Koreańska zupa z owocami morza (Jjamppong Jjambbong Jjampong)

Od jakiegoś czasu co chwila w internecie natykaliśmy się na koreańską zupę z owocami morza. I jakoś tak cały czas mieliśmy ją z tyłu głowy. Spotykaliśmy ją pod różnymi nazwami (Jjamppong, Jjambbong, Jjampong), ale zawartość zasadniczo ta sama. Na bogato i na ostro 😉 Ponieważ mieliśmy nowy garnek, kupiony specjalnie do przygotowywania kociołka, dający możliwość podzielenia bulionu, postanowiliśmy zrobić dwie wersje. Dla hardkorowych maniaków ostrości – 9 łyżkek gochugaru 😉 i dla tych co za ostrym nie bardzo przepadają. Nie do końca się to udało, bo doprawiona trzema łyżkami druga część bulionu, w połączeniu z imbirem i innymi przyprawami, okazała się dla niektórych i tak za ostra 🙂 Ilość składników jest dobrana na standardowe 6 osób, ale zupa bardzo dobrze też smakuje na drugi dzień.  Co do składników, to oprócz owoców morza, których powinno być naprawdę sporo, inne dodatki warzywne możecie dowolnie zmieniać i zwiększać lub zmniejszać ilości. Nie jest to aż tak socjalne danie jak hot pot czy też po wietnamsku lau, ale na imprezach sprawdza się równie dobrze. Mogą to potwierdzić wszyscy uczestnicy wspólnego gotowania i spożywania 😉

Koreańska zupa z owocami morza (Jjamppong Jjambbong Jjampong)

Koreańska zupa z owocami morza (Jjamppong Jjambbong Jjampong)

Koreańska zupa z owocami morza (Jjamppong Jjambbong Jjampong)

Składniki:

  • 1 cukinia pokrojona w plasterki
  • 20 grzybów shitake namoczone i pokrojone w kawałki
 lub jak małe to w całości
  • 1 cebula czerwona pokrojona cienko w piórka
  • 300 g kapusty pokrojonej w paski
  • 200 g owoców morza mix
  • 200 g krewetek małych
  • 200 g muszelek małych
  • 6 łyżek oleju
  • 3-9 łyżki koreańskiego chili (Gochugaru)
  • 4 ząbki czosnku posiekanego drobno
  • 5 cm imbiru pokrojonego w cieniutkie paski
  • pęczek dymki białe części pokrojone w plasterki
  • 3 łyżki wina ryżowego jasnego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 3 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 8 szklanek wody
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • makaron około 400 g (udon lub ramen lub inny makaron nie ryżowy)

Sposób przygotowania:

  1. Olej rozgrzać na woku na małym ogniu, dodać czosnek, imbir, dymkę i chili i smażyć 2-3 minuty.
  2. Zwiększyć ogień. Dodać cukinię, grzyby, kapustę, cebulę i owoce morza.
  3. Smażyć, mieszając przez około 2 minuty.
  4. Dodać wino, sos sojowy, sos rybny, wodę i gotować przez 3-5 minut.
  5. Makaron przyrządzić wg przepisu na opakowaniu.
  6. Włożyć makaron do miseczki i zalać bulionem z warzywami i owocami morza.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wietnamskie placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki (w naszym przypadku bardziej placki), czyli bardzo polskie danie. Na śniadanie, na kolację i na obiad. Ale u nas w zupełnie innej formie i z zupełnie innymi dodatkami. Jedzone oczywiście z sosem nuoc cham na bazie sosu rybnego. Placuszki zawładnęły naszymi sercami i żołądkami podczas wizyty w Sajgonie. Któregoś razu poszliśmy rano na spacer po okolicznych uliczkach. Mieszkaliśmy z dala od turystycznych miejsc, w pobliżu dworca autobusowego, gdzie dzielnice traciły numeracje, a zyskiwały dziwne nazwy, dla nas białasów nie do wymówienia. Tak więc dzień jak co dzień – co chwila oglądający się za nami ludzie i dzieci mówiące hello. No i oczywiście zawsze uśmiechnięci sprzedawcy jedzenia. Wśród nich wypatrzyliśmy panią, która z ogromną wprawą nalewała żółtą masę  do specjalnej foremki ustawionej na palenisku i raz po raz wyjmowała niej małe placuszki. Kupiliśmy porcję, znaleźliśmy stolik, nabyliśmy puszkę sajgon bia i zjedliśmy jedno z lepszych śniadań. Sos był z torebki, placuszki i zioła też. Ale to nie miało znaczenia. To było przepyszne. Szkoda tylko, że nie udało się kupić specjalnych foremek. Poszukamy ich teraz w Polsce albo ten zakup trafi na listę przed następnym wyjazdem do Wietnamu. W każdym razie i bez foremki udało nam się takie placuszki – tylko trochę większe – zrobić w domu. Zatem jak zawsze dzielimy się z Wami przepisem 🙂

Placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki z krewetkami banh khot

Składniki:

  • 400 g gotowej mieszanki banh khot lub 320 g mąki ryżowej zwykłej i 70 g mąki ryżowej z ryżu kleistego
  • 700 ml wody kokosowej lub 1 puszka mleka kokosowego
  • 1 łyżka zmielonej kurkumy
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 g małych krewetek (obranych)
  • pęczek zielonej dymki lub szczypioru
  • opcjonalnie zioła i sałaty do podania
  • sos nuoc cham

Sposób przygotowania:

  1. Gotową mieszankę lub mieszankę mąk miksujemy bardzo dokładnie z wodą kokosową lub mlekiem kokosowym.
  2. Dodajemy sól, kurkumę i 3/4 posiekanej dymki lub szczypioru.
  3. Ewentualnie możemy od razu dodać cały szczypior.
  4. Mieszamy bardzo dokładnie.
  5. Rozgrzewamy małą patelnię.
  6. Wlewamy olej (na duży placek jedną łyżkę, placuszki mają być tłuste)i rogrzewamy dosyć mocno.
  7. Smażymy chwilę i utykamy w placuszku krewetki.
  8. Na chwilę przykrywamy.
  9. Ostrożnie przewracamy na drugą stronę.
  10. Smażymy około 1-2 minut.
  11. Podajemy gorące z sosem nuoc cham.
  12. Możemy też podać do tego miks ziół i sałat i zawijać placki z ziołami w liść sałaty, maczając w sosie.
Placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki z krewetkami banh khot

A przy okazji, że to placuszki po wietnamsku, a smażą się jak nasze polskie mamy dla was konkurs i to z całkiem fajnymi nagrodami.

Apetyt na Polskę

Apetyt na Polskę

Są to książki kucharskie wydane przez PARP z okazji wystawy EXPO 2015 w Mediolanie. Na stronie www.expo.gov.pl znajdziecie wszelkiego rodzaju informacje na temat udziału Polski w EXPO.
Do wygrania w tym konkursie (bo będzie jeszcze jeden na fanpage) są trzy książki. A zasady są bardzo proste. W komentarzu napiszcie jak byście widzieli połączenie kuchni azjatyckiej i polskiej. Liczymy na prawdziwą inwencję.
Konkurs trwa do soboty czyli 7.11 o godzinie 24.00 przestajemy brać pod uwagę komentarze. Nagrodzimy 3 komentarze, które najbardziej się nam spodobają. Książki dostarczymy wygranym pocztą, jak tylko dostaniemy na maila informację z adresem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kurczak bang bang

Patrząc na tytuł pomyśleliście: „będzie gorąco”. Jednak nic z tego. Z kurczaczego porno zostanie tylko kurczak. Można też bardziej światowo cziken. No i będzie goły. Będzie się też trochę gotował. Ale z gorących momentów to już wszystko. Reszta to zimne kawałki kurczaka (nie mięsa, kurczak to nie mięso pamiętajcie ;), trochę warzyw, makaron i sos. Całość idealna. Szybko, sprawnie i już można coś przekąsić. Zamiast pałek, możecie  użyć innych części kurczaka, ważne żeby ładnie się „rwał” na kawałki.

Sałatka kurczak bang bang

Sałatka kurczak bang bang

Sałatka kurczak bang bang

Składniki:

  • 6 pałek z kurczaka
  • 7 cm imbiru
  • 5 dymek (białe części)
  • 6 łyżek oleju arachidowego
  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 5 łyżek ziaren sezamu
  • 1 ogórek
  • zielone części szczypioru i reszta białych z pęczku dymki – posiekane
  • garść makaronu vermicelli na porcję (przygotowana wg instrukcji na opakowaniu)

Sposób przygotowania:

  1. Pałki kurczaka bez skóry, imbir i dymkę zalać wodą i gotować do miękkości (około 25-30 minut)
  2. Przygotować sos: olej arachidowy, olej sezamowy, sos sojowy, ziarna sezamu i cukier zmiksować.
  3. Ogórka obrać i wydrążyć środek.
  4. Pokroić na półksiężyce.
  5. Kurczaka odcedzić, schłodzić, oddzielić od kości i porwać na małe kawałki.
  6. Na talerzyku układać porcję makaronu, na to kawałki kurczaka, ogórek, sos i posiekaną dymkę.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Sałatka z wołowiną, papają, ogórkiem i ziołami

Lato niby jest. A jak jest lato, to przyrządzamy chłodnik i wtedy robi się zimno. Zawsze. Co roku. W zeszłym tygodniu też 😉 Więc może jak zrobimy – a Wy razem z nami – letnią sałatkę z wołowiną i pełną słońca papają, to się zrobi w końcu prawdziwie letnio, czyli gorąco.
Papaję do sałatki wybierajcie uważnie, dotykając (nie może być za miękka) i wąchając (im bardziej intensywny zapach tym lepiej). Tyle z rad. No może jeszcze jedna, dotycząca wołowiny. Pamiętajcie, żeby jej nie przesmażyć, bo będzie gumowata. A dzisiaj albo jutro do sklepu i robimy sałatkę.

Sałatka z wołowiną, papają i ogórkiem

Sałatka z wołowiną, papają, ogórkiem i ziołami

Sałatka z wołowiną, papają, ogórkiem i ziołami

Składniki:

  • 500 g wołowiny pokrojonej na małe kawałki
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka pasty tom yum
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 papaja, dojrzała ale nie miękka
  • 1 ogórek duży
  • 1 czerwona cebula
  • 8 małych pomidorków
  • mały pęczek: kolendry, mięty i zielonego grubego szczypioru
  • sos nuoc cham

Sposób przygotowania:


  1. Olej, pastę tom yum, pieprz i sos rybny dokładnie mieszamy.
  2. W przygotowanej zalewie marynujemy mięso przez 5-6 godzin lub dłużej.
  3. Rozgrzewamy woka i smażymy wołowinę około 2 minuty, mieszając.
  4. Papaję i ogórka obieramy.
  5. Papaję kroimy w kostkę, z ogórka wyjmujemy łyżeczką miąższ i kroimy w półplasterki.
  6. Cebulę grubo siekamy.
  7. Pomidorki kroimy na półćwiartki.
  8. Kolendrę, miętę i szczypior siekamy.
  9. Warzywa i zioła mieszamy, dodajemy mięso i mieszamy delikatnie.
  10. Polewamy sosem nuoc cham i podajemy.
  11. Część sosu podajemy w miseczce obok do maczania mięsa, lub dodatkowo do sałaty.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Flaki na ostro z woka

Jeśli macie w domu flaki (bo kupiliście do poprzedniego przepisu na zupę tajską i część Wam została), to dzisiejszy przepis jest właśnie dla Was. Tak na szybko. Flaki (oczywiście oczyszczone i oprawione) wystarczy chwilę podgotować (10-20 minut w zależności jakiej konsystencji flaki lubicie), odcedzić i rozgrzać woka do smażenia. Wrzucić niezbędne składniki i przyprawy i w zasadzie tyle. Ostrość regulujemy chili, słoność- sosem rybnym. Zioła do wyboru lub w miksie – świetnie komponuje się kolendra i/lub bazylia tajska. Flaki nadają się na danie główne, przystawkę albo przekąskę – zależy od konsumenta;)

Flaki na ostro z woka

Flaki na ostro z woka

Flaki na ostro z woka

Składniki:

  • 500 g flaków (obgotowanych wstępnie i odcedzonych)
  • 9 liści kaffiru
  • 1 cebula pokrojona w piórka
  • 4 dymki w kawałkach około 3 cm (białe i zielone części)
  • 2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 4 cm imbiru pokrojone „w zapałkę”
  • 2-4 papryczki chili tajskie posiekane
  • garść kolendry (liście) plus kilka listków do ozdobienia
  • garść tajskiej bazylii (liście) opcjonalnie
  • 2-4 łyżki sosu rybnego
  • pieprz czarny do smaku
  • 3 łyżki oleju do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Liście kaffiru, za chwilę czosnek, po chwili imbir, wrzucamy na rozgrzany wok.
  2. Mieszamy. Jak zacznie pachnieć dodajemy cebulę i flaki.
  3. Smażymy potrząsając.
  4. Dodajemy chili i sos rybny.
  5. Doprawiamy czarnym pieprzem mielonym. Mieszamy.
  6. Dodajemy kolendrę (i/lub bazylię tajską) i dymkę.
  7. Mieszamy kilka razy i podajemy gorące.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Pho z kulkami wołowymi

Dzisiaj następna po grilowanej wołowinie, odsłona pho. Zupy, która ratuje ludziom życie. Zupy, która w niektórych kręgach rywalizuje z niedzielnym schabowym i często z nim wygrywa. Szczególnie po ciężkiej sobocie. Zupy, która… Zresztą nie będziemy się rozpisywać. W końcu wszyscy o pho wiedzą wszystko, bo to zupa medialna, która niejedno wydawnictwo zalała. A jeśli ktoś nie wie, zawsze możne zasięgnąć języka u internetowych ekspertów. Tych samych co się znają na piłce, kinie i medycynie 😉
U nas za to dowiecie się jak zadziwić rodzinę i podać rosół z klopsami pachnącymi trawą cytrynową. A jeśli nie rodzinę – bo zbyt konserwatywna – to znajomych, co to o tej magicznej zupie słyszeli, ale jeszcze nie mieli okazji. Ta odsłona pho wyjątkowo nam się udała, a kuleczki zdecydowanie wygrały – nawet z klopsami z IKEA, które zaliczyły nokaut po raz drugi 😉
I pamiętajcie, jak na dzień drugi ratunku nie widać, warto mieć zamrożone pudełeczko z odrobiną pho bo, a w szafce pudełko z kilkoma wstążkami makaronu pho.

Pho z kulkami wołowymi

Pho z kulkami wołowymi

Pho z kulkami wołowymi

Składniki:

  • 1 litr bulionu pho bo
  • 250 g makaronu pho
  • ½ łodyżki trawy cytrynowej posiekanej
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 250 g wołowiny zmielonej np. z udźca
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek kolendry
  • pęczek dymki

Sposób przygotowania:

  1. Makaron namoczyć 15-20 minut w zimnej wodzie.
  2. Odcedzić i zalać wrzątkiem na 5-7 minut.
  3. Odcedzić i przelać zimną wodą.
  4. Zostawić do odsączenia.
  5. Wołowinę wymieszać z trawą cytrynową, czosnkiem, czarnym pieprzem, sosem rybnym i 1 łyżką oleju.
  6. Zostawić na 30 minut.
  7. Uformować małe kulki.

    Kulki wołowe do pho bo

    Kulki wołowe do pho bo

  8. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oleju.
  9. Smażyć kulki około 1,5 minuty na stronę.
  10. Bulion zagotować.
  11. Wrzucić kulki i gotować około 3 minuty.
  12. Do miseczki wkładać porcję makaronu, kulki wołowe.
  13. Zalewać bulionem i dodać posiekaną kolendrę i dymkę.
  14. Podawać z limonką i ostrym sosem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Prasowane uszy

Dzisiaj płyniemy na fali popularnosci Perfekcyjnej Pani Domu, czy też raczej bardziej nam znanej i przez nas lubianej Chujowej Pani Domu 😉 Będzie o prasowaniu, praniu, ścieraniu kurzu, myciu okien i innych azjatyckich przysmakach. Trochę może się zapędziliśmy, ale wiecie, rozumiecie… piątek i człowiek myśli co będzie jadł wieczorem i jutro w dzień, i w niedzielę na śniadanioobiad. Z tych wszystkich wymienionych, a niedocenianych czynności (również przez nas), dzisiaj będzie o prasowaniu. No i o jedzeniu też. Będziemy prasować uszy. Przepis jest bardzo prosty. Weź dwie pary uszu świńskich, żelazko rozgrzej do 200 stopni i prasuj, aż przybiegną sąsiedzi zwabieni nieziemskimi zapachami, albo ktoś wezwie straż pożarną… No dobrze, kończymy te sztubackie żarty i przechodzimy do poważnych rzeczy. Prasowane uszy (bo rzeczywiście uszy świńskie będą) zobaczyliśmy w menu jednej z restauracji chińskich. Później mieliśmy okazję ich spróbować i tak nam zasmakowały, że od razu decyzja została podjęta. Poszperaliśmy tu i tam i znaleźliśmy chiński przepis, który lekko zmodyfikowaliśmy (jak to nie ma sosu rybnego???) i teraz się nim z Wami dzielimy. I już zacieramy ręce na następny przepis z uszami – tym razem wietnamski 😉

Prasowane świńskie uszy (zhu er duo)

Prasowane świńskie uszy

Prasowane świńskie uszy

Składniki:

  • 5 świńskich uszu (tyle dostaliśmy, ale może być 6)
  • 1 cebula przekrojona na pół, lub ćwiartki
  • ½ marchewki pokrojona w grubą zapałkę
  • 4 dymki biała część
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 4 ziarna pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
  • 2 goździki
  • 1 czarny kardamon zgnieciony
  • 1 chili przepołowione
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 cm imbiru pokrojonego w plasterki
szczypior do udekorowania
  • sos sojowy i chili do maczania
Prasowane świńskie uszy przed gotowaniem

Prasowane świńskie uszy przed gotowaniem

Sposób przygotowania:

  1. Uszy dokładnie oczyścić (w razie potrzeby opalić), sparzyć wrzątkiem i jeszcze raz oczyścić.
  2. Zalać zimną wodą. Zagotować i gotować na dużym ogniu przez minutę.
  3. Wodę wylać, uszy przepłukać i zalać zimną wodą.
  4. Zagotować, zmniejszyć ogień, dodać warzywa i przyprawy.
  5. Zamieszać i gotować na małym ogniu 2 godziny.
  6. Uszy wyjąć. Bulion odcedzić.
  7. Uszy ułożyć w małym garnuszku lub pojemniku.
  8. Podlać bulionem i przycisnąć pokrywką (tak żeby bulion był na wierzchu)
  9. Pokrywkę przycisnąć czymś ciężkim.
  10. Wystudzić i wstawić na 5 godzin do lodówki.
  11. Okroić brzeg i wyjąć z garnka.
  12. Pokroić w plasterki.
  13. Podawać posypane szczypiorem i z sosem sojowym z chili do maczania.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kotleciki z czarnego ryżu

Nie kotlety, a kotleciki. Nie przepadamy za zdrobnieniami, ale są tak małe, że kotletami jakoś niezręcznie je nazywać. Oprócz czarnego ryżu, który jest tak naprawdę ciemno fioletowy, potrzebne jest jeszcze tofu i grzyby shitake. Plus maszynka do mielenia i sos sojowy wymieszany z dymką do podania. Czarny ryż kupiliśmy jako ciekawostkę i tak sobie leżał i czekał na jakiś ciekawy przepis. Chcieliśmy czegoś wytrawnego. Na przepis trafiliśmy przypadkowo, przygotowując się do warsztatów azjatyckiej kuchni w odsłonie wege. To był strzał w dziesiątkę. Chrupiące, o ciekawym smaku, dobre na ciepło od razu po usmażeniu, ale też na zimno na drugi dzień.

Kotleciki z tofu i czarnego kleistego ryżu

Kotleciki z tofu i czarnego kleistego ryżu

Kotleciki z tofu i czarnego kleistego ryżu

Składniki:

  • 10 grzybów shitake
  • 1 kostka tofu (250 g)
  • 1/4 szklanki czarnego kleistego ryżu
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki cukru
  • pół łyżeczki pieprzu czarnego
  • olej do smażenia
  • sos sojowy z chili do podania

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby moczyć w wodzie przez około 20-30 minut.
  2. Posiekać i pozbyć się twardych części.
  3. Tofu odsączyć. Wymieszać z grzybami.
  4. Dodać sol, pieprz i cukier. Wymieszać.
  5. Ryż namoczyć przez 20 minut i zagotować.
  6. Gotować około 8 minut.
  7. Odlać i wymieszać z tofu i grzybami.
  8. Zmielić w maszynce na średnich oczkach.
  9. Formować płaskie kotleciki i smażyć na brązowo.
  10. Podawać z sosem sojowym z chili i dymką.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Curry z tofu i pieczarkami

Dzisiaj zupełnie bez mięsa. Tylko warzywa i tofu. Tofu jak wiadomo smaku nie ma, ale za to bardzo fajnie wchłania wszystko co mu zaproponujemy. A my proponujemy Wam orientalny smak curry. Trochę ostro, trochę słodko, odrobina limonki i przenosimy się w inny świat. Najlepiej na egzotyczną plażę. Fani piłki nożnej mogą ze sobą zabrać telewizor na baterie, ci bardziej nowocześni tablet, a ci którzy piłki nienawidzą (a wiemy, że tacy też są i mają teraz ciężko), tylko ręcznik i dobrą książkę. Do tego miseczka curry (albo dwie), miseczka ryżu i można świętować nawet parę dni, uzupełniając tylko miseczki i przy okazji poziom płynów w organizmie 😉 W końcu mamy za pasem długi łykend. Z tej okazji życzymy Wam nie tylko dobrego jedzenia, ale też udanego wypoczynku w najlepszy dla Was sposób.

Curry z tofu i pieczarkami

Curry z tofu i pieczarkami

Curry z tofu i pieczarkami

Składniki:

  • 2 średnie marchewki
  • 3 cm gruby kawałek świeżego imbiru
  • 3 dymki (białe części)
  • 250 g świeżego tofu
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z połówki limonki
  • 200 g drobnych pieczarek
  • 5 małych pomidorków
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • 1 źdźbło trawy cytrynowej
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki wody

Sposób przygotowania:

  1. Tofu pokroić w niewielkie kwadraty i przesmażyć w głębokim oleju. Odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku.
  2. Marchewkę obrać i pokroić w półplasterki.
  3. Pieczarki umyć i przekroić na pół. Imbir dość drobno posiekać.
  4. Dymkę pokroić w talarki.
  5. Czosnek obrać i drobno posiekać.
  6. Trawę cytrynową posiekać i ubić w moździerzu.
  7. Pomidorki umyć i pokroić na ćwiartki.
  8. Do woka wlać olej i dodać pastę curry. Wymieszać.
  9. Dodać czosnek, trawę cytrynową i imbir.
  10. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż zacznie mocno pachnieć. Zwiększyć ogień, dodać marchewkę i smażyć, mieszając, przez ok 4 min.
  11. Dodać pieczarki, sos rybny i smażyć, mieszając, również przez 4 min.
  12. Dodać mleko kokosowe i dwie łyżki wody. Następnie cukier i sok z limonki. Po zagotowaniu, zmniejszyć ogień.
  13. Dodać pomidorki i gotować przez 5 min, mieszając od czasu do czasu.
  14. Dodać tofu i gotować kolejne 4 min.
  15. Minutę przed zakończeniem gotowania dodać dymkę. Wszystko jeszcze raz wymieszać.
  16. Podawać z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Kurczak i wodne kaszatny

Za oknem pogoda jesienna, wiec dzisiaj daniem do jesieni nawiążemy i użyjemy kasztanów. Wprawdzie nie naszych polskich, co to kwitły przed chwilą i umilały czas maturzystom, tylko takich z Azji, co to do nas w puszce przyjechały. Kasztany dobre są, fajnie chrupią i się bardzo ciekawie łącza z mięsem lub tofu. Wprawdzie część naszych znajomych mówi, że kurczak to nie mięso 🙂 ale na potrzeby dzisiejszego wpisu przyjmiemy jednak, że kura, lub kurczak mięsem jest. Najlepiej wybrać części, w których są kości i do tego dorzucić (jak ktoś bardzo lubi) kawałek piersi.  Tak więc zamiast grilla wok i w weekend smażymy kurczaka.

 

Kurczak z kasztanami wodnymi

Kurczak z kasztanami wodnymi

Kurczak z kasztanami wodnymi

Składniki:

  • 1/2 kurczaka, około kilograma
  • 2,5 cm imbiru
  • 4 kawałki szczypioru
  • 1 dymka
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki wina śliwkowego
  • 0,5 litra bulionu z kurczaka
  • 2 łyżki cukru
  • 2 1/2 łyżeczki sosu sojowego ciemnego
  • 140-200 g kasztanów wodnych w plastrach z puszki

Sposób przygotowania:

  1. Imbir zmiażdżyć i pokroić na kawałki.
  2. Dymkę zmiażdżyć i posiekać.
  3. Szczypior pokroić na 4 cm kawałki.
  4. Olej wlać na wok, rozgrzać i dodać imbir i dymkę.
  5. Smażyć, aż zacznie pachnieć. Dodać kurczaka i smażyć, aż do zbrązowienia.
  6. Starać się nie mieszać, ewentualnie potrząsać wokiem.
  7. Dodać wino i dopiero wymieszać.
  8. Bulion w garnku zagotować, dodać cukier i sos sojowy.
  9. Wymieszać dodać kasztany i kurczaka. Przykryć i gotować około 15 minut.
  10. Zmniejszyć ogień i gotować około 30 minut, redukując płyn.
  11. Na koniec dodać zielony szczypior, wymieszać i gotować jeszcze około 2 minuty. Podawać z ryżem lub chlebem.

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kapusta z woka

Kapusta – jedno z naszych narodowych warzyw. Najczęściej długo duszona, gotowana albo kiszona. Chyba, że młoda kapustka, z koperkiem, do ziemniaków z
wody. Większości kojarzy się pewnie z ciężkim, pełnym mięsiw bigosem. Nie to, że nie lubimy bigosu, wręcz przeciwnie 😉
Dzisiaj chcemy jednak zaproponować kapustę w bardzo lekkiej odsłonie. W połączeniu z ryżem, ale nie będą to gołąbki.
Do przygotowania tego dania użyjemy woka, w którym – jak wiadomo –  najlepiej się smaży, na dodatek bardzo krótko, przez co rośliny zachowują wszystkie
wartościowe składniki. A kapusta zawiera ich naprawdę sporo: rożne witaminy i całą masę minerałów.
Na dodatek jest niskokaloryczna, co niektórym też może się spodobać. Oprócz kapusty użyjemy jeszcze pomidorów(żeby nie było tak monochromatycznie) i
czosnku (co może się bardzo przydać zimową porą).

Kapusta z woka z czosnkiem

Kapusta z woka z czosnkiem

Kapusta z woka z czosnkiem

Składniki:

  • 1/2 kg liści białej kapusty
  • 2 łyżki oleju arachidowego
  • 2 szalotki posiekane
  • 3 posiekane ząbki czosnku
  • 1 ząbek czosnku pokrojonego na plasterki
  • 3 dymki pokrojone na 4 cm kawałki (białe i zielone części)
  • 5 małych pomidorków przekrojonych na ćwiartki
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • pół łyżeczki czarnego pieprzu świeżo mielonego
  • ryż jaśminowy

Sposób przygotowania:

  1. Kapustę pokroić na nieduże kawałki.
  2. Blanszować w gotującej się wodzie przez 2 minuty. Wyjąć i wrzucić do wody z lodem.
  3. Odcedzić i dobrze osuszyć.
  4. Rozgrzać wok na średnim ogniu.
  5. Wlać olej, dodać posiekane szalotki i czosnek. Smażyć, aż zacznie pachnieć.
  6. Dodać kapustę i smażyć mieszając przez 2 min.
  7. Dodać sos rybny, cukier, pieprz i smażyć podrzucając przez 2 minuty.
  8. Dodać czosnek pokrojony na plasterki, pomidory i dymkę.
  9. Smażyć podrzucając przez kolejne 2 minuty.
  10. Podawać z ugotowanym ryżem jaśminowym.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Bakłażany hangzhou

Sezon na bakłażana, więc i u nas na blogu bakłażan. Trochę sceptycznie pochodziliśmy do tego dania. No bo smażony w głębokim tłuszczu, tylko 100 g mięsa i jakieś takie za proste 🙂
Ale efekt nas powalił (czy też może posadził, bo jedliśmy przy stole) i całe danie znikło niewiarygodnie szybko. Było naprawdę przepyszne. Bakłażany świetnie skomponowane z mięsem i przyprawami. Może trochę brakowało chili 😉 ale ci, którzy nie przepadają za ostrą kuchnią będą wniebowzięci. Idealny smak i aromat, w sam raz na kolacyjkę wieczorową jesienną porą.
Sam przepis (po małych modyfikacjach) pochodzi z książki Fuchsia Dunlop, którą dostaliśmy w prezencie i jesteśmy zachwyceni (dzięki Ula:). A u nas na fanpage, można wygrać inną książkę tej autorki, bardziej „przygodową”, opowiadającą o jej niesamowitych doświadczeniach z chińską kuchnią w Akademii Kulinarnej w Chinach.

Bakłażany hangzhou

Baklazany hangzhou

Baklazany hangzhou

Składniki:

  • 600 g bakłażanów
  • sól
  • 100 g mięsa mielonego wieprzowego
  • olej do smażenia
  • 3 łyżeczki startego imbiru (ze skórką)
  • 2 łyżki słodkiego sosu sojowego
  • 3 łyżki rosołu z kurczaka
  • 2 łyżki wina ryżowego (można zastąpić wytrawnym cherry)
  • 2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka ciemnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej wymieszana z 4 łyżeczkami zimnej wody
  • 3 łyżki posiekanej dymki (zielona część)

Sposób przygotowania:

  1. Bakłażana pokroić na plastry około 1,5-2 cm grubości.
  2. Pokroić na 2 cm paski i przeciąć na pół.
  3. Posolić, wymieszać i zostawić na 30 minut.
  4. Opłukać i wysuszyć.
  5. Rozgrzać olej do głębokiego smażenia.
  6. Wrzucać bakłażana i smażyć do zezłocenia.
  7. Wyjąć i odsączyć na papierowym ręczniku.
  8. Wylać olej i przepłukać woka jeśli trzeba.
  9. Mocno rozgrzać wok, dodać 2-3 łyżeczki oleju, dodać mięso i smażyć na średnim ogniu, aż mięso straci czerwony kolor.
  10. Dodać imbir i mieszać, aż zacznie pachnieć.
  11. Dodać sos słodki sojowy, mieszać minutę.
  12. Dodać rosół drobiowy, wino, sosy sojowe, cukier, wrzucić bakłażana i dobrze wymieszać.
  13. Wymieszać mąkę z wodą, wylać na środek woka i wymieszać.
  14. Dodać dymkę, pomieszać i podawać.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Baczność! Generał Tso nadchodzi!

Dawid na grupie „Zdrowo podjeść” spytał o sprawdzony przepis na kurczaka generała Tso. Hmmm, kiedyś był jedzony i chyba był smaczny. Wiadomo, że to przepis na chińską kuchnię, której zupełnie w Chinach nie znają, podobnie jak generała Tso. Taka chińsko-amerykańska klasyka. Nawiasem mówiąc, przy okazji dowiedzieliśmy się, że twórca potrawy otworzył w Chinach restaurację, ale niestety musiał ją zamknąć. Chyba taki kurczak do Chińczyków jednak nie przemówił. A do nas jak najbardziej 😉 Tak nam ten kurczak chodził po głowie, tak się napraszał, że musieliśmy go w końcu zrobić. Poszperaliśmy tu i tam i z kilku dobrze brzmiących przepisów zmontowaliśmy jeden, który nie tylko brzmi, ale też smakuje bardzo dobrze. Tylko jeśli nie jesteście fanami ostrego jedzenia, pamiętajcie o dokładnym wybraniu nasionek z chili. Jeśli jest odwrotnie, to nasionka możecie zostawić, a nawet dorzucić jedną dodatkową papryczkę. Aha, Dawid rekomenduje do kurczaka – oprócz ryżu – brokuły gotowane na parze. Bez brokułów też było pysznie.

Kurczak generała Tso

Kurczak generala Tso

Kurczak generala Tso

Składniki:

  • 500g pałek z kurczaka
  • 2 suszone papryczki chili (wypestkowane i pokruszone)
  • 4 dymki białe i zielone części pokrojone
  • 2 cm imbiru posiekane
  • łyżka oleju sezamowego
  • olej do smażenia

Ciasto/marynata:

  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 1 łyżka sosu sojowego jasnego
  • 1 jajko
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Sos:

  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki bulionu
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 1/5 łyżki octu
  • 1/3 łyżki vegety wietnamskiej

Przygotowanie:

  1. Z kurczaka usunąć kości, pokroić na małe kawałki.
  2. Składniki marynaty wymieszać dokładnie, wrzucić kawałki kurczaka na 1 godzinę.
  3. Składniki sosu wymieszać, odstawić.
  4. Na woku rozgrzać olej do głębokiego smażenia, wrzucać pojedynczo kawałki kurczaka i smażyć na rumiano.
  5. Odławiać i odsączać na papierowych ręcznikach.
  6. Z woka odlać większość oleju, zostawić odrobinę na dnie.
  7. Rozgrzać, wrzucić posiekany imbir, chili i po chwili dymkę. Jak zacznie pachnieć, dodać sos i olej sezamowy.
  8. Przesmażyć, dolać odrobinę wody.
  9. Dodać kurczaka, dokładnie wymieszać i przesmażyć mieszając.

Podawać z ryżem i rekomendowanym przez Dawida brokułem na parze. Z kość, które pozostały możecie zrobić pyszny bulion, tak jak my zrobiliśmy 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Szparagi, szparagi

Wszyscy te szparagi robią. To grillowane, to gotowane, to z tym, to z tamtym, to białe, to czarne, znaczy zielone. My lubimy bardziej zielone, jakoś tak więcej smaku mają.
No i są ładniejsze i zielone, a zielony kolor fajny jest. Niestety wegetarianie chyba z dzisiejszego przepisu nie skorzystają. Chyba, że dobiorą się w pary z mięsożercami i jedni będą jeść szparagi i marchewkę, a drudzy wyjadać wołowinę. Przepis od Luke Nguyena z naszymi modyfikacjami 😉

 

Szparagi grillowane w wołowinie

Szparagi  grilowane w wolowinie

Szparagi grilowane w wolowinie

Składniki:

  • 450 g wołowiny pokrojonej w plasterki
  • 10 zielonych szparagów
  • 2 marchewki pokrojone w słupki (tyle co szparagów)
  • 10 dymek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1, 5 łyżeczki pieprzu świeżo mielonego
  • musztarda dijon
  • olej arachidowy
  • sos z jasnego sosu sojowego i chili

Sposób przyrządzenia:

  1. Pokroić wołowinę w plasterki 5 na 10 cm.
  2. Wymieszać sos sojowy, sos rybny, czosnek posiekany, pieprz, sól i olej sezamowy.
  3. Marynować wołowinę około godziny w sosie.
  4. W szparagach odłamać zdrewniałe końcówki, zblanszować w gotującej się wodzie przez 2 minuty. Włożyć do zimnej wody.
  5. Wołowinę posmarować musztardą dijon z jednej strony.
  6. Rozłożyć każdy kawałek mięsa stroną z musztardą do góry. Położyć szparaga, marchewkę i kawałek dymki. Zrolować.
  7. Grill rozgrzać (niezbyt mocno).
  8. Posmarować każdy zawijas olejem, i układać na grillu.
  9. Grilować 2-4 minuty z każdej strony.
  10. Serwować z sosem sojowym z chili.

 

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Po koreańsku i rysunkowo

Jako cookandwatch.com zaczęliśmy współpracę z artystką Dorotą Podlaską, (prywatnie Dorotką ;), która zgodziła się nas „posilać” swoimi niezwykłymi dziełami kulinarnymi.  Ponieważ łączy nas gorące uczucie… do kuchni azjatyckiej ;), z ogromną przyjemnością pierwszą kulinarną pracę (wraz z rzeczowym opisem;) zamieszczamy na slodkokwasna.pl
Nam się bardzo podoba. A Wam?

Bibimpap rys. Dorota Podlska/cookandwatch.com

Bibimpap rys. Dorota Podlska/cookandwatch.com

Bibimpap po koreańsku znaczy „wymieszany ryż“. To w zasadzie potrawa „resztkowa“.
Podstawa to ryż, koreańska pasta chili Go-ku-jang, kiełki, wołowina, olej sezamowy i
cukier, które nadają jej charakterystyczny słodko-ostry smak. Wszystkie inne składniki
dodajemy według zasobów lodówki, smaku i potrzeby serca. Bibimpap może być
wegetariańskie. Jadłam przepyszne z dużą ilością przeróżnych kiełków. Podajemy pięknie
ułożone w misce, ale tuż przed jedzeniem mieszamy wszystko razem, jajko powinno być
„wgniecione“ w ryż. Jeśli Bibimpap jest za mało ostre, można dodać jeszcze sosu z pasty
Go-ku-jang. W Korei ryż je się łyżką, co oznacza dobre maniery (i jest o wiele łatwiejsze
niż jedzenie ryżu pałeczkami;)

Skladniki:

  • 300 g wołowiny
  • 2 marchewki
  • 2 kalarepy
  • cukinia
  • garść kiełków soi
  • wszelkie inne kiełki (surowe)
  • świeży ogórek pokrojony w zapałki
  • 4 grzybki shiitake (moczone w wodzie ok 2-3 godzin), pokrojone, usmażone
  • garść szpinaku
  • jajko (jedno na każdą osobę)
  • 1 filiżanka (250 gram) suchego ryżu

Marynata do wołowiny:

  • 2/3 łyżki koreańskiej pasty chili Go-chu-jang (w zależności od tego, jak bardzo potrawa ma być ostra)
  • 6 ząbków czosnku, pokrojonego drobno
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki ciemnego oleju sezamowego
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka miodu
  • 1 gruszka, pokrojona drobno
  • 2 cebulki młode, posiekane wraz ze szczypiorkiem
  • czarny pieprz

Sos (opcjonalnie):

  • koreańska pasta chili Go-chu-jang
  • cukier
  • ziarna sezamu, prażone
  • olej sezamowy

Sposób przygotowania

  1. Pokrojoną na cienkie wiórki wołowinę mieszamy z marynatą, odstawiamy na pół godziny do lodówki (najlepiej się mięso kroi, gdy jest zmrożone).
  2. Podsmażamy marchewkę, cukinię, grzyby, kalarepę, odstawiamy na bok.
  3. Gotujemy krótko kiełki sojowe, odstawiamy.
  4. Kroimy ogórki na zapałki, odstawiamy.
  5. Blanszujemy szpinak, mieszamy z czosnkiem i olejem sezamowym, odstawiamy.
  6. Smażymy bardzo krótko wołowinę razem z marynatą, odstawiamy.
  7. Gotujemy ryż.
  8. Na dno dużej miski wlewamy trochę oleju sezamowego, wkładamy ryż, na wierzchu ryżu promieniście układamy oddzielnie wszystkie składniki.
  9. Na środek wkładamy jajka, wcześniej usmażone.
  10. Podziwiamy urodę dania, by przed nałożeniem stołownikom na talerze czy do misek wszystko zmieszać i zniszczyć jego harmonię.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Po przerwie z boczkiem

Trochę odsapnęliśmy po Nowym Roku. Byliśmy tu i tam, zjedliśmy to i owo, a teraz czas na nowe danie. Miało być mocne wejście sałatą z wołowiną, ale na dobre wróciła zima, więc zamiast sałaty coś naprawdę pożywnego i dającego mnóstwo energii. Z naszym ulubionym mięsem, więc niestety wegetarianie będą musieli obejść się smakiem ;( Chociaż… można spróbować zastąpić boczek świeżym tofu, wcześniej przesmażonym na głębokim oleju:) Żeby było bardziej wykwintnie użyliśmy przepiórczych jaj, a żeby było bardziej celebrycko, to jaja nabyliśmy na Le Targu 🙂 Danie można też przygotować w wersji mniej wyszukanej, dodając zwykłe jaja kurze. Pracy nie ma dużo, a w efekcie pyszna kolacja albo późny obiad w zimowy wieczór.

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Składniki:

  • 1 kg boczku, najlepiej z kośćmi i skórą
  • 1 szklanka brązowego cukru trzcinowego
  • 800 ml wody kokosowej (z puszki lub młodego kokosa)
  • 250 ml wody
  • 120 ml sosu rybnego
  • 8 dymek, posiekanych (tylko białe części)
  • 12 jajek przepiórczych
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2,5 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 4 tajskie papryczki chili, w całości
  • 1/2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej vegety”
  • dymka, zielone części do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Boczek pokroić w małe 3-4 cm kawałki.
  2. Cukier wsypać do garnka, dodać 3 łyżki wody.
  3. Gotować na mocnym ogniu, aż cukier się rozpuści, mieszając od czasu do czasu.
  4. Dodać delikatnie kawałki boczku i wymieszać dokładnie tak, żeby masa oblepiła boczek.
  5. Zmniejszyć ogień, dodać wodę kokosową i wodę. Zagotować.
  6. Przez kilka minut gotowania zbierać nadmiar tłuszczu, który się pojawi.
  7. Ustawić ogień tak, żeby danie lekko bulgotało.
  8. Dodać sos rybny, dymkę, sól, pieprz, przyprawę 5 smaków i „wietnamską vegetę”.
  9. Wymieszać i gotować około godziny.
  10. Ugotować przepiórcze jaja (5 min), wystudzić i obrać.
  11. Dodać do dania jaja i chili, wymieszać i gotować jeszcze przez 10 minut.

Podawać z ryżem, przybrane zielonymi częściami dymki.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

P.S. Startujemy w konkursie BLOG ROKU, w którym to, żeby przejść do następnego etapu trzeba zebrać SMSowe głosy. Liczymy na Was 😉
„Aby zagłosować na Slodkokwasna.pl wyślij wyślij SMS o treści D00106 Na numer 7122
Koszt SMS to 1,23zł
Uwaga! W numerze bloga znak 0, to cyfra zero. Pamiętaj, także, aby nie wstawiać w sms spacji!

Dochód z SMS zostanie przekazany na integracyjno – rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych.”

i tu link KLIK

PS 2
Wietnamska wegeta lub wietnamska vegeta to taka nasza nazwa na przyprawę z glutaminianem sodu i Dostępna w wietnamskich i azjatyckich sklepach pod nazwą
„Thit Than & Xuong Ong”, żółte opakowanie, produkcja wietnamska przez Knorr
Oczywiście używanie jej ma mnóstwo przeciwników, ale my uważamy, że w małych ilościach piąty smak pomaga 😉

 

W Nowy Rok z phở

a dokładniej z phở bò i życzeniami.
Wszystkim naszym czytelnikom życzymy codziennie nowego dania, odkrycia nowych smaków w 2013 r. i przyjemności z gotowania i jedzenia 😉
My weszliśmy w nowy rok z miseczką phở bò, bawiąc na bardzo fajnej imprezie. Zupę gotowaliśmy dzień wcześniej, w sprawdzonej już kiedyś (przy okazji świniobicia) ekipie. Jeszcze raz dziękujemy naszym niezastąpionym pomocnikom – Emilowi i Przemkowi.
Phở bò jest dość prosta w przygotowaniu, choć wymaga dużo czasu. Możemy jednak potwierdzić, że naprawdę warto. Smak całkowicie zniewala, a w „day after” stawia na nogi 😉
Uwaga: z podanej ilości składników otrzymamy około 5 litrów bulionu.
Uwaga druga: to jest lekko „stuningowany” przez nas przepis na Pho, pojawia np. trawa cytrynowa, nie używana przez ortodoksyjnych wyznawców Pho i parę ziół i przypraw.
Oczywiście można ich nie dodawać, ale my wybieramy naszą wersję 😉

 

Phở bò czyli słynna wietnamska zupa z wołowiną

Pho bo

Pho bo

Składniki:

  • 1 ogon wołowy
  • 2,5 kg kości wołowych
  • 1 kawałek mostka wołowego (0,8-1 kg)
  • 1 główka czosnku, obrana
  • 4 cebule, obrane
  • 2 szalotki, obrane
  • 250 g imbiru, obrany
  • 250 ml sosu rybnego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g makaronu pho na osobę
  • mięso wołowe bez kości (około 800 g)
  • dymka (3 pęczki)
  • czarny pieprz
  • kolendra (2 duże pęczki)
  • kiełki fasoli mun (kilkadziesiąt na porcję)
  • pęczek kolendry tajskiej (mui tau)
  • pęczek tajskiej bazylii (opcjonalnie)
  • tajskie chilli, pokrojone
  • limonki
  • 2,5 łyżeczki ziarna kolendry
  • 2,5 łyżeczki pieprzu syczuańskiego
  • 2,5 łyżeczki ziaren kuminu
  • 2,5 łyżeczki ziaren kopru włoskiego
  • 10 goździków
  • 1 duży czarny kardamon, zgnieciony
  • 8 gwiazdek anyżu
  • 30 cm kory cynamonowej (pokruszonej na mniejsze kawałki)
  • 2 łodygi trawy cytrynowej (pokrojonej na mniejsze kawałki) (opcjonalnie)
  • łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1,5 płaskiej łyżki wietnamskiej vegety
  • 4,5 łyżki soli

 

Sposób przygotowania:

 

  1. Ogon pokroić w mniejsze kawałki, włożyć do garnka, wsypać 3 łyżeczki soli, zalać wodą, wymieszać.
  2. Zostawić na godzinę, odcedzić.
  3. Cebulę, szalotki i imbir opalić nad palnikiem gazowym, aż sczernieją.
  4. Po ostygnięciu oczyścić z czarnych, spalonych części.
  5. Ziarna kolendry, pieprz syczuański, ziarno kuminu, ziarno kopru włoskiego, łodygi trawy cytrynowej, goździki, czarny kardamon, gwiazdki anyżu, korę cynamonową i pieprz czarny wrzucić na średnio rozgrzany wok i smażyć 3-4 minuty potrząsając.
  6. Po wystudzeniu utłuc w moździerzu.
  7. Zawinąć w jedwabną lub lnianą ściereczkę i zawiązać.
  8. Mostek pokroić na mniejsze części.
  9. Do garnka włożyć ogon, kości i mostek i zalać 8 litrami wody. Zagotować.
  10. Następnie gotować przez 20 minut na mocnym ogniu, zbierając szumowiny.
  11. Po tym czasie zmniejszyć ogień, dodać sos rybny, 1,5 łyżki soli, cukier, wietnamską vegetę, czosnek, cebulę, imbir i przyprawy w woreczku.
  12. Przykryć i gotować przez 6-8 godzin, żeby zredukować ilość płynu o 1/3.
  13. Odcedzić wywar do innego garnka.
  14. Wycisnąć ściereczkę z przyprawami do wywaru.
  15. Surową wołowinę pokroić na bardzo cienkie plasterki.
  16. Makaron namoczyć na pół godziny w zimnej wodzie i przygotować według instrukcji na opakowaniu.
  17. Włożyć do miseczki makaron, a następnie surową wołowinę i zalać gorącym wywarem.
  18. Dodać pokrojoną dymkę, pieprz, świeżą kolendrę, kiełki i posiekaną bazylię.
  19. Serwować z marynowanym czosnkiem, posiekaną świeżą chili i  limonką pokrojoną w ćwiartki.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

A jak w pełni, to musi być danie z dynią. Trochę pracy z nim będzie, ale efekt naprawdę wyśmienity. Drodzy czytelnicy: dynie w ręce, sos rybny w zanadrzu i do pracy.

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

 

Składniki:

  • 400 g pierś z kurczaka
  • 300 g dyni makaronowej
  • 250 g tofu
  • 1 mleko kokosowe
  • 8 cieniutkich dymek (białe i zielone części) pokrojonych na 2 cm kawałki
  • kilka drobno posiekanych liści pachnotki fioletowej
  • 1 łyżka czerwonej pasty curry
  • 5 cm korzenia imbiru drobno posiekanego
  • 3 małe pomidory drobno pokrojone
  • 6 łyżek oleju arachidowego

Marynata do kurczaka:

  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 gwiazdka anyżu i kawałek kory cynamonowej utłuczone w moździerzu
  • biała cześć trawy cytrynowej posiekana i utłuczona w moździerzu
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 2 łyżki oleju arachidowego

Marynata do tofu:

  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Pierś z kurczaka pokroić na małe kawałki.
  2. Z podanych składników przygotować marynatę.
  3. Wymieszać z mięsem i odstawić na 2 godziny.
  4. Tofu pokroić w nieduże kwadratowe plastry.
  5. Z podanych składników przygotować marynatę.
  6. Wymieszać z tofu i odstawić na 30 min.
  7. W woku rozgrzać 2 łyżki oleju.
  8. Smażyć kurczaka, aż ładnie się zarumieni. Odłożyć na talerz.
  9. W woku rozgrzać ponownie 2 łyżki oleju i usmażyć tofu. Również odłożyć na talerz.
  10. Dynię obrać, pozbawić pestek i pokroić na większe i mniejsze kawałki (mniejsze powinny się rozpaść, a większe powinny pozostać w całości).
  11. W woku rozgrzać 2 łyżki oleju i dodać pastę curry.
  12. Jak zacznie pachnieć, wrzucić dynię i podsmażyć, mieszając.
  13. Dodać imbir i wymieszać.
  14. Dodać mleko kokosowe. Gotować, aż małe kawałki dyni będą bardzo miękkie.
  15.  Dodać pomidory pokrojone na małe kawałki (ze skórą).
  16. Gotować przez chwilę.
  17. Dodać kurczaka i tofu.
  18. Gotować, aż przejdą smakiem i się ogrzeją.
  19. Na koniec dodać pachnotkę i dymkę.
  20. Wymieszać i gotować jeszcze przez 2 min.

Podawać z ryżem.

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Rozstrzygniecie konkursu i zwycięski ostry przepis

Mamy wyniki konkursu, na które wszyscy czekają!!! Obrady jury były naprawdę ostre 😉
Mango było w czołówce, ale krewetki niespodziewanie i niezauważenie prześlizgnęły się na przód. Po spałaszowaniu kilku głębszych ostrych napitków, okazało się, że krewetka lubi pływać i to ostro.
Po wielu sporach i perswazjach, jury w końcu uznało wyższość zupy nad makaronem. Ogłaszamy wszem i wobec, że wygrała ostro-kwaśna zupa z makaronem udon, przepis zamieszczony na naszym fanpage na FB przez Karolinę.

Ostro-kwaśna zupa z makaronem udon

Ostro-kwasna zupa z makaronem udon

Składniki:

  • 400 g świeżego makaronu udon (2 opakowania po 200 g)
  • 500 ml gorącego bulionu drobiowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 ostra papryczka
  • 2/3 łyżeczki pasty z trawy cytrynowej
  • 3 listki limonki kaffir
  • 4 cienkie cebulki dymki ze szczypiorem
  • 2 łyżeczki pasty tom yum
  • krewetki + olej arachidowy (ilość wg uznania)
  • 1 łyżka oleju arachidowego

Sposób przygotowania:

  1. Papryczkę i czosnek siekamy bardzo drobno.
  2. Dymki (białą i jasnozieloną część) kroimy w plasterki, szczypior w krążki.
  3. W garnku rozgrzewamy łyżkę oleju arachidowego, wrzucamy na nią czosnek, dymki (bez szczypioru), papryczkę.
  4. Podsmażamy przez chwilę, a następnie dodajemy listki limonki kaffir oraz pastę z trawy cytrynowej.
  5. Mieszamy i smażymy przez ok. minutę.
  6. Zalewamy gorącym bulionem.
  7. Na małym ogniu trzymamy przez około 6-7 minut.
  8. Krewetki skrapiamy olejem arachidowym i grillujemy na rozgrzanej patelni grillowej.
  9. Gotowe zdejmujemy i odstawiamy na bok.
  10. W drugim garnku doprowadzamy wodę do wrzenia.
  11. Po ok. 7 minutach gotowania do bulionu dodajemy pastę tom yum.
  12. Dokładnie mieszamy ją z bulionem, gotujemy całość jeszcze 4-5 minut.
  13. Do garnka z wrzącą wodą wrzucamy świeży makaron udon i gotujemy go przez 2-3 minuty.
  14. Odcedzony makaron nakładamy do misek.
  15. Na kilka sekund krewetki wrzucamy do zupy, a następnie wyjmujemy.
  16. Wyjmujemy również listki limonki.
  17. Gorącą zupą zalewamy makaron, na wierzchu wysypujemy szczypior z dymek i układamy krewetki.

Smacznego!!

A tak wygląda nagroda: azjatycki zestaw 😉

Nagroda w konkursie

Dziękujemy wszystkim za przesłane przepisy i zachęcamy do udziału w następnych konkursach.

wasza slodkokwasna.pl

Pomidorek i grill

i mięso mielone, i trochę przypraw. Jak macie już dość klasyki polskiego grilla, czyli karkóweczka plus kiełbaska, to mamy dla Was bardzo ciekawe danie z kuchni wietnamskiej. W Wietnamie grillowanie jest bardzo popularne, choć takiej tradycyjnej karkówki tam nie znają. Za to mają mnóstwo innych dań i właśnie jedno z nich dzisiaj Wam przedstawimy.  A przy okazji jeszcze raz zareklamujemy nasz zbiór przepisów pod postacią 20 kartek pocztowych, które możecie zamówić TUTAJ. Dzisiejsze zdjęcie jest jednocześnie okładką książki 😉
A jak już zamówicie, to na bazar po pomidory, mięso i przyprawy, węgiel do grilla i do dzieła. A później podzielcie się zdjęciem dania, przesyłając nam wiadomość email lub wrzucając na naszą tablicę na Facebooku

Pomidory z wieprzowiną

Pomidory z wieprzowinąPomidory z wieprzowiną – „Smaki Azji dla przyjaciół”

Składniki:

  • 6 suszonych grzybów mun
  • 8 średnich  twardych pomidorów
  • 400 g  zmielonej  łopatki wieprzowej
  • 4 posiekane ząbki czosnku
  • 3 posiekane szalotki
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • posiekany szczypiorek
  • posiekana dymka
  • oleju roślinny do smażenia
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki cukru palmowego
  • 1 łyżka sosu sojowego ciemnego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki posiekanej świeżej kolendry
  • 2 małe chili posiekane drobno bez pestek
  • sól, pieprz

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby zalać wrzątkiem i moczyć około 30 minut.
  2. Odsączyć i drobno posiekać.
  3. Pomidory przeciąć na  pół i usunąć środek (do miseczki). Usunięty miąższ zmiksować.
  4. Wymieszać grzyby, wieprzowinę, połowę czosnku, połowę szalotek, 2 łyżki sosu rybnego, 1 łyżkę szczypiorku, 1 łyżeczkę soli i 1 łyżkę świeżo zmielonego czarnego pieprzu.
  5. Nadziać każdego pomidora powstałą masą.
  6. Podgrzać 2 łyżki oleju w małym garnuszku, dodać pozostały czosnek i szalotki. Podgrzewać, aż zaczną  pachnieć.
  7. Dodać wydrążone środki pomidorów, sos rybny, przecier pomidorowy, cukier palmowy i chili.
  8. Gotować około 5-10 minut na małym ogniu. Doprawić solą i czarnym pieprzem do smaku. Odstawić. Przed podaniem podgrzać.
  9. Nadziane pomidory posmarować z obydwu stron 2 łyżkami oleju.
  10. Pomidory układać na grillu nadzieniem do dołu i piec 5-7 minut.  Następnie odwrócić  i piec jeszcze 3-4 minuty.
  11. Ułożyć na półmisku. Polać sosem i posypać szczypiorkiem, dymką i kolendrą.

Jeśli się nie uda zrobić ich na grillu, to spokojnie można użyć patelni (w taki sposób przygotowywaliśmy danie do książki).
Pomidory podajemy z pieczywem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...