Orientalna zupa dyniowa

Dostaliśmy dynię. No i trzeba było coś z nią zrobić. Część poszła do słoika na kiszenie (choć teraz okazało się, że trochę jednak lepsza by była jakaś twardsza odmiana) trochę pojedliśmy na surowo. A część wylądowała w zupie, w zasadzie wegańskiej, bo na bulionie warzywnym. Choć, jak to w naszym przypadku, nie mogło zabraknąć sosu rybnego i wegańskość prysła jak bańka mydlana 😉 Ale przed posoleniem tej zupy sosem rybnym, zrobiliśmy próbę z sosem sojowym jasnym i jak ktoś jest bardzo ortodoksyjny, to i w tej wersji smak jest bardzo dobry. Inny ale ani gorszy, ani lepszy. Jeśli jednak pozwolicie, to my zostaniemy przy sosie rybnym, jako jego fani 😉
Korzystajcie z sezonu, biegnijcie szybko na bazar albo do znajomych ogrodników i już w weekend raczcie się pyszną zupą.

Orientalna zupa dyniowa

Orientalna zupa dyniowa

Orientalna zupa dyniowa

Składniki:

  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1/2 selera
  • 1 por
  • kawałek kory cynamonowej
  • 2 papryczki chili
  • 8 liści kaffir, posiekanych
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu
  • 1,5 kg dyni, obranej i pokrojonej w kawałki
  • 3 łyżki sosu rybnego/sojowego
  • uprażone ziarna (sezam biały i czarny, dynia, słonecznik i inne) do posypania

Sposób przygotowania:

  1. Marchewkę, pietruszkę i seler obieramy i kroimy drobno.
  2. Dodajemy pora pokrojonego na kilka części.
  3. Zalewamy zimną wodą (2,5 litra) i gotujemy na małym ogniu około 2 godzin.
  4. Przyprawy prażymy na patelni.
  5. Przekładamy do bawełnianego woreczka, lub metalowej siatki i umieszczamy na  godzinę w gotującym się bulionie.
  6. Po tym czasie odcedzamy warzywa, do bulionu przekładamy dynię i gotujemy razem z przyprawami godzinę.
  7. Pozbywamy się przypraw, zupę miksujemy na krem.
  8. Doprawiamy sosem rybnym/sojowym i podajemy posypane uprażonymi ziarnami.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kurczak po indyjsku w maśle z orzechami

Dzisiaj wpis o ciężkim treningu, pocie i łzach. Z tymi łzami na treningu to może przesada, chociaż jak się zaczynają pojawiać zakwasy po, to rzeczywiście do śmiechu nie jest. No więc siłownia, ciężary i rozmyślania co by tu zjeść z ryżem, który się robi w garnku do ryżu. Robi się sam, bo nas w domu nie ma. Zjadło by się coś dobrego, bo w końcu po to chodzimy na ćwiczenia,  żeby bez wyrzutów sumienia jeść 😉 Już miało być grane kimchi z ryżem i do tego stek z rostbefu. Aż tu nagle! Bum! Na fejsbuku pojawiła się recenzja autorstwa Ani na temat takiej sobie indyjskiej restauracji. Ha, no właśnie indyjskiej. Pewnie w domu nie ma wszystkich potrzebnych do 100% indyjskiego dania przypraw, ale coś tam się zawsze znajdzie. Przecier kupiony, kurczak (przypominamy, kurczak to kurczak, a nie mięso) też, jeszcze jogurt, a reszty będziemy szukać w domu. I całkiem sporo rożnych rzeczy znaleźliśmy. W każdym razie w zapach jak w Delhi, a i smak całkiem indyjski. Wyszedł taki oszukany butter chicken, który smakuje bardzo zacnie. Wg niektórych nawet lepiej niż ten robiony wg autentycznego indyjskiego przepisu.

Kurczak po indyjsku w maśle z orzechami

Kurczak po indyjsku w maśle z orzechami

Kurczak po indyjsku w maśle z orzechami

Składniki:

  • 500 g piersi z kurczaka
  • 160 g orzechów nerkowca
  • 2 łyżeczki kuminu
  • 2 łyżeczki kozieradki
  • 4 cm kory cynamonowej
  • 7 goździków
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 1,5 łyżeczki gorczycy (najlepiej mieszanej)
  • 1-3 papryczki chili wysuszone
  • 200 ml jogurtu
  • 200 ml dobrego przecieru pomidorowego
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 4 cm imbiru posiekane
  • 2,5 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki octu ryżowego (lub zwykłego spirytusowego 1,5 łyżki)
  • 2 cebule posiekane grubo
  • 2 cm wanilii rozgniecionej i posiekanej
  • 5 łyżek ghee (masła klarowanego)
  • sól, pieprz
  • 100 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Kumin, kozieradkę, korę cynamonową, goździki, anyż, gorczycę i chili prażymy na suchej patelni, aż zacznie pachnieć.
  2. Studzimy i mielimy w młynku lub moździerzu.
  3. Na patelni prażymy orzechy, do brązowego koloru (trzeba uważać żeby nie przypalić).
  4. Dodajemy mieszankę przypraw i mieszając podgrzewamy przez 2 minuty.
  5. Mieszankę po wystudzeniu miksujemy razem z jogurtem, przecierem, czosnkiem, imbirem, cukrem i octem.
  6. Kurczaka kroimy na małe kawałki i marynujemy w paście 30 minut do 12 godzin.
  7. Na patelni rozpuszczamy masło sklarowane, dodajemy wanilię i jak zacznie mocno pachnieć smażymy posiekaną cebulę, 3-5 minut, żeby się zeszkliła.
  8. Przekładamy całość do garnka, dodajemy kurczaka z pastą i dodajemy wodę.
  9. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy, aż kurczak będzie miękki.
  10. Doprawiamy solą i pieprzem.
  11. Podajemy z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Lemoniada jabłkowo-imbirowa

Jabłka jemy cały czas i od zawsze. Nie potrzebujemy do tego całej akcji, ale to właśnie akcja #jedzjablka przypomniała nam o pysznej lemoniadzie, której już dawno nie robiliśmy. My użyliśmy papierówek, ale możecie poeksperymentować z innymi jabłkami. I koniecznie dajcie nam znać 😉 Pogoda sprzyja spożywaniu sporej ilości płynów, więc teraz na zakupy i do robienia lemoniady 😉

Lemoniada z jabłek i imbiru

Lemoniada z jabłek i imbiru

Lemoniada z jabłek i imbiru

Składniki:

  • 2 kg jabłek papierówek pokrojonych w ćwiartki
  • 4 litry wody
  • kawałek kory cynamonowej
  • kilka goździków
  • 2 owoce czarnego kardamonu
  • 300 g imbiru pokrojonego w plasterki
  • brązowy cukier do smaku
  • limonka
  • 1,5 lekko gazowanej wody
  • lód

Sposób przygotowania:

  1. Jabłka zalewamy 3 litrami wody, dodajemy korę cynamonową, goździki i kardamon.
  2. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy około 40 minut.
  3. Dodajemy imbir, słodzimy do smaku i dolewamy około litr wody.
  4. Gotujemy 45 minut.
  5. Odcedzamy pierwszy raz przez duże sito, później drugi raz przez małe.
  6. Mieszamy z 1,5 litra lekko gazowanej wody, dodajemy lód i plasterki limonki.
  7. Lemoniadę podajemy schłodzoną.

Smacznego!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

a właściwie całe stadko małych serduszek, w dodatku uduszonych  😉 Podobno przez żołądek do serca, a u nas zupełnie odwrotnie.
Taka wariacja na temat kuchni azjatyckiej i podrobów, które ostatnimi czasy wracają do łask. I bardzo słusznie, bo podroby smaczne i zdrowe są. Umiejętnie przyrządzone, co nam się często udaje ;), mogą spokojnie konkurować z bardziej szlachetnymi częściami mięsa. Azjatycką przygodę z podrobami proponujemy zacząć od mniejszych gabarytów. Takim startem może być nasz gulasz z kurzych serduszek.
Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę
Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

Składniki:

  • 300 g serduszek
  • 7 drobno posiekanych ząbków czosnku
  • 3 łyżki suszonej cebuli
  • kawałek kory cynamonowej
  • czarny kardamon
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • grubo mielona papryka koreańska
  • sól
  • olej

 Sposób przygotowania:

  1. Na oleju podsmażyć 5 posiekanych ząbków czosnku.
  2. Gdy zacznie pachnieć, dodać serduszka, oprószyć pieprzem i smażyć pod przykryciem przez 5 minut.
  3. Następnie odkryć i odparować wodę.
  4. Przełożyć do rondelka, dodać kawałek kory, czarny kardamon, 2 łyżki cukru, 2 łyżki sosu rybnego.
  5. Zalać wodą i gotować 30 minut.
  6. Odłowić korę i kardamon.
  7. Dodać suszoną cebulę, 2 pozostałe posiekane ząbki czosnku, łyżkę papryki mielonej i odrobinę soli.
  8. Gotować jeszcze 20 minut.
Podawać z pieczywem lub ryżem.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Rosół, rosołek, rosołuś

Tak pieszczotliwie o zupce, która każdego chorego stawia na nogi. Danie polecane przez nasze babcie i nasze mamy. Polska klasyka chorobowa. Oczko, które do nas mruga i napełnia nas ciepłem. Można by tak długo, ale już chyba każdy wie o co chodzi 😉 A że zamiast wiosny mamy zimę w pełni, to przepis na pewno się przyda. Z racji, że to blog z kuchnia azjatycką, można założyć, że nie będzie to typowy, 100% polski smak. Nasz rosół na kurczaku i kawałku gęsi niektórym przypomni smak zupy pho, a tym bardziej leniwym (jako że jest bardzo prosty) może nawet ją zastąpi 😉 Tak więc: do sklepu po ptaki (a jeszcze lepiej na bazar) i gotujemy. Żeby był jeszcze fajniejszy mix, rosół będzie z lanymi kluskami.

Rosołek orientalny

Rosół po azjatycku

Rosół po azjatycku

Składniki:

  • 2 małe gęsie skrzydła
  • 1 gęsia szyja
  • 3 pałki kurczaka
  • 1 por
  • 1/2 selera
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 cebula, pokrojona na ćwiartki
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 cm imbiru pocięte na kawałki
  • kawałek kory cynamonowej
  • 1 czarny kardamon zmiażdżony
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
  • 60 ml sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka soli
  • 2 jajka
  • 4 – 5 łyżek mąki
  • szczypta soli i pieprzu

Sposób przygotowania:

  1. Na mocno rozgrzanej, suchej patelni przypiec czosnek, imbir i cebulę.
  2. Do garnka włożyć skrzydła, szyję, pałki, pora, selera, marchewkę, pietruszkę.
  3. Zalać wodą.
  4. Wrzucić przypieczone warzywa.
  5. Na tej samej patelni przypiec cynamon, kardamon, anyż i pieprz syczuański.
  6. Wrzucić do  garnka, dodać sos rybny, cukier i sól i zagotować.
  7. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem około 1,5 godziny.
  8. Odcedzić.
  9. Z pałek kurczaka zdjąć mięso i pokroić na mniejsze kawałki.

Lane kluski

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wbić jajka i roztrzepać mikserem.
  2. Doprawić solą i pieprzem.
  3. Cały czas miksując dodawać mąkę.
  4. Ciasto powinno być gładkie, lejące, ale dość gęste.
  5. W garnku zagotować wodę, gdy zacznie wrzeć posolić.
  6. Ciasto wlewać do wody dość cienkim strumieniem, przemieszczając naczynie nieco nad powierzchnią wody.
  7. Po wylaniu całego ciasta, odczekać chwilę, aż wszystkie kluski wypłyną na powierzchnię.
  8. Zmieszać i krótko zagotować.
  9. Gotowe kluski wyłożyć na durszlak i przelać zimną wodą.
  10. Kluski można również gotować bezpośrednio na rosole.
  11. Nałożyć do miseczek, dodać kawałki kurczaka i zalać rosołem.
  12. Przybrać natką pietruszki

Smacznego i zdrowego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Polska klasyka po wietnamsku

Dzisiaj z grubej rury. A raczej grubej foremki. Coś, co można kupić w wietnamskich sklepikach, ale można też przyrządzić w domu. Przysmak dla koneserów i doskonała przekąska do mocnych trunków. Ostatnio zajadaliśmy się nim podczas sylwestrowej zabawy z okazji Roku Węża, a wcześniej dzięki koledze Marcinowi, któremu pomogliśmy załatwić świńskie uszka, w zamian za co dostaliśmy naprawdę spory kawałek i sprawdzony przepis.
Przed Wami, nie przez wszystkich doceniany, chrupiący i pachnący sosem rybnym
tadammm…

Wietnamski salceson 😉

Wietnamski salceson

Wietnamski salceson

Składniki:

  • świńskie uszy sztuk 2
  • 2 wieprzowe ozorki
  • pół świńskiej głowy (ryjek i policzek)
  • kawałek kory cynamonowej, gwiazdka anyżu, kilka plastrów imbiru
  • 2.5 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 2 średnie szalotki drobno posiekane
  • 2 łyżeczki grubo tłuczonego pieprzu
  • łyżeczka przyprawy pięć smaków
  • dwie łyżki wódki
  • 1 szklanka czarnych azjatyckich grzybów namoczonych przez pół godziny i odcedzonych
  • olej
  • dwa cylindryczne pojemniki i dwie zwykłe plastikowe torebki śniadaniowe

Sposób przygotowania:

  1. Wszystkie części świni natrzeć porządnie solą i opłukać.
  2. Do garnka włożyć sól, imbir, cynamon i anyż.
  3. Zalać wodą i  zagotować.
  4. Włożyć ozorki i gotować przez 45 minut, potem dołożyć głowę i uszy i gotować jeszcze 45 min, aż uszy będą średnio miękkie, ale nie rozgotowane.
  5. Wyciągnąć z garnka i włożyć do naczynia z zimną wodą i poczekać aż mięso ostygnie.
  6. Z głowy wyjąć kości i usunąć szczecinę, jeśli jakaś pozostała.
  7. Ozorek obrać z białej skóry.
  8. Uszy pokroić w paski grubości 2 mm, a głowiznę i ozorek na trochę grubsze.
  9. W dużym woku, rozgrzać olej i wrzucić szalotki i czosnek.
  10. Smażyć, aż zacznie mocno pachnieć i wtedy dodać mięso, pokrojone w cienkie paski grzyby i pozostałe przyprawy (sos rybny, pieprz, cukier i rozprowadzoną w wódce przyprawę pięć smaków).
  11. Smażyć dalej przez około dziesięć minut, aż cała mikstura zacznie robić się lepka.
  12. Przygotować pojemnik – powinno to być coś o cylindrycznym kształcie, np. butelka PET
  13. W pojemniku ułożyć plastikowe torebki i nakładać do nich masę upychając ją naprawdę mocno.
  14. Gdy torebki są już pełne zakręcić je i jeszcze bardziej docisnąć, żeby salceson był maksymalnie sprasowany.
  15. Obciążyć czymś i zostawić w chłodnym miejscu, żeby stężał.

Spożywamy pokrojony w grube plastry i ćwiartki, z sosem nuoc cham i limonką. Możemy też jeść na kanapce, lub skropione octem. I pamiętajcie, że giò thủ lubi pływać – zarówno w Polsce jak i w Wietnamie 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

W Nowy Rok z phở

a dokładniej z phở bò i życzeniami.
Wszystkim naszym czytelnikom życzymy codziennie nowego dania, odkrycia nowych smaków w 2013 r. i przyjemności z gotowania i jedzenia 😉
My weszliśmy w nowy rok z miseczką phở bò, bawiąc na bardzo fajnej imprezie. Zupę gotowaliśmy dzień wcześniej, w sprawdzonej już kiedyś (przy okazji świniobicia) ekipie. Jeszcze raz dziękujemy naszym niezastąpionym pomocnikom – Emilowi i Przemkowi.
Phở bò jest dość prosta w przygotowaniu, choć wymaga dużo czasu. Możemy jednak potwierdzić, że naprawdę warto. Smak całkowicie zniewala, a w „day after” stawia na nogi 😉
Uwaga: z podanej ilości składników otrzymamy około 5 litrów bulionu.
Uwaga druga: to jest lekko „stuningowany” przez nas przepis na Pho, pojawia np. trawa cytrynowa, nie używana przez ortodoksyjnych wyznawców Pho i parę ziół i przypraw.
Oczywiście można ich nie dodawać, ale my wybieramy naszą wersję 😉

 

Phở bò czyli słynna wietnamska zupa z wołowiną

Pho bo

Pho bo

Składniki:

  • 1 ogon wołowy
  • 2,5 kg kości wołowych
  • 1 kawałek mostka wołowego (0,8-1 kg)
  • 1 główka czosnku, obrana
  • 4 cebule, obrane
  • 2 szalotki, obrane
  • 250 g imbiru, obrany
  • 250 ml sosu rybnego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g makaronu pho na osobę
  • mięso wołowe bez kości (około 800 g)
  • dymka (3 pęczki)
  • czarny pieprz
  • kolendra (2 duże pęczki)
  • kiełki fasoli mun (kilkadziesiąt na porcję)
  • pęczek kolendry tajskiej (mui tau)
  • pęczek tajskiej bazylii (opcjonalnie)
  • tajskie chilli, pokrojone
  • limonki
  • 2,5 łyżeczki ziarna kolendry
  • 2,5 łyżeczki pieprzu syczuańskiego
  • 2,5 łyżeczki ziaren kuminu
  • 2,5 łyżeczki ziaren kopru włoskiego
  • 10 goździków
  • 1 duży czarny kardamon, zgnieciony
  • 8 gwiazdek anyżu
  • 30 cm kory cynamonowej (pokruszonej na mniejsze kawałki)
  • 2 łodygi trawy cytrynowej (pokrojonej na mniejsze kawałki) (opcjonalnie)
  • łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1,5 płaskiej łyżki wietnamskiej vegety
  • 4,5 łyżki soli

 

Sposób przygotowania:

 

  1. Ogon pokroić w mniejsze kawałki, włożyć do garnka, wsypać 3 łyżeczki soli, zalać wodą, wymieszać.
  2. Zostawić na godzinę, odcedzić.
  3. Cebulę, szalotki i imbir opalić nad palnikiem gazowym, aż sczernieją.
  4. Po ostygnięciu oczyścić z czarnych, spalonych części.
  5. Ziarna kolendry, pieprz syczuański, ziarno kuminu, ziarno kopru włoskiego, łodygi trawy cytrynowej, goździki, czarny kardamon, gwiazdki anyżu, korę cynamonową i pieprz czarny wrzucić na średnio rozgrzany wok i smażyć 3-4 minuty potrząsając.
  6. Po wystudzeniu utłuc w moździerzu.
  7. Zawinąć w jedwabną lub lnianą ściereczkę i zawiązać.
  8. Mostek pokroić na mniejsze części.
  9. Do garnka włożyć ogon, kości i mostek i zalać 8 litrami wody. Zagotować.
  10. Następnie gotować przez 20 minut na mocnym ogniu, zbierając szumowiny.
  11. Po tym czasie zmniejszyć ogień, dodać sos rybny, 1,5 łyżki soli, cukier, wietnamską vegetę, czosnek, cebulę, imbir i przyprawy w woreczku.
  12. Przykryć i gotować przez 6-8 godzin, żeby zredukować ilość płynu o 1/3.
  13. Odcedzić wywar do innego garnka.
  14. Wycisnąć ściereczkę z przyprawami do wywaru.
  15. Surową wołowinę pokroić na bardzo cienkie plasterki.
  16. Makaron namoczyć na pół godziny w zimnej wodzie i przygotować według instrukcji na opakowaniu.
  17. Włożyć do miseczki makaron, a następnie surową wołowinę i zalać gorącym wywarem.
  18. Dodać pokrojoną dymkę, pieprz, świeżą kolendrę, kiełki i posiekaną bazylię.
  19. Serwować z marynowanym czosnkiem, posiekaną świeżą chili i  limonką pokrojoną w ćwiartki.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Lepszy rydz, niż nic

A jeszcze lepszy z czymś. Chociaż sam, podany z grilla lub z patelni, też jest wyśmienity. Przeżyliśmy inwazję rydzową i wypróbowaliśmy różne opcje drażnienia rydzem podniebienia. Wśród kulinarnych eksperymentów nie mogło zabraknąć dania z rydzem w azjatyckich smakach. Ponieważ mieliśmy akurat suszone tofu, dokładnie laski yuba (czyli suszone kożuchy tofu), postanowiliśmy przetestować oryginalne połączenie. Danie wyszło naprawdę dobre. I ten zniewalając zapach…

Rydze z tofu w pomidorach

Rydze z tofu w pomidorach

Rydze z tofu w pomidorach

Składniki:
  • 1/3 opakowania suszonego tofu w laskach
  • 100 g rydzów
  • 50 ml sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1 puszka pomidorów bez skóry, pociętych
  • 1 cm imbiru w plasterkach
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 2 cm kawałek kory cynamonowej
  • 1 łyżka słodkiego sosu chili
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 1/4 łyżeczki vegety wietnamskiej
  • 1/2 świeżej papryczki chili posiekanej (opcja)
  • odrobina soli
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego, świeżo mielonego

Sposób przygotowania:

Laski tofu namoczyć przez 24 h w wodzie. Pokroić na 2-3 cm kawałki. Rydze pokroić na podobne kawałki. Zanurzyć na 2 minuty we wrzącej wodzie, później przełożyć do zimnej. Do garnka włożyć tofu i rydze, zalać wodą, tak żeby woda je przykryła. Dodać sos sojowy, cukier, ocet ryżowy, imbir, anyż, korę cynamonową, sos rybny, wietnamską vegetę i chili. Gotować około godziny. Następnie dodać pomidory, sok z limonki, słodki sos chili, sól i świeżo mielony pieprz. Gotować jeszcze około 30 minut.
Podawać z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Grill pod otwartym dachem

Pogoda sprzyja, deszcz nie pada, więc można spróbować przyrządzić coś z grilla.
Możemy to zrobić na świeżym powietrzu lub jak teraz się mówi „pod otwartym dachem”.
Jeśli by się niespodziewanie popsuła pogoda, dach możemy zamknąć czyli przenieść się do środka i skorzystać np. na patelni grillowej.
Dziś kolejne danie z cyklu „świniobicie”. Tym razem w roli głównej występują żeberka. W pozostałych rolach – azjatyckie smaki i aromaty. Po prostu wietnamski street food na polskiej wsi.
Grillowane żeberka

Grillowane żeberka

Grillowane żeberka

Składniki:

  • 750 g żeberek pokrojonych wieprzowych

Marynata:

  • 1 1/2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 1 1/2 łyżeczki annato oil (ewentualnie olej z orzeszków)
  • 3 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 1,5 cm drobno posiekanego korzenia imbiru
  • 2 szalotki drobno posiekane
  • 1 mała czerwona papryczka chili posiekana
  • 1/2 łyżki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
  • świeżo mielony pieprz
  • 1 pokruszona gwiazdka anyżu
  • 1/2 pokruszonej kory cynamonu

Sposób przygotowania:

  1. W dużej misce przygotować marynatę.
  2. Zanurzyć w niej żeberka i odstawić na 8 godzin do lodówki.
  3. Wyjąć z lodówki na  30 min przed dalszym przygotowaniem.
  4. Gotować na parze 45 min.
  5. Następnie piec na grillu, aż żeberka ładnie się zarumienią.

Jemy z pieczywem lub ryżem. Pamiętajcie w razie opadów wystarczy zamknąć dach.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

A jak w pełni, to musi być danie z dynią. Trochę pracy z nim będzie, ale efekt naprawdę wyśmienity. Drodzy czytelnicy: dynie w ręce, sos rybny w zanadrzu i do pracy.

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

Curry z dynią, kurczakiem i tofu

 

Składniki:

  • 400 g pierś z kurczaka
  • 300 g dyni makaronowej
  • 250 g tofu
  • 1 mleko kokosowe
  • 8 cieniutkich dymek (białe i zielone części) pokrojonych na 2 cm kawałki
  • kilka drobno posiekanych liści pachnotki fioletowej
  • 1 łyżka czerwonej pasty curry
  • 5 cm korzenia imbiru drobno posiekanego
  • 3 małe pomidory drobno pokrojone
  • 6 łyżek oleju arachidowego

Marynata do kurczaka:

  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 gwiazdka anyżu i kawałek kory cynamonowej utłuczone w moździerzu
  • biała cześć trawy cytrynowej posiekana i utłuczona w moździerzu
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 2 łyżki oleju arachidowego

Marynata do tofu:

  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Pierś z kurczaka pokroić na małe kawałki.
  2. Z podanych składników przygotować marynatę.
  3. Wymieszać z mięsem i odstawić na 2 godziny.
  4. Tofu pokroić w nieduże kwadratowe plastry.
  5. Z podanych składników przygotować marynatę.
  6. Wymieszać z tofu i odstawić na 30 min.
  7. W woku rozgrzać 2 łyżki oleju.
  8. Smażyć kurczaka, aż ładnie się zarumieni. Odłożyć na talerz.
  9. W woku rozgrzać ponownie 2 łyżki oleju i usmażyć tofu. Również odłożyć na talerz.
  10. Dynię obrać, pozbawić pestek i pokroić na większe i mniejsze kawałki (mniejsze powinny się rozpaść, a większe powinny pozostać w całości).
  11. W woku rozgrzać 2 łyżki oleju i dodać pastę curry.
  12. Jak zacznie pachnieć, wrzucić dynię i podsmażyć, mieszając.
  13. Dodać imbir i wymieszać.
  14. Dodać mleko kokosowe. Gotować, aż małe kawałki dyni będą bardzo miękkie.
  15.  Dodać pomidory pokrojone na małe kawałki (ze skórą).
  16. Gotować przez chwilę.
  17. Dodać kurczaka i tofu.
  18. Gotować, aż przejdą smakiem i się ogrzeją.
  19. Na koniec dodać pachnotkę i dymkę.
  20. Wymieszać i gotować jeszcze przez 2 min.

Podawać z ryżem.

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...