Boczek z jajkami przepiórczymi w kurkumie

Dawno na blogu nie było boczku. A jak wiadomo – boczek jest smaczny. Ba,  najsmaczniejszy. Dawno też nie używaliśmy wolnowara. A wolnowar i boczek, to połączenie idealne. O kooperacji tego zestawu nie raz mieliście okazję przeczytać. Dzisiaj kolejna odsłona – w klimacie wielkanocnym, czyli z jajkami przepiórczymi. O tym mariażu też już kiedyś pisaliśmy – jest bardzo znane i lubiane w Azji. Tym razem mocno autorska interpretacja – z wykorzystaniem imbiru, kurkumy (stąd kolor dania) i naszych kiszonych ogórków, razem z wodą ogórkową (która dobrze wchodzi na kaca, ale tu do dania dopasowała się idealnie 😉
Dzisiaj poczęstowaliśmy tym daniem znajomych, sami skubneliśmy co nieco i wszyscy zgodnie stwierdzili, że jest dobrze 😉 Mamy nadzieję, że Wam też będzie smakowało.

Boczek z jajkami przepiórczymi w kurkumie

Boczek z jajkami przepiórczymi w kurkumie

Boczek z jajkami przepiórczymi w kurkumie

 

Składniki:

  • 600 g boczku bez skóry pokrojonego w małe kawałki
  • 2 papryczki chili posiekane
  • 4 ząbki czosnku posiekane
  • 1 trawa cytrynowa posiekana
  • pęczek szczypiorku (dymki)
  • 14 jajek przepiórczych
  • 2 łyżki oleju
  • 4 szalotki (pokrojone w półplasterki)
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 6 cm imbiru
  • 2 łyżki krewetek suszonych
  • 3 cm kurkumy
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka sfermentowanej pasty sojowej
  • 300 ml wody
  • 5 małych kiszonych ogórków pokrojonych w kostkę plus 100 ml wody ogórkowej
Boczek z jajkami przepiórczymi w kurkumie

Boczek z jajkami przepiórczymi w kurkumie

 

Sposób przygotowania:

  1. Boczek smażyć na mocno rozgrzanym woku około 5 minut.
  2. Dodać chili i wymieszać.
  3. Po 2 minutach dodać trawę cytrynową i po chwili czosnek.
  4. Wymieszać dokładnie, smażyć jeszcze chwilę i przełożyć do wolnowara.
  5. Cukier, imbir, krewetki, kurkumę, sos rybny i sfermentowaną pastę sojową utrzeć w moździerzu, lub blenderze na pastę.
  6. Na woku rozgrzać dwie łyżki oleju, i smażyć szalotkę.
  7. Jak już będzie zeszklona, dodać pastę, smażyć jeszcze 3 minuty dokładnie mieszając.
  8. Dolać wodę, wymieszać i przełożyć do wolnowara. Wymieszać z boczkiem, dodać ogórki wymieszane z woda ogórkową.
  9. Wolnowar nastawić na program low, i gotować około 8 godzin.
  10. Jajka przepiórcze ugotować na twardo (około 4-5 minut) i obrać.
  11. Szczypior pokroić na kawałki 2-3 cm.
  12. Dodać do boczku razem z jajkami i wymieszać.
  13. Gotować wszystko jeszcze 3 godziny.
  14. Podawać z pieczywem lub ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Gulasz z dzika

Ostatnio sporo u nas w domu kiszenia a przy okazji przerabiania części tych kiszonek. Jak na przykład kiszonych w mleku kokosowym ogórków na zupę. Przepis na ogórki już znacie. A na zupę mieliście poznać w tym właśnie wpisie. Ale nieopatrznie zajrzeliśmy do dużego sklepu spożywczego, a tam porcja dzika. Na gulasz. No i od razu zaświtał w głowie jakiś przepis. Ciach, ciach. Dzik w koszyku, kasa, dom. Wok odpalony, warzywa posiekane. Kamera, akcja.
Kamery nie było, choć kusiło żeby podzielić się krótkim filmem na instagramie. Tylko, że akurat zdechł telefon i można było zająć się w pełni gotowaniem. Chwilę to trwało, udało się nie przypalić, a efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. To jest naprawdę zajebisty dań, przy czym fajnie łączy w sobie kilka rożnych smaków. Jak nie traficie na dziczyznę w wielkim sklepie, poszukajcie w necie. Można znaleźć kilka miejsc, w których zaopatrzycie się bez problemów w dobrą i świeżą dziczyznę. A jeszcze lepszym pomysłem jest poznanie jakiegoś myśliwego i zaproszenie go na obiad. Oczywiście z własnym dzikiem.

Orientalny gulasz z dzika

Orientalny gulasz z dzika

Orientalny gulasz z dzika

Składniki:

  • 400 g dzika, porcja na gulasz
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka czarnego świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej
  • 5 cm imbiru, zgniecionego i posiekanego
  • 50 g burbona
  • 2 średnie cebule posiekane
  • 50 g smalcu
  • 30 g suszonych grzybów (mogą być nasze prawdziwki albo podgrzybki, mogą też być suszone shitake)
  • 6 ziaren jałowca
  • 2-4 suszone tajskie chili pokruszone
  • 5 ogórków kiszonych (mogą być w mleku kokosowym) pokrojone w kostkę
  • 1 łyżka cukru
  • 2-3 łyżki sosu rybnego

Sposób przygotowania:

  1. Dzika kroimy na małe kawałki – jeden kęs pałeczkami.
  2. Mieszamy z solą, pieprzem, papryką i imbirem.
  3. Na woku rozgrzewamy smalec, wrzucamy mięso i smażymy na dużym ogniu około 1-3 minut ciągle mieszając.
  4. Dodajemy cebulę i smażymy do zeszklenia. Dodajemy burbon, chwilę smażymy.
  5. Zalewamy mięso wodą, dodajemy jałowiec, zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy.
  6. Grzyby namaczamy, w razie potrzeby kroimy/łamiemy na mniejsze części.
  7. Po 40 minutach dodajemy grzyby z wodą, w której się moczyły, chili, ogórki kiszone i cukier.
  8. Mieszamy wszystko, przykrywamy i gotujemy około godziny.
  9. Odkrywamy woka, uzupełniamy wodę, dodajemy sos rybny i gotujemy, aż mięso będzie bardzo miękkie, a woda się zredukuje dosyć mocno (gulasz będzie bardzo gęsty).

Podajemy z kaszą gryczaną lub ryżem. Jako dodatki kapusta kiszona, pikle, kiszone warzywa, kimchi.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Dawno nas nie było ale i pracy trochę i leń mega duży. A w tak zwanym międzyczasie wyjazdy różne i sporo skubania: to tu, to tam, a brzuszek rośnie. Całe szczęście czasem też jakiś trening siłowy uda się zrobić ale okazuje się, że po tym człowiek taki zmęczony i znowu wpis na bloga przepadł. W końcu jednak udało się zmobilizować i coś napisać.
A jak pisać, to o tym, o czym wszyscy mówią czyli o kiszonkach 😉 Temat na czasie nie tylko dlatego, że modny, ale też dlatego, że zdrowy bardzo i idealnie się wpasowuje w czas, kiedy człowiek co chwila łapie jakieś infekcje. Dobra kiszonka pomoże Wam przetrwać zimę. Jeśli czytacie uważnie bloga, to wiecie, że my kisimy nie od dziś. Ostatnimi czasy mieliśmy sporo wariacji na temat kimchi. Nawet warsztaty kimchowe organizowaliśmy, na których furorę zrobiła cukinia i jabłka zakiszone na sposób koreański.
Kiszonki robią też spory ferment w mediach i na rożnych forach, tudzież fejsbukach. I nic dziwnego, bo w ostatnim czasie pojawiły się na polskim rynku dwie bardzo ciekawe książki o kiszonkach. Pierwsza to „Sztuka Fermentacji” Sandora Katza, mega pozytywnego świra fermentacyjnego i człowieka uważanego za guru w dziedzinie kiszenia. Druga – autorstwa naszego rodzimego kiszonkowego eksperymentatora – „Kiszonki i fermentacje” Aleksandra Barona. Obie książki obecnie czytane są u nas na zmianę, często nawet do poduszki 😉 I obie z całą odpowiedzialnością możemy polecić.
A my dorzucamy swój kamyczek do fermentacyjnego ogródka i dzielimy się przepisem, który dawno nam chodził po głowie i który w końcu – z sukcesem – udało się zrealizować.

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Składniki:

  • 700 g małych ogórków do kiszenia
  • 5 cm imbiru pokrojonego w plastry
  • 8 papryczek chili
  • 6 liści zielonej herbaty (opcjonalnie), mogą być też liście wiśni, porzeczki lub dębu, ewentualnie kilka listków zielonej herbaty wysuszonych
  • 1 duży ząbek czosnku pokrojony w plastry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 200 ml wody (przegotowanej ostudzonej)
  • łyżka soli

Sposób przygotowania:

  1. Ogórki myjemy w gorącej wodzie.
  2. Układamy ciasno w słoju, przekładając dodatkami.
  3. Sól rozpuszczamy w wodzie. Całość zalewamy mlekiem kokosowym i dolewamy wodę.
  4. Mieszamy dokładnie i zostawiamy  na 2-3 dni w ciepłym miejscu wstrząsając co jakiś czas (śmietanka kokosowa będzie się oddzielać od wody) i odgazowując.
  5. Później przestawiamy w trochę chłodniejsze miejsce na 2 do 3 tygodni.
  6. Po tym czasie ogórki są gotowe do spożycia 😉
Ogórki kiszone w mleku kokosowym

Ogórki kiszone w mleku kokosowym

My z pozostałych po konsumpcji ogórków i ukiszonego mleka zrobimy zupę. Jak wyjdzie coś dobrego (na co liczymy), to na pewno podzielimy się przepisem 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...