ryżem, albo chlebem.

Do jedzenia nadają się wszystkie części. W Japonii używa się tylko wody, sosu sojowego i cukru, imbir poprawia jednak smak. Pozostałe przyprawy według gustu.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Topinambur smażony ze szpinakiem i tofu

Topik czyli pieszczotliwe nazwany, przez nas i naszych gości, topinambur. 5 kilogramów tego przysmaku wypróbowaliśmy na kilka różnych sposobów. Niepozorne bulwy o dziwnym słodko-słonecznikowym smaku jedliśmy na surowo, serwowaliśmy klasycznie z patelni, przyrządziliśmy z nich zupę, aż w końcu przyszła pora na odsłonę azjatycką.

Topinambur smażony ze szpinakiem i tofu
Topinambur smażony ze szpinakiem i tofu

Topinambur smażony ze szpinakiem i tofu

 Składniki:
  • 600 g topinamburu
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 średni bakłażan
  • 100 g świeżego szpinaku
  • 1/2 łyżki czerwonej pasty chilli
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu ostrygowego
  • 2 łyżki oleju arachidowego
  • 250 g świeżego tofu pokrojonego w plastry i uprzednio usmażonego na głębokim oleju na złoto
 Sposób przygotowania:
  1. Bakłażana pokroić w kostkę i posolić.
  2. Odstawić na pół godziny. Opłukać.
  3. Topinambur umyć i pokroić w plastry o grubości 0,5 cm.
  4.  Do woka wlewamy olej.
  5. Dodać czosnek i pastę chilli.
  6. Smażyć do czasu, aż zacznie pachnieć.
  7. Wrzucić topinambur i smażyć mieszając, aż zmięknie.
  8. Dodać bakłażana i 1 łyżkę oleju.
  9. Po 3 minutach wlać sos rybny i ostrygowy.
  10. Smażyć 3 minuty, następnie dodać tofu i szpinak.
  11. Smażyć minutę.
Podajemy gorące.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Im dalej w las, tym wiecej grzybów…

I u nas też, choć do lasu o tej porze raczej nie chodzimy. Po pysznych rydzach, przyszła kolej na zachwycający z grzybów miks. Danie proste i szybkie, a składniki niepospolite. W zestawie: nasze polskie boczniaki, suszone – ale odzyskujące sprężystość pod wpływem wody – shitake i na końcu, w równym szeregu, piękne, białe i wyprostowane enoki (Dorotkowy prezent z Japonii :). Wszystkie razem – zwarte i gotowe – tworzą, wraz z przyprawami, niezapomniany smak jako …

Miks grzybowy z woka

 

Miks grzybowy z woka

Miks grzybowy z woka

Składniki:

  • 30 g suszonych grzybów shitake
  • 150 g boczniaków
  • 100 g grzybów enoki
  • 3 cm kawałek imbiru
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 100 ml białego wina
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka ciemnego octu ryżowego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka soli gruboziarnistej lub morskiej
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • 1 łyżka wody

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby shitake namoczyć we wrzątku i zostawić na 20 minut.
  2. Odsączyć, przeciąć na pół.
  3. Boczniaki pokroić na szerokie paski.
  4. Enoki rozdzielić na pojedyncze.
  5. Imbir pokroić na plasterki, czosnek grubo posiekać.
  6. Wymieszać sos sojowy, ocet, olej sezamowy i cukier.
  7. Rozgrzać wok, wlać olej arachidowy.
  8. Na mocno rozgrzany olej wrzucić imbir i czosnek. Posolić. Smażyć przez 15 sekund.
  9. Dodać shitake i boczniaki. Smażyć niecałą minutę.
  10. Dodać wino i smażyć 2 minuty.
  11. Wlać mieszankę oleju sezamowego, octu, sosu sojowego i cukru. Smażyć 2 minuty.
  12. Dodać enoki i wodę. Smażyć, delikatnie mieszając, przez minutę, aż enoki zmiękną.

Podawać gorące z pieczywem lub bez 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Lepszy rydz, niż nic

A jeszcze lepszy z czymś. Chociaż sam, podany z grilla lub z patelni, też jest wyśmienity. Przeżyliśmy inwazję rydzową i wypróbowaliśmy różne opcje drażnienia rydzem podniebienia. Wśród kulinarnych eksperymentów nie mogło zabraknąć dania z rydzem w azjatyckich smakach. Ponieważ mieliśmy akurat suszone tofu, dokładnie laski yuba (czyli suszone kożuchy tofu), postanowiliśmy przetestować oryginalne połączenie. Danie wyszło naprawdę dobre. I ten zniewalając zapach…

Rydze z tofu w pomidorach

Rydze z tofu w pomidorach

Rydze z tofu w pomidorach

Składniki:
  • 1/3 opakowania suszonego tofu w laskach
  • 100 g rydzów
  • 50 ml sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1 puszka pomidorów bez skóry, pociętych
  • 1 cm imbiru w plasterkach
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 2 cm kawałek kory cynamonowej
  • 1 łyżka słodkiego sosu chili
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 1/4 łyżeczki vegety wietnamskiej
  • 1/2 świeżej papryczki chili posiekanej (opcja)
  • odrobina soli
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego, świeżo mielonego

Sposób przygotowania:

Laski tofu namoczyć przez 24 h w wodzie. Pokroić na 2-3 cm kawałki. Rydze pokroić na podobne kawałki. Zanurzyć na 2 minuty we wrzącej wodzie, później przełożyć do zimnej. Do garnka włożyć tofu i rydze, zalać wodą, tak żeby woda je przykryła. Dodać sos sojowy, cukier, ocet ryżowy, imbir, anyż, korę cynamonową, sos rybny, wietnamską vegetę i chili. Gotować około godziny. Następnie dodać pomidory, sok z limonki, słodki sos chili, sól i świeżo mielony pieprz. Gotować jeszcze około 30 minut.
Podawać z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...