Koreańskie spaghetti

Znaleźliśmy w domu paczkę makaronu. Nic wielkiego – powiecie. Zgadza się. Gdyby to był zwykły makaron jajeczny, makaron ryżowy albo ekspresowy makaron wymyślony przez Momofuku Ando. Takie makarony, wiadomo –  nic szczególnego. Ale my znaleźliśmy makaron wermiszel z batatów. Bardzo fajny, pięknie wyglądający i o ciekawych właściwościach strukturalnych po ugotowaniu (bo na surowo jest twardy i niesmaczny).
No i zrobiliśmy dwa dania. Przepisem na jedno i drugie podzielimy się na blogu przy najbliższych wpisach. Na pierwszy ogień idzie koreańskie spaghetti. Oryginalna nazwa wymyślona na szybko. Istnieje podejrzenie, że żaden przypadkowo zagadnięty  Koreańczyk nie będzie wiedział o co chodzi 😉 Ale mamy nadzieję, że gdyby spróbował, to bardzo by mu zasmakowało. I może pomógłby przemycić to danie do nowego kanonu kuchni Korei. Jeśli znajdziemy chwilę, to przepis przetłumaczymy i wyślemy kilku Koreańczykom do przetestowania 😉

Koreańskie spaghetti

Koreańskie spaghetti

Koreańskie spaghetti

Składniki:

  • 500 g wołowiny zmielonej
  • 500 ml dobrego przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki ostrej koreańskiej pasty Gochujang
  • 2 łyżki koreańskiej pasty z czarnej fasoli Chajang
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 cebula posiekana w piórka
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju
  • 300 g makaronu wermiszel z batatów
  • sól, pieprz
  • pęczek szczypioru posiekany
  • 1 łyżka oleju sezamowego

Sposób przygotowania:

  1. Przecier, ostrą pastę, pastę z czarnej fasoli i sos rybny miksujemy razem.
  2. Na wok wlewamy 2 łyżki oleju, dodajemy czosnek i jak zacznie mocno pachnieć, dodajemy mięso.
  3. Smażymy mieszając na dużym ogniu.
  4. Dodajemy cebulę i smażymy, aż mięso będzie miało brązowy kolor.
  5. Wlewamy zmiksowana mieszankę, doprawiamy pieprzem i solą, i gotujemy około 10 minut.
  6. Makron przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu.
  7. Odcedzamy.
  8. Do porcji makaronu dodajemy 1/4 łyżki oleju sezamowego mieszamy z mięsnym sosem.
  9. Wykładamy do miseczki, dodajemy jeszcze łyżkę sosu i posypujemy szczypiorkiem.
  10. Podajemy gorące.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Dzisiaj sałatka. Nie bardzo fit, ale za to w takim wydaniu, które uwielbiamy. Czyli prawie samo mięso. I odrobina kapusty pekińskiej, bo akurat została 😉 Danie zainspirowane festiwalem laap (czyli właśnie takich sałatek z siekanego bądź mielonego mięsa), który odbył się w My’o’Tai. Codziennie inna sałatka, z innymi przyprawami. U nas póki co tylko jedna, ale jak już Wam wyjdzie, będziecie mogli poeksperymentować i skomponować własne waracje. Niedługo na blogu pojawi się też laap w wersji bardziej tradycyjnej z długim pieprzem. Tylko musimy go odebrać od trójki naszych znajomych podróżników (których pozdrawiamy i całujemy). A Wy bierzcie się za siekanie lub mielenie mięsa. A za parę chwil będziecie mieli sałatkę do pracy. Sałatkę, której będą Wam zazdrościć wszyscy mięsożercy.

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Składniki:

  • 500g wieprzowiny zmielonej z szynki
  • 10 małych listków kapusty pekińskiej pokrojonej w drobne paski
  • 2 czerwone cebule pokrojone w piórka
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 2 cm imbiru posiekane
  • 1 trawa cytrynowa (biała część) posiekana
  • 2 liście kaffiru posiekane
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 łyżka posiekanych orzechów nerkowca
  • 1-3 czerwone chili posiekane
  • 4 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, imbir, trawę cytrynową, liście kaffiru i chili mieszamy razem.
  2. Dzielimy na dwie części.
  3. Na woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju.
  4. Wrzucamy jedną część wymieszanych przypraw, i smażymy chwilę.
  5. Dodajemy kapustę pekińska i smażymy mieszając około 2 minut.
  6. Odkładamy na talerzyk.
  7. Na woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju, wrzucamy resztę przypraw, chwilę smażymy i dodajemy mięso.
  8. Smażymy mieszając, na brązowy kolor.
  9. Dodajemy w trakcie sos rybny, pieprz i cebulę.
  10. Na samym końcu dodajemy kapustę pekińską.
  11. Wszystko mieszamy dokładnie.
  12. Podajemy posypane uprażonymi i posiekanymi orzechami nerkowca.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Jeśli macie zrobiony ostry sos śliwkowy i nie macie pomysłu do czego go jeszcze wykorzystać, to polecamy Wam duszone żeberka. A jak duszone, to oczywiście wolnowar. Zamiast wolnowara możecie użyć garnka na bardzo małym ogniu, albo jakiegoś ceramicznego/żeliwnego naczynia z przykrywką i piekarnika nastawionego na 80-100 stopni 😉
Żeberka wychodzą idealne, ostre, bardzo miękkie. Mięso samo odchodzi od kości. Mieliśmy plan żeby je jeszcze przypiec na grillu albo w piekarniku. Ale tak szybko znikały, że plan może sprawdzimy innym razem.

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Duszone w wolnowarze żeberka w ostrym sosie śliwkowym

Składniki:

  • 1 kg żeberek wieprzowych pokrojonych na paski (2 lub 3 kostki)
  • 4 łyżki sosu śliwkowego ostrego
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 100 ml wody
  • 1 łyżka sosu sojowego ciemnego
  • 6 łyżek sosu rybnego
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka sosu z kogutkiem
  • 1 łyżeczka soli wędzonej

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać wszystkie składniki marynaty, oprócz cebuli.
  2. Dodać do żeberek, dokładnie wymieszać i dopiero dodać cebulę.
  3. Jeszcze raz wymieszać.
  4. Zamarynować na 12 godzin.
  5. Przełożyć do wolnowara.
  6. Dusić 12 godzin na programie slow.
  7. Podawać same, z pieczywem lub ryżem.

A tak wyglądały żeberka podczas marynowania

A tak wyglądały żeberka podczas marynowania

A tak wyglądały żeberka podczas marynowania

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Wołowina z imbirem, cukinią i pomidorami

Dzisiaj jedno z dań, które powstają na szybko w głowie i tak samo szybko są robione w kuchni. Szybkość to podstawa w czasie smażenia na woku. Plus potrząsanie 😉 Dopóki nie nauczycie się dobrze potrząsać, możecie mieszać łopatką. Czyli musicie mieć woka i łopatkę. I oczywiści pozostałe składniki dania. Jak już wszystko zgromadzicie i zamarynujecie mięso, to obiecujemy, że samo przygotowanie będzie błyskawiczne.

Wołowina z imbirem, cukinią i pomidorami

Wołowina z imbirem, cukinia i pomidorami

Wołowina z imbirem, cukinią i pomidorami

Składniki:

  • 300 gram wołowiny pokrojonej w paseczki
  • 5 cm imbiru grubo posiekanego
  • 3 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1-2 łyżeczki suszonego chili
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 2 łyżki oleju
  • 15 pomidorków koktajlowych przekrojonych na pół
  • 1 mała cukinia pokrojona w kostkę
  • 1/2 cebuli posiekana
  • 1 łyżka oleju sezamowego – opcjonalnie
  • sos śmietanowy (100 ml śmietany, odrobina soli wędzonej, 2 łyżki soku z limonki) – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

  1. Sos sojowy, cukier, suszone chili i jeden ząbek czosnku dokładnie wymieszać.
  2. Zamarynować mięso na 2 godziny.
  3. Rozgrzać łyżkę oleju na woku, wrzucić czosnek i jak zacznie pachnieć dodać imbir.
  4. Smażyć chwilę, dodać cukinię i pomidory i potrząsając smażyć około 3-5 minut.
  5. Zdjąć cukinię i pomidory z woka.
  6. Rozgrzać łyżkę oleju, wrzucić cebulę i po chwili dodać wołowinę, przesmażyć 10 sekund, mieszając lub potrząsając, dodać cukinię i pomidory.
  7. Smażyć mieszając 20-30 sekund.
  8. Podawać od razu, z ryżem lub pieczywem, z sosem śmietanowym. Można doprawić olejem sezamowym po smażeniu.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kurczak bang bang

Patrząc na tytuł pomyśleliście: „będzie gorąco”. Jednak nic z tego. Z kurczaczego porno zostanie tylko kurczak. Można też bardziej światowo cziken. No i będzie goły. Będzie się też trochę gotował. Ale z gorących momentów to już wszystko. Reszta to zimne kawałki kurczaka (nie mięsa, kurczak to nie mięso pamiętajcie ;), trochę warzyw, makaron i sos. Całość idealna. Szybko, sprawnie i już można coś przekąsić. Zamiast pałek, możecie  użyć innych części kurczaka, ważne żeby ładnie się „rwał” na kawałki.

Sałatka kurczak bang bang

Sałatka kurczak bang bang

Sałatka kurczak bang bang

Składniki:

  • 6 pałek z kurczaka
  • 7 cm imbiru
  • 5 dymek (białe części)
  • 6 łyżek oleju arachidowego
  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 5 łyżek ziaren sezamu
  • 1 ogórek
  • zielone części szczypioru i reszta białych z pęczku dymki – posiekane
  • garść makaronu vermicelli na porcję (przygotowana wg instrukcji na opakowaniu)

Sposób przygotowania:

  1. Pałki kurczaka bez skóry, imbir i dymkę zalać wodą i gotować do miękkości (około 25-30 minut)
  2. Przygotować sos: olej arachidowy, olej sezamowy, sos sojowy, ziarna sezamu i cukier zmiksować.
  3. Ogórka obrać i wydrążyć środek.
  4. Pokroić na półksiężyce.
  5. Kurczaka odcedzić, schłodzić, oddzielić od kości i porwać na małe kawałki.
  6. Na talerzyku układać porcję makaronu, na to kawałki kurczaka, ogórek, sos i posiekaną dymkę.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Wieprzowina po koreańsku z grilla dwaejibulgogi

Dwaejibulgogi. Nie, że dwa buldogi z grilla. Tylko nasza ukochana wieprzowina, która dobrze zamarynowana i  upieczona na grillu smakuje najlepiej. No otro, po koreańsku. Podana z ryżem, albo bez. W liściu lub na kanapce. Wzmocniona czosnkiem marynowanym lub sosem z kogutkiem, albo klasycznie pastą ssamjang
Warto sobie poczytać o tym skąd bulgogi w kuchni koreańskiej. I co to w ogóle jest. Później oprócz wołowiny zaczęto grilować też w ten sposób wieprzowinę i tak właśnie powstało nasze dzisiejsze danie 😉
Możecie marynować boczek, karkówkę (ten przepis właśnie znajdziecie pod spodem) i inne ulubione części świnki. A jak już ją zamarynujecie i zgrilujecie, to możecie zastanowić się nad podaniem. Zawiniętą z ryżem w liść salaty, czy też na pieczywie. Przegryzana kiszonym ogórkiem czy marynowanym czosnkiem. Dodatkowy sos ostry po koreańsku, czy raczej łagodnie. Albo też zupełnie po europejsku z musztardą dijon 😉 Zabawy na pewno będzie mnóstwo.

Wieprzowina po koreańsku z grilla dwaejibulgogi

Dwaejibulgogi.

Dwaejibulgogi.

Składniki:

  • 500 g karkówki pokrojonej w mniejsze kawałki
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 gruszka obrana i pokrojona w mniejsze kawałki (miękka)
  • 1 mała cebula pokrojona w małe kawałki
  • 2,5 cm imbiru pokrojony w małe kawałki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1,5 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki gochujang ostra pasta chili koreańska
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • pęczek szczypioru (2/3 do marynaty 1/3 na później)

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, gruszkę, cebulę i imbir blendujemy lub mielimy w młynku.
  2. Dodajemy pastę chili, sos sojowy i rybny, cukier i olej sezamowy.
  3. Dokładnie mieszamy zostawiamy na 15 minut.
  4. Dodajemy 2/3 szczypioru posiekanego, mieszamy i marynujemy mięso
  5. Zostawiamy na 1/2 godziny do 4 godzin.

    Dwaejibulgogi zamarynowane

    Dwaejibulgogi zamarynowane

  6. Grilujemy na średnio rozgrzanym grilu.
  7. Podajemy w sałacie , z ryżem, czosnkiem marynowanym i sosem ostrym lub w każdy inny wymyślony sposób.
Dwaejibulgogi z boczku plus pasta ssamjang

Dwaejibulgogi z boczku plus pasta ssamjang

Kanapka z boczkiem po koreansku

Kanapka z boczkiem po koreansku

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kacze nogi w imbirze

Kaczka, kaczuszka. Pyszna jest. I nóżki ma takie piękne, ładnie zbudowane. Tylko zęby w nie wbić 😉 Kiedyś już gościła u nas na blogu. Ale wtedy piersi były grane. Oczywiście piersi z kaczki i w dodatku przyrządzone przez mistrzów kuchni wietnamskiej z Nam Sajgon. A tym razem nóżka, a nawet nóżki dwie. Złapać można i ogryzać. I cmokać, i smakować – jedzenie po azjatycku w stu procentach. Tylko nie da się pod stół rzucać resztek. No chyba, że ktoś w ogrodzie będzie obiad jadł i później po sobie posprząta. To jednak nie to samo co azjatycka ulica. Za to smakiem możemy nadrobić: jest imbir, sos rybny, czosnek i olej sezamowy. Czyli Azja pełną gębą. Tylko pamiętajcie żeby kaczkę do pieczenia dobrze przykryć, bo może okazać się sucha, a przesuszona kaczka to grzech i smutek w sercu smakosza.

Kacze nogi w imbirze

Kacze nogi w imbirze

Kacze nogi w imbirze

Składniki:

  • 2 kacze nogi
  • 3 cm imbiru posiekanego
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej vegety
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 tajskie chili posiekane

Sposób przygotowania:

  1. Imbir, czosnek, olej sezamowy, vegetę, miód, sos rybny i chili mieszamy dokładnie.
  2. Na oleju, na mocnym ogniu obsmażamy umyte i osuszone nogi na lekki brąz.
  3. Odkładamy do naczynia ceramicznego, mieszamy z marynatą bardzo dokładnie.
  4. Przykrywamy folią i odstawiamy na 15 minut w temperaturze pokojowej.
  5. Wstawiamy do piekarnika na 30 minut w temperaturze 180 stopni.
  6. Podajemy z pieczywem, ryżem lub innymi dodatkami np. kukurydzą gotowaną w mleku kokosowym.
Kacze nogi w imbirze z kukurydza

Kacze nogi w imbirze z kukurydza

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kurczak z imbirem i daktylami

Dzisiaj danie, które świetnie się sprawdza na imprezach i w zasadzie samo się robi. CIACH, CIACH, TRZASK, PRASK i można się zająć sączeniem piwa albo jakiegoś drinka. Tylko nie można przesadzić, bo pod koniec musimy pomieszać mięso i przypilnować żeby się ładnie zrumieniło, ale nie spaliło. Chyba, że wybierzemy jakiegoś gościa na wzorowego kuchcika, damy mu minutnik, łopatkę i powiemy co i jak. A sami zajmiemy się zabawianiem innych gości i pilnowaniem poziomu płynów w szklankach i kieliszkach 😉
Na koniec naszej honorowej pomocy kuchennej wręczymy oczywiście medal z ziemniaka, wypijemy toast za jego zdrowie i wszyscy będą zadowoleni. A my razem z innym uczestnikami będziemy mogli zająć się jedzeniem i wymienianiem uwag na temat tego, jak znowu dobrze nam się udało w kuchni coś wyczarować 😉

 

Kurczak  z imbirem i daktylami

Kurczak  z imbirem i daktylami

Kurczak z imbirem i daktylami

Składniki:

  • kurczak (6 pałek, 1 pierś, 2 nogi)
  • 200 g imbiru posiekanego
  • 8 ząbków czosnku posiekanego
  • 5  łyżek sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 4 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 2 papryczki chili posiekane
  • 4 łyżki miodu
  • 15 daktyli bez pestki, przeciętych na pół

Sposób przygotowania:

  1. Pałki, pierś i nogi pokroić na mniejsze kawałki.
  2. Imbir, czosnek, olej sezamowy, olej, pieprz, sos rybny, chili i miód wymieszać bardzo dokładnie. Zostawić na 15 minut.
  3. Kurczaka zamarynować na 2 godziny, mieszając co 30 minut.
  4. Przełożyć do brytfanny.
  5. Dodać daktyle i wymieszać dokładnie.
  6. Piec w temperaturze 180 stopni około 50 minut pod przykryciem.
  7. Odkryć, zwiększyć temperaturę i piec aż kurczak będzie brązowy (około 15 minut) mieszając delikatnie co jakiś czas.
  8. Podawać z pieczywem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Czarna fasola i ryż

a dokładnie pasta z czarnej fasoli z boczkiem i ryżem czyli jeszcze jedno danie kuchni koreańskiej. Teraz uwaga podajemy nazwę: jjajangbap. Tak, tak… nikt się nie pomylił, nie spadło nam nic na klawiaturę. Nazwa jest poprawna i oznacza dokładnie danie, które Wam prezentujemy. Można je zrobić na sposób bardzo tradycyjny, koreański. Ten polecamy fanom jedzenia bez wyrazu i tym, którzy nie lubią jak jest choć trochę ostro. Innym rekomendujemy dodanie pasty chili. My ze swojej strony polecamy chińską pastę „Loa gan ma”. Można ją kupić w azjatyckich sklepikach lub w internecie. A niedługo będziecie mieli okazję sami zrobić taką pastę w domu 😉
Kiedy szukaliśmy informacji o jjajangbap, dużo osób pisało, że  jest to danie uwielbiane przez dzieci. Możliwe, chociaż nam bez tej pasty chili to jakoś nie do końca pasowało. Możliwe, że to dlatego, że dziećmi jesteśmy tylko czasami. I to na dodatek umysłowymi 😉
Aha, jeśli podmienicie ryż na makaron to wyjdzie wam zupełnie inne danie:
Jjajangmyeon. Ot takie sztuczki koreańskiej kuchni 😉
A jak nie jecie mięsa, to możecie boczek pominąć i dodać w zamian jakieś warzywo, ale jak to się wtedy będzie nazywało po koreańsku to wam nie powiemy.

Ryż z pastą z czarnej fasoli jjajangbap

Ryż z pastą z czarnej fasoli jjajangbap

Ryż z pastą z czarnej fasoli jjajangbap

Składniki:

  • 3 małe białe rzodkwie pokrojone w kostkę
  • 1 nieduża cukinia pokrojona w kostkę
  • 2 ziemniaki pokrojone w kostkę
  • 1 cebula posiekana
  • 3 dymki małe razem ze szczypiorem posiekane
  • 700 g boczku pokrojony w kostkę
  • 2,5 łyżki pasty z czarnej fasoli
  • 3 szklanki wody
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • 1,5 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka oleju do smażenia
  • 1 ogórek pokrojony w cieniutkie paseczki – do przybrania
  • 2 łyżki pasty chili (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

  1. Podsmażyć boczek na chrupiąco na woku lub patelni.
  2. Tłuszcz odlać (zostawić odrobinę), a boczek odsączyć na papierowym ręczniku.
  3. Na tym tłuszczu podsmażyć rzodkiew 1-2 minuty.
  4. Dodać cebulę, ziemniaki i cukinię. Smażyć, mieszając przez około 4-5 minut.
  5. Na środku zrobić puste miejsce. Dodać olej i po chwili pastę z fasoli. Rozgrzać porządnie, mieszać i po minucie wymieszać z wszystkimi warzywami.
  6. Dodać 2,5 szklanki wody, wymieszać i przykryć do gotowania.
  7. Gotować około 10-15 minut. 
  8. Wymieszać mąkę ziemniaczaną z cukrem i 0,5 szklanki wody bardzo dokładnie i dodać powoli do potrawy.
  9. Mieszać i gotować jeszcze około 2 minut i dodać olej sezamowy.
  10. Wymieszać dokładnie (ewentualnie dodać tez pastę chili i mieszać)
  11. Podawać razem z ryżem i przybrane pokrojonym w paseczki ogórkiem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Tofu po koreańsku

Były ogórki, mięso i kimchi. Teraz czas na tofu. Tofu pojawia się w każdej azjatyckiej kuchni. U nas na blogu też często gości. Jak tylko mamy okazję, robimy zapasy w wietnamskich sklepach i żeby dłużej tofu przechowywać, smażymy je na głębokim tłuszczu. Tym sposobem wydłużamy czas przechowywania nawet do 10 dni.
Ostatnio też usmażyliśmy tofu, ale niestety (albo stety) nie było po kolacji co przechowywać. A na kolację zaplanowaliśmy ulepszony przepis z warsztatów. Ulepszony, bo na warsztatach tofu smażyliśmy na woku i później dusiliśmy. W domu poszliśmy jednak utartą starą ścieżką i wyszło zdecydowanie sprawniej i chyba smakowo lepiej.
Potrawa prosta, szybka do zrobienia i bardzo smaczna. I idealnie do niej pasuje kimchi 😉
Jeśli tak jak my lubicie tofu, to przygotujcie danie z 2 lub więcej kostek. Jedna może okazać się za mało 🙂

Tofu gotowane po koreańsku

Tofu gotowane po koreańsku

Tofu gotowane po koreańsku

Składniki:

  • 1 kostka tofu,
  • 1/4 pęczka szczypiorku drobnego,
  • 1/2 cebuli pokrojonej w piórka,
  • 1 ząbek czosnku posiekany,
  • sos sojowy jasny plus woda w stosunku 1:4,
  • olej sezamowy 1-2 łyżki,
  • 1 łyżka cukru,
  • odrobina soli i pieprzu,
  • opcjonalnie papryka w proszku Gochugaru

Sposób przygotowania:

  1. Tofu kroimy w kostki (jeden kęs) i smażymy w głębokim oleju na złoto.
  2. Układamy w garnku z szerokim dnem.
  3. Zalewamy wodą z sosem sojowym.
  4. Gotujemy 15 minut, zmniejszamy ogień.
  5. Dodajemy czosnek, cukier, cebulę, szczypior, olej sezamowy, cukier, sól i pieprz (ewentualnie paprykę).
  6. Roztwór musi być bardzo wodnisty, smak ledwo wyczuwalny, bo podczas gotowania nie będziemy uzupełniać wody, zagęszczając w ten sposób sos, który nabierze wyrazistości.
  7. Gotujemy około 1,5 godziny, mieszając od czasu do czasu, aż sos zredukuje się o 2/3. Podajemy gorące z ryżem.

Smacznego!!
Wasza słodkokwasna.pl

 

Kuchnia koreańska: wieprzowina z warzywami

W niedzielę odbyły się warsztaty kuchni koreańskiej organizowane przez nas. Kilka dań, sympatyczna atmosfera i Mistrz Czesio – prawdziwy koreański Koreańczyk. Kuchnia koreańska okazała się dosyć prosta, ostra i bardzo smaczna. Zatem ten tydzień ogłaszamy tygodniem koreańskim. Na pierwszy ogień idzie szynka wieprzowa, zwana przez naszego Mistrza synką. Jeśli nie przepadacie za szynką, możecie użyć schabu. Nie radzimy ani boczku, ani łopatki, bo za tłuste. To do gotowania przystąp, a my idziemy doglądać pachnącego 🙂 kimchi, na które przepis się pojawi jeszcze w tym tygodniu.

Mięso wieprzowe z warzywami  Jeyuk-Bokem

Mięso wieprzowe z warzywami  Jeyuk-Bokem

Mięso wieprzowe z warzywami Jeyuk-Bokem

Składniki:

  • 500 g szynki wieprzowej lub schabu
  • 5-7 ząbków czosnku posiekanego
  • 2 cm imbiru posiekanego lub startego
  • 2 łyżki pasty chili koreańskiej Gochujang
  • 1 łyżka papryki w proszku koreańskiej Gochugaru
  • sos sojowy jasny 2 łyżki
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżeczki mirin
  • 1 łyżeczka cukru
  • 50 g wódki
  • cebula
  • 1/2 pęczku szczypioru pokrojonego w kawałki 2 cm
  • sezam biały uprażony na suchej patelni (2 łyżki)
  • sól, pieprz
  • warzywa jakie lubimy: papryka, cukinia, szpinak, marchewka

Sposób przygotowania:

  1. Mięso kroimy na małe kawałki (jeden kęs) Solimy i pieprzymy.
  2. Przygotowujemy marynatę: mieszamy czosnek, imbir, pastę chili, paprykę w proszku, sos sojowy, olej sezamowy, mirin, cukier i wódkę.
  3. Kroimy cebulę w piórka.
  4. Mięso marynujemy w powstałym sosie i cebuli około 2 godzin.
  5. Na wok wlewamy 1-2 łyżki oleju, wrzucamy zamarynowane mięso.
  6. Smażymy około 5-7 minut mieszając.
  7. Dodajemy pokrojone w mniejsze kawałki (jeden kęs) warzywa.
  8. Smażymy, mieszając, aż warzywa zmiękną.
  9. Układamy w miseczce posypujemy szczypiorem i uprażonym sezamem

Podajemy z ryżem, najlepiej z ryżem do sushi.

Smacznego!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Ogórki i kuchnia koreańska

Ogórki lubimy pod każdą postacią. Świeże, w mizerii, małosolne, kiszone i jakie tylko sobie wymyślicie. Przepyszne były te sprzedawane na ulicy w Stambule, po prostu przekrojone na 4, posypane solą i podane w papierku. Prawdziwy street food. W związku z tym, że wysyp ogórków właśnie się zaczął, dziś mamy dla Was przepis inspirowany kuchnią koreańską. Takie nasze oy muchin. Podobno ilu Koreańczyków, tyle rożnych wersji 😉 Prawdziwy koreański oy muchin (według przepisu i w wykonaniu rodowitego Koreańczyka) będziecie mieli okazję poznać biorąc udział w warsztatach organizowanych przez nas w najbliższa niedzielę. Będą nie tylko ogórki, ale też kimchi i inne dania. Dla fejsbukowych czytelników link do wydarzenia TUTAJ, dla nie fejsbukowych info na końcu posta 🙂
Dla wszystkich przepis na ogórki, które doskonale się sprawdzają na wszelkiego rodzaju imprezach. Szybka i naprawdę doskonała przekąska.

 

Ogórki na sposób koreański (oy muchin)

Koreanskie ogorki

Koreanskie ogorki

Składniki:

  • 1 duży ogórek
  • 1 posiekany ząbek czosnku
  • 1 łyżka octu
  • 1/2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka ziaren sezamu białego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka ostrej koreańskiej papryki w proszku
  • 2 łyżki soli do obsolenia ogórków

Sposób przygotowania:

  1. Ogórki myjemy.
  2. Kroimy na plasterki.
  3. Solimy i zostawiamy na 15 minut. Dokładnie myjemy.
  4. Czosnek, ocet, olej sezamowy, cukier, paprykę i sezam łączymy.
  5. Mieszamy z ogórkami.
  6. Zostawiamy na 15 minut i podajemy.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

A tutaj info o warsztatach

Niedziela 13.07.2014 godzina 13.00
Studio Bitambutam, Wawerska Strefa Kultury ul. Żegańska 1a II piętro 04-713 Warszawa
Zrzut ekranu 2014-07-07 08.23.41

Program:
1. Przywitanie uczestników.
2. Parę słów o kuchni koreańskiej, podstawowych daniach, przyprawach i używanych składnikach.
3. Dania: Kimchi domowe, Tofu Zorim (danie z tofu), Oy-Muchin (ogorki kimchi), Jeyuk-Bokem (wieprzowina)
4. Pytania i odpowiedzi.
Warsztaty poprowadzi Jae Ho Youn artysta, muzyk i zalożyciel Polkimchi, mieszkający w tej chwili w Warszawie przez przyjaciół zwany Czesiem z Pragi.
Wpis na listę po wpłacie na konto 120 zł (osoby uczestniczące w innych warsztatach slodkokwasna.pl 110 zł)
26 1140 2004 0000 3402 0082 1127
Marcin Szulżycki
tytuł przelewu: Warsztaty i Imię Nazwisko lub nazwa ekranowa z FB (imie nazwisko czy co tam kto ma)Lista na podstawie wpłat. max 10 osób
Serdecznie zapraszamy.

 

Rzodkiewki na sposób chiński

Dzisiaj super wegetariański wpis, a nawet nie wegetariański tylko wegański. Z nowalijką wiosenną jaką jest rzodkiewka. Lubimy chrupać ją na różne sposoby: w całości bez niczego, w całości z solą, w plasterkach na chlebie, w plasterkach na kanapkach z czymś tam jako dodatek, w rożnego rodzaju surówkach i sałatkach, marynowane i nawet gotowane (w wietnamskim gorącym kociołku lau).
A jakiś czas temu natknęliśmy się na przepis w książce F. Dunlop na rzodkiewki na sposób chiński, podaliśmy je na jednym ze spotkań z przyjaciółmi (bo nie sądzicie chyba, że sami zjadamy takie ilości jedzenia 😉 i rzodkiewki zrobiły niezłą furorę na stole.
Teraz tym przepisem dzielimy się z Wami.

Rzodkiewki z sosem sojowym

Rzodkiewki z sosem sojowym

Rzodkiewki z sosem sojowym

Składniki:

  • 2 pęczki rzodkiewki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1/2-1 papryczka chili posiekana
  • 1/2 łyżeczki oleju sezamowego

Sposób przygotowania:

  1. Rzodkiewki umyć i zmiażdżyć (ostrożnie żeby nie pękły na pół).
  2. Wymieszać z solą i odstawić na pół godziny.
  3. Pozostałe przyprawy wymieszać.
  4. Rzodkiewki osuszyć, ułożyć w miseczce i polać powstałym sosem.

Proste i pyszne. Możecie się zajadać, tylko nie za mocno, bo widzimy się w niedzielę na Urban Market, gdzie będziemy serwować same pyszne rzeczy. Smacznego! A my do garów i gotowania PHO 😉

Wasza slodkokwasna.pl

 

Sałata, nie tylko z sałatą

Dzisiaj sałata, którą bardzo szybko się przyrządza. I na dodatek w opcji mocno mięsnej, a nawet bardzo mocno.
Cały proces przyrządzenia sałaty to: zmiksowanie sosu, porwanie i wymieszanie mieszanki sałat (albo posłużenie gotowym miksem :),
usmażenie steka z rostbefu, wypicie piwa w trakcie smażenia, zdjęcie z grilla i położenie na parę minut odpoczynku, wypicie drugiego piwa…
(w sumie może jedno wystarczy na smażenie i odpoczywanie steka ;),pokrojenie, ułożenie mięsa na sałacie i polanie sosem.
I można jeść, popijając piwem;). Do sałaty pasuje… w zasadzie najlepiej zjadać ją bez dodatków, ale koniecznie w doborowym towarzystwie.
Uwaga, ważne: jeśli macie smażyć steka na well done, to szkoda zachodu. Well done to można wysmażyć wieprzowinę, a nie dobry kawałek wysezonowanej
wołowiny.
My raczej kończymy na medium, w drodze wyjątku, na specjalne życzenie medium well 🙂
Tak więc stopień wysmażenia możecie wybrać sobie sami od blue do
medium (ok, do medium well). Aha, my preferujemy szkołę solenia po 😉
I smażcie najlepiej na patelni grillowej, ewentualnie na żeliwnej
grubej patelni.

Sałata z wołowiną.

Sałata z wołowiną

Sałata z wołowiną

Składniki:

  • 2 kawałki rostbefu
  • mieszanka sałat
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 łyżka octu czarnego
  • 2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 2 łyżeczki cukru brązowego
  • 1 chili posiekana
  • sól
  • odrobina masła sklarowanego

Sposób przygotowania:
Steaki doprowadzić do pokojowej temperatury. Posypać pieprzem. Wrzucać na bardzo mocno rozgrzaną patelnie grillową, smażyć po 2-3 minuty na stronę
(medium, medium well) bez przewracania. Jeśli w mięsie jest mało przerostów tłuszczowych, to smażymy na odrobinie masła sklarowanego. Steki odłożyć na drewnianą deskę, na 5 -10 minut. Pokroić w cieniutkie paseczki. Zmiksować oliwę, sos sojowy
ciemny, czarny ocet, olej sezamowy, 1 łyżeczkę pieprzu, 2 łyżeczki cukru, posiekaną chili i odrobinę soli. Mięso ułożyć na sałacie, polać sosem i serwować

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Cukinie z orientalnym nadzieniem

W poniedziałek Lidl Polska, sam z siebie, bez żadnych nagabywań dostarczył nam prezent – wielką pakę z okazji tygodnia azjatyckiego. Fajna sprawa, tym bardziej, że bez żadnych oczekiwań na pochwały, a nawet na pisanie o samej pace jak i znajdujących się w niej  produktach;) O niektórych rzeczywiście raczej pisać nie będziemy, bo są sosami do szybkiego przygotowania dań. Chyba, że podpadną nam smakowo – wtedy spodziewajcie się wpisu na miarę „wojny tatarowej” 😉
Kilka możemy jednak od razu pochwalić, bo skorzystaliśmy z nich przygotowując wczorajszy posiłek. Był to sos sojowy, sos słodki chili i kiełki ze słoika. Sosy jak sosy – są po prostu ok 😉 A kiełki ze słoika to naprawdę dobry pomysł. Trochę mniej kruche niż świeże, ale za to nie trzeba nadmiaru wyrzucać po jednym dniu 😉

Wymyślony przez nas przepis to takie połączenie azjatyckiego smaku z nasza polską cukinią, w tym wypadku okrągłą (chociaż podłużna też spokojnie by się nadała). Byle nie przerośnięta. Cukinie to też był prezent (od naszej koleżanki Kasi), który leżał i czekał na fajny pomysł. No i się doczekał 😉 Można by nazwać wczorajszy posiłek prezentowym 😉 A w  zasadzie to 2 posiłki, bo na końcu będzie jeszcze drugi przepis w bonusie 😉

Nadziewane orientalnie cukinie

Nadziewane orientalnie cukinie

Nadziewane orientalnie cukinie

Składniki:

  • 300 g chudej wieprzowiny
  • 100 g ryżu ugotowanego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka mielonego pieprzu
  • odrobina soli
  • 1 łyżka oleju
  • 3 łyżki sosu słodkiego chili
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżki kiełków odsączonych
  • 4 cukinie okrągłe

Sposób przygotowania:

Wieprzowinę kroimy na małe kawałki. Mieszamy sos sojowy, czosnek, cukier, pieprz, sól i olej  sezamowy. Marynujemy mięso przez godzinę. Gotujemy ryż, mieszamy ze słodkim chili i kiełkami. W cukiniach ścinamy czubki i wycinam miąższ. Mięso smażymy krótko na mocno rozgrzanym woku na 1 łyżce oleju. Mieszamy z ryżem nadziewamy cukinie i pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około 40 minut. Podajemy gorące.

Jeśli zostanie wam trochę nadzienia mięsno-ryżowego, proponujemy przyrządzić je z kawałkami cukinii (które pozostają po przygotowaniu cukiniowych foremek).
Na woku smażmy kawałki cukinii, dodajemy słodki sos chili. Po chwili dodajemy ryż (lub ryż z mięsem) i mocno wysmażamy. I mamy drugie danie w bonusie 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Żeberko z grilla

Oczywiście po azjatycku i w bardzo orientalnych przyprawach. Ostatnio mieliśmy okazję karmić na Praskich Targach Projektantów vol.1 i na Urban Market na trawie. Wśród serwowanych przez nas dań pojawiło się jedno, które od czasu pewnego świniobicia było testowane i udoskonalane, aż osiągnęło formę doskonałą (no może prawie, bo z kulinariami jest tak, że zawsze coś można zmienić na lepsze:). Jeśli tylko znajdziecie dobre mięso i skorzystacie z naszych porad, gwarantujemy, że będziecie jeszcze dwa dni po konsumpcji oblizywać palce. Aż dziwne, że w Polsce mięsem wieprzowym stojącej jakoś te części świnki nie cieszą się taką popularnością jak np. w USA. My w każdym razie lubimy te żeberka bardzo!!!

Żeberka w imbirze i trawie cytrynowej z grilla

Żeberka w imbirze i trawie cytrynowej z grilla

Żeberka w imbirze i trawie cytrynowej z grilla

Składniki:

  • 700 g żeberek pokrojonych na mniejsze kawałki
  • 2 łyżki posiekanego drobno imbiru
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej posiekane drobno
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju arachidowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 1 łyżka pieprzu czarnego mielonego
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej vegety

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać wszystkie składniki i zamarynować na 24 godziny żeberka.
  2. Piec na grillu. Na początku na mocno rozgrzanym, później na średnim – najlepiej pod przykryciem.
  3. Można pędzelkować marynatą lub piwem.
  4. Podawać z ryżem lub pieczywem z dodatkiem marynowanej marchewki albo w formie banh mi (wykroić kości, włożyć do bagietki, dołożyć kolendrę, marynowaną marchewkę, świeżego ogórka i sos „z kogutkiem”)

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Baczność! Generał Tso nadchodzi!

Dawid na grupie „Zdrowo podjeść” spytał o sprawdzony przepis na kurczaka generała Tso. Hmmm, kiedyś był jedzony i chyba był smaczny. Wiadomo, że to przepis na chińską kuchnię, której zupełnie w Chinach nie znają, podobnie jak generała Tso. Taka chińsko-amerykańska klasyka. Nawiasem mówiąc, przy okazji dowiedzieliśmy się, że twórca potrawy otworzył w Chinach restaurację, ale niestety musiał ją zamknąć. Chyba taki kurczak do Chińczyków jednak nie przemówił. A do nas jak najbardziej 😉 Tak nam ten kurczak chodził po głowie, tak się napraszał, że musieliśmy go w końcu zrobić. Poszperaliśmy tu i tam i z kilku dobrze brzmiących przepisów zmontowaliśmy jeden, który nie tylko brzmi, ale też smakuje bardzo dobrze. Tylko jeśli nie jesteście fanami ostrego jedzenia, pamiętajcie o dokładnym wybraniu nasionek z chili. Jeśli jest odwrotnie, to nasionka możecie zostawić, a nawet dorzucić jedną dodatkową papryczkę. Aha, Dawid rekomenduje do kurczaka – oprócz ryżu – brokuły gotowane na parze. Bez brokułów też było pysznie.

Kurczak generała Tso

Kurczak generala Tso

Kurczak generala Tso

Składniki:

  • 500g pałek z kurczaka
  • 2 suszone papryczki chili (wypestkowane i pokruszone)
  • 4 dymki białe i zielone części pokrojone
  • 2 cm imbiru posiekane
  • łyżka oleju sezamowego
  • olej do smażenia

Ciasto/marynata:

  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 1 łyżka sosu sojowego jasnego
  • 1 jajko
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Sos:

  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki bulionu
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 1/5 łyżki octu
  • 1/3 łyżki vegety wietnamskiej

Przygotowanie:

  1. Z kurczaka usunąć kości, pokroić na małe kawałki.
  2. Składniki marynaty wymieszać dokładnie, wrzucić kawałki kurczaka na 1 godzinę.
  3. Składniki sosu wymieszać, odstawić.
  4. Na woku rozgrzać olej do głębokiego smażenia, wrzucać pojedynczo kawałki kurczaka i smażyć na rumiano.
  5. Odławiać i odsączać na papierowych ręcznikach.
  6. Z woka odlać większość oleju, zostawić odrobinę na dnie.
  7. Rozgrzać, wrzucić posiekany imbir, chili i po chwili dymkę. Jak zacznie pachnieć, dodać sos i olej sezamowy.
  8. Przesmażyć, dolać odrobinę wody.
  9. Dodać kurczaka, dokładnie wymieszać i przesmażyć mieszając.

Podawać z ryżem i rekomendowanym przez Dawida brokułem na parze. Z kość, które pozostały możecie zrobić pyszny bulion, tak jak my zrobiliśmy 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Wieprzek w winie

Bardzo dawno nic tu nie było. Ale mieliśmy trochę spraw na głowie i mimo, że cały czas coś gotowaliśmy (bo jeść trzeba), to na uzupełnianie bloga jakoś czasu nie było. Ale to już przeszłość. Siły zebrane i nowy wpis się pojawia. Mamy spory zapas świnki w zamrażalniku, więc rodzaj mięsa był z góry ustalony. Pozostała tylko kwestia jaki to ma być kawałek i jak przyrządzony. Padło na szynkę. I ustaliliśmy, że szynka będzie duszona w winie. Kwestia marynaty też została szybko rozwiązana. Ostatnimi czasy karmiliśmy na Praskich Targach Projektantów organizowanych przez naszych przyjaciół z iBACKSTAGE w Wypiekach Kultury, pysznymi (takie przynajmniej były opinie) żeberkami z grilla i w formie banh mi i przetestowaliśmy to i owo. Tak oto powstało danie, które mamy nadzieję zadowoli Wasze podniebienia podobnie jak nasze 😉

Szynka w winie

Szynka w winie

Szynka w winie

Składniki:

  • 550 g szynki wieprzowej, pokrojonej na małe kawałki
  • 300ml wina czerwonego wytrawnego
  • 4 łyżki suszonej cebuli
  • 3 cebule posiekane

Marynata:

  • 50 g imbiru posiekanego
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • szczypta soli
  • 1 mała papryczka chili
  • 4 łyżki oleju
  • 2 łyżki miodu
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 trawa cytrynowa, posiekana (tylko biała część)
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej wegety

Sposób przygotowania:

Wymieszać składniki marynaty. Mięso zamarynować na 2 godziny. Na oleju przesmażyć cebulę, przełożyć do garnka. Na tym samym oleju smażyć mięso z marynatą, partiami na mocnym ogniu i przekładać do garnka. Dodać odrobinę wody i wino. Zagotować, dodać suszoną cebulę i gotować na małym ogniu około 40 minut. Podawać z ryżem, makaronem pho lub chlebem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Sałata na upały

Gorąco, duszno, burzowo i gotować się nie chce… A jeść trzeba 😉 Zawsze można na mieście, ale my akurat zamiast konsumować ruszyliśmy kupować. I stało się… Znów do garów! Bo podczas odwiedzin w wietnamskim sklepie zjedliśmy na próbę listek z pęczka, który leżał na pudle. Miał fajny pieprzowy smak i nie miał polskiej nazwy. Poważne wyzwanie. Pan uprzejmy sklepikowy podał nam nazwę wietnamską i powiedział, że na świeżo można spożywać. W domu przejrzeliśmy źródła i okazało się ze można zrobić sałatę: kurczak albo wołowina. Wybraliśmy kurczaka. Dowiedzieliśmy się też, że w różnych publikacjach nasze ziółko jest albo wietnamską kolendrą, albo wietnamską bazylią, albo wietnamską miętą 😉 My wolelibyśmy zostać przy rau ram, żeby nie wprowadzać zamieszania. Danie robi się szybko i ma orzeźwiający smak. Jak znalazł na upały.  Może też robić za przystawkę (jak było w naszym przypadku). Goście sobie chwalili, my też – więc… dzielimy się z Wami przepisem.

Sałatka z kurczakiem i rau ram

Sałata z kurczakiem i rau ram

Sałata z kurczakiem i rau ram

Skladniki:

  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 łyżka wina ryżowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 czerwona cebula pokrojona bardzo cienko w półplasterki lub piórka
  • 2 łyżki sosu sriracha (z kogutkiem)
  • 2 łyżka cukru
  • pół łyżeczki czarnego pieprzu świeżo mielonego
  • 2 łyżeczki sosu hoisin
  • 5 łyżek sosu rybnego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 posiekany ząbek czosnku
  • pęczek rau ram listki, lekko posiekane

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać dokładnie 1 łyżkę sriracha, wino, sól, cukier i pieprz.
  2. Dodać czerwoną cebulę. Zostawić na 45 minut.
  3. Pierś pociąć na kilka mniejszych kawałków i gotować na parze około 20-35 minut.
  4. Przygotować sos: wymieszać dokładnie hoisin, sos rybny, czosnek, 1 łyżkę sriracha, olej sezamowy i odrobinę cukru.
  5. Kurczaka pokroić na małe kawałki wymieszać z listkami rau ram.
  6. Cebulę wyjąć z zalewy i przepłukać zimną wodą, odsączyć.
  7. Wymieszać z kurczakiem i ziołami.
  8. Polać sosem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Szparagi, szparagi

Wszyscy te szparagi robią. To grillowane, to gotowane, to z tym, to z tamtym, to białe, to czarne, znaczy zielone. My lubimy bardziej zielone, jakoś tak więcej smaku mają.
No i są ładniejsze i zielone, a zielony kolor fajny jest. Niestety wegetarianie chyba z dzisiejszego przepisu nie skorzystają. Chyba, że dobiorą się w pary z mięsożercami i jedni będą jeść szparagi i marchewkę, a drudzy wyjadać wołowinę. Przepis od Luke Nguyena z naszymi modyfikacjami 😉

 

Szparagi grillowane w wołowinie

Szparagi  grilowane w wolowinie

Szparagi grilowane w wolowinie

Składniki:

  • 450 g wołowiny pokrojonej w plasterki
  • 10 zielonych szparagów
  • 2 marchewki pokrojone w słupki (tyle co szparagów)
  • 10 dymek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1, 5 łyżeczki pieprzu świeżo mielonego
  • musztarda dijon
  • olej arachidowy
  • sos z jasnego sosu sojowego i chili

Sposób przyrządzenia:

  1. Pokroić wołowinę w plasterki 5 na 10 cm.
  2. Wymieszać sos sojowy, sos rybny, czosnek posiekany, pieprz, sól i olej sezamowy.
  3. Marynować wołowinę około godziny w sosie.
  4. W szparagach odłamać zdrewniałe końcówki, zblanszować w gotującej się wodzie przez 2 minuty. Włożyć do zimnej wody.
  5. Wołowinę posmarować musztardą dijon z jednej strony.
  6. Rozłożyć każdy kawałek mięsa stroną z musztardą do góry. Położyć szparaga, marchewkę i kawałek dymki. Zrolować.
  7. Grill rozgrzać (niezbyt mocno).
  8. Posmarować każdy zawijas olejem, i układać na grillu.
  9. Grilować 2-4 minuty z każdej strony.
  10. Serwować z sosem sojowym z chili.

 

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...