Kapusta jak u Chińczyka

Może nie powinniśmy się przyznawać, ale dokładnie pamiętamy wysyp kuchni „azjatyckiej” w Polsce. Budki na placu Konstytucji w centrum Warszawy i licytacje wśród znajomych, która budka karmi lepiej 😉 Popularny „chińczyk” po pierwsze był na 99% Wietnamczykiem, po drugie ani z kuchnią chińską, ani wietnamską nie miał za dużo wspólnego. Ale o tym wtedy za bardzo nie wiedzieliśmy. Taka wiedza dotarła do nas dopiero po kilku latach – po wizycie na Stadionie Dziesięciolecia, gdzie zobaczyliśmy prawdziwy kawałek Azji. Mimo tego wszystkiego pewne smaki z tych budek cały czas mamy w głowie. Na przykład mega tłuste i skąpo wypełnione mięsem sajgonki, kule o smaku kokosowym podawane z „żelem” (sosem opartym na mące ziemniaczanej, occie, cukrze i chili) i z jedną z najsmaczniejszych rzeczy, które pasują do wszystkiego – czyli sałatką z kapusty. I dzisiaj prezentujemy przepis na taką – trochę stuningowaną – kapustę jak z „chińskiej budki”.

Kapusta jak u Chińczyka

Kapusta jak u Chińczyka

Kapusta jak u Chińczyka

Składniki:

  • 1 nieduża kapusta biała poszatkowana około 1-1,5 kg
  • 1-2 marchewki starte grubo
  • 250 ml  octu ryżowego
  • 200 ml  cukru
  • 100 ml  oleju
  • 1 łyżeczka chili koreańskiego
  • 1,5 łyżki soli
  • 2 ząbki czosnku posiekane albo zmiażdżone

Sposób przygotowania:

  1. Kapustę szatkujemy.
  2. Marchewkę trzemy na grubej tarce (jeśli nie lubimy marchewki, to możemy ją pominąć w przepisie)
  3. W garnuszku mieszamy ocet, olej, cukier, sól i chili koreańskie (gochugaru).
  4. Zagotowujemy, dodajemy czosnek i studzimy.
  5. Mieszamy kapustę z zalewą, bardzo dokładnie i zostawiamy na 3-4 godziny do przegryzienia.
  6. Możemy przechowywać w lodówce kilka dni.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Perliczka z ziemniakami i pietruszką

Dzisiaj wpis o przyrodzie. O roślinach, o zwierzątkach, o ptaszkach. A z ptaszków konkretnie o perliczkach. Bardzo fajny to ptaszek. Ładny, nieduży, pięknie zbudowany. I bardzo smaczny. Szczególnie w naszym wydaniu. Zamarynowany przez 24 godziny i wolno uwarzony. Z dodatkiem roślin. Dokładnie dwóch: ziemniaków i korzenia pietruszki. Inne rośliny były też w marynacie. A ze zwierzątek, żeby być dokładnym, były kawałki słoniny. Bo perliczka musi dostać trochę tłuszczu, żeby się nie przesuszyła. Jakby Wam trochę tej perliczki zostało, to nie zjadajcie z byle czym 😉 tylko zaczekajcie dwa dni. Przed Nowym Rokiem zamieścimy przepis na pyszną przekąskę (albo całe danie jak się zje więcej) właśnie z wykorzystaniem mięsa z perliczki 😉

Perliczka z wolnowaru z ziemniakami i pietruszką

Perliczka z wolnowaru z ziemniakami i pietruszką

Perliczka z wolnowaru z ziemniakami i pietruszką

Składniki:

  • 1 perliczka
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 15 cm imbiru posiekanego
  • 1 papryczka habanero lub dwie tajskie chili posiekane
  • 2 liście kaffiru posiekane
  • odrobina czarnego pieprzu
  • 6 goździków pokruszonych
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju
  • 6 ziemniaków pokrojonych w kostkę
  • 2 duże korzenie pietruszki pokrojone w kostkę
  • 80 g słoniny pokrojone w kostkę

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, imbir, chili, liście kaffiru, czarny pieprz, goździki, cukier, ocet, sos rybny i olej ucieramy bardzo dokładnie.
  2. Perliczkę nacieramy powstałą marynatą i zostawiamy pod przykryciem na 24 godziny, przekładając i wsmarowując marynatę co 3-4 godziny.
  3. Ziemniaki mieszamy z korzeniem pietruszki i słoniną.
  4. Odrobinę wysypujemy na dno wolnowara.
  5. Układamy perliczkę i resztę warzyw układamy po bokach.
  6. Pieczemy na programie slow przez 12 godzin, od 7 godziny, mieszając i polewając perliczkę sosem co 40 minut.
  7. Podajemy gorące.
Perliczka w marynacie

Perliczka w marynacie

Pieczenie perliczki start

Pieczenie perliczki start

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Jeśli macie zrobiony ostry sos śliwkowy i nie macie pomysłu do czego go jeszcze wykorzystać, to polecamy Wam duszone żeberka. A jak duszone, to oczywiście wolnowar. Zamiast wolnowara możecie użyć garnka na bardzo małym ogniu, albo jakiegoś ceramicznego/żeliwnego naczynia z przykrywką i piekarnika nastawionego na 80-100 stopni 😉
Żeberka wychodzą idealne, ostre, bardzo miękkie. Mięso samo odchodzi od kości. Mieliśmy plan żeby je jeszcze przypiec na grillu albo w piekarniku. Ale tak szybko znikały, że plan może sprawdzimy innym razem.

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Składniki:

  • 1 kg żeberek wieprzowych pokrojonych na paski (2 lub 3 kostki)
  • 4 łyżki sosu śliwkowego ostrego
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 100 ml wody
  • 1 łyżka sosu sojowego ciemnego
  • 6 łyżek sosu rybnego
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka sosu z kogutkiem
  • 1 łyżeczka soli wędzonej

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać wszystkie składniki marynaty, oprócz cebuli.
  2. Dodać do żeberek, dokładnie wymieszać i dopiero dodać cebulę.
  3. Jeszcze raz wymieszać.
  4. Zamarynować na 12 godzin.
  5. Przełożyć do wolnowara.
  6. Dusić 12 godzin na programie slow.
  7. Podawać same, z pieczywem lub ryżem.

A tak wyglądały żeberka podczas marynowania

A tak wyglądały żeberka podczas marynowania

A tak wyglądały żeberka podczas marynowania

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Sałata: rukiew wodna z wołowiną

Byliśmy ostatnio na spotkaniu dotyczącym ziół. Samo spotkanie bardzo ciekawe. Nawet nie spotkanie, tylko grupa fokusowa obserwowana zza szyby 😉 Ale rozmowa toczyła się jakby szyby nie było i wnioski nie były ciekawe. Ziół świeżych w sklepach jest bardzo mało, a jak już są to króluje bazylia (i nie jest to tajska bazylia, ani fioletowa) mięta i np. natka pietruszki. Kolendry, wspomnianej bazylii tajskiej, nie mówiąc już o chińskiej kolendrze czy tez rau ram czyli rdestowatej roślinie znanej w całej Azji Południowej, tak łatwo nie znajdziemy. Owszem bywają takie zioła, ale nie za często i nie we wszystkich sklepach. Jak nie masz ziół posianych w doniczkach, to każdy przepis z ich użyciem wiąże się z daleką wyprawą, w dodatku nie zawsze kończąca się udanymi zakupami. My i tak mamy lepiej, mieszkając w wielkim mieście, mamy pod nosem kilka azjatyckich sklepów i zaprzyjaźnionych sprzedawców. Ludzie w mniejszych miastach czy też na wsi muszą zdać się na siebie. Obiecujemy – jako, że mamy zapędy ogrodnicze – opisać na wiosnę kilka roślinek, które możecie hodować u siebie na parapecie albo na grządce przy domu. No i mamy nadzieję, że po tym badaniu, w którym uczestniczyliśmy, zwiększy się oferta i ilościowa i jakościowa ziół w sklepach 😉
A dzisiaj mniej znana roślina, z którą wróciliśmy z badań do domu. Cała doniczka akurat na jedno danie. Zdarzyło nam się też zrywać tą roślinkę w Wietnamie, prosto ze strumyka 😉
Ta roślina to rukiew wodna. Idealna w połączeniu z wołowiną i pomidorami (w naszym przypadku w połowie prosto z krzaka, z parapetu). Rozglądajcie się, bo można ją dostać w azjatyckich sklepach, a od jakiegoś czasu również w marketach na stoiskach z ziołami w doniczkach.

Sałatka w wołowiną i rukwią wodną

Sałatka w wołowiną i rukwią wodną

Sałatka w wołowiną i rukwią wodną

Składniki:

  • 350 gram wołowiny pokrojonej w cienkie małe plastry
  • 1 łyżeczka sosu rybnego
  • pęczek rukwi wodnej
  • 4 posiekane ząbki czosnku
  • 1 pomidor plus kilka małych pomidorków koktajlowych
  • 1 cebula pokrojona w piórka
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 1 chili posiekane
  • 50 ml octu ryżowego
  • 4 łyżka oleju
  • 1 łyżeczka cukru
  • 6 łyżki nuoc cham
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Wołowinę marynujemy z dwoma ząbkami czosnku, pieprzem czarnym i łyżeczką sosu rybnego przez godzinę.
  2. Rukiew siekamy lub rwiemy na 3-5 cm kawałki.
  3. Pomidora kroimy w dużą kostkę, małe pomidorki na pół.
  4. Dodajemy do rukwi razem z cebulą (zostawiamy parę kawałków cebuli).
  5. Ocet, 2 łyżki oleju i cukier mieszamy mocno i polewamy warzywa.
  6. Mieszamy. I zostawiamy do przegryzienia.
  7. Rozgrzewamy 2 łyżki oleju na patelni, wrzucamy czosnek i jak zacznie pachnieć dodajemy wołowinę i cebulę.
  8. Smażymy bardzo krótko (30-45 sek), na dużym ogniu, intensywnie mieszając.
  9. Możemy dodać odrobinę świeżego chili.
  10. Od razu po usmażeniu dorzucamy do warzyw.
  11. Mieszamy. Układamy na talerzu, posypujemy świeżym chili i polewamy sosem nuoc cham.
  12. Podajemy z pieczywem lub bez.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Ostatnimi czasy przyrządzamy sporo wołowiny. Bo mięso wołowe jest dobre i zdrowe. Chociaż wieprzowe też jest dobre 😉 szczególnie boczek. No ale miało być o wołowinie. Wiadomo, stejki trzeba jeść, a nie kanapeczki. Chyba, że ktoś je kanapeczki ze stejkami. Tak jak my 😉 Oprócz stejków i mięs pieczonych w użyciu często jest wok albo patelnia. I tu przy wołowinie ważna rzecz. Trzeba smażyć na bardzo wysokiej temperaturze i bardzo krótko. Bo jak przesadzicie z czasem, to niestety wyjdzie podeszwa, a nie dobre soczyste mięso. Jeśli ma być razem z warzywami, to trzeba warzywa przesmażyć wcześniej. Później na rozgrzanym woku mięso smażyć przez chwilę i po dodaniu warzyw jeszcze chwilę razem. Ten sposób praktykowaliśmy z wietnamskim warzywem. I jeśli tylko dobierzecie odpowiedni czas (najlepiej metodą prób i błędów, bo wszystko zależy od grubości woka, mocy gazu w waszych palnikach i kilku innych czynników), to zawsze będzie Wam wychodziła pyszna smażona wołowina. Dzisiaj jeden z przepisów „na szybko”. A inne już czekają w kolejce 😉

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Składniki:

  • 400 g wołowiny z udźca, pokrojonej w małe kawałki
  • 100 g fasolki żółtej, pokrojonej mniejsze kawałki
  • 100 g brokuła pokrojonego na małe różyczki
  • 5 ząbków czosnku posiekane
  • 3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 30 g wódki
  • 2 łyżki miodu
  • 1 chili posiekana
  • 2,5 łyżki soku z limonki
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek tajskiej bazylii posiekany
  • sól

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowujemy marynatę: 2 ząbki czosnku, sos sojowy, wódka, miód, chili, sok z limonki, pieprz i odrobinę soli.
  2. Mieszamy dokładnie, aż wszystko się rozpuści.
  3. Marynujemy wołowinę przez 4 godziny.
  4. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju i smażymy potrząsając fasolkę i brokuł, około 4-6 minut.
  5. Warzywa odkładamy na talerz.
  6. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy mięso i smażymy przez 30 sekund, mieszając.
  7. Dodajemy warzywa i przez następne 20 sekund smażymy, dokładnie mieszając.
  8. Na koniec dodajemy posiekaną tajską bazylię, mieszamy i smażymy 10 sekund.
  9. Odstawiamy z ognia i podajemy od razu z ryżem i np. ogórkiem.

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Składniki:

  • 1 ogórek wężowy
  • 1 łyżka octu ryżowego (lub więcej)
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz do smaku
  • ewentualnie suszone chili

Sposób przygotowania:

  1. Ogórka obieramy, kroimy wzdłuż na pół i usuwamy gniazda nasienne.
  2. Kroimy na plasterki (półksiężyce).
  3. Mieszamy z oliwą i octem.
  4. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Dziś kulki wołowe. Już kiedyś proponowaliśmy Wam kulki wołowe jak z ikea. A teraz czas na nową odsłonę – w sosie słodkokwaśnym. Takie kulki, że te szwedzkie klopsiki wymiękają w przedbiegach. Przepis powstał spontanicznie i nieskromnie musimy powiedzieć, czy też napisać raczej, że robi robotę. I cynamon robi robotę. I miód robi robotę, no i sam sos robi robotę też. I to tak, że może dojść do utarczek słownych, albo też nawet rękoczynów, kiedy po zjedzeniu kulek zacznie się wybieranie sosu pieczywem z naczynia. Możecie temu zapobiec zwiększając ilość sosu, albo też od razu ilość sosu i kulek. My zjedliśmy wszystko i naprawdę od razu żałowaliśmy, że nie przyrządziliśmy tego więcej. Nawet nie było jak przetestować czy danie sprawdzi się na drugi dzień jako wkładka do banh mi. Ale liczymy pod tym względem na naszych wiernych czytelników 😉

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Składniki:

  • 400 g wołowiny zmielonej
  • 1 łyżeczka cynamonu (najlepiej świeżo mielony)
  • 2 łyżki pasty sojowej sfermentowanej
  • 1 trawa cytrynowa posiekana (biała część)
  • 3 liście kaffiru posiekane bardzo drobno
  • 2 zielone chili tajskie posiekane
  • 1 łyżka miodu
  • 4 łyżki oleju
  • sól do smaku
  • 0,5 litra przecieru pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 szalotka posiekana
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli wędzonej
  • 0,5 łyżeczki pieprzu czarnego
  • kilka gałązek kolendry

Sposób przygotowania:

  1. Cynamon, pastę sojową, trawę cytrynową, liście kaffiru, chili, miód, 2 łyżki oleju i sól mieszamy razem.
  2. Ucieramy w blenderze, młynku lub moździerzu na jednolitą masę.
  3. Mieszamy z mięsem i zostawiamy na 2 godziny.
  4. Formujemy małe kulki, które smażymy krótko (aż będą lekko brązowe) na rozgrzanym woku lub patelni na łyżce oleju.
  5. Odkładamy na ręcznik papierowy.
  6. Na tej samej patelni na jednej łyżce oleju przesmażamy czosnek.
  7. Jak zacznie pachnieć, dodajemy szalotkę i jak się zeszkli wlewamy przecier pomidorowy.
  8. Dodajemy ocet ryżowy, cukier trzcinowy, sól wędzoną i pieprz.
  9. Gotujemy około 15 minut i dodajemy nasze wołowe kulki.
  10. Zmniejszamy ogień i gotujemy 30 minut.
  11. Podajemy z ryżem albo pieczywem, posypane kolendrą

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Serduszka i żołądki na ostro

Przez żołądek do serca. To zdanie nabiera nowego znaczenia patrząc na to co dzisiaj będziemy wam serwować. Ostatnio mieliśmy rozmowę dlaczego „piąta ćwiartka” nadal jest niedoceniana. Czy to wynika z tego, że wszystkie podroby są uważane za jedzenie dla biednych, bo są tanie? Czy też na hasło wątróbka, czy serduszka od razu przypominają się traumy ze szkolnej stołówki i podeszwowate kawałki mięsa, które trzeba było koniecznie zjeść (ewentualnie zawinąć w papierek i sprytnie wynieść w rękawie)? Bez względu na to co jest przyczyną tej niechęci, jest to działanie irracjonalne i może warto spróbować je zmienić. Może nie od razu będzie to miłość, ale przynajmniej cicha tolerancja?;)
My azjatycką przygodę z podrobami zaczęliśmy na Stadionie (ś.p.). Tam spróbowaliśmy kaszeneczki – zupełnie innej niż polska – i kilku różnych dziwnych kawałków ze środka jakiegoś zwierza (nie potrafiliśmy do końca zrozumieć z jakiego), maczanych w sosie z pastą krewetkową (do której naprawdę ciężko się przekonać). Później były różnego rodzaju spotkania – ostatnie w Wólce, podczas wyprawy wietnamskim szlakiem razem z Żorżem ze StreetFood Polska.  Parę dni temu przeczytaliśmy na blogu Narkarmionej Stareckiej o kulinarnych uniesieniach podczas zjadania macicy (też w Wólce) i wspomnienia wróciły. Ponieważ macicy ani łożyska w naszym sklepie nie ma, do Wólki daleko, to poprzestaliśmy na serduszkach i żołądkach kurzych i naszym autorskim przepisie. I tym przepisem się z Wami dzielimy, zachęcając do prób kulinarnych z „piątą ćwiartką”, najlepiej w duchu azjatyckim.

Żołądki i serduszka kurze na ostro

Żołądki i serduszka kurze na ostro

 

Składniki:

  • 400 g serduszek kurzych
  • 400 g żołądków kurzych
  • 1-4 papryczki chili posiekane drobno z pestkami (ilość w zależności od skali ostrości)
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 3 łyżki pasty sojowej
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka wietnamskiej vegety
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 400 g pomidorów z puszki lub świeże bez skóry
  • 4 łyżki przecieru
  • 1 czerwona cebula posiekana
  • 1 łyżka mielonej kurkumy albo 4 cm świeżej posiekanej bardzo drobno
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Żołądki i serduszka myjemy dokładnie, odsączamy.
  2. Przygotowujemy marynatę: chili, sos rybny, pasta sojowa, pasta krewetkowa, czarny pieprz, miód, czosnek, ocet ryżowy i wietnamska vegeta.
  3. Marynujemy 1,5 godziny.
  4. Na rozgrzany wok wlewamy dwie łyżki oleju, dodajemy podroby bez zalewy, smażymy około 15 minut.
  5. Serduszka i żołądki przekładamy do garnka.
  6. Na patelnie dodajemy cebulę i po trochu dolewamy marynatę z podrobów.
  7. Mieszamy, po chwili dodajemy sos pomidorowy z kurkumą.
  8. Mieszamy dokładnie i przelewamy do garnka.
  9. Gotujemy na małym ogniu 1,5 godziny.
  10. Podajemy z ryżem.

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Curry z gęsich żołądków i dyni

Gęsi pipek kryje historię dwóch różnych przepisów i w zależności od położenia geograficznego jest albo żołądkiem, albo nadziewaną gęsią szyją. My akurat przyjęliśmy wersję z żołądkiem i dorzuciliśmy trochę orientu. Tym sposobem powstało rozgrzewające curry z gęsimi żołądkami, kawałkami kurczaka i dynią. Od dawna chodził za nami pomysł na wykorzystanie podrobów w curry. Pretekstem stało się jak zawsze spotkanie ze znajomymi i znalezione w domu zapasy. Były żołądki, była zielona pasta curry, było też mleko kokosowe, które dostaliśmy od Lidl Polska z okazji tygodnia azjatyckiego (dawno temu, ale mleko w puszce może stać miesiącami) no i była dynia. Wszystko razem połączone wyszło pysznie, a następne curry będzie już tylko z samych podrobów. W tej wersji wspomagaliśmy się jeszcze kurczakiem. Pamiętając o słowach znajomego, że Wietnamczycy gardzą piersią (oczywiście kurzą 😉 dorzuciliśmy kawałki podudzi kurczaczych, zwanych swojsko pałkami z kurczaka. Pałki kroimy na sposób azjatycki: ostrym nożem obcinamy jak najwięcej mięsa z kości, kroimy na mniejsze kawałki. Pozostałą kość z resztkami mięsa rąbiemy tasakiem (tasak do kości i walimy w niego młotkiem lub metalowym tłuczkiem). Użycie mięsa razem z kośćmi powoduje, że danie jest bardziej esencjonalne. Połączenie wszystkich tych składników okazało się strzałem w dziesiątkę. Ewentualnie można podkręcić ostrość, jeśli ktoś lubi, ale trzeba się upewnić na 100% procent, bo pierwsze wrażenie w curry bywa zwodnicze. Tak więc zmuście się do wyjścia z domu, zróbcie zakupy, a później delektujcie się w cieple pysznym rozgrzewającym curry.

Curry z żołądków gęsich, kurczaka i dyni

Curry z żołądków gęsich, kurczaka i dyni

Curry z żołądków gęsich, kurczaka i dyni

Składniki:

  • 3 pałki kurczaka
  • 3 żołądki gęsie
  • 2,5 łyżeczki zielonej pasty curry
  • 5 łyżek oleju
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 5 łyżek sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru
  • posiekana 1 trawa cytrynowa
  • posiekany kawałek imbiru 2 cm
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 1-2 papryczki chili posiekane
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • około 1 kg dyni (po obraniu i pokrojeniu 700 g)

Sposób przygotowania:

  1. Żołądki oczyścić, skroić twarde części.
  2. Pałki okroić z mięsa, kość przy pomocy tasaka przeciąć na 3 części.
  3. Mięso i żołądki pokroić na małe kawałki.
  4. Przygotować marynatę: pastę curry, 3 łyżki oleju, łyżka octu ryżowego, 1 łyżka sosu rybnego, 1 łyżka cukru.
  5. Zamarynować mięso i żołądki od 2 do 6 godzin.
  6. Trawę cytrynową imbir i czosnek wymieszać.
  7. Na mocno rozgrzany wok wylać 2 łyżki oleju i smażyć mięso małymi partiami.
  8. W garnku z grubym dnem, na resztce oleju ze smażenia (ewentualnie plus jedna łyżka) lekko podsmażyć trawę cytrynową, czosnek i imbir.
  9. Dodać mięso, sos rybny i cukier i jeszcze smażyć minutę.
  10. Dodać mleko kokosowe,chili i wodę (tak żeby mięso przykrył płyn) zagotować, zmniejszyć ogień i gotować 1-1,5 godzinę (aż żołądki będą miękkie).
  11. Dodać dynię, w razie potrzeby uzupełnić wodą i gotować jeszcze 15-20 minut.

Podawać z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Ogórasy

Ogórki takie, ogórki owakie. Sezon na przetwarzanie ogórków w pełni.
U nas też miały być ogórki i to nie byle jakie. Ogórasy kim chi wg pomysłu Dorotki. Okazało się jednak, że sos rybny się skończył, po dymkę trzeba iść na
bazar, a robić już trzeba zacząć, bo boczek sam się nie zje 😉
Tym sposobem na szybko powstał przepis, który okazał się strzałem w dziesiątkę.
Ogórki bardzo dobre. Pasowały do wszystkiego. Do koreańskiej wódeczki od Roberta i Magdy i do kolorowej Luli, która ze wszystkimi strzelała sobie
słitfocie.
Ogórki, które zostały po imprezie, z dnia na dzień coraz lepsze…

 

Ogórki na ostro

Ogórki na ostro

Ogórki na ostro

Składniki:

  •   800 g ogórków pokrojonych na ćwiartki
  •     1 łyżka soli
  •     1 biała cebula pokrojona na plasterki i ćwiartki
  •     6 ząbków czosnku pokrojonych na plasterki
  •     3 łyżki ostrej koreańskiej papryki
  •     3 cm imbiru obrane i posiekane
  •     4 łyżki sosu sojowego jasnego
  •     1 łyżka octu ryżowego (ananasowego)
  •     2 łyżki oleju
  •     szczypta soli

Sposób przygotowania:

  1.     Ogórki po pokrojeniu na 20 minut zasypujemy solą.
  2.     Później płuczemy.
  3.     Cebulę dodajemy do ogórków i mieszamy. Podobnie robimy z czosnkiem.
  4.     Imbir, paprykę, sos sojowy, ocet ryżowy (my użyliśmy ananasowego, następny powód dlaczego nie powstały ogórki kim chi 🙂 i olej – mieszamy dokładnie.
  5.     Zalewamy tym ogórki i dodajemy szczyptę soli (jeśli wypłukaliśmy niezbyt dokładnie to sól sobie darujmy)
  6.     Mieszamy dokładnie i zostawiamy w pojemniku na kilka godzin, mieszając co jakiś czas.

Później możemy już serwować, ale im dłużej stoją tym lepsze.

Smacznego!!!

Wasza słodkokwasna.pl

 

Bun cha nem

czyli nasze ulubione danie kuchni wietnamskiej. Długo robiliśmy testy, żeby dojść do takiego smaku, który by nam odpowiadał. I w końcu się udało, a przepis można znaleźć wśród innych pyszności w naszej książeczce (Oczywiście polecamy zakup 😉

Dużo ziół, pyszna wieprzowina, makaron i jeszcze dodatkowo nem. Naprawdę można się najeść 😉

Bun cha nem

Bun Cha Nem

Bun Cha Nem

Składniki:

  • 3 łyżki marynowanej marchewki i kalarepy
  • 2 źdźbła trawy cytrynowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka wietnamskiej vegety
  • 3 łyżki wody
  • 500 g boczku wieprzowego
  • sałata lodowa
  • pachnotka fioletowa
  • kolendra wietnamska (ewentualnie polska)
  • mięta wietnamska (ewentualnie polska)

Bulion:

  • 4 szklanki wody
  • 8 łyżek sosu rybnego
  • 4 łyżki octu ryżowego
  • 5 łyżek cukru
  • 4 łyżeczki soli
  • sok z limonki
  • makaron bun
  • sajgonki z wieprzowiny (nem)

Sposób przygotowania:

  1. Przygotować marynatę do boczku.
  2. Trawę cytrynową i czosnek drobno posiekać i utrzeć w moździerzu na masę.
  3. Na patelni rozgrzać olej i dodać cukier.
  4. Chwilę smażyć, a następnie dodać masę z trawy cytrynowej i czosnku.
  5. Doprawić solą, sosem ostrygowym i vegetą.
  6. Smażyć, aż cukier się rozpuści.
  7. Dodać wodę, wymieszać. Ostudzić.
  8. Boczek pokroić w prostokątne, niezbyt duże kawałki.
  9. Wymieszać z marynatą i odstawić na 2 godziny.
  10. Następnie boczek zgrillowac na grillu (ta opcje polecamy najbardziej), ewentualnie na patelni grillowej, w ostateczności usmażyć.
  11. Sałatę i zioła umyć i grubo posiekać. Wymieszać.
  12. Przygotować „zupę” do boczku.
  13. Wymieszać wodę, sos rybny, ocet, cukier i sól.
  14. Zagotować i podgrzewać, aż cukier się rozpuści.
  15. Do tak przygotowanej „zupy” dodać marchew i kalarepę oraz odrobinę soku z limonki.
  16. Sajgonki pociąć nożyczkami na małe kawałki.
  17. Boczek w miseczce zalać przygotowaną „zupą”.
  18. Na talerzu ułożyć porcję makaronu bun, sałatę z ziołami, ćwiartkę limonki lub cytryny, marynowany czosnek, posiekane świeże chili i sajgonki.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Sałatka z warzywem

Nareszcie wiosna przegoniła zimę!!! A za chwilę już lato 🙂 Dlatego u nas dziś wesoło, zielono i smacznie. Danie, o którym mowa, może być zaskakującym odkryciem w zaczynającym się sezonie grillowym albo główną atrakcją podczas kolacji na świeżym powietrzu. Mamy tu pyszne mięso i nasze ulubione (a także polskich akwarystów 😉 ) „warzywo” wietnamskie. Są też orzeszki, sezam i bardzo konkretny smak. Gwarantujemy niesamowite wiosenno – letnie doznania kulinarne. Aż ślinka cieknie 🙂

Sałatka z wołowiną i „warzywem”

Salatka z wołowiną i warzywem

Sałatka z wołowiną i warzywem

Składniki:

  • 2 pęczki warzywa
  • 2 cebule pokrojone cieniutko
  • 4 łyżki oleju
  • 4 ząbki czosnku
  • 700 g pokrojonej na cienkie paseczki wołowiny
  • 2 łyżki posiekanych orzechów arachidowych
  • 1 łyżka sezamu
  • 1 łyżeczka soli
  • 150 ml octu ryżowego
  • 2 posiekane ząbki czosnku
  • 100 g cukru pudru
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • sos nouc cham

 

Sposób przygotowania:

  1. Przygotować sos. Wymieszać  ocet  ryżowy, posiekane ząbki czosnku, cukier puder i olej  arachidowy. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
  2. Zagotować wodę w garnku i przez 1 minutę blanszować warzywo.
  3. Następnie włożyć je do zimnej wody i osuszyć.
  4. Przełożyć do miski, dodać cebulę i polać sosem.
  5. Przez następne 15 minut mieszać warzywo co jakiś czas.
  6. Warzywo otrząsnąć i przełożyć do dużej miski.
  7. Rozgrzać wok, dodać olej i smażyć czosnek, aż zacznie wydzielać zapach.
  8. Dodać wołowinę i łyżeczkę czarnego pieprzu.
  9. Smażyć mieszając ok. 2 minuty.
  10. Dodać wołowinę do miski z warzywem i polać sosem nouc cham.
  11. Posypać orzechami wymieszanymi z sezamem.

Lepszy rydz, niż nic

A jeszcze lepszy z czymś. Chociaż sam, podany z grilla lub z patelni, też jest wyśmienity. Przeżyliśmy inwazję rydzową i wypróbowaliśmy różne opcje drażnienia rydzem podniebienia. Wśród kulinarnych eksperymentów nie mogło zabraknąć dania z rydzem w azjatyckich smakach. Ponieważ mieliśmy akurat suszone tofu, dokładnie laski yuba (czyli suszone kożuchy tofu), postanowiliśmy przetestować oryginalne połączenie. Danie wyszło naprawdę dobre. I ten zniewalając zapach…

Rydze z tofu w pomidorach

Rydze z tofu w pomidorach

Rydze z tofu w pomidorach

Składniki:
  • 1/3 opakowania suszonego tofu w laskach
  • 100 g rydzów
  • 50 ml sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1 puszka pomidorów bez skóry, pociętych
  • 1 cm imbiru w plasterkach
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 2 cm kawałek kory cynamonowej
  • 1 łyżka słodkiego sosu chili
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 1/4 łyżeczki vegety wietnamskiej
  • 1/2 świeżej papryczki chili posiekanej (opcja)
  • odrobina soli
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego, świeżo mielonego

Sposób przygotowania:

Laski tofu namoczyć przez 24 h w wodzie. Pokroić na 2-3 cm kawałki. Rydze pokroić na podobne kawałki. Zanurzyć na 2 minuty we wrzącej wodzie, później przełożyć do zimnej. Do garnka włożyć tofu i rydze, zalać wodą, tak żeby woda je przykryła. Dodać sos sojowy, cukier, ocet ryżowy, imbir, anyż, korę cynamonową, sos rybny, wietnamską vegetę i chili. Gotować około godziny. Następnie dodać pomidory, sok z limonki, słodki sos chili, sól i świeżo mielony pieprz. Gotować jeszcze około 30 minut.
Podawać z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Wiosna przyszła

Ciepło, ciepło, coraz cieplej. Chociaż wiatr wieje i pogoda zdecydowanie gorsza niż w weekend, to jednak wiosnę zdecydowanie czuć w powietrzu. A wiosna wiadomo: zielone trawniki, zielony szczypiorek, zielone liście, zielona sałata i dużo więcej innych zielonych rzeczy 😉 Stęsknieni zieleni dziś serwujemy danie w tym odcieniu.

Aby nie było zbyt monochromatycznie, kolor sałaty, kolendry i młodej dymki przełamaliśmy soczystym pomarańczem marynowanej marchewki. Kompozycja doskonała, również smakowo. Kurczak i ryż, dopełniły dzieła i oto powstał idealny miks na wiosenny obiad.

Kurczak smażony z sałatą

Kurczak smażony z sałatą

Kurczak smażony z sałatą

Składniki:

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki sosu sojowego słodkiego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka wietnamskiej vegety
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 3 cm korzenia imbiru
  • 2 łyżki oleju do smażenia
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty chili
  • około 15 liści sałaty
  • 3 gałązki świeżej kolendry (bez korzonków)
  • marchewka marynowana
  • 3 dymki

Sposób przygotowania:

  1. Pierś z kurczaka pokroić na na małe 1-2 cm kawałki.
  2. Imbir posiekać razem ze skórką.
  3. Czosnek drobno posiekać.
  4. Zrobić marynatę: wymieszać dwa posiekane ząbki czosnku z sosem rybnym, sosem sojowym ciemnym i jasnym, cukrem, octem, wietnamską vegetą i  imbirem.
  5. Marynatą zalać kurczaka i odstawić na min. 1h.
  6. Sałatę umyć, osuszyć i poszatkować.
  7. Kolendrę drobno posiekać.
  8. Dymkę wraz ze szczypiorem pokroić na 1 cm kawałki.
  9. Na nierozgrzanego woka wlać łyżkę oleju i dodać pastę chili oraz posiekany ząbek czosnku.
  10. Gdy zacznie pachnieć, dodać kurczaka i przez chwilę smażyć.
  11. Zdjąć kurczaka.
  12. Do woka ponownie wlać łyżkę oleju i wsypać sałatę razem z kolendrą.
  13. Smażyć na dużym ogniu.
  14. Po mocnym wysmażeniu dodać marchewkę i dalej smażyć około 3 minut.
  15. Dodać kurczaka i smażyć jeszcze 3 minuty.

Podawać z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Made in Tajwan…

czyli polski ogóreczek gruntowy w tajwańskiej oprawie. Przepis – lekko przez nas zmodyfikowany – na podstawie przekazu ustnego zaprzyjaźnionej z nami doskonałej artystki i ilustratorki Doroty Podlaskiej. Jeśli zatem po zaspokojeniu potrzeb cielesnych będziecie potrzebowali czegoś dla ducha, gorąco polecamy.

A tymczasem bierzemy się za krojenie ogórków i przygotowywanie

Ogórki po tajwańsku

Ogórki po tajwańsku.

Ogórki po tajwańsku.

Składniki:

  • 1 kg niedużych ogórków gruntowych
  • pół szklanki octu ryżowego
  • pół szklanki sosu sojowego
  • pól szklanki cukru brązowego
  • 3 duże ząbki czosnku
  • sól
  • (ewentualnie) łyżeczka utartego w moździerzu pieprzu syczuańskiego i 2 małe chili

Sposób przygotowania:

  1. Ogórki umyć i pokroić w paseczki.
  2. Obsypać solą, poczekać aż puszczą sok i obmyć z soku i soli.
  3. Ocet, sos sojowy, cukier i czosnek wymieszać, aż cukier się rozpuści.
  4. Włożyć ogórki do słoika, i zalać przygotowanym sosem. Trzymać w lodówce przez 3 dni, potrząsając co jakiś czas słoikiem.
  5. Można też dodać do mieszaniny pieprz syczuański i chili pokrojone na drobne kawałeczki.

Jemy z daniami mięsnymi jako surówkę, jako dodatek do kanapek lub po prostu pochrupujemy sobie delektując się smakiem.

Smacznego!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Colesław który przyjechał z Azji

i spotkał się na naszym stole z kurczakiem 😉

Na dobrą pogodę, jeszcze lepsze jedzenie. Takie hasło przyświecało nam podczas kolejnych kulinarnych eksperymentów. Tym razem połączyliśmy słodko-ostrego kurczaka z azjatyckim colesławem 😉 Danie proste, szybkie w wykonaniu i naprawdę bardzo smaczne. Jeśli ktoś będzie miał problem z przygotowaniem kawałków kurczaka z udek, to ostatecznie może użyć piersi (oczywiście też z kurczaka)

Kurczak w brązowym cukrze z azjatyckim coleslawem.

Kurczak w brązowym cukrze z azjatyckim coleslawem.

Kurczak w brązowym cukrze z azjatyckim colesławem.

Składniki:

  • 5 łyżek brązowego cukru
  • woda
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 papryczki chili
  • 4 udka kurczaka bez skóry i kości
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • kolendra do dekoracji
  • 200 g czerwonej kapusty
  • 200 g białej kapusty
  • 100 ml octu ryżowego
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 4 łyżeczki drobno posiekanego imbiru
  • 4 łyżeczki oleju sezamowego

Sposób przygotowania:

  1. Cukier i odrobinę wody wlewamy do woka, podgrzewamy aż powstanie karmel.
  2.  Dorzucamy pokrojonego w małe kawałki kurczaka i dolewamy 350 ml wody.
  3. Czosnek obieramy, siekamy dodajemy do kurczaka.
  4.  Papryczki chili kroimy na trzy części i dodajemy.
  5.  Wlewamy sos rybny, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem 8-10 minut.
  6. Kapustę cienko szatkujemy.
  7.  Imbir obieramy, drobno siekamy i dodajemy do kapusty.
  8. Mieszamy ocet ryżowy, cukier i olej sezamowy.
  9.  Dolewamy do kapusty i dobrze mieszamy. Kapustę układamy w miseczkach.
  10.  Kurczaka odkrywamy, gotujemy do całkowitej redukcji płynu i delikatnie przysmażamy.
  11.  Układamy na kapuście i podajemy.

Jako dodatek ryż, lub pieczywo.

Smacznego!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...