Wegańskie kruche krówki orzechowo-kokosowe

Ostatnio mieliśmy okazję spróbować prezentu od Olimpii (dopiero teraz, bo jakoś się zapodział w szafce). Masło orzechowo – kokosowe. Przepyszne…  Jak je tak jedliśmy z czym się da, to pomyśleliśmy o krówkach w takim właśnie wydaniu. Już sam pomysł wydał się nam smakowity. Przy okazji postanowiliśmy użyć tylko roślinnych rzeczy i wykonać ukłon w stronę tych, co śmietanki ani innych takich nie jedzą, a słodycze chętnie by opędzlowali. No i udało się całkiem zacnie. Przy okazji przetestowaliśmy mleko koko z jednego dyskontu. Nic rewelacyjnego, ale też nic strasznego. Wiadomo dyskont, to cena nas skusiła, bo była naprawdę atrakcyjna. Można zajrzeć na fanpage i sobie sprawdzić 😉 Do krówek zużyliśmy też trochę wiórów kokosowych, uprażonych na słodko. Wiórów, nie wiórek, bo wyglądają jak wióry ze struga. Przyleciały do nas z Wietnamu, ale na 100% są do dostania w azjatyckich sklepach. Tym bardziej, że to produkt dosyć popularny jako dodatek do różnego rodzaju deserów. Szukaliśmy polskiej nazwy i najbardziej podobne okazały się słodkie chipsy kokosowe w kilku polskich sklepach. Więc jak ktoś nie ma pod ręką azjatyckiego sklepiku, to może poszukiwać chipsów, lub pójść na skróty i użyć wiórków kokosowych 😉

Wegańskie kruche krówki orzechowo-kokosowe

fot cookandwatch com weganskie krowki2 Wegańskie kruche krówki orzechowo kokosowe

Wegańskie kruche krówki orzechowo-kokosowe

Składniki:

  • 400 ml mleka kokosowego
  • 1,5 szklanki cukru
  • 3 duże kopiaste łyżki masła orzechowego (najlepiej z kawałkami orzechów)
  • 4 łyżki wiórów kokosowych (mogą być też 3 łyżki wiórków)
  • 1 łyżka oleju kokosowego

fot cookandwatch com weganskie krowki1 Wegańskie kruche krówki orzechowo kokosowe

Sposób przygotowania:

  1. W garnku podgrzewamy cukier, dolewając 150 ml mleka kokosowego.
  2. Gotujemy około 40 minut, mieszając co jakiś czas.
  3. Po tym czasie dodajemy masło orzechowe i olej kokosowy. Mieszamy dokładnie i gotujemy jeszcze 30 minut, często mieszając.
  4. Dorzucamy wiórki kokosowe, mieszamy dokładnie i gotujemy około 5 minut.
  5. Chwilę czekamy i przekładamy masę do pojemnika wyłożonego papierem do pieczenia.
  6. Zostawiamy na kilka godzin do stężenia i ostygnięcia.
  7. Kroimy ostrym nożem na kawałki.

A tak wyglądają wióry kokosowe 😉

fot cookandwatch com wiory kokosowe czipsy kokosowe Wegańskie kruche krówki orzechowo kokosowe

Wióry kokosowe

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sałatka z gruszką, rukwią wodną i miętą

Upały azjatyckie mamy. Ciężko, duszno, gorąco. Najchętniej człowiek by spał w hamaku, słuchając oceanu. Zamiast tego musi sapać w tramwaju, słuchając zgiełku miasta i różnych mądralińskich 😉 Z jedzeniem też rożnie bywa. Coś porządnego to raczej po zachodzie słońca, a w dzień to raczej jakieś lżejsze rzeczy. Można jeść często, ale za to małe porcje. Do tego zielona herbata z lodem albo kompocik z wietnamskich śliwek 😉
I od razu inaczej się patrzy na życie w upale. Kilka takich lekkich receptur, w dodatku do serwowania na zimno, wymyśliliśmy ostatnio. W ciągu najbliższych dni podzielimy się nimi z Wami. Na pierwszy rzut idzie pyszna, lekko pikantna, orzeźwiająca sałatka z gruszką, rukwią wodną i miętą. Prawie wegańska ale jak użyjecie zamiast miodu cukru, to będzie wegańska w 100%.

Sałatka z gruszką, rukwią wodną i miętą

fot cookandwatch com slodkokwasna salatka weganska gruszka seler naciowy ogorek Sałatka z gruszką, rukwią wodną i miętą

Sałatka z gruszką, rukwią wodną i miętą

Składniki:

  • 2 gruszki nie mocno dojrzałe pokrojone w małe kawałki
  • 2 łodygi selera naciowego pokrojone w plasterki
  • 1 ogórek wypestkowany i pokrojony w półplasterki
  • 80 g rukwi wodnej posiekanej
  • garść liści mięty (poszarpany)
  • 2 łyżki prażonego ryżu kleistego do posypania

sos:

  • 6 łyżek octu ryżowego
  • 6 łyżek oliwy
  • 2 łyżki miodu (lub cukru)
  • 1 łyżeczka płatków chili

 

Sposób przygotowania:
Warzywa i zioła mieszamy. Zostawiamy na 10 minut w lodówce. Składniki do sosu mieszamy bardzo dokładnie. Sałatkę polewamy sosem, mieszamy i zostawiamy na 20 minut w lodówce. Podajemy posypaną prażonym ryżem.

Prażony ryż kleisty– krótka instrukcja. Ziarna ryżu zalewamy wrzątkiem i moczymy około 3 godzin. Suszymy dokładnie. Prażymy na suchej patelni na małym ogniu. Prosta rzecz ale trochę trwa, bo musimy uważać, żeby ryż uprażyć, a nie spalić. Jak będzie lekko brązowy, studzimy i ubijamy w moździerzu lub mielemy (ale delikatnie – muszą zostać kawałki, a nie proszek) w młynku. Można przechowywać dłuższy czas w słoiku.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Dawno nas nie było ale i pracy trochę i leń mega duży. A w tak zwanym międzyczasie wyjazdy różne i sporo skubania: to tu, to tam, a brzuszek rośnie. Całe szczęście czasem też jakiś trening siłowy uda się zrobić ale okazuje się, że po tym człowiek taki zmęczony i znowu wpis na bloga przepadł. W końcu jednak udało się zmobilizować i coś napisać.
A jak pisać, to o tym, o czym wszyscy mówią czyli o kiszonkach 😉 Temat na czasie nie tylko dlatego, że modny, ale też dlatego, że zdrowy bardzo i idealnie się wpasowuje w czas, kiedy człowiek co chwila łapie jakieś infekcje. Dobra kiszonka pomoże Wam przetrwać zimę. Jeśli czytacie uważnie bloga, to wiecie, że my kisimy nie od dziś. Ostatnimi czasy mieliśmy sporo wariacji na temat kimchi. Nawet warsztaty kimchowe organizowaliśmy, na których furorę zrobiła cukinia i jabłka zakiszone na sposób koreański.
Kiszonki robią też spory ferment w mediach i na rożnych forach, tudzież fejsbukach. I nic dziwnego, bo w ostatnim czasie pojawiły się na polskim rynku dwie bardzo ciekawe książki o kiszonkach. Pierwsza to „Sztuka Fermentacji” Sandora Katza, mega pozytywnego świra fermentacyjnego i człowieka uważanego za guru w dziedzinie kiszenia. Druga – autorstwa naszego rodzimego kiszonkowego eksperymentatora – „Kiszonki i fermentacje” Aleksandra Barona. Obie książki obecnie czytane są u nas na zmianę, często nawet do poduszki 😉 I obie z całą odpowiedzialnością możemy polecić.
A my dorzucamy swój kamyczek do fermentacyjnego ogródka i dzielimy się przepisem, który dawno nam chodził po głowie i który w końcu – z sukcesem – udało się zrealizować.

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

fot cookandwatch com kiszonki ogorki w mleku kokosowym czosnek imbir chili Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Składniki:

  • 700 g małych ogórków do kiszenia
  • 5 cm imbiru pokrojonego w plastry
  • 8 papryczek chili
  • 6 liści zielonej herbaty (opcjonalnie), mogą być też liście wiśni, porzeczki lub dębu, ewentualnie kilka listków zielonej herbaty wysuszonych
  • 1 duży ząbek czosnku pokrojony w plastry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 200 ml wody (przegotowanej ostudzonej)
  • łyżka soli

Sposób przygotowania:

  1. Ogórki myjemy w gorącej wodzie.
  2. Układamy ciasno w słoju, przekładając dodatkami.
  3. Sól rozpuszczamy w wodzie. Całość zalewamy mlekiem kokosowym i dolewamy wodę.
  4. Mieszamy dokładnie i zostawiamy  na 2-3 dni w ciepłym miejscu wstrząsając co jakiś czas (śmietanka kokosowa będzie się oddzielać od wody) i odgazowując.
  5. Później przestawiamy w trochę chłodniejsze miejsce na 2 do 3 tygodni.
  6. Po tym czasie ogórki są gotowe do spożycia 😉
fot cookandwatch com ogorki kiszone w mleku kokosowym z chili imbirem i czosnkiem Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

My z pozostałych po konsumpcji ogórków i ukiszonego mleka zrobimy zupę. Jak wyjdzie coś dobrego (na co liczymy), to na pewno podzielimy się przepisem 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

pixel Ogórki kiszone w mleku kokosowym