Curry pomarańczowe z wołowiną, batatem i bakłażanem

Dzisiaj następne danie z pastą curry pomarańczową. Nasz wymysł, bo ani to pasta żółta, ani czerwona. Naprawdę jest pomarańczowa więc i nazwa adekwatna do koloru.
Curry, które powstało na tej paście bardzo przypomina w smaku massaman curry, choć różnica w smaku jest. Batat i bakłażan razem z wołowiną pasują do siebie idealnie. My zjedliśmy z chrupiącą bagietką i zgrało się doskonale. A bagietka posłużyła do wyczyszczenia miseczki z sosu. Jeśli Wam zostanie jeszcze trochę pasty, to niedługo następne danie z jej dodatkiem. Też przetestowane i też z wysokimi notami 😉

Curry pomarańczowe z wołowiną, batatem i bakłażanem

fot cookandwatch com curry wolowina batat baklazan Curry pomarańczowe z wołowiną, batatem i bakłażanem

Curry pomarańczowe z wołowiną, batatem i bakłażanem

Składniki:

  • 3 łyżki oleju
  • 3-4 łyżki pasty curry pomarańczowej
  • 500 g mięsa wołowego gulaszowego, pokrojonego na małe kawałki
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 czerwona cebula pokrojona w piórka
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 6 liści kaffir w całości
  • 1-2 chili posiekane
  • 1-2 łyżki cukru
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1/2 bakłażana pokrojony w kostkę
  • 1 batat pokrojony w kostkę
  • 1-2 szklanki wody

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzać olej na woku, dodać pastę curry.
  2. Smażyć chwilę, dodać czosnek i po chwili mięso.
  3. Smażyć 7-8 minut ciągle mieszając.
  4. Dodać cebulę, smażyć dalej mieszając około 4 minut.
  5. Po tym dodać 2 łyżki gęstego mleka kokosowego, wymieszać dokładnie i przesmażyć jeszcze 2 minuty. Odłożyć na bok.
  6. W woku rozgrzać łyżkę oleju, dodać 2-3 łyżki pasty, 6 liści kaffir pogniecionych i 1-2 chili posiekane.
  7. Przesmażyć chwilę i jak zacznie pachnieć dodać mleko kokosowe, wymieszać dodać wodę i zagotować.
  8. Dorzucić mięso z cebulą, zmniejszyć gaz i gotować około 1,5 godziny (spróbujcie mięsa, powinno być bardzo miękkie) mieszając od czasu do czasu i w razie potrzeby dodając wodę.
  9. Po tym czasie dodać bakłażana, batata, sos rybny i cukier do smaku.
  10. Gotować aż batat będzie miękki, a całość dosyć gęsta (cześć wody musi odparować)
  11. Podawać z bagietką lub ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Flaki na ostro z woka

Jeśli macie w domu flaki (bo kupiliście do poprzedniego przepisu na zupę tajską i część Wam została), to dzisiejszy przepis jest właśnie dla Was. Tak na szybko. Flaki (oczywiście oczyszczone i oprawione) wystarczy chwilę podgotować (10-20 minut w zależności jakiej konsystencji flaki lubicie), odcedzić i rozgrzać woka do smażenia. Wrzucić niezbędne składniki i przyprawy i w zasadzie tyle. Ostrość regulujemy chili, słoność- sosem rybnym. Zioła do wyboru lub w miksie – świetnie komponuje się kolendra i/lub bazylia tajska. Flaki nadają się na danie główne, przystawkę albo przekąskę – zależy od konsumenta;)

Flaki na ostro z woka

fot cookandwatch com smazone na ostro flaki Flaki na ostro z woka

Flaki na ostro z woka

Składniki:

  • 500 g flaków (obgotowanych wstępnie i odcedzonych)
  • 9 liści kaffiru
  • 1 cebula pokrojona w piórka
  • 4 dymki w kawałkach około 3 cm (białe i zielone części)
  • 2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 4 cm imbiru pokrojone „w zapałkę”
  • 2-4 papryczki chili tajskie posiekane
  • garść kolendry (liście) plus kilka listków do ozdobienia
  • garść tajskiej bazylii (liście) opcjonalnie
  • 2-4 łyżki sosu rybnego
  • pieprz czarny do smaku
  • 3 łyżki oleju do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Liście kaffiru, za chwilę czosnek, po chwili imbir, wrzucamy na rozgrzany wok.
  2. Mieszamy. Jak zacznie pachnieć dodajemy cebulę i flaki.
  3. Smażymy potrząsając.
  4. Dodajemy chili i sos rybny.
  5. Doprawiamy czarnym pieprzem mielonym. Mieszamy.
  6. Dodajemy kolendrę (i/lub bazylię tajską) i dymkę.
  7. Mieszamy kilka razy i podajemy gorące.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Kurcze pieczone cytrynowe, bez cytryn

W sumie to trochę obsmażane, a później pieczone. Ale najważniejsze, że bardzo smaczne. Na co mamy świadków, którzy w każdej chwili, pod przysięgą na garnuszek przepysznej pho, mogą potwierdzić każde słowo tu przez nas napisane, a dotyczące koloru, smaku i zapachu dania 😉
Kurczak to takie trochę nibymięso, w porównaniu z rostbefem wołowym czy tłuściutkim boczkiem wieprzowym. Ale dobrze przyrządzony, może smakiem zdziwić nie jednego smakosza. No i w klasyfikacji zdecydowanie bliżej mu do mięsa, niż np. żabie, która jest w rozkroku (jak nie ma związanych nóg) między kurczakiem i rybą 😉
Ale mieliśmy nie o żabie, którą zjeść trzeba, tylko o kurczaku którego trzeba przyrządzić, a później zjeść można. Wcześniej zamarynować, później obsmażyć, a przed samym podaniem na stół zapiec w naczynku. My mamy to szczęście, że przywieźliśmy sobie z Wietnamu naczynko (za zawrotną kwotę 33 tysięcy dongów czyli za jakieś 1,5 dolara amerykańskiego). Jakby walizka była pojemniejsza, a my mielibyśmy większy limit na bagaż, to takich naczynek w różnej wielkości i kształcie mielibyśmy teraz w domu więcej. Ale to może jeszcze da się nadrobić. Jeśli nie macie takiego naczynka, możecie użyć każdego innego przystosowanego do pieczenia w piekarniku, które ma przykrywkę. Jeśli nie posiada przykrywki, to będziecie musieli posłużyć się folią aluminiową.
Sam przepis jest bardzo prosty. Zatem zostało tylko zrobić zakupy i zadziwić gości na jutrzejszej imprezie sylwestrowej lub na noworocznym obiedzie.
I takich udanych dań w kuchni życzymy Wam i sobie (żebyśmy mieli co publikować na blogu) w całym 2015 roku.

fot cookandwatch com kurak z wietnamskim posmakiem Kurcze pieczone cytrynowe, bez cytryn

Kurczak cytrynowy, bez cytryn

Składniki:

  • 700 g kurczaka (piersi z kością, pałki itd.)
  • 2 łyżki pasty sojowej
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • ½ łyżeczki „wietnamskiej wegety”
  • 3 ząbki czosnku posiekany
  • 1 trawa cytrynowa posiekana drobno
  • 3 cm imbiru posiekany
  • 3 łyżki burbona
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka czarnego świeżo mielonego pieprzu
  • sól do smaku
  • 4 świeże listki kaffiru w całości

Sposób przygotowania:

  1. Użyć kurczaka porcjowanego lub w razie potrzeby całego podzielić na mniejsze kawałki.
  2. Pastę sojową, sos rybny, wietnamską wegetę, czosnek, imbir, trawę cytrynową, burbon, olej, pieprz i sól wymieszać dokładnie.
  3. Marynować kurczaka w powstałym sosie 4-8 godzin.
  4. Rozgrzać wok lub patelnię.
  5. Na 1-2 łyżkach oleju obsmażyć kawałki kurczaka z każdej strony.
  6. Ułożyć w naczyniu, przekładając kawałki kurczaka listkami kaffiru.
  7. Polać sosem, który zostanie na patelni/woku
  8. Przykryć i piec w 180 stopniach w piekarniku około 20 minut.
  9. Odkryć i zapiekać 10-15 minut w temperaturze 200 stopni.
  10. Podawać jak kurczak będzie brązowy.
  11. Dodatek – ryż lub pieczywo.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

pixel Kurcze pieczone cytrynowe, bez cytryn