Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Dawno nas nie było ale i pracy trochę i leń mega duży. A w tak zwanym międzyczasie wyjazdy różne i sporo skubania: to tu, to tam, a brzuszek rośnie. Całe szczęście czasem też jakiś trening siłowy uda się zrobić ale okazuje się, że po tym człowiek taki zmęczony i znowu wpis na bloga przepadł. W końcu jednak udało się zmobilizować i coś napisać.
A jak pisać, to o tym, o czym wszyscy mówią czyli o kiszonkach 😉 Temat na czasie nie tylko dlatego, że modny, ale też dlatego, że zdrowy bardzo i idealnie się wpasowuje w czas, kiedy człowiek co chwila łapie jakieś infekcje. Dobra kiszonka pomoże Wam przetrwać zimę. Jeśli czytacie uważnie bloga, to wiecie, że my kisimy nie od dziś. Ostatnimi czasy mieliśmy sporo wariacji na temat kimchi. Nawet warsztaty kimchowe organizowaliśmy, na których furorę zrobiła cukinia i jabłka zakiszone na sposób koreański.
Kiszonki robią też spory ferment w mediach i na rożnych forach, tudzież fejsbukach. I nic dziwnego, bo w ostatnim czasie pojawiły się na polskim rynku dwie bardzo ciekawe książki o kiszonkach. Pierwsza to „Sztuka Fermentacji” Sandora Katza, mega pozytywnego świra fermentacyjnego i człowieka uważanego za guru w dziedzinie kiszenia. Druga – autorstwa naszego rodzimego kiszonkowego eksperymentatora – „Kiszonki i fermentacje” Aleksandra Barona. Obie książki obecnie czytane są u nas na zmianę, często nawet do poduszki 😉 I obie z całą odpowiedzialnością możemy polecić.
A my dorzucamy swój kamyczek do fermentacyjnego ogródka i dzielimy się przepisem, który dawno nam chodził po głowie i który w końcu – z sukcesem – udało się zrealizować.

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Składniki:

  • 700 g małych ogórków do kiszenia
  • 5 cm imbiru pokrojonego w plastry
  • 8 papryczek chili
  • 6 liści zielonej herbaty (opcjonalnie), mogą być też liście wiśni, porzeczki lub dębu, ewentualnie kilka listków zielonej herbaty wysuszonych
  • 1 duży ząbek czosnku pokrojony w plastry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 200 ml wody (przegotowanej ostudzonej)
  • łyżka soli

Sposób przygotowania:

  1. Ogórki myjemy w gorącej wodzie.
  2. Układamy ciasno w słoju, przekładając dodatkami.
  3. Sól rozpuszczamy w wodzie. Całość zalewamy mlekiem kokosowym i dolewamy wodę.
  4. Mieszamy dokładnie i zostawiamy  na 2-3 dni w ciepłym miejscu wstrząsając co jakiś czas (śmietanka kokosowa będzie się oddzielać od wody) i odgazowując.
  5. Później przestawiamy w trochę chłodniejsze miejsce na 2 do 3 tygodni.
  6. Po tym czasie ogórki są gotowe do spożycia 😉
Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

My z pozostałych po konsumpcji ogórków i ukiszonego mleka zrobimy zupę. Jak wyjdzie coś dobrego (na co liczymy), to na pewno podzielimy się przepisem 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Orientalna zupa dyniowa

Dostaliśmy dynię. No i trzeba było coś z nią zrobić. Część poszła do słoika na kiszenie (choć teraz okazało się, że trochę jednak lepsza by była jakaś twardsza odmiana) trochę pojedliśmy na surowo. A część wylądowała w zupie, w zasadzie wegańskiej, bo na bulionie warzywnym. Choć, jak to w naszym przypadku, nie mogło zabraknąć sosu rybnego i wegańskość prysła jak bańka mydlana 😉 Ale przed posoleniem tej zupy sosem rybnym, zrobiliśmy próbę z sosem sojowym jasnym i jak ktoś jest bardzo ortodoksyjny, to i w tej wersji smak jest bardzo dobry. Inny ale ani gorszy, ani lepszy. Jeśli jednak pozwolicie, to my zostaniemy przy sosie rybnym, jako jego fani 😉
Korzystajcie z sezonu, biegnijcie szybko na bazar albo do znajomych ogrodników i już w weekend raczcie się pyszną zupą.

Orientalna zupa dyniowa

Orientalna zupa dyniowa

Orientalna zupa dyniowa

Składniki:

  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1/2 selera
  • 1 por
  • kawałek kory cynamonowej
  • 2 papryczki chili
  • 8 liści kaffir, posiekanych
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu
  • 1,5 kg dyni, obranej i pokrojonej w kawałki
  • 3 łyżki sosu rybnego/sojowego
  • uprażone ziarna (sezam biały i czarny, dynia, słonecznik i inne) do posypania

Sposób przygotowania:

  1. Marchewkę, pietruszkę i seler obieramy i kroimy drobno.
  2. Dodajemy pora pokrojonego na kilka części.
  3. Zalewamy zimną wodą (2,5 litra) i gotujemy na małym ogniu około 2 godzin.
  4. Przyprawy prażymy na patelni.
  5. Przekładamy do bawełnianego woreczka, lub metalowej siatki i umieszczamy na  godzinę w gotującym się bulionie.
  6. Po tym czasie odcedzamy warzywa, do bulionu przekładamy dynię i gotujemy razem z przyprawami godzinę.
  7. Pozbywamy się przypraw, zupę miksujemy na krem.
  8. Doprawiamy sosem rybnym/sojowym i podajemy posypane uprażonymi ziarnami.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

Dzisiaj przepis który powstał z potrzeby chwili. Tomek podarował nam bakłażana i trochę boczniaków. Chwilę się zastanawialiśmy jak to połączyć i akurat nasz wzrok padł na pastę tom yum. Oczywiście sama pasta to nie wszystko, więc podkręciliśmy smak trawą cytrynową, liśćmi limonki i zamiast chili tajskiego, sproszkowaną papryką koreańską czyli gochugaru. Wyszło trochę za ostro, a nie wszyscy mają w naszym domu podniesiony stale próg ostrości, więc do potrawki doszło też mleko kokosowe. No i wiadomo – sos rybny, ale o tym można właściwie już nie pisać. Jakby ten sos pominąć, albo zastąpić sosem sojowym, to wyszłoby nam danie wegetariańskie, ba nawet wegańskie. I co dodatkowo cieszy – smakujące mięsożercom. Oczywiście podczas rozmów okazało się, że „jakby tu dodać wysmażony boczek, albo trochę wołowiny…” ale oprócz tego, na smak nikt nie narzekał. Potrawkę można zjeść z pieczywem lub z ryżem. Aha, po dniu czy dwóch smakuje nadal idealnie. Pamiętajcie tylko, że liści limonki i łodyżek trawy cytrynowej nie zjadamy. Chyba, że ktoś lubi sobie długo pożuć 😉

Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

fot_cookandwatch_com_boczniaki i baklazan tom yum i mleko kokosowe

Składniki:

  • 300 g boczniaków pokrojonych w paski
  • 1 bakłażan pokrojony w paski
  • 2,5 łyżki pasty tom yum
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżeczka papryki gochugaru
  • 400 ml wody
  • 10 liści kaffiru
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej zgniecione
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 1 puszka (400ml) mleka kokosowego
  • 2-4 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Boczniaki i bakłażana mieszamy z 1 łyżką pasty tom yum i odstawiamy na 2 godziny.
  2. Na woku rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę i smażymy minutę mieszając.
  3. Dodajemy boczniaki i bakłażana i smażymy 3 minuty, mieszając.
  4. Dodajemy wodę, resztę pasty tom yum, liście kaffiru, trawę cytrynową.
  5. Gotujemy 15 minut, dodajemy mleko kokosowe, sos rybny, sok z limonki i paprykę.
  6. Gotujemy około 30 minut na małym ogniu, aż całość  zgęstnieje.
  7. Podajemy z ryżem.
Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Hummus z azjatyckim sznytem

Ponieważ sami lubimy skubnąć hummusu, mamy Mistrzów hummusu wśród znajomych i megafanów hummusu wśród innych znajomych, postanowiliśmy zrobić hummus, który będzie miał azjatycki smak. Trzeba przyznać, że całkiem nieźle nam się to udało. Hummus przeszedł wszystkie wymagane próby i aprobaty, więc z czystym sumieniem możemy się z Wami podzielić przepisem. Niektórych może zdziwić soda w składnikach przepisu. Uwierzcie nam na słowo, że ten dodatek jest naprawdę potrzebny. Bez niego struktura pasty będzie zupełnie inna. Na smak użycie tego składnika nie ma wpływu – będzie nadal idealny 😉
Oczywiście jeśli się ktoś uprze, to można sodę pominąć, ale wtedy trzeba sporo wydłużyć czas namaczania ziaren, jak też proces gotowania. Przy czym struktura pasty i tak nie będzie taka puszysta i delikatna. Wybór pozostawiamy Wam.
Do posypania można użyć kolendry, ale też i natki pietruszki. Jednak do samej pasty używamy tylko i wyłącznie kolendry. No i jeszcze jedna ważna sprawa: blender musi być naprawdę mocny i wytrzymały, w innym przypadku może się skończyć wizytą w sklepie i zakupami nowego małego agd do Waszej kuchni 😉

Hummus z azjatyckim sznytem

Hummus z azjatyckim sznytem

Hummus z azjatyckim sznytem

Składniki:

  • 500 g ciecierzycy
  • 5 łyżek masła orzechowego (około 220 g)
  • 1,5 łyżki sody
  • 1 szklanka lodowatej wody
  • 2,5 limonki  wyciśnięty sok
  • 3-5 ząbki czosnku posiekanego
  • 1/2 pęczka kolendry posiekanej
  • 1 chili posiekane
  • 8 liści kaffiru posiekane
  • 1 łyżeczka papryki gochugaru
  • sól
  • oliwa

Sposób przygotowania:

  1. Ciecierzycę namoczyć z jedną łyżką  sody na 12 godzin.
  2. Odcedzić, przepłukać, zalać wodą i nastawić do gotowania z 1/2 łyżki sody.
  3. Gotować do miękkości, w razie potrzeby dolewać wodę.
  4. Odcedzić, przepłukać zimną wodą, odstawić do ostygnięcia.
  5. Później schłodzić w lodówce.
  6. Ciecierzycę, masło orzechowe, liście kaffiru, sok z limonki, czosnek i chili zmiksować razem na pastę.
  7. Powoli dodawać lodowatą wodę i miksować do uzyskania bardzo gładkiej i puszystej masy.
  8. Na koniec dodać sól i posiekaną kolendrę (zostawić odrobinę do posypania hummusu).
  9. Hummus przełożyć na talerz, posypać papryką koreańską, posiekaną kolendrą i polać oliwą.
  10. Podawać z pieczywem, warzywami lub mięsem smażonym.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Boczniaki z imbirem i tajska bazylia

Dzisiaj danie, które może być przystawką, daniem głównym, albo dodatkiem do mięsa, ryby czy kurczaka (pamiętajcie – kurczak to nie mięso;). Naszym zdaniem połączenie smaków jest idealne. Delikatne grzyby z mocnym smakiem imbiru i aromatyczną bazylią. Danie podpatrzyliśmy na filmie o Tajwańskiej kuchni, ale ponieważ nie mieliśmy ze sobą długopisu i dodatkowo było ciemno, to trochę improwizowaliśmy 😉
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania i jedzenie szybciej znikło niż było przygotowywane (a bardzo szybko się je robi 😉

Boczniaki z imbirem i tajską bazylią

Boczniaki z imbirem i tajską bazylią

Boczniaki z imbirem i tajską bazylią

Składniki:

  • 4 cm imbiru posiekanego
  • 1/2 szklanki bazylii tajskiej posiekanej
  • 250 g boczniaków pokrojonych w paski
  • 1 papryczka chili posiekana
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka sosu sojowego

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzewamy na woku olej, dodajemy imbir, a po chwili chili.
  2. Smażmy mieszając lub potrząsając około minuty.
  3. Jak mocno zacznie pachnieć, dodajemy boczniaki i smażymy około 3-5 minut.
  4. W połowie smażenia dodajemy sos sojowy.
  5. Na koniec dodajemy bazylię tajską i smażymy około 20 sekund mieszając.
  6. Podajemy gorące.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wegetariański bulion dashi

Dzisiaj danie cierpliwości, pokory i koncentracji w kuchni. W dodatku będzie to wersja wege – nie tylko wegetariańska, ale nawet wegańska. Oczywiście jak wszystko, można ją zamienić na wersję nie tak ortodoksyjną, dodając zamiast grzybów, skrawki ryby bonito zwanych katsuobushi. Sama procedura przygotowania dashi wydaje się bardzo prosta. Pomoczyć jedno, wyjąć, pomoczyć drugie i w zasadzie już gotowe. Ale w Japonii są mistrzowie, którzy uczą się i specjalizują w przygotowaniu bulionu dashi np. od 40 lat. My nie potrzebujemy, aż takiej doskonałości (choć kto wie, może wśród czytających jest jakiś dashi master). Dlatego nie będziemy zbierać sami wodorostów kombu, ani grzybów shitake raczej na targu nie kupimy ;( Ale na pewno warto poświęcić trochę czasu na spokojne przygotowanie, na wpatrywanie się w powoli zbierające się pęcherzyki powietrza, które zwiastują, że woda za chwilę się zagotuje. Warto też poeksperymentować z długością moczenia wodorostów i grzybów, żeby złapać idealny balans między smakami i dojść do tego własnego, najbardziej nam odpowiadającego.
A później możemy zacząć przygotowywać zupę miso 😉

PS polecamy gorąco film „Dashi – esencja Japonii” który mieliśmy okazję oglądać na tegorocznym FoodFilmFest.6

Bulion dashi wegetariański

Bulion dashi wegetariański

Bulion dashi wegetariański

Składniki:

  • 1/2 litra wody
  • 5 grzybów shitake suszonych
  • kawałek kombu 10/10 cm

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby zalewamy wodą i moczymy przez 30 minut.
  2. Dodajemy kawałek kombu i moczymy przez następne 30 minut.
  3. Wstawiamy na mały gaz.
  4. Odławiamy pianę.
  5. Zanim woda zacznie wrzeć wyciągamy kombu i po chwili z gotującej się wody wyławiamy shitake.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kalafior z trawą cytrynową i bazylią tajską

Dzisiaj coś dla roślinożerców. Kalafiora przygotowywaliśmy na warsztatach z kuchni wege w azjatyckim wydaniu. Pierwsze smażenie odbyło się w domu i było bardzo na ostro. Nie wszyscy wytrzymali taką próbę, więc posiłek spożyła tylko połowa 😉 Kalafior jest bardzo aromatyczny – przez doskonałe połączenie z trawą cytrynową i bazylią tajską (tą akurat mieliśmy świeżą z doniczki od Baziółka, które ma w ofercie coraz więcej ciekawych roślin 😉
Jest ostry (teraz już nie tak, ale możecie to poprawić dodając więcej chili) i bez mięsa (ci którzy bez mięsa nie dadzą rady, też mogą to naprawić podając do kalafiora np. stek 😉 Danie w sam raz na burą pogodę jaką mamy za oknem.
A w tygodniu wypatrujcie czegoś naprawdę niespotykanego. Na blogu pojawi się przepis na… to na razie tajemnica. Choć Ci z Was, którzy korzystają z facebooka i zaglądają na nasz fanpage na pewno już wiedzą co to będzie 😉

Kalafior z trawa cytrynową i bazylią tajską

Kalafior z trawa cytrynową i bazylią tajską

Kalafior z trawą cytrynową i bazylią tajską

Składniki:

  • 300 g kalafiora podzielonego na malutkie różyczki
  • 1 trawa cytrynowa, posiekana bardzo drobno
  • 1 papryczka chili (opcjonalnie) posiekana
  • 2 ząbki czosnku posiekane drobno
  • 4 plasterki imbiru posiekane drobno
  • 1/2 łyżki kurkumy
  • 2 łyżki sosu rybnego (lub sosu sojowego jasnego)
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu zmielonego
  • 5 łyżek oleju do smażenia
  • pół szklanki posiekanej bazylii tajskiej

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać trawę cytrynową, chili, czosnek, imbir, kurkumę, sos rybny (lub sojowy) i 2 łyżki oleju.
  2. Na woku rozgrzać 3 łyżki oleju i dodać kalafiora.
  3. Smażyć mieszając, aż będzie lekko brązowy.
  4. Dodać sos i smażyć mieszając dokładnie około 2 minuty.
  5. Dodać bazylię, wymieszać i podawać.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kotleciki z czarnego ryżu

Nie kotlety, a kotleciki. Nie przepadamy za zdrobnieniami, ale są tak małe, że kotletami jakoś niezręcznie je nazywać. Oprócz czarnego ryżu, który jest tak naprawdę ciemno fioletowy, potrzebne jest jeszcze tofu i grzyby shitake. Plus maszynka do mielenia i sos sojowy wymieszany z dymką do podania. Czarny ryż kupiliśmy jako ciekawostkę i tak sobie leżał i czekał na jakiś ciekawy przepis. Chcieliśmy czegoś wytrawnego. Na przepis trafiliśmy przypadkowo, przygotowując się do warsztatów azjatyckiej kuchni w odsłonie wege. To był strzał w dziesiątkę. Chrupiące, o ciekawym smaku, dobre na ciepło od razu po usmażeniu, ale też na zimno na drugi dzień.

Kotleciki z tofu i czarnego kleistego ryżu

Kotleciki z tofu i czarnego kleistego ryżu

Kotleciki z tofu i czarnego kleistego ryżu

Składniki:

  • 10 grzybów shitake
  • 1 kostka tofu (250 g)
  • 1/4 szklanki czarnego kleistego ryżu
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki cukru
  • pół łyżeczki pieprzu czarnego
  • olej do smażenia
  • sos sojowy z chili do podania

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby moczyć w wodzie przez około 20-30 minut.
  2. Posiekać i pozbyć się twardych części.
  3. Tofu odsączyć. Wymieszać z grzybami.
  4. Dodać sol, pieprz i cukier. Wymieszać.
  5. Ryż namoczyć przez 20 minut i zagotować.
  6. Gotować około 8 minut.
  7. Odlać i wymieszać z tofu i grzybami.
  8. Zmielić w maszynce na średnich oczkach.
  9. Formować płaskie kotleciki i smażyć na brązowo.
  10. Podawać z sosem sojowym z chili i dymką.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Grillowane banany w mleku kokosowym

Dzisiaj na słodko i bardzo prosto. Za to smak niesamowity i powalający. Można jeść na zimno albo na gorąco (my polecamy wersję na zimno, nawet w taką pogodę jak teraz). Do przygotowania deseru potrzebujemy: banany, mleko kokosowe, cukier i ziarna sezamu. Możliwe, że akurat nie macie wszystkich składników w domu, ale już po jutrzejszych zakupach będziecie mogli zaserwować taki deser na przykład na kolację. Fajniej by było zamiast patelni grillowej lub woka użyć prawdziwego grilla, ale na to jeszcze przyjdzie czas 😉 Na razie całość możemy przygotować w kuchni, a później zjeść w miłym towarzystwie, bo oprócz samego jedzenia to równie ważna rzecz 😉

Grillowane banany w mleku kokosowym

Grillowane banany w mleku kokosowym

Grillowane banany w mleku kokosowym

Składniki:

  • 3 banany
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki uprażonego sezamu

Sposób przygotowania:

  1. Obrać banany, przekroić na pół wzdłuż i podzielić na mniejsze kawałki.
  2. Grillować lub smażyć na patelni z obydwu stron.
  3. Mleko kokosowe wymieszać z cukrem, podgrzać i mieszać, na małym ogniu, aż się cukier rozpuści, a mleko zacznie gotować.
  4. Dodać banany i gotować około 3-5 minut.
  5. Podawać na gorąco lub zimno, posypane prażonym sezamem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kalafior i kiełki z jajkiem sadzonym

Dzisiaj przepis, który powstał z potrzeby chwili. Była resztka kalafiora, było opakowanie kiełków do smażenia (soczewica, cieciorka i fasola mung) i były też jaja 😉
Patelnia, raz dwa i danie gotowe. Może bardziej by pasowało na śniadanie, ale obiadokolacja też była spoko. Brzuch pełny, danie smaczne i na dodatek zdrowe. Do tego wegetariańskie – w duchu warsztatów, które odbyły się w niedzielę. Na samych warsztatach było też danie z kalafiorem i inne ciekawe dania, ale wszystko w swoim czasie 😉

Kalafior i kiełki z jajkiem sadzonym

Kalafior i kiełki z jajkiem sadzonym

Kalafior i kiełki z jajkiem sadzonym

Składniki:

  • 2 łyżki oleju
  • 1/2 kalafiora (około 300 g) podzielonego na małe różyczki
  • 150 g kiełków do smażenia
  • 1 ząbek czosnku pokrojony na plasterki
  • 1 łyżka pasty tom yum
  • 1 łyżka sosu sojowego jasnego
  • 2-4 jajka
  • sól, pieprz

Sposób przygotowania:

  1. Olej wlać na patelnię lub woka.
  2. Rozgrzać wrzucić kalafiora i smażyć mieszając, aż będzie lekko brązowy.
  3. Dodać pastę tom yum, 2 łyżki wody i sos sojowy.
  4. Dobrze wymieszać.
  5. Dodać kiełki i smażyć na małym ogniu około 5 minut.
  6. Doprawić solą i pieprzem.
  7. Rozłożyć na całej powierzchni patelni, wbić jaja i przykryć.
  8. Poczekać aż białko będzie ścięte, a żółtko płynne.
  9. Podawać na gorąco.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Szpinak wodny rau muong

Dzisiaj jeden z prostszych przepisów, które znamy. W zasadzie najbardziej skomplikowana część to „kupić pęczek szpinaku wodnego czyli rau muong”. Z tego co się dowiedzieliśmy, to szpinak (zwany też wilcem wodnym) jest hodowany w Polsce, więc w zasadzie powinien być wszędzie dostępny. Ale nie jest 🙁 Dostaniecie go na pewno w sklepikach z azjatycką żywnością. Może kuchnie świata, ale te lubią zdzierać. W każdym razie w zwykłym warzywniaku nie spotkaliśmy.
A naprawdę warto spróbować, bo danie proste i przy okazji pyszne. Jako dodatek do mięsa lub tofu albo jedno z dań większej kolacji.
Przepis będzie trochę nietypowy. Nazwaliśmy go przepisem wielokrotnego wyboru. W zależności od upodobań smakowych będziecie mogli wybrać sposób, w jaki przygotujecie szpinak. A że możliwości wyboru w każdym kroku będzie kilka, to i ostatecznych wersji przepisu też może być wiele. Alternatywy oznaczyliśmy gwiazdkami *

Smażony szpinak wodny

Smażony szpinak wodny

Składniki:

    • pęczek szpinaku (rau muong)
    • 2 ząbki czosnku posiekanego
    • 2 łyżki sosu sojowego/rybnego
    • 1 łyżka sosu ostrygowego
    • 2 łyżki oleju
    • sól
    • pieprz
    • 1/4 łyżeczki wietnamskiej vegety
    • 1 papryczka chili posiekana
    • łyżka białego sezamu do przybrania/orzeszki ziemne grubo zmielone i przyprażone

Sposób przygotowania:

  1. Szpinak kroimy w 7-10 cm kawałki.
  2. *Zagotowujemy osoloną wodę i przez 30 sekund gotujemy szpinak.
  3. *Wyławiamy i przelewamy zimną wodą. Osuszamy.
  4. Rozgrzewamy na woku 2 łyżki oleju.
  5. Wrzucamy czosnek (*i chili), smażymy chwilę i dodajemy szpinak.
  6. Smażymy mieszając.
  7. Dodajemy sól, (*pieprz) (*wietnamską vegetę) i sos rybny (*sojowy). Mieszamy (*i dodajemy sos ostrygowy). Podajemy gorące (*posypane sezamem lub *orzeszkami)

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kukurydza w mleku kokosowym

Gotowana w niezłej mieszance: mleko kokosowe, pasta krewetkowa, sos rybny, miód i różne przyprawy. Może być podana jako deser, jedno z dań lub jako dodatek. U nas była dodatkiem do kaczych nóg upieczonych z imbirem.
Ostra, słodka, słona, pyszna. Sam pomysł podpatrzyliśmy w karcie My’o’Tai gdzie się ostatnio posilaliśmy. Kukurydza zrobiła na nas największe wrażenie i na tyle utkwiła w pamięci kubków smakowych, że opuszczając lokal wiedzieliśmy co będzie gotowane w najbliższym czasie. Oczywiście przepis mocno przez nas podkręcony – niektórzy z niedowierzaniem patrzyli na składniki – ale naprawdę warto było puścić wodze wyobraźni kulinarnej 😉 Przepis jest banalnie prosty. Wystarczy zgromadzić składniki i do dzieła.

Kukurydza w mleku kokosowym

Kukurydza w mleku kokosowym

Kukurydza w mleku kokosowym

Składniki:

  •  3 kukurydze, obrane i przekrojone na trzy części
  • 2 papryczki chili pokruszone
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 3 plasterki imbiru
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • 300 ml wody
  • sól, pieprz czarny

Sposób przygotowania:

  1. Do garnka wlać mleko kokosowe. Dodać sos rybny, pastę krewetkową, chili i imbir.
  2. Podgrzać.
  3. Dodać miód, wymieszać dokładnie.
  4. Dolać wodę, doprawić solą i pieprzem.
  5. Włożyć kukurydze. Zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować 50-60 minut.
  6. Zostawić na 15-20 minut.
  7. Wyjmować i grillować na mocno rozgrzanej patelni (lub grillu) z każdej strony.
  8. Podawać gorące.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Lemoniada jabłkowo-imbirowa

Jabłka jemy cały czas i od zawsze. Nie potrzebujemy do tego całej akcji, ale to właśnie akcja #jedzjablka przypomniała nam o pysznej lemoniadzie, której już dawno nie robiliśmy. My użyliśmy papierówek, ale możecie poeksperymentować z innymi jabłkami. I koniecznie dajcie nam znać 😉 Pogoda sprzyja spożywaniu sporej ilości płynów, więc teraz na zakupy i do robienia lemoniady 😉

Lemoniada z jabłek i imbiru

Lemoniada z jabłek i imbiru

Lemoniada z jabłek i imbiru

Składniki:

  • 2 kg jabłek papierówek pokrojonych w ćwiartki
  • 4 litry wody
  • kawałek kory cynamonowej
  • kilka goździków
  • 2 owoce czarnego kardamonu
  • 300 g imbiru pokrojonego w plasterki
  • brązowy cukier do smaku
  • limonka
  • 1,5 lekko gazowanej wody
  • lód

Sposób przygotowania:

  1. Jabłka zalewamy 3 litrami wody, dodajemy korę cynamonową, goździki i kardamon.
  2. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy około 40 minut.
  3. Dodajemy imbir, słodzimy do smaku i dolewamy około litr wody.
  4. Gotujemy 45 minut.
  5. Odcedzamy pierwszy raz przez duże sito, później drugi raz przez małe.
  6. Mieszamy z 1,5 litra lekko gazowanej wody, dodajemy lód i plasterki limonki.
  7. Lemoniadę podajemy schłodzoną.

Smacznego!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Tofu po koreańsku

Były ogórki, mięso i kimchi. Teraz czas na tofu. Tofu pojawia się w każdej azjatyckiej kuchni. U nas na blogu też często gości. Jak tylko mamy okazję, robimy zapasy w wietnamskich sklepach i żeby dłużej tofu przechowywać, smażymy je na głębokim tłuszczu. Tym sposobem wydłużamy czas przechowywania nawet do 10 dni.
Ostatnio też usmażyliśmy tofu, ale niestety (albo stety) nie było po kolacji co przechowywać. A na kolację zaplanowaliśmy ulepszony przepis z warsztatów. Ulepszony, bo na warsztatach tofu smażyliśmy na woku i później dusiliśmy. W domu poszliśmy jednak utartą starą ścieżką i wyszło zdecydowanie sprawniej i chyba smakowo lepiej.
Potrawa prosta, szybka do zrobienia i bardzo smaczna. I idealnie do niej pasuje kimchi 😉
Jeśli tak jak my lubicie tofu, to przygotujcie danie z 2 lub więcej kostek. Jedna może okazać się za mało 🙂

Tofu gotowane po koreańsku

Tofu gotowane po koreańsku

Tofu gotowane po koreańsku

Składniki:

  • 1 kostka tofu,
  • 1/4 pęczka szczypiorku drobnego,
  • 1/2 cebuli pokrojonej w piórka,
  • 1 ząbek czosnku posiekany,
  • sos sojowy jasny plus woda w stosunku 1:4,
  • olej sezamowy 1-2 łyżki,
  • 1 łyżka cukru,
  • odrobina soli i pieprzu,
  • opcjonalnie papryka w proszku Gochugaru

Sposób przygotowania:

  1. Tofu kroimy w kostki (jeden kęs) i smażymy w głębokim oleju na złoto.
  2. Układamy w garnku z szerokim dnem.
  3. Zalewamy wodą z sosem sojowym.
  4. Gotujemy 15 minut, zmniejszamy ogień.
  5. Dodajemy czosnek, cukier, cebulę, szczypior, olej sezamowy, cukier, sól i pieprz (ewentualnie paprykę).
  6. Roztwór musi być bardzo wodnisty, smak ledwo wyczuwalny, bo podczas gotowania nie będziemy uzupełniać wody, zagęszczając w ten sposób sos, który nabierze wyrazistości.
  7. Gotujemy około 1,5 godziny, mieszając od czasu do czasu, aż sos zredukuje się o 2/3. Podajemy gorące z ryżem.

Smacznego!!
Wasza słodkokwasna.pl

 

Kimchi

„Kimchi – kochaj albo rzuć tego, co to kimchi przyniósł”

Świat dzieli się na fanów kimchi i tych, którzy na myśl o jego zapachu wyganiają z domu 😉 Jak to w życiu bywa – szczególnie trudne jest kimchi
dojrzewające. Tym bardziej, że „nie od razu Kraków zbudowano” i trochę trzeba przeczekać. Na szczęście mamy lato.  Słoik z kimchi może stać na słońcu i
wszystko przebiega dość szybko. Nie możemy napisać, że bezzapachowo, ale zawsze można próbować obarczyć smrodliwą odpowiedzialnością domowego pupila lub
instalację gazową i ulatniający się propan butan 😉 Nasze kimchi przyrządzaliśmy podczas warsztatów z mistrzem kuchni koreańskiej Czesiem. W sumie
moglibyśmy wrzucić zdjęcie, parę ochów i achów, że smak i zapach taki jak trzeba i na tym zakończyć wpis. Ale nie jesteśmy tacy. Lubimy dzielić się
jedzeniem i lubimy kiedy inni mogą coś upichcić według sprawdzonych przez nas przepisów. Zatem widząc oczyma wyobraźni  jak przebieracie nogami czytając
ten przydługi wstęp, dzielimy się z Wami przepisem na Kimchi a la Czesio. Zapraszamy też na kolejne kursy. Naprawdę  nie ma nic lepszego jak gotowanie w
miłym towarzystwie i powrót do domu z pełnym brzuchem i słoikiem kimchi. Niezapomniane przeżycie dla nas i naszych domowników;)

 

Kimchi

Kimchi

Kimchi

Składniki:

  • 2 kapusty pekińskie (2-2,8 kg)
  • 2 rzodkwie białe (daikon)
  • 2 papryczki chili posiekane
  • 2,5 cm świeżego imbiru, obranego i posiekanego
  • 1 pęczek szczypioru
  • 1 mała cebula posiekana
  • 1 por biała część – posiekana
  • 10 posiekanych ząbków czosnku
  • 1 szklanka wody
  • 200g mąki ryżowej kleistej
  • 100 ml sosu rybnego (z anchois)
  • 5 łyżek chili sproszkowanego koreańskiego Gochugaru

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowanie kapusty – podzielić na 4 części i pokroić w kawałki na „jeden kęs” wycinając rdzeń.
  2. Poszatkowaną kapustę pekińską posypać solą, koniecznie gruboziarnistą, najlepiej morską.
  3. Dodać odrobinę wody, zmieszać i odstawić na ok 3-4 godziny. Kapusta jest gotowa kiedy białe grube części przy ściskaniu dwoma palcami nie łamią się, a zginają.
  4. Po tym czasie bardzo dokładnie przepłukać z soli i dodać 1,5 rzepy pokrojonej w półplasterki oraz szczypior.
  5. Dwie szklanki wody + ok. 200 g mąki ryżowej mieszać na wolnym ogniu do uzyskania jednolitej masy, odstawić do wystudzenia.
  6. Czosnek, 0,5 rzepy, chili, imbir, cebulę, por, sos rybny, chili w proszku zmiksować do uzyskania jednolitej masy (najlepiej użyć blendera kielichowego, w przypadku ręcznego zabezpieczyć folią, bo pryska, a zapach taki sobie 😉
  7. Dodać do powstałej pasty mąkę ryżową i dokładnie wymieszać.
  8. Kapustę razem z rzepą i szczypiorem, wymieszać delikatnie, ale bardzo dokładnie z powstałym sosem.
  9. Włożyć do słoika (kapusta powinna wypełniać 2/3 słoika – tak żeby była wolna przestrzeń).
  10. Odstawić na dwa dni w temperaturze pokojowej – w tym czasie nie otwierać, ewentualnie raz/dwa razy dziennie delikatnie odgazować, żeby nam słoik nie wybuchł. Później – jeśli kapusta ma być mniej ukiszona – trzymać w lodówce, a jeśli bardziej nadal w temperaturze pokojowej.
  11. Jeśli zostanie Wam trochę pasty/sosu można przetrzymać w lodówce, w szczelnie zamkniętym pudełku do 7 dni i zużyć do następnej porcji kapusty.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Ogórki i kuchnia koreańska

Ogórki lubimy pod każdą postacią. Świeże, w mizerii, małosolne, kiszone i jakie tylko sobie wymyślicie. Przepyszne były te sprzedawane na ulicy w Stambule, po prostu przekrojone na 4, posypane solą i podane w papierku. Prawdziwy street food. W związku z tym, że wysyp ogórków właśnie się zaczął, dziś mamy dla Was przepis inspirowany kuchnią koreańską. Takie nasze oy muchin. Podobno ilu Koreańczyków, tyle rożnych wersji 😉 Prawdziwy koreański oy muchin (według przepisu i w wykonaniu rodowitego Koreańczyka) będziecie mieli okazję poznać biorąc udział w warsztatach organizowanych przez nas w najbliższa niedzielę. Będą nie tylko ogórki, ale też kimchi i inne dania. Dla fejsbukowych czytelników link do wydarzenia TUTAJ, dla nie fejsbukowych info na końcu posta 🙂
Dla wszystkich przepis na ogórki, które doskonale się sprawdzają na wszelkiego rodzaju imprezach. Szybka i naprawdę doskonała przekąska.

 

Ogórki na sposób koreański (oy muchin)

Koreanskie ogorki

Koreanskie ogorki

Składniki:

  • 1 duży ogórek
  • 1 posiekany ząbek czosnku
  • 1 łyżka octu
  • 1/2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka ziaren sezamu białego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka ostrej koreańskiej papryki w proszku
  • 2 łyżki soli do obsolenia ogórków

Sposób przygotowania:

  1. Ogórki myjemy.
  2. Kroimy na plasterki.
  3. Solimy i zostawiamy na 15 minut. Dokładnie myjemy.
  4. Czosnek, ocet, olej sezamowy, cukier, paprykę i sezam łączymy.
  5. Mieszamy z ogórkami.
  6. Zostawiamy na 15 minut i podajemy.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

A tutaj info o warsztatach

Niedziela 13.07.2014 godzina 13.00
Studio Bitambutam, Wawerska Strefa Kultury ul. Żegańska 1a II piętro 04-713 Warszawa
Zrzut ekranu 2014-07-07 08.23.41

Program:
1. Przywitanie uczestników.
2. Parę słów o kuchni koreańskiej, podstawowych daniach, przyprawach i używanych składnikach.
3. Dania: Kimchi domowe, Tofu Zorim (danie z tofu), Oy-Muchin (ogorki kimchi), Jeyuk-Bokem (wieprzowina)
4. Pytania i odpowiedzi.
Warsztaty poprowadzi Jae Ho Youn artysta, muzyk i zalożyciel Polkimchi, mieszkający w tej chwili w Warszawie przez przyjaciół zwany Czesiem z Pragi.
Wpis na listę po wpłacie na konto 120 zł (osoby uczestniczące w innych warsztatach slodkokwasna.pl 110 zł)
26 1140 2004 0000 3402 0082 1127
Marcin Szulżycki
tytuł przelewu: Warsztaty i Imię Nazwisko lub nazwa ekranowa z FB (imie nazwisko czy co tam kto ma)Lista na podstawie wpłat. max 10 osób
Serdecznie zapraszamy.

 

Curry z tofu i pieczarkami

Dzisiaj zupełnie bez mięsa. Tylko warzywa i tofu. Tofu jak wiadomo smaku nie ma, ale za to bardzo fajnie wchłania wszystko co mu zaproponujemy. A my proponujemy Wam orientalny smak curry. Trochę ostro, trochę słodko, odrobina limonki i przenosimy się w inny świat. Najlepiej na egzotyczną plażę. Fani piłki nożnej mogą ze sobą zabrać telewizor na baterie, ci bardziej nowocześni tablet, a ci którzy piłki nienawidzą (a wiemy, że tacy też są i mają teraz ciężko), tylko ręcznik i dobrą książkę. Do tego miseczka curry (albo dwie), miseczka ryżu i można świętować nawet parę dni, uzupełniając tylko miseczki i przy okazji poziom płynów w organizmie 😉 W końcu mamy za pasem długi łykend. Z tej okazji życzymy Wam nie tylko dobrego jedzenia, ale też udanego wypoczynku w najlepszy dla Was sposób.

Curry z tofu i pieczarkami

Curry z tofu i pieczarkami

Curry z tofu i pieczarkami

Składniki:

  • 2 średnie marchewki
  • 3 cm gruby kawałek świeżego imbiru
  • 3 dymki (białe części)
  • 250 g świeżego tofu
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z połówki limonki
  • 200 g drobnych pieczarek
  • 5 małych pomidorków
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • 1 źdźbło trawy cytrynowej
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki wody

Sposób przygotowania:

  1. Tofu pokroić w niewielkie kwadraty i przesmażyć w głębokim oleju. Odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku.
  2. Marchewkę obrać i pokroić w półplasterki.
  3. Pieczarki umyć i przekroić na pół. Imbir dość drobno posiekać.
  4. Dymkę pokroić w talarki.
  5. Czosnek obrać i drobno posiekać.
  6. Trawę cytrynową posiekać i ubić w moździerzu.
  7. Pomidorki umyć i pokroić na ćwiartki.
  8. Do woka wlać olej i dodać pastę curry. Wymieszać.
  9. Dodać czosnek, trawę cytrynową i imbir.
  10. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż zacznie mocno pachnieć. Zwiększyć ogień, dodać marchewkę i smażyć, mieszając, przez ok 4 min.
  11. Dodać pieczarki, sos rybny i smażyć, mieszając, również przez 4 min.
  12. Dodać mleko kokosowe i dwie łyżki wody. Następnie cukier i sok z limonki. Po zagotowaniu, zmniejszyć ogień.
  13. Dodać pomidorki i gotować przez 5 min, mieszając od czasu do czasu.
  14. Dodać tofu i gotować kolejne 4 min.
  15. Minutę przed zakończeniem gotowania dodać dymkę. Wszystko jeszcze raz wymieszać.
  16. Podawać z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Koktajl z awokado

„To jest megazajebiście pyszne. I takie inne. Same, same, but different” ;))
To była pierwsza myśl jaka przyszła nam do głowy, czy została nawet wypowiedziana na głos, po spróbowaniu koktajlu na bazie mleka i awokado. Siedzieliśmy na sajgońskiej ulicy, w zgiełku którego już nic nie słyszeliśmy i delektowaliśmy się smakiem. Oczywiście druga myśl to koniecznie zapisać i zapamiętać jak to się nazywa. Dzisiaj wyrwani ze snu w środku nocy potrafimy wyrecytować SINH TO BO (sin to bo). Trzecia myśl, która została wprowadzona w czyn przy najbliższej okazji, to zobaczyć i zanotować jak się to robi. Jak pomyśleliśmy, tak zrobiliśmy. A w domu metodą prób i błędów dobraliśmy proporcje i tym sposobem na ostatnim Urban Market mogliśmy zaserwować koktajl, który cieszył się ogromnym powodzeniem.
Przy okazji dziękujemy wypożyczalni Gastro Magic Service za wypożyczenie super profesjonalnego blendera.

A teraz dzielimy się z Wami przepisem, bo pogoda i czas jak najbardziej sprzyja spożywaniu tego pysznego deseru/napoju. Szukajcie dojrzałych awokado i do miksowania.

Sinh to bo

sinh to bo

sinh to bo

Składniki:

  • 1 dojrzałe awokado
  • 3-4 kostki lodu
  • sok z połówki limonki
  • 5 łyżek słodkiego mleka skondesowanego
  • 200 ml mleka

Sposób przygotowania:

  1. Awokado obrać ze skóry, pozbyć się pestki.
  2. Pokroić na mniejsze kawałki.
  3. Wrzucić do blendera, razem z lodem.
  4. Zalać mlekiem skondesowanym, dodać sok z limonki.
  5. Dolać mleko i miksować około 30 sekund.
  6. Podawać w wysokiej szklance ze słomką i łyżeczką.

I cieszyć się smakiem, najlepiej bujając w hamaku 😉

Wasza slodkokwasna.pl

 

Rzodkiewki na sposób chiński

Dzisiaj super wegetariański wpis, a nawet nie wegetariański tylko wegański. Z nowalijką wiosenną jaką jest rzodkiewka. Lubimy chrupać ją na różne sposoby: w całości bez niczego, w całości z solą, w plasterkach na chlebie, w plasterkach na kanapkach z czymś tam jako dodatek, w rożnego rodzaju surówkach i sałatkach, marynowane i nawet gotowane (w wietnamskim gorącym kociołku lau).
A jakiś czas temu natknęliśmy się na przepis w książce F. Dunlop na rzodkiewki na sposób chiński, podaliśmy je na jednym ze spotkań z przyjaciółmi (bo nie sądzicie chyba, że sami zjadamy takie ilości jedzenia 😉 i rzodkiewki zrobiły niezłą furorę na stole.
Teraz tym przepisem dzielimy się z Wami.

Rzodkiewki z sosem sojowym

Rzodkiewki z sosem sojowym

Rzodkiewki z sosem sojowym

Składniki:

  • 2 pęczki rzodkiewki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1/2-1 papryczka chili posiekana
  • 1/2 łyżeczki oleju sezamowego

Sposób przygotowania:

  1. Rzodkiewki umyć i zmiażdżyć (ostrożnie żeby nie pękły na pół).
  2. Wymieszać z solą i odstawić na pół godziny.
  3. Pozostałe przyprawy wymieszać.
  4. Rzodkiewki osuszyć, ułożyć w miseczce i polać powstałym sosem.

Proste i pyszne. Możecie się zajadać, tylko nie za mocno, bo widzimy się w niedzielę na Urban Market, gdzie będziemy serwować same pyszne rzeczy. Smacznego! A my do garów i gotowania PHO 😉

Wasza slodkokwasna.pl

 

Tofu, rzodkiew i pomidory

Pozdrawiamy Was wszystkich serdecznie ze słonecznego Sajgonu 😉 Nie chcemy nikogo wkurzać, ale… Temperatura u nas to jakieś 30 stopni, na śniadanie zjedliśmy miseczkę pho bo, przegryźliśmy kanapką banh mi pate, popiliśmy sokiem z trzciny cukrowej i przepyszną wietnamską kawą i na razie zrobimy sobie małą przerwę w blogowaniu 😉 Wszystkich ciekawych co u nas słychać zapraszamy do galerii na fejsbuku:

Zanim nastąpi przerwa mamy jeszcze dla Was przepis na potrawę wege, która powstała w naszej kuchni i połączyła dwa smaki wietnamski i japoński. Danie powstało jeszcze przed wyjazdem, tylko dopiero w samolocie mieliśmy czas na uporządkowanie notatek z kuchni. Mamy nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. A my podpatrujemy, fotografujemy, robimy notatki i zdjęcia i wracamy z całą furą pomysłów kulinarnych 😉

Tofu z białą rzodkwią w sosie pomidorowym

 

Tofu z rzodkwia w pomidorach

Tofu z rzodkwia w pomidorach

Składniki:

  • 1 kostka tofu (250g)
  • 150 ml przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej wegety
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 2 cm imbiru posiekane
  • pół białej rzodkwi pociętej w półplastry
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 1/2 łyżki cukru

Sposób przygotowania:

  1. Tofu pociąć w kostkę i obsmażyć na lekki brąz.
  2. W rondlu wymieszać przecier, wodę, sos sojowy, wegetę, pieprz.
  3. Zagotować i dodać cukier i czosnek.
  4. Jak się cukier rozpuści, dodać tofu i rzodkiew.
  5. Zmniejszyć ogień i gotować, aż rzodkiew zmięknie, a sos zgęstnieje.
  6. Podawać z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...