Kapusta jak u Chińczyka

Może nie powinniśmy się przyznawać, ale dokładnie pamiętamy wysyp kuchni „azjatyckiej” w Polsce. Budki na placu Konstytucji w centrum Warszawy i licytacje wśród znajomych, która budka karmi lepiej 😉 Popularny „chińczyk” po pierwsze był na 99% Wietnamczykiem, po drugie ani z kuchnią chińską, ani wietnamską nie miał za dużo wspólnego. Ale o tym wtedy za bardzo nie wiedzieliśmy. Taka wiedza dotarła do nas dopiero po kilku latach – po wizycie na Stadionie Dziesięciolecia, gdzie zobaczyliśmy prawdziwy kawałek Azji. Mimo tego wszystkiego pewne smaki z tych budek cały czas mamy w głowie. Na przykład mega tłuste i skąpo wypełnione mięsem sajgonki, kule o smaku kokosowym podawane z „żelem” (sosem opartym na mące ziemniaczanej, occie, cukrze i chili) i z jedną z najsmaczniejszych rzeczy, które pasują do wszystkiego – czyli sałatką z kapusty. I dzisiaj prezentujemy przepis na taką – trochę stuningowaną – kapustę jak z „chińskiej budki”.

Kapusta jak u Chińczyka

Kapusta jak u Chińczyka

Kapusta jak u Chińczyka

Składniki:

  • 1 nieduża kapusta biała poszatkowana około 1-1,5 kg
  • 1-2 marchewki starte grubo
  • 250 ml  octu ryżowego
  • 200 ml  cukru
  • 100 ml  oleju
  • 1 łyżeczka chili koreańskiego
  • 1,5 łyżki soli
  • 2 ząbki czosnku posiekane albo zmiażdżone

Sposób przygotowania:

  1. Kapustę szatkujemy.
  2. Marchewkę trzemy na grubej tarce (jeśli nie lubimy marchewki, to możemy ją pominąć w przepisie)
  3. W garnuszku mieszamy ocet, olej, cukier, sól i chili koreańskie (gochugaru).
  4. Zagotowujemy, dodajemy czosnek i studzimy.
  5. Mieszamy kapustę z zalewą, bardzo dokładnie i zostawiamy na 3-4 godziny do przegryzienia.
  6. Możemy przechowywać w lodówce kilka dni.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Jeśli czytaliście ostatni wpis to:
a/ macie już bulion i wiecie, że jest zajebiście dobry,
b/ macie w planach zrobienie tego bulionu, bo jesteście ciekawi czy jest tak zajebiście dobry jak pisaliśmy.
My tylko możemy zapewnić, że naprawdę jest tak dobry jak pisaliśmy, choć informacje które docierają od naszych fanów na fejsbuku czy komentarze na instagramie (prywatnym ale część jedzenia się tam pojawia) świadczą, że nie tylko nam smakuje 😉

A dzisiaj przepis na obiecany rosół, który łączy polską tradycję niedzielną 😉 z azjatyckimi smakami

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Składniki:

  • 500 ml bulionu z pieczonego z warzywami kurczaka
  • 3 porcje makaronu pho
  • 2 marchewki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól do smaku
  • sos rybny do smaku do bulionu
  • kolendra do posypania
  • olej
  • 150-200 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Bulion podgrzewamy do wrzenia i doprawiamy sosem rybnym do smaku.
  2. Makaron pho namaczamy w zimnej wodzie na godzinę.
  3. W tym czasie marchewkę kroimy na pół, układamy na rozgrzanej patelni i podlewamy wodą .
  4. Po zagotowaniu gotujemy około 10-12 minut, aż woda odparuje.
  5. W razie potrzeby dolewamy odrobinę oleju, solimy i smażymy marchewki.
  6. Jak są już miękkie posypujemy cynamonem i cukrem i przesmażamy z obydwu stron, aż masa cynamonowo cukrowa się skrystalizuje.
  7. Wyjmujemy marchewki na deskę i kroimy na plasterki.
  8. Zagotowujemy wodę na makaron, wyłączamy gaz i wrzucamy do wrzątku na 3 minuty.
  9. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą.
  10. W talerzu układamy makaron, na tym marchewkę.
  11. Zalewamy wrzącym bulionem.
  12. Posypujemy kolendrą i podajemy.

Smacznego!!!
Wasza slodkowasna.pl

Bulion z pieczonego kurczaka i warzyw

Dzisiaj w końcu obiecany przepis na bulion. Wiadomo, pogoda nie rozpieszcza, choroby czyhają – jak nie wirus taki, to inny – z nosa kapie, gnaty łamią albo dreszcz przeszywa. Nie ma jednak wątpliwości, że na złe samopoczucie najlepszy jest bulion z kuraka. Przejrzeliśmy net w poszukiwaniu potwierdzenia, że to skuteczne lekarstwo i nawet parę naukowych dowodów znaleźliśmy. Wprawdzie większość opracowań mówi raczej o oddziaływaniu psychologicznym, ale lepsze to, niż nic 😉 Naukę zostawiamy zatem naukowcom, a bulion i tak polecamy, bo jest doskonały, esencjonalny i pełen umami. Musicie tylko kupić (lub upolować) kurczaka, zdobyć kilka warzyw i zabrać się za pieczenie, a później gotowanie. Jak już go ugotujecie, to my akurat podzielimy się przepisem na doskonały autorski rosół przygotowany na tym bulionie – oczywiście w azjatyckim stylu.

Bulion z pieczonego kurczaka i warzyw

Bulion z pieczonego kurczaka i warzyw

Bulion z pieczonego kurczaka i warzyw

Składniki:

  • 1,5-2 kg kurczak
  • 2 pory zielone części
  • 4 cebule pokrojone na ćwiartki
  • 6 ząbków czosnku
  • 4 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 6-8 cm imbiru
  • 1 łyżka suszonego lubczyku
  • sól, pieprz

Sposób przygotowania:

  1. Warzywa szorujemy, kurczaka kroimy na kawałki (pierś, noga, skrzydło).
  2. Blaszkę wyłożoną papierem smarujemy olejem i układamy warzywa oraz kawałki kurczaka. Posypujemy solą.
  3. Wstawiamy do pieczenia warzywa i kurczak na czarny bulionPodpieczone warzywa i kurczak na czarny bulion

    Wstawiamy do pieczenia warzywa i kurczak na czarny bulion

    Podpieczone warzywa i kurczak na czarny bulion

    Podpieczone warzywa i kurczak na czarny bulion

  4. Pieczemy około 1,5 godziny w piekarniku w temperaturze 200-220 stopni.
  5. Niektóre części warzyw mogą się przypalić (nie należy ich wyrzucać).
  6. Warzywa i kurczaka przekładamy do garnka (6-10 litrów) i zalewamy zimną wodą.
  7. Zagotowujemy i gotujemy powoli 6-8 godzin, uzupełniając co jakiś czas wodę.
  8. W połowie gotowania dodajemy lubczyk i pieprz.
  9. Sam bulion nie powinien być słony, bo później można go przyprawić tak jak się chce.
  10. Po ugotowaniu bulion odcedzamy, warzywa wyrzucamy, podobnie kości z kurczaka.
  11. Mięso zostawiamy, bo zrobimy z niego pasztet 🙂

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Surf and turf czyli świnka i krewetki

Surf and turf, czyli mięso i owoce morza. Mięso – najczęściej wołowe, a owoce morza – to już różnie. My postawiliśmy na polską świnię. A dokładniej na katowaną na każdym polskim grillu – aż do czarności 🙂 karkówkę. Do tego krewetki, bo akurat takie owoce morza mieliśmy pod ręką. Ale spokojnie mogą być kalmary albo mix różnych zwierzątek żyjących w morzu (oprócz ryb 😉
Takie połączenie jest naprawdę idealne. A jak dodamy do tego azjatyckie składniki, to już mamy po prostu niebo w gębie. Idźcie do sklepu z listą zakupową i poświęcicie chwilę na przygotowanie tego dania. Naprawdę warto 🙂
Surf and turf czyli świnka i krewetki

 

Surf and turf czyli wieprzowina i krewetki z pastą tom yum

Surf and turf czyli wieprzowina i krewetki z pastą tom yum

Składniki:

  • 500 g karkówki
  • 200 g krewetek
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łodygi trawy cytrynowej
  • 15 liści kaffiru
  • 1-3 chili
  • 1 łyżka ziaren kolendry
  • 1/2 łyżki wietnamskiej wegety
  • 1 łyżka kardamonu
  • 4 łyżki oleju
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1/2 łyżki pieprzu
  • 20 grzybów shitake namoczone w wodzie
  • 300 g pomidorów (małych i średnich)
  • 300 g marchewki
  • 2-3 łyżki pasty tom yum
  • 2 duże łyżki śmietany 18
  • woda
  • limonka (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, trawę cytrynową, liście kaffiru i chili siekamy bardzo drobno.
  2. Ziarna kolendry, kardamonu i pieprzu ucieramy w moździerzu.
  3. Mieszamy razem, dodajemy 3 łyżki oleju, sos rybny.
  4. Karkówkę kroimy w kostki 2 na 2 cm.
  5. 2/3 marynaty przeznaczamy na karkówkę, 1/3 na krewetki.
  6. Zostawiamy na 2-3 godziny.
  7. Na woku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju, i smażymy karkówkę na brązowo, dodajemy około 1 litra wody i 2-3 łyżki pasty tom yum.
  8. Gotujemy 5 minut i dodajemy grzyby (jak duże to przeciąć na pół)
  9. Gotujemy 30 minut, dodajemy pomidory i śmietanę i gotujemy 5 minut.
  10. Na koniec dodajemy krewetki i gotujemy 3 minuty.
  11. Podajemy od razu – z ryżem lub pieczywem.
  12. Możemy doprawić sokiem z limonki i sosem rybnym.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Żołądki konfitowane gęsie lub kurze

Dzisiaj jeden z naszych ulubionych składników zwierząt 😉 Zabrzmiało pięknie, ale czy na pewno poprawnie? No wiecie, zwierze składa się z: szynki, nóżki, głowy, wielkiego serca (a czasem małego – jeśli małe zwierze), wątroby itd. I nie wiadomo dlaczego część tych rzeczy jest uważana za gorsze, a część za królewskie przysmaki. Czasem następuje pomieszanie z poplątaniem – kiedy np. wątroba, a w dodatku przetłuszczona, staje się królewskim przysmakiem foie gras 😉 My w każdym razie wyznajemy filozofię zjadania całego zwierzęcia i pogardliwie traktowane przez sporą grupę ludzi podroby, bardzo często lądują na naszym stole. Tak było jakiś czas temu, kiedy długo gotowaliśmy w tłuszczu, a dokładnie w smalcu gęsim (który dostaniecie w porządnym sklepie z drobiem), raz żołądki kurze, a raz gęsie. Przy okazji – konfitowanie nic nie ma wspólnego z owocami i cukrem. To właśnie takie długie gotowanie w tłuszczu. Można w ten sposób przygotować każdą część zwierzęcia, ale żołądki wychodzą po prostu bosko. Aha, po przygotowaniu, jeśli wszystkiego od razu nie zjecie, możecie ułożyć w słoiku i zalać pozostałym tłuszczem. W taki sposób możecie przechowywać danie przez dłuższy czas w lodówce.
My użyliśmy wolnowara, ale spokojnie… Możecie też użyć garnka z grubym dnem i małego ognia.

Żołądki konfitowane gęsie lub kurze

Żołądki konfitowane gęsie

Żołądki konfitowane gęsie

Składniki:

  • 400 g żołądków kurzych lub gęsich
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 suszona chili pokruszone
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3 liście laurowe
  • 1 czerwona cebula
  • 1 marchewka
  • 500 ml smalcu gęsiego

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowujemy marynatę: sos rybny, pieprz, ocet ryżowy, chili, czosnek, miód, liście laurowe i 2 łyżki smalcu.
  2. Marynujemy żołądki (gęsie kroimy na mniejsze części) przez godzinę/dwie.
  3. Na mocnym ogniu obsmażamy, wrzucamy do gara/wolnowara, zalewamy tłuszczem gęsim i gotujemy na high (lub bardzo małym ogniu na gazie) przez 120 minut.
  4. Dodajemy marchewkę i cebulę, gotujemy jeszcze 2 godziny.
  5. Podajemy na gorąco, z pieczywem, ryżem lub kaszą.
Żołądki konfitowane kurze

Żołądki konfitowane kurze

Żołądki konfitowane kurze

Żołądki konfitowane kurze

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Golonka

Golonka towarzyszyła nam ostatnio przez kilka dni. Przygotowana w wolnowarze (a jak 😉 w azjatyckich smakach (no bo jakże by inaczej) została spożyta na rożne sposoby.
Na kapuście, bez kapusty, dopieczona w piekarniku i dosmażona na woku, w kanapce i na talerzu, z pieczywem i bez pieczywa, z dodatkami w postaci musztardy lub sosu rybnego i bez dodatków zupełnie. Tak więc dajemy wam przepis i wskazówki wraz ze zdjęciami, a Wy możecie  to wykorzystać w sposób bardzo twórczy.  Dla tych, co nie lubią golonki, obiecujemy za chwilę następny przepis. A dla wszystkich jeszcze dzisiaj następny wpis na blogu z propozycją karnetów na dowolne warsztaty. Idealna opcja prezentowa. Karnety do końca kwietnia, imienne i przesyłane na adres e-mail do samodzielnego wydrukowania. Idealna opcja dla wszystkich, którzy zostawiają zakup prezentów na ostatnią chwilę 😉

Golonka z wolnowara

Golonka z wolnowara

Golonka z wolnowara

Składniki:

  • 1,2 kg golonki z kością
  • 4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 1 małe piwo, najlepiej azjatyckie ryżowe, lub inne łagodne
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 chili posiekane
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej wegety”
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżki czarnego świeżo mielonego pieprzu
  • odrobina soli
  • 2 marchewki pokrojone w plasterki
  • 2 pietruszki pokrojone w plasterki
  • 2 cebule pokrojone w piórka
Golonka z wolnowara przed gotowaniem

Golonka z wolnowara przed gotowaniem

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, sos rybny, chili, wegetę, cukier, pieprz i sól mieszamy, układamy mięso w wolnowarze i macerujemy przygotowanej mieszance przez 2 godziny.
  2. Mięso na chwilę wyjmujemy, dodajemy marchewkę, cebulę i pietruszkę, dolewamy piwo, mieszamy dokładnie i układamy razem z golonką (trochę warzyw na dole)
  3. Nastawiamy na długie gotowanie (8-10 godzin)
  4. Po tym czasie możemy golonkę przypiec w piekarniku, podsmażyć w całości lub w kawałkach i podać w sposób który nam odpowiada 😉
Golonka z wolnowara podana na podsmażanej kapuście

Golonka z wolnowara podana na podsmażanej kapuście

 

Golonka z wolnowara podana na kanapce z kolendrą

Golonka z wolnowara podana na kanapce z kolendrą www.onlysandwich.com

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Policzki wołowe z wolnowaru

Jakiś czas temu na zlocie foodtrucków zjedliśmy kanapkę z policzkami wołowymi i była pyszna. Od tego czasu cały czas te policzki chodziły nam po głowie ;))
Tylko oczywiście w wersji mocno azjatyckiej. Chodziły, chodziły i w końcu sobie wychodziły ścieżkę u Warszawskich Rzeźników. Ponieważ w międzyczasie kupiliśmy wolnowar (którego jak wiecie jesteśmy fanami) to wiadomo było, że będą to policzki z wolnowaru.
Trzeba było tylko wymyślić marynatę, nastawić maszynę i zająć się na co najmniej osiem godzin innymi sprawami. A wieczorem można już było cieszyć się jednym z najdelikatniejszych mięs z woła. Policzki i wolnowar to najlepsza para pod słońcem. Jak dodacie do tego sos rybny i kilka innych przypraw, jedynym czego jeszcze będzie potrzebowali będzie dobre towarzystwo do wspólnego jedzenia. Najważniejsze to cieszyć się jedzeniem w doborowym towarzystwie. Czego i Wam i sobie życzymy przed zbliżającym się weekendem 😉

Policzki wołowe z wolnowaru

Policzki wołowe z wolnowaru

Policzki wołowe z wolnowaru

Składniki:

      • 4 policzki wołowe pokrojone na 4
      • 2 trawy cytrynowe
      • 4 ząbki czosnku
      • 1/2 soku z limonki
      • 2 łyżki sosu rybnego
      • 1,5 łyżki pasty czerwonej curry
      • 1 łyżeczka pieprzu
      • 1/2 łyżeczki  wietnamskiej vegety
      • 2 i 1/2 łyżki oleju
      • 1 łyżka cukru
      • odrobina soli
      • 1 cebula biała pokrojona w piórka
      • 2 cebule czerwone pokrojone w piórka
      • 6 marchewek obranych i pokrojonych w plasterki

Sposób przygotowania

  1. Trawę cytrynowa zgnieść bokiem noża i posiekać bardzo drobno.
  2. Podobnie zrobić z czosnkiem.
  3. Dodać sok z limonki, sos rybny, pastę curry, pieprz, wietnamską vegetę, 2 łyżki oleju, cukier i trochę soli.
  4. Wymieszać dokładnie i marynować mięso od 12 do 24 godzin.
  5. Rozgrzać woka, wlać 1/2 łyżki oleju i przesmażyć, ciągle mieszając mięso.
  6. Przełożyć wszystko do wolnowaru, dodać marchewkę i cebulę, wymieszać dokładnie, dodać 100 ml wody i nastawić na długie pieczenie (7-10 godzin).
  7. Mieszać od czasu do czasu.
  8. Podawać z ryżem lub pieczywem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Żeberka z wolnowaru

Mieliśmy małą przerwę w blogowaniu. Mało czasu, dużo rzeczy na głowie i trzeba było wybierać: albo gotowanie i jedzenie, albo pisanie o nim. Chyba nie trzeba mówić która opcja wygrała 😉 Za to mamy teraz sporo materiału zdjęciowego i mnóstwo przepisów, którymi będziemy się z Wami dzielić. We wrześniu planujemy też warsztaty – dokładne informacje pojawią się na blogu w tym tygodniu.
Ale wracając do jedzenia. Przez zawirowania pogodowe (całe szczęście na razie za nami) złapaliśmy ochotę na coś konkretnego. Po długich przemyśleniach na temat mięsa 😉 wybraliśmy świnkę i drugi po boczku ulubiony kąsek czyli żeberka.
Do przygotowania żeberek wykorzystaliśmy wolnowar – urządzenie bardzo ułatwiające pracę w kuchni, a przy okazji pozwalające na wydobycie z mięs i warzyw esencji smaku. Wydatek żaden (my zapłaciliśmy 50 zł z przesyłką za wolnowar), a satysfakcja smakosza gwarantowana. Było pysznie.

Potrawka z żeberkami i warzywami z wolnowaru

Potrawka z żeberkami i warzywami

Potrawka z żeberkami i warzywami

Składniki:

  • 450 g żeberek wieprzowych pokrojonych na małe kawałki
  • 400 g marchewki pokrojonej w plasterki
  • 300 g cebuli białej i czerwonej grubo posiekanej
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 4 pomidory pokrojone
  • 10 łyżek przecieru
  • 600 g cukinii pokrojonej w pół plastry
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki koreańskiej papryki grubo mielonej
  • sól, pieprz czarny

Sposób przygotowania:

  1. Żeberka obsmażyć razem z cebulą, przełożyć do wolnowaru.
  2. Dodać marchewkę, cukinię, czosnek, przecier pomidorowy, sos rybny i paprykę.
  3. Wymieszać dokładnie. Dodać pomidory i około 100 ml wody.
  4. Przykryć i gotować około 6-8 godzin.
  5. Przełożyć do rondla i odparować wodę, tak żeby potrawka była gęsta.
  6. Razie potrzeby doprawić sosem rybnym.
  7. Podawać z ryżem lub pieczywem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Curry z tofu i pieczarkami

Dzisiaj zupełnie bez mięsa. Tylko warzywa i tofu. Tofu jak wiadomo smaku nie ma, ale za to bardzo fajnie wchłania wszystko co mu zaproponujemy. A my proponujemy Wam orientalny smak curry. Trochę ostro, trochę słodko, odrobina limonki i przenosimy się w inny świat. Najlepiej na egzotyczną plażę. Fani piłki nożnej mogą ze sobą zabrać telewizor na baterie, ci bardziej nowocześni tablet, a ci którzy piłki nienawidzą (a wiemy, że tacy też są i mają teraz ciężko), tylko ręcznik i dobrą książkę. Do tego miseczka curry (albo dwie), miseczka ryżu i można świętować nawet parę dni, uzupełniając tylko miseczki i przy okazji poziom płynów w organizmie 😉 W końcu mamy za pasem długi łykend. Z tej okazji życzymy Wam nie tylko dobrego jedzenia, ale też udanego wypoczynku w najlepszy dla Was sposób.

Curry z tofu i pieczarkami

Curry z tofu i pieczarkami

Curry z tofu i pieczarkami

Składniki:

  • 2 średnie marchewki
  • 3 cm gruby kawałek świeżego imbiru
  • 3 dymki (białe części)
  • 250 g świeżego tofu
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z połówki limonki
  • 200 g drobnych pieczarek
  • 5 małych pomidorków
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • 1 źdźbło trawy cytrynowej
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki wody

Sposób przygotowania:

  1. Tofu pokroić w niewielkie kwadraty i przesmażyć w głębokim oleju. Odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku.
  2. Marchewkę obrać i pokroić w półplasterki.
  3. Pieczarki umyć i przekroić na pół. Imbir dość drobno posiekać.
  4. Dymkę pokroić w talarki.
  5. Czosnek obrać i drobno posiekać.
  6. Trawę cytrynową posiekać i ubić w moździerzu.
  7. Pomidorki umyć i pokroić na ćwiartki.
  8. Do woka wlać olej i dodać pastę curry. Wymieszać.
  9. Dodać czosnek, trawę cytrynową i imbir.
  10. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż zacznie mocno pachnieć. Zwiększyć ogień, dodać marchewkę i smażyć, mieszając, przez ok 4 min.
  11. Dodać pieczarki, sos rybny i smażyć, mieszając, również przez 4 min.
  12. Dodać mleko kokosowe i dwie łyżki wody. Następnie cukier i sok z limonki. Po zagotowaniu, zmniejszyć ogień.
  13. Dodać pomidorki i gotować przez 5 min, mieszając od czasu do czasu.
  14. Dodać tofu i gotować kolejne 4 min.
  15. Minutę przed zakończeniem gotowania dodać dymkę. Wszystko jeszcze raz wymieszać.
  16. Podawać z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Prawie jak gulasz, czyli bo kho

Od trzech tygodni z powrotem w Polsce. Doła już nie ma, ale jednak chciałoby się wrócić do Wietnamu choćby na tydzień.  Niestety to chwilowo nierealne, więc zamiast marudzić, trzeba się zabrać do roboty 😉 a w przerwach zawsze można obejrzeć sobie zdjęcia (dostępna też galeria na naszym FB).
Dwa tygodnie temu odbyły się kolejne warsztaty z kuchni wietnamskiej. Było bardzo sympatycznie: banh xeo dawało się przewrócić bez problemu, kokos do owoców morza ścierał się, że hej, a suszone krewetki doskonale pasowały do mango 😉
Przepisy niedługo pojawią się na blogu, a my już zaczęliśmy przygotowywać się do następnego kursu i wymyślać kolejne menu.

I z tego właśnie menu kolejna propozycja kulinarna na naszym blogu.
Taki trochę gulasz, trochę zupa. Można zjadać z ryżem, makaronem albo z bułeczką, a każdy z tych dodatków będzie typowo wietnamski 😉

Bo Kho

Bo kho

Bo kho

Składniki:

  • 800 g antrykota, pokrojonego w małe kawałki gulaszowe, po pozbyciu się kości i nadmiaru tłuszczu
  • 5 szklanek wody
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej, zgniecione i pokrojone na 4 części każda (grube możemy rozciąć na pół)
  • 3 gwiazdki anyżu
  • kawałek kory cynamonowej
  • 2, 5 cm świeżego imbiru, zgniecionego i grubo posiekanego
  • 3 szalotki posiekane
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1,5 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki curry madras
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej wegety”
  • 1 papryka chili duża pokrojona w plasterki
  • 3 marchewki pokrojone w spore kawałki
  • 1 nieduża cebula pokrojona w piórka
  • 120 g posiekanych pomidorów z puszki
  • kilka liści bazylii posiekanych
  • 4 łyżki oleju
  • kolendra posiekana do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Wlać wodę, wrzucić 1/2 trawy cytrynowej i zagotować.
  2. W woku rozgrzać 2 łyżki oleju.
  3. Dodać imbir, połowę szalotki i połowę czosnku.
  4. Smażyć aż mocno zacznie pachnieć, dodać wołowinę.
  5. Wysmażyć dosyć mocno.
  6. Przełożyć do garnka z wodą. Zagotować. Zmniejszyć ogień.
  7. Dodać uprażony anyż i korę cynamonową, sos rybny, sos sojowy, sól, cukier i wietnamską wegetę.
  8. Zagotować, zmniejszyć ogień. Gotować około godziny.
  9. Jedną łyżkę oleju wlać na patelnię, dodać resztę szalotki, czosnku, wysmażyć na lekki brąz.
  10. Dodać pomidory i dobrze wszystko przesmażyć.
  11. Dodać curry i chili i dokładnie wymieszać. Zdjąć z patelni i odstawić.
  12. Do wołowiny dodać resztę trawy cytrynowej, marchew i cebulę.
  13. Gotować około 10 minut.
  14. Wyjąć anyż i korę cynamonową, dodać przesmażone curry i gotować jeszcze 15 minut.
  15. Dorzucić posiekaną bazylię i wymieszać, gotować minutę.
  16. Przed podaniem posypać posiekaną kolendrą.

Podawać z ryżem, bagietką lub makaronem.

Szparagi, szparagi

Wszyscy te szparagi robią. To grillowane, to gotowane, to z tym, to z tamtym, to białe, to czarne, znaczy zielone. My lubimy bardziej zielone, jakoś tak więcej smaku mają.
No i są ładniejsze i zielone, a zielony kolor fajny jest. Niestety wegetarianie chyba z dzisiejszego przepisu nie skorzystają. Chyba, że dobiorą się w pary z mięsożercami i jedni będą jeść szparagi i marchewkę, a drudzy wyjadać wołowinę. Przepis od Luke Nguyena z naszymi modyfikacjami 😉

 

Szparagi grillowane w wołowinie

Szparagi  grilowane w wolowinie

Szparagi grilowane w wolowinie

Składniki:

  • 450 g wołowiny pokrojonej w plasterki
  • 10 zielonych szparagów
  • 2 marchewki pokrojone w słupki (tyle co szparagów)
  • 10 dymek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1, 5 łyżeczki pieprzu świeżo mielonego
  • musztarda dijon
  • olej arachidowy
  • sos z jasnego sosu sojowego i chili

Sposób przyrządzenia:

  1. Pokroić wołowinę w plasterki 5 na 10 cm.
  2. Wymieszać sos sojowy, sos rybny, czosnek posiekany, pieprz, sól i olej sezamowy.
  3. Marynować wołowinę około godziny w sosie.
  4. W szparagach odłamać zdrewniałe końcówki, zblanszować w gotującej się wodzie przez 2 minuty. Włożyć do zimnej wody.
  5. Wołowinę posmarować musztardą dijon z jednej strony.
  6. Rozłożyć każdy kawałek mięsa stroną z musztardą do góry. Położyć szparaga, marchewkę i kawałek dymki. Zrolować.
  7. Grill rozgrzać (niezbyt mocno).
  8. Posmarować każdy zawijas olejem, i układać na grillu.
  9. Grilować 2-4 minuty z każdej strony.
  10. Serwować z sosem sojowym z chili.

 

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Ozory na Urbanie

W zeszłą sobotę karmiliśmy wspólnie z Pho14 na Urban Market. Tłumy, które przewinęły się w trakcie trwania imprezy, przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Niektórzy karmiący w błyskawicznym tempie zmienili serwowane pyszności na szeleszczące banknoty (pozdrawiamy Monikę z Gotuje, bo lubi 😉 , a inni – tak jak my – wytrwali do końca. Napływających gromadnie głodnych trzeba było nieustająco karmić 😉
W naszym menu znalazły się małe wietnamskie pączki, łasy na komplementy wietnamski salceson, wykwintna wołowina w winie, tradycyjne nem ran i… nasz prywatny nr 1 – zniewalające ozory wołowe w winie i wodzie kokosowej. Do ozorów (bo ozorkami nazwać jęzory po 1,5 kg wagi, chyba jednak nie wypada) udało się przekonać nawet osoby, które zarzekały się, że tego rodzaju rzeczy do ust nie biorą 😉 Z obserwacji wynika, że konsumenci chwali sobie ten dań, dziwiąc się, że to to można tak przyrządzić 🙂
Znaleźli się też tacy, którzy deklarowali chęć samodzielnego spreparowania na obraz i podobieństwo i tym w dzisiejszym wpisie wychodzimy naprzeciw.
Teraz zostaje tylko kupić ozór i do roboty 😉
Ozory w winie i wodzie kokosowej
Ozory w winie i wodzie kokosowej
Składniki:
  • 1 ozór wołowy (1,5 kg)
  • 500 ml wina (pinot)
  • 7 ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 4 łyżki oleju
  • 12 szalotek
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 6 łyżek dobrego przecieru pomidorowego
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka wietnamskiej „vegety”
  • 7 marchewek
  • woda z czterech kokosów brązowych lub dwóch młodych
Sposób przygotowania:
  1. Ozór porządnie umyć. Włożyć do garnka i zalać wodą tak, aby go przykryła.
  2. Zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować 1,5 godziny (1 godzina na kilogram) zdejmując szumowiny.
  3. Ostudzić, zdjąć skórę ostrym nożem.
  4. Sprawdzić czy nie ma małych kości z tyłu.
  5. W razie potrzeby wyciąć.
  6. Pokroić w małe 1,5-2,5 cm kawałki.
  7. Czosnek posiekać, dodać wino, sól i pieprz.
  8. Mięso zamarynować na 2 godziny.
  9. Odsączyć, marynatę zostawić.
  10. Szalotki obrać i przekroić na ćwiartki.
  11. W garnuszku rozgrzać olej.
  12. Wrzucić kawałki mięsa i smażyć przez około 3 minut, mieszając.
  13. Dodać szalotki, sos sojowy i rybny, pomidory i cukier.
  14. Chwilę mieszać, dodać marchewki i resztę marynaty.
  15. Dodać wodę kokosową i vegetę.
  16. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia.
  17. Zmniejszyć ogień i gotować około 1,5 godziny.

Podawać z bagietką lub ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Rosół, rosołek, rosołuś

Tak pieszczotliwie o zupce, która każdego chorego stawia na nogi. Danie polecane przez nasze babcie i nasze mamy. Polska klasyka chorobowa. Oczko, które do nas mruga i napełnia nas ciepłem. Można by tak długo, ale już chyba każdy wie o co chodzi 😉 A że zamiast wiosny mamy zimę w pełni, to przepis na pewno się przyda. Z racji, że to blog z kuchnia azjatycką, można założyć, że nie będzie to typowy, 100% polski smak. Nasz rosół na kurczaku i kawałku gęsi niektórym przypomni smak zupy pho, a tym bardziej leniwym (jako że jest bardzo prosty) może nawet ją zastąpi 😉 Tak więc: do sklepu po ptaki (a jeszcze lepiej na bazar) i gotujemy. Żeby był jeszcze fajniejszy mix, rosół będzie z lanymi kluskami.

Rosołek orientalny

Rosół po azjatycku

Rosół po azjatycku

Składniki:

  • 2 małe gęsie skrzydła
  • 1 gęsia szyja
  • 3 pałki kurczaka
  • 1 por
  • 1/2 selera
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 cebula, pokrojona na ćwiartki
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 cm imbiru pocięte na kawałki
  • kawałek kory cynamonowej
  • 1 czarny kardamon zmiażdżony
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
  • 60 ml sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka soli
  • 2 jajka
  • 4 – 5 łyżek mąki
  • szczypta soli i pieprzu

Sposób przygotowania:

  1. Na mocno rozgrzanej, suchej patelni przypiec czosnek, imbir i cebulę.
  2. Do garnka włożyć skrzydła, szyję, pałki, pora, selera, marchewkę, pietruszkę.
  3. Zalać wodą.
  4. Wrzucić przypieczone warzywa.
  5. Na tej samej patelni przypiec cynamon, kardamon, anyż i pieprz syczuański.
  6. Wrzucić do  garnka, dodać sos rybny, cukier i sól i zagotować.
  7. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem około 1,5 godziny.
  8. Odcedzić.
  9. Z pałek kurczaka zdjąć mięso i pokroić na mniejsze kawałki.

Lane kluski

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wbić jajka i roztrzepać mikserem.
  2. Doprawić solą i pieprzem.
  3. Cały czas miksując dodawać mąkę.
  4. Ciasto powinno być gładkie, lejące, ale dość gęste.
  5. W garnku zagotować wodę, gdy zacznie wrzeć posolić.
  6. Ciasto wlewać do wody dość cienkim strumieniem, przemieszczając naczynie nieco nad powierzchnią wody.
  7. Po wylaniu całego ciasta, odczekać chwilę, aż wszystkie kluski wypłyną na powierzchnię.
  8. Zmieszać i krótko zagotować.
  9. Gotowe kluski wyłożyć na durszlak i przelać zimną wodą.
  10. Kluski można również gotować bezpośrednio na rosole.
  11. Nałożyć do miseczek, dodać kawałki kurczaka i zalać rosołem.
  12. Przybrać natką pietruszki

Smacznego i zdrowego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Na poprawę nastroju

Pogoda pod psem. Ale nie obawiajcie się, psiny dziś nie będzie;) Będzie za to coś zielonego, wesołego i smacznego. A przy tym niezakazanego polskim prawem, bo wzbogaconego zwykłą, pyszną wołowiną 😉
Mamy nadzieję, że to danie poprawi wam nastrój i przy okazji wprowadzi do waszej kuchni i jadalni cieplejsze klimaty.
Moi drodzy, przed Wami

Makaron smażony z wołowiną i pak choi
Makaron smażony z wołowiną i pak choi

Makaron smażony z wołowiną i pak choi

Składniki:
  • 250 g makaronu pho
  • 250 g wołowiny
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej vegety
  • 8 małych pak choi
  • 1 średnia marchewka
  • 5 łyżek oleju arachidowego
  • 1 czerwona cebula średnia
  • 1 ząbek czosnku (duży)
  • 3 łyżki sosu ostrygowego
Sposób przygotowania:
  1. Wołowinę pokroić w małe kawałki.
  2. Wymieszać z marynatą z 2 łyżek sosu rybnego, cukru i wietnamskiej vegety. Odstawić na 30 min.
  3. Makaron zalać gorącą wodą i poczekać aż zmięknie.
  4. Pak choi przekroić na pół, umyć i pokroić w kawałki.
  5. Marchewkę obrać i pokroić w słupki.
  6. W garnku zagotować wodę.
  7. Wrzucić pak choi na 2 minuty, a następnie wyłowić i odsączyć.
  8. W tej samej wodzie przez 2 min gotować marchewkę i po wyjęciu również odsączyć.
  9. Cebulę i czosnek pokroić w małe kawałki.
  10. W woku rozgrzać 3 łyżki oleju.
  11. Smażyć czosnek i cebulę przez 2 minuty, ciągle mieszając.
  12. Dodać wołowinę i smażyć przez minutę.
  13. Przełożyć na talerz.
  14. Do woka wlać pozostały olej rozgrzać i wrzucić warzywa.
  15. Smażyć przez minutę, mieszając.
  16. Dodać sos ostrygowy i łyżkę sosu rybnego. Wymieszać.
  17. Dodać makaron i wołowinę.
  18. Smażyć mieszając, aż mięso i makaron nasiąkną sosem.
I tym sposobem mamy szybkie, przepyszne danie. Ups, wg obecnej mody mamy „bardzo dobry ten dań” 😉
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Ale gorąc…

…prawie jak w Azji 😉 Z tego powodu dzisiaj przepis bez gotowania, bez woka i bez gorąca 😉
Robi się szybko, ale też szybko musi się zjeść – nie może stać dłużej niż 5-7 dni i do tego w lodówce.  Przydaje się jako dodatek do sosu rybnego do sajgonek, bun cha nem, bun bo nam bo i wszystkich innych dań smażonych z wołowiną i wieprzowiną.
Można też po prostu spożyć jako dodatek do polskich dań mięsnych lub zjeść jako surówkę.
Po tym przydługim wstępie czas na przepis:

Marynowana kalarepa z marchewką po wietnamsku

Marynowana kalarepa z marchewką po wietnamsku

Marynowana kalarepa z marchewką po wietnamsku

Składniki:

  • 4 średnie marchewki
  • 2 małe kalarepy
  • 0,5 łyżki soli
  • 2,5 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego

Wykonanie:

  1. Marchew i kalarepę obrać.
  2. Marchew przekroić na cztery, a kalarepę na dziesięć części i pokroić w nieduże, bardzo cienkie plasterki.
  3. Sól, cukier i ocet bardzo dokładnie wymieszać i połączyć z warzywami.
  4. Odstawić na 2 godziny, mieszając dokładnie co 15 minut.
  5. Przełożyć do słoika, przechowywać w lodówce do 7 dni.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Marchewka raz!

Chociaż nie do końca raz, bo może być podana z wołowiną z „warzywami”, w buch cha, ze smażonym kurczakiem, z tofu isaute jako przekąska do tradycyjnego polskiego alkoholu ;).

Marynowaną marchewkę robi się szybko i sprawnie, a później można już tylko delektować się jej wybornym smakiem.

Tak więc przed Państwem:

Marynowana marchewka

Marynowana marchewka

Marynowana marchewka

Składniki:

  • 3-4 marchewki
  • 3-4 ząbki czosnku obrane i zgniecione
  • 2 małe bardzo ostre papryczki chili z pestkami, przecięte na pół
  • kilka ziarenek pieprzu
  • 1  łyżki soli
  • 2 łyżki cukru
  • 1 szklanka octu spirytusowego 10%
  • 4 szklanki wody
  • 2-3 korzonki kolendry

Sposób przygotowania:

 

  1. Marchewkę umyć oskrobać i pokroić w zapałki.
  2. Ocet wymieszać z wodą i resztą przypraw.
  3. Gotować w garnku przez około 15 minut pod przykryciem.
  4. Dodać marchewki i gotować sprawdzając twardość – powinny być  półtwarde.
  5. Przełożyć do słoika i wlać zalewę tak, aby przykryła marchewki.
  6. Pozostawić do ostygnięcia.

Przechowywać w lodówce, ewentualnie zapasteryzować.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Wielkanocny kwiatuszek

od slodkokwasnej. Z najlepszymi życzeniami i z … przepisem. Macie więc szansę na przygotowanie podobnego smakołyku na swój wielkanocny stół.

Kwiatowa rolada

Kwiatowa rolada

„Kwiatowa” rolada

Skladniki:

  • 5 jajek
  • kilka zielonych  fasolek szparagowych
  • marchewka
  • 2 kabanosy
  • 20 dkg mielonego mięsa drobiowego
  • 20 dkg mielonego mięsa wieprzowego
  • kilka suszonych grzybów shitake
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypior
  • pieprz
  • wietnamska vegeta – Thit Than & Xuong Ong
  • olej

 

Sposób przygotowania:

  1. Mięso wymieszać i przyprawić Thit Than & Xuong Ong i pieprzem, dodać rozgnieciony czosnek. Odstawić.
  2. Ugotować marchewkę „na twardo” (nie powinna być miękka i łamliwa) i pokroić w podłużne paski.
  3. Oddzielić żółtka od białek i roztrzepać. Olejem natrzeć patelnię i rozgrzać. Wlać połowę białka i usmażyć coś w rodzaju omleta. Z drugiej połowy białka usmażyć kolejny „omlet”. W identyczny sposób usmażyć dwa „omlety” z żółtka.
  4. „Omlet” z białka ułożyć na dużej desce do krojenia i nałożyć na niego – równomiernie na całej powierzchni –  1/4 porcji mięsa.
  5. Na mięsie ułożyć „omlet” z żółtka i ponownie pokryć równomiernie 1/4 porcji mięsa.
  6. Ułożyć kabanosa i zawinąć „omlety” z mięsem do połowy.
  7. Dołożyć pasek marchewki i trochę zawinąć.
  8. Dołożyć fasolkę i grzyby (przez całą szerokość „omleta”) i zawinąć do końca.
  9. Roladę zawinąć w folię aluminiową i delikatnie porolować po desce.
  10. W ten sam sposób przygotować drugą roladę.
  11. W garnku zagotować wodę i na parze gotować rolady (w folii) przez ok 25-30 min. Co jakiś czas przewracać.
  12. Po ugotowaniu ostudzić i wyjąć z folii.

Z pociętej na plasterki rolady układamy piękny kwiat 😉 Jemy posypany szczypiorem.

A w ramach świątecznego bonusu przepis na świetnie komponujący się z roladą

Ryż z sezamem

Składniki:

  • 1 łyżka sezamu białego
  • 1 łyżka sezamu czarnego
  • pieprz
  • 1 łyżeczka wietnamskiej vegety – Thit Than & Xuong Ong
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 100 g ryżu długoziarnistego

Sposób przygotowania:

  1. Ugotować ryż.
  2. Z pozostałych składników zrobić sos.
  3. Ryż wymieszać z sosem.
  4. Włożyć do drewnianej foremki z wzorem na dnie (dostępna w wietnamskim sklepiku) lub innego naczynia o ciekawym kształcie i zrobić „babki”.

i tyle z kulinariów.

Róbcie, jedzcie i weselcie się z okazji Świąt.  Tylko żeby to wszystko nie skończyło się ciężkim poświątecznym brzuchem 🙂

 

Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...