Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Jeśli czytaliście ostatni wpis to:
a/ macie już bulion i wiecie, że jest zajebiście dobry,
b/ macie w planach zrobienie tego bulionu, bo jesteście ciekawi czy jest tak zajebiście dobry jak pisaliśmy.
My tylko możemy zapewnić, że naprawdę jest tak dobry jak pisaliśmy, choć informacje które docierają od naszych fanów na fejsbuku czy komentarze na instagramie (prywatnym ale część jedzenia się tam pojawia) świadczą, że nie tylko nam smakuje 😉

A dzisiaj przepis na obiecany rosół, który łączy polską tradycję niedzielną 😉 z azjatyckimi smakami

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Składniki:

  • 500 ml bulionu z pieczonego z warzywami kurczaka
  • 3 porcje makaronu pho
  • 2 marchewki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól do smaku
  • sos rybny do smaku do bulionu
  • kolendra do posypania
  • olej
  • 150-200 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Bulion podgrzewamy do wrzenia i doprawiamy sosem rybnym do smaku.
  2. Makaron pho namaczamy w zimnej wodzie na godzinę.
  3. W tym czasie marchewkę kroimy na pół, układamy na rozgrzanej patelni i podlewamy wodą .
  4. Po zagotowaniu gotujemy około 10-12 minut, aż woda odparuje.
  5. W razie potrzeby dolewamy odrobinę oleju, solimy i smażymy marchewki.
  6. Jak są już miękkie posypujemy cynamonem i cukrem i przesmażamy z obydwu stron, aż masa cynamonowo cukrowa się skrystalizuje.
  7. Wyjmujemy marchewki na deskę i kroimy na plasterki.
  8. Zagotowujemy wodę na makaron, wyłączamy gaz i wrzucamy do wrzątku na 3 minuty.
  9. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą.
  10. W talerzu układamy makaron, na tym marchewkę.
  11. Zalewamy wrzącym bulionem.
  12. Posypujemy kolendrą i podajemy.

Smacznego!!!
Wasza slodkowasna.pl

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Dziś kulki wołowe. Już kiedyś proponowaliśmy Wam kulki wołowe jak z ikea. A teraz czas na nową odsłonę – w sosie słodkokwaśnym. Takie kulki, że te szwedzkie klopsiki wymiękają w przedbiegach. Przepis powstał spontanicznie i nieskromnie musimy powiedzieć, czy też napisać raczej, że robi robotę. I cynamon robi robotę. I miód robi robotę, no i sam sos robi robotę też. I to tak, że może dojść do utarczek słownych, albo też nawet rękoczynów, kiedy po zjedzeniu kulek zacznie się wybieranie sosu pieczywem z naczynia. Możecie temu zapobiec zwiększając ilość sosu, albo też od razu ilość sosu i kulek. My zjedliśmy wszystko i naprawdę od razu żałowaliśmy, że nie przyrządziliśmy tego więcej. Nawet nie było jak przetestować czy danie sprawdzi się na drugi dzień jako wkładka do banh mi. Ale liczymy pod tym względem na naszych wiernych czytelników 😉

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Składniki:

  • 400 g wołowiny zmielonej
  • 1 łyżeczka cynamonu (najlepiej świeżo mielony)
  • 2 łyżki pasty sojowej sfermentowanej
  • 1 trawa cytrynowa posiekana (biała część)
  • 3 liście kaffiru posiekane bardzo drobno
  • 2 zielone chili tajskie posiekane
  • 1 łyżka miodu
  • 4 łyżki oleju
  • sól do smaku
  • 0,5 litra przecieru pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 szalotka posiekana
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli wędzonej
  • 0,5 łyżeczki pieprzu czarnego
  • kilka gałązek kolendry

Sposób przygotowania:

  1. Cynamon, pastę sojową, trawę cytrynową, liście kaffiru, chili, miód, 2 łyżki oleju i sól mieszamy razem.
  2. Ucieramy w blenderze, młynku lub moździerzu na jednolitą masę.
  3. Mieszamy z mięsem i zostawiamy na 2 godziny.
  4. Formujemy małe kulki, które smażymy krótko (aż będą lekko brązowe) na rozgrzanym woku lub patelni na łyżce oleju.
  5. Odkładamy na ręcznik papierowy.
  6. Na tej samej patelni na jednej łyżce oleju przesmażamy czosnek.
  7. Jak zacznie pachnieć, dodajemy szalotkę i jak się zeszkli wlewamy przecier pomidorowy.
  8. Dodajemy ocet ryżowy, cukier trzcinowy, sól wędzoną i pieprz.
  9. Gotujemy około 15 minut i dodajemy nasze wołowe kulki.
  10. Zmniejszamy ogień i gotujemy 30 minut.
  11. Podajemy z ryżem albo pieczywem, posypane kolendrą

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i świeżymi figami

Był pasztet z wątróbkami, teraz czas na wątróbkę. Z dobrymi śliwkami i wyśmienitymi, dojrzałymi figami. Do tego kilka azjatyckich dodatków, które wydały się nam interesujące w połączeniu z podrobami i owocami. Taki szkic na przepis. Po szybkich zakupach można było zacząć gotować i dokładnie dopracować receptę na wątróbkowy sukces. W ruch poszedł nasz ukochany wolnowar (którego zakup polecamy), ale mamy też wersję przepisu dla tych, co wolnowara niestety nie posiadają 😉
Możliwe, że to tylko wrażenie, ale czasem nam się wydaje, że dostaniemy tytuł wolnowarowego bloga roku 😉

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Składniki:

  • 1 kg wątróbki drobiowej
  • 70 g startego imbiru (ze skórą)
  • 500 g śliwek, wypestkowanych i pokrojonych w kawałki
  • 3 figi pokrojone w ćwiartki
  • 1 zielona tajska chili posiekana
  • 4 liście kaffiru zgniecione
  • 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżeczka cynamonu utartego z kory
  • 5 łyżek sosu rybnego
  • szczypta „wietnamskiej wegety”
  • 4 łyżki oleju
  • 30 ml wody
  • 1 łyżka mąki
  • 3 czerwone cebule pokrojone w piórka

Sposób przygotowania:

  1. Imbir mieszamy z chili, przyprawą pięć smaków, cukrem, sosem rybnym, 2 łyżkami oleju, wodą, wietnamską wegetą, cynamonem i dodajemy liście kaffiru.
  2. Wątróbkę myjemy, osuszamy, kroimy na mniejsze kawałki i oprószamy mąką.
  3. Rozgrzewamy patelnię z dwoma łyżkami oleju. Kiedy się mocno rozgrzeje, obsmażamy wątróbkę.
  4. Wątróbkę przekładamy do wolnowaru, dodajemy śliwki i figi i mieszamy z sosem.
  5. Włączamy gotowanie na „fast” i gotujemy 1,5 godziny.
  6. Możemy mieszać w trakcie, ale bardzo delikatnie.
  7. Smażymy dosyć mocno cebulę na patelni i dodajemy do potrawy, delikatnie mieszając.
  8. Gotujemy jeszcze godzinę. Podajemy z ryżem, kluseczkami lub pieczywem.

Jeśli ktoś nie posiada wolnowara, to proponujemy następująca wersję przygotowania:

  1. Wątróbkę myjemy, osuszamy, kroimy na mniejsze kawałki i marynujemy w zalewie (z pkt.1 wersji powyżej) przez 3-5 godzin.
  2. Przesmażamy bardzo krótko na mocno rozgrzanej patelni i odsączamy na papierowym ręczniku.
  3. Na patelnię wrzucamy śliwki i figi oraz całą pozostałą zalewę (tą ze smażenia też). Przesmażamy chwilę i dodajemy około 200 ml wody.
  4. Gotujemy uzupełniając wodą, aż śliwki się rozpadną.
  5. Dodajemy wątróbkę, mieszamy z sosem, zmniejszamy ogień i gotujemy około 6-8 minut.
  6. Podajemy tak samo jak w wersji z wolnowaru 😉

Tak wygląda po gotowaniu. Może nie tak kolorowa jak przed, ale jak smakuje… 😉

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

A tu jedna z wersji podania. Można też przed samym podaniem przesmażyć razem z kluskami, żeby wciągnęły sos 😉

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi podana ze szpeclami

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi podana ze szpeclami

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wietnamski pasztet pate

Jeden wietnamski pasztet już piekliśmy. Ale tamten był odświętny. I bardziej nadawał się do jedzenia na półmisku niż do serwowania w kanapce. Od tamtej pory zjedliśmy już sporo banh mi pate. I tego pasztetowego smaku i konsystencji nam bardzo brakowało. Pierwsza kanapka z pasztetem zjedzona na stadionie. Kupiona od Pana co miał brudne pazury i ciągle był na rauszu. Ale banh mi robił pierwsza klasa. Najprostsze, banh mi pate, czyli bagietka, masło, pasztet, ogórek świeży, kolendra i sos z kogutkiem. Klasyka i zarazem najlepszy smak. Później były kanapeczki w Wietnamie z kurczakiem, boczkiem, klopsami i innymi smakołykami (raz zażyczyliśmy sobie dorzucić bo la lot i pan nawet dużo się nie dziwiąc zapakował nam po kilka aromatycznych kotlecików do buły). Ale najczęściej przewijał się wietnamski pasztet jako podstawowy albo uzupełniający smak. I W końcu po powrocie z Hanoi, jak już wyjedliśmy resztki pate ze pudełka kupionego na jednym ze stoisk z banh mi pate, postanowiliśmy taki pasztet zrobić w domu. I udało się w 100%. A nawet w 120%, bo naszym zdaniem pasztet wyszedł jeszcze lepszy niż ten przywieziony z Wietnamu. Serdecznie też dziękujemy Marcinowi ze Street Food Polska za pomoc 😉
Zachęcamy do na zakupów i do pracy w kuchni. A później do zajadania się kanapkami z tym pasztetem.

Wietnamski pasztet pate

Wietnamski pasztet pate

Wietnamski pasztet pate

Składniki:

  • 500 g łopatki
  • 450 g  wątróbki drobiowej
  • 350 g boczku bez skóry
  • 1 łyżeczka świeżo startego cynamonu
  • 7 łyżek sosu rybnego
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • 1,5 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 6 ząbków czosnku drobno posiekanych
  • 3 łyżeczki masła

Sposób przygotowania:

  1. Zmielić łopatkę, wątróbki i boczek.
  2. Wymieszać dokładnie.
  3. Dodać sos rybny, cynamon, cukier, pieprz.
  4. Wymieszać. Dodać czosnek i przyprawę 5 smaków i jeszcze raz wymieszać.
  5. Zostawić w misce na 30 minut.
  6. Przełożyć do foremek i odstawić na następne 30 minut.
  7. Na górę nałożyć masło.
  8. Zagotować w garnku lub woku wodę.
  9. Założyć parownik, wstawić foremki  pasztetem i przykryć.
  10. Piec na parze około 90 minut, sprawdzając ilość wody w garnku lub woku.
  11. Jeśli nie mamy parownika, możemy użyć piekarnika i kąpieli wodnej.
  12. Wystudzić.
  13. Podawać z pieczywem, najlepiej w kanapce banh mi.

A tu kilka sposobów podania pasztetu.

Banh mi pate

Banh mi pate

Klasycznie i dużo kogutka ostrego 😉 czyli  sos sriracha

Banh mi z kurczakiem pate i boczkiem

Banh mi z kurczakiem pate i boczkiem

Z suszonym kurczakiem i wysmażonym na chrupko boczkiem.
Niech wam więcej podpowie wyobraźnia 😉
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Drewnojady przekąskowo

Dzisiaj czyste białko. No i trochę przypraw. Naszymi pierwszymi robakami były larwy jedwabnika usmażone z liśćmi limonki i chili. Bardzo fajny smak, choć
wizualnie to było naprawdę niezłe wyzwanie. I to przegryzanie… Po 10 larwie zaczyna się robić już całkiem normalnie i można się delektować smakiem 😉 Po
przygodzie z jedwabnikami szukaliśmy czegoś innego, ale też „robaczywego”. Lżejszego i o innej konsystencji. Przeglądając internet oraz niektóre wpisy
naszych znajomych na fejsbuku, natknęliśmy się na drewnojady. Opis i zdjęcia bardzo nam się spodobały. Znaleźliśmy w okolicy Fabrykę Owadów i Kubę, który
okazał się bardzo pomocny. Kupiliśmy 0,5 litra drewnojadów i zaczęliśmy się przygotowywać do uczty. Bo musicie wiedzieć, że drewnojady „łapią” bardzo
mocno smak tego, czym je karmimy. My połowę karmiliśmy korą cynamonową, a połowę bazylią tajską i trawą cytrynową. Nie polecamy chili do karmienia, bo
ostre odmiany są dla drewnojadów zabójcze.
W końcu przygotowaliśmy z nich dwie przekąski: na ostro i na słodko. I jedna i druga miała swoich fanów. Na ostro doskonale się sprawdziła podczas
oglądania meczu, zapijana piwem. Na słodko – idealna jako deser po obfitym posiłku, albo jako „coś do chrupania”  w trakcie seansu filmowego. Dzielimy się
z Wami i jednym i drugim przepisem. Jeśli się zdecydujecie na takie danie, koniecznie podzielcie się wrażeniami 😉

Drewnojady na ostro z bazylią tajską

Drewnojady na ostro z bazylią tajską

Drewnojady na ostro z bazylią tajską

Składniki:

  • 250 ml drewnojadów karmionych bazylią tajską i trawą cytrynową
  • pęczek tajskiej bazylii posiekanej
  • 1-2 chili tajskie posiekane
  • sól, pieprz do smaku
  • 1 łyżka sosu rybnego (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzewamy wok.
  2. Wrzucamy chili, sól i pieprz.
  3. Dodajemy drewnojady i prażymy potrząsając około 3-4 minut.
  4. Dodajemy bazylie (i ewentualnie sos rybny, wtedy nie dajemy soli na początku) i smażymy mieszając około 1-2 minuty.
  5. Podajemy na zimno lub gorąco.

Drewnojady na słodko z cynamonem i cukrem trzcinowym

Drewnojady na słodko z cynamonem i cukrem trzcinowym

Drewnojady na słodko z cynamonem i cukrem trzcinowym

Składniki:

  • 250 ml drewnojadów karmionych korą cynamonową
  • 1 łyżka cynamonu startego
  • odrobina pieprzu
  • 3 łyżki cukru trzcinowego

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzewamy wok.
  2. Dodajemy drewnojady, odrobinę pierzu i prażymy potrząsając około 2 minuty.
  3. Dodajemy cynamon i smażymy mieszając około 1 minuty.
  4. Dodajemy cukier, mieszamy dokładnie i smażymy aż się skarmelizuje.
  5. Drewnojady po jednym układamy na papierze  śniadaniowym do zastygnięcia.
  6. Podajemy na zimno.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Rosół, rosołek, rosołuś

Tak pieszczotliwie o zupce, która każdego chorego stawia na nogi. Danie polecane przez nasze babcie i nasze mamy. Polska klasyka chorobowa. Oczko, które do nas mruga i napełnia nas ciepłem. Można by tak długo, ale już chyba każdy wie o co chodzi 😉 A że zamiast wiosny mamy zimę w pełni, to przepis na pewno się przyda. Z racji, że to blog z kuchnia azjatycką, można założyć, że nie będzie to typowy, 100% polski smak. Nasz rosół na kurczaku i kawałku gęsi niektórym przypomni smak zupy pho, a tym bardziej leniwym (jako że jest bardzo prosty) może nawet ją zastąpi 😉 Tak więc: do sklepu po ptaki (a jeszcze lepiej na bazar) i gotujemy. Żeby był jeszcze fajniejszy mix, rosół będzie z lanymi kluskami.

Rosołek orientalny

Rosół po azjatycku

Rosół po azjatycku

Składniki:

  • 2 małe gęsie skrzydła
  • 1 gęsia szyja
  • 3 pałki kurczaka
  • 1 por
  • 1/2 selera
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 cebula, pokrojona na ćwiartki
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 cm imbiru pocięte na kawałki
  • kawałek kory cynamonowej
  • 1 czarny kardamon zmiażdżony
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
  • 60 ml sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka soli
  • 2 jajka
  • 4 – 5 łyżek mąki
  • szczypta soli i pieprzu

Sposób przygotowania:

  1. Na mocno rozgrzanej, suchej patelni przypiec czosnek, imbir i cebulę.
  2. Do garnka włożyć skrzydła, szyję, pałki, pora, selera, marchewkę, pietruszkę.
  3. Zalać wodą.
  4. Wrzucić przypieczone warzywa.
  5. Na tej samej patelni przypiec cynamon, kardamon, anyż i pieprz syczuański.
  6. Wrzucić do  garnka, dodać sos rybny, cukier i sól i zagotować.
  7. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem około 1,5 godziny.
  8. Odcedzić.
  9. Z pałek kurczaka zdjąć mięso i pokroić na mniejsze kawałki.

Lane kluski

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wbić jajka i roztrzepać mikserem.
  2. Doprawić solą i pieprzem.
  3. Cały czas miksując dodawać mąkę.
  4. Ciasto powinno być gładkie, lejące, ale dość gęste.
  5. W garnku zagotować wodę, gdy zacznie wrzeć posolić.
  6. Ciasto wlewać do wody dość cienkim strumieniem, przemieszczając naczynie nieco nad powierzchnią wody.
  7. Po wylaniu całego ciasta, odczekać chwilę, aż wszystkie kluski wypłyną na powierzchnię.
  8. Zmieszać i krótko zagotować.
  9. Gotowe kluski wyłożyć na durszlak i przelać zimną wodą.
  10. Kluski można również gotować bezpośrednio na rosole.
  11. Nałożyć do miseczek, dodać kawałki kurczaka i zalać rosołem.
  12. Przybrać natką pietruszki

Smacznego i zdrowego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Grill pod otwartym dachem

Pogoda sprzyja, deszcz nie pada, więc można spróbować przyrządzić coś z grilla.
Możemy to zrobić na świeżym powietrzu lub jak teraz się mówi „pod otwartym dachem”.
Jeśli by się niespodziewanie popsuła pogoda, dach możemy zamknąć czyli przenieść się do środka i skorzystać np. na patelni grillowej.
Dziś kolejne danie z cyklu „świniobicie”. Tym razem w roli głównej występują żeberka. W pozostałych rolach – azjatyckie smaki i aromaty. Po prostu wietnamski street food na polskiej wsi.
Grillowane żeberka

Grillowane żeberka

Grillowane żeberka

Składniki:

  • 750 g żeberek pokrojonych wieprzowych

Marynata:

  • 1 1/2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 1 1/2 łyżeczki annato oil (ewentualnie olej z orzeszków)
  • 3 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 1,5 cm drobno posiekanego korzenia imbiru
  • 2 szalotki drobno posiekane
  • 1 mała czerwona papryczka chili posiekana
  • 1/2 łyżki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
  • świeżo mielony pieprz
  • 1 pokruszona gwiazdka anyżu
  • 1/2 pokruszonej kory cynamonu

Sposób przygotowania:

  1. W dużej misce przygotować marynatę.
  2. Zanurzyć w niej żeberka i odstawić na 8 godzin do lodówki.
  3. Wyjąć z lodówki na  30 min przed dalszym przygotowaniem.
  4. Gotować na parze 45 min.
  5. Następnie piec na grillu, aż żeberka ładnie się zarumienią.

Jemy z pieczywem lub ryżem. Pamiętajcie w razie opadów wystarczy zamknąć dach.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Święta, święta i…

i jeszcze chwilka przed Świętami Wielkiej Nocy. Macie zatem jeszcze czas, żeby przygotować wietnamski pasztet i zadziwić rodzinę nowym smakiem. Jeśli zrobicie go więcej, to spokojnie można się będzie nim raczyć również po świętach. Pasztet smakuje doskonale zarówno samotnie, jak i z dodatkiem ziół,  sosu z sosu rybnego (z poprzedniego przepisu w składnikach), lub w wersji kanapeczki banh  (bagietka wypełniona pasztetem z dodatkiem kolendry, świeżego ogórka i dla wielbicieli pikanterii – sosu chili sriracha)

Tak więc moi drodzy, do sklepu po potrzebne składniki i do roboty. A my życzymy Wam Świąt obfitujących nie tylko w jedzenie, ale też w ciekawe smaki.

Wietnamski pasztet

Wietnamski pasztet

Wietnamski pasztet

Składniki:

  • 600 g chudej wieprzowiny (np. szynka)
  • 1 łyżeczka startego cynamonu
  • 2 ząbki czosnku bardzo drobno posiekanego lub z praski
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka cukru palmowego
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • olej arachidowy do wysmarowania foremki
  • kolendra, bazylia tajska, sałata
  • bagietka

Wykonanie:

  1. Wieprzowinę zmielić lub bardzo drobno posiekać.
  2. Dodać sos rybny, cynamon, cukier palmowy, skrobię, proszek do pieczenia, czosnek i pieprz.
  3. Zmiksować dokładnie, ewentualnie dodać odrobinę zimnej wody.
  4. Formę wysmarować olejem i włożyć do niej mięso.
  5. Piec około 2 godzin na parze (dobrze sprawdza się parownik bambusowy ustawiony na woku).
  6. Po wyjęciu z parownika wstawić do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni (sama góra) i lekko przypiec.
  7. Wyjąć, ostudzić.
  8. Pokroić i podawać z sałatą, kolendrą, bazylią i z bagietką.

Jeśli nie macie parownika można użyć piekarnika, bez termoobiegu, na 180 stopni. Na dół piekarnika należy wstawić naczynie z wodą i uzupełniać w miarę pieczenia. Pasztet pieczemy około 45 minut, przykryty folią aluminiową, na ostatnie 3 minuty podnosimy wyżej, włączamy tylko górę i przypiekamy.

A tak wygląda pasztet w bułeczce (na zdjęciu akurat z ogromną ilością sosu chili)

Kanapka banh z pasztetem, ogórkiem, kolendrą i dużą ilością sosu chili ;)

Kanapka banh z pasztetem, ogórkiem, kolendrą i dużą ilością sosu chili 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...