Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Ostatnimi czasy przyrządzamy sporo wołowiny. Bo mięso wołowe jest dobre i zdrowe. Chociaż wieprzowe też jest dobre 😉 szczególnie boczek. No ale miało być o wołowinie. Wiadomo, stejki trzeba jeść, a nie kanapeczki. Chyba, że ktoś je kanapeczki ze stejkami. Tak jak my 😉 Oprócz stejków i mięs pieczonych w użyciu często jest wok albo patelnia. I tu przy wołowinie ważna rzecz. Trzeba smażyć na bardzo wysokiej temperaturze i bardzo krótko. Bo jak przesadzicie z czasem, to niestety wyjdzie podeszwa, a nie dobre soczyste mięso. Jeśli ma być razem z warzywami, to trzeba warzywa przesmażyć wcześniej. Później na rozgrzanym woku mięso smażyć przez chwilę i po dodaniu warzyw jeszcze chwilę razem. Ten sposób praktykowaliśmy z wietnamskim warzywem. I jeśli tylko dobierzecie odpowiedni czas (najlepiej metodą prób i błędów, bo wszystko zależy od grubości woka, mocy gazu w waszych palnikach i kilku innych czynników), to zawsze będzie Wam wychodziła pyszna smażona wołowina. Dzisiaj jeden z przepisów „na szybko”. A inne już czekają w kolejce 😉

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Wołowina z fasolka i brokułem z woka

Składniki:

  • 400 g wołowiny z udźca, pokrojonej w małe kawałki
  • 100 g fasolki żółtej, pokrojonej mniejsze kawałki
  • 100 g brokuła pokrojonego na małe różyczki
  • 5 ząbków czosnku posiekane
  • 3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 30 g wódki
  • 2 łyżki miodu
  • 1 chili posiekana
  • 2,5 łyżki soku z limonki
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek tajskiej bazylii posiekany
  • sól

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowujemy marynatę: 2 ząbki czosnku, sos sojowy, wódka, miód, chili, sok z limonki, pieprz i odrobinę soli.
  2. Mieszamy dokładnie, aż wszystko się rozpuści.
  3. Marynujemy wołowinę przez 4 godziny.
  4. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju i smażymy potrząsając fasolkę i brokuł, około 4-6 minut.
  5. Warzywa odkładamy na talerz.
  6. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy mięso i smażymy przez 30 sekund, mieszając.
  7. Dodajemy warzywa i przez następne 20 sekund smażymy, dokładnie mieszając.
  8. Na koniec dodajemy posiekaną tajską bazylię, mieszamy i smażymy 10 sekund.
  9. Odstawiamy z ognia i podajemy od razu z ryżem i np. ogórkiem.

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Ogórek z octem, oliwą, solą i pieprzem

Składniki:

  • 1 ogórek wężowy
  • 1 łyżka octu ryżowego (lub więcej)
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz do smaku
  • ewentualnie suszone chili

Sposób przygotowania:

  1. Ogórka obieramy, kroimy wzdłuż na pół i usuwamy gniazda nasienne.
  2. Kroimy na plasterki (półksiężyce).
  3. Mieszamy z oliwą i octem.
  4. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zupa Tom Yum

Wciągu paru dni zrobiło się cholernie zimno. Zimno, buro i nieprzyjemnie. W takim razie trzeba się rozgrzać. Znamy rożne sposoby rozgrzewania się, ale akurat taki, który będzie pasował wszystkim i nikt nie zgłosi nam strony jako naruszającej standardy, to zjedzenie dobrej gorącej zupy. Trochę rożnych zup mamy na blogu i wystarczy wpisać w polu wyszukiwania „zupa” żeby znaleźć niejedną azjatycką zupę. Na czele z pho bo. A dzisiaj prawdziwa klasyka tajskiej kuchni. I to taka, która po pierwszej łyżce przeniesie Was na piaszczyste plaże. Albo przynajmniej spowoduje uczucie ciepła w gardle (za sprawą chili 😉  Zupę robi się bardzo szybko, musicie tylko zgromadzić składniki. Ładne krewetki, paluszki rybne użyte jako makaron, pastę tom yum i kilka innych rzeczy. A jak już wszystko będziecie mieli to można się brać za gotowanie.

Tom yum

Zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum

Składniki:

  • 0,8 litra bulionu drobiowego
  • 8 dużych krewetek (obranych lub nie)
  • 6-8 paluszków krabowych pokrojonych na 4 lub na 6 części
  • 2 cm galangalu pokrojonego w grube plastry
  • 1 trawa cytrynowa, zgnieciona, przekrojona na pół i pokrojona na mniejsze 3 części
  • 1-3 papryczki chili przekrojone na pół (jedna – jest ostro, większa ilość dla chiliheadów)
  • 3-4 liście limonki
  • 6 grzybów shitake suszonych
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 -3 łyżeczki pasty tom yum
  • 1/2 limonki
  • opcjonalnie świeża kolendra do posypania
  • opcjonalnie 100 ml mleka tłustego

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby shitake namaczamy w gorącej wodzie.
  2. Zagotowujemy bulion.
  3. Zmniejszamy gaz i dodajemy trawę cytrynową, galangal, liście kaffiru i chili.
  4. Gotujemy około 10 minut.
  5. Jak grzyby zmiękną, kroimy na cztery części.
  6. Dodajemy do bulionu, razem z pasta tom yum i sosem rybnym.
  7. Gotujemy około 15 minut.
  8. Dodajemy krewetki i paluszki krabowe, sok z limonki i gotujemy 3 minuty.
  9. Opcjonalnie możemy dodać mleko krowie i zagotować (około 2 minuty).
  10. Przed podaniem możemy posypać świeżą kolendrą.
Zupa Tom Yum z mlekiem

Zupa Tom Yum z mlekiem

Zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i świeżymi figami

Był pasztet z wątróbkami, teraz czas na wątróbkę. Z dobrymi śliwkami i wyśmienitymi, dojrzałymi figami. Do tego kilka azjatyckich dodatków, które wydały się nam interesujące w połączeniu z podrobami i owocami. Taki szkic na przepis. Po szybkich zakupach można było zacząć gotować i dokładnie dopracować receptę na wątróbkowy sukces. W ruch poszedł nasz ukochany wolnowar (którego zakup polecamy), ale mamy też wersję przepisu dla tych, co wolnowara niestety nie posiadają 😉
Możliwe, że to tylko wrażenie, ale czasem nam się wydaje, że dostaniemy tytuł wolnowarowego bloga roku 😉

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Składniki:

  • 1 kg wątróbki drobiowej
  • 70 g startego imbiru (ze skórą)
  • 500 g śliwek, wypestkowanych i pokrojonych w kawałki
  • 3 figi pokrojone w ćwiartki
  • 1 zielona tajska chili posiekana
  • 4 liście kaffiru zgniecione
  • 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżeczka cynamonu utartego z kory
  • 5 łyżek sosu rybnego
  • szczypta „wietnamskiej wegety”
  • 4 łyżki oleju
  • 30 ml wody
  • 1 łyżka mąki
  • 3 czerwone cebule pokrojone w piórka

Sposób przygotowania:

  1. Imbir mieszamy z chili, przyprawą pięć smaków, cukrem, sosem rybnym, 2 łyżkami oleju, wodą, wietnamską wegetą, cynamonem i dodajemy liście kaffiru.
  2. Wątróbkę myjemy, osuszamy, kroimy na mniejsze kawałki i oprószamy mąką.
  3. Rozgrzewamy patelnię z dwoma łyżkami oleju. Kiedy się mocno rozgrzeje, obsmażamy wątróbkę.
  4. Wątróbkę przekładamy do wolnowaru, dodajemy śliwki i figi i mieszamy z sosem.
  5. Włączamy gotowanie na „fast” i gotujemy 1,5 godziny.
  6. Możemy mieszać w trakcie, ale bardzo delikatnie.
  7. Smażymy dosyć mocno cebulę na patelni i dodajemy do potrawy, delikatnie mieszając.
  8. Gotujemy jeszcze godzinę. Podajemy z ryżem, kluseczkami lub pieczywem.

Jeśli ktoś nie posiada wolnowara, to proponujemy następująca wersję przygotowania:

  1. Wątróbkę myjemy, osuszamy, kroimy na mniejsze kawałki i marynujemy w zalewie (z pkt.1 wersji powyżej) przez 3-5 godzin.
  2. Przesmażamy bardzo krótko na mocno rozgrzanej patelni i odsączamy na papierowym ręczniku.
  3. Na patelnię wrzucamy śliwki i figi oraz całą pozostałą zalewę (tą ze smażenia też). Przesmażamy chwilę i dodajemy około 200 ml wody.
  4. Gotujemy uzupełniając wodą, aż śliwki się rozpadną.
  5. Dodajemy wątróbkę, mieszamy z sosem, zmniejszamy ogień i gotujemy około 6-8 minut.
  6. Podajemy tak samo jak w wersji z wolnowaru 😉

Tak wygląda po gotowaniu. Może nie tak kolorowa jak przed, ale jak smakuje… 😉

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi

A tu jedna z wersji podania. Można też przed samym podaniem przesmażyć razem z kluskami, żeby wciągnęły sos 😉

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi podana ze szpeclami

Wątróbka z wolnowaru ze śliwkami i figami świeżymi podana ze szpeclami

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wietnamski pasztet pate

Jeden wietnamski pasztet już piekliśmy. Ale tamten był odświętny. I bardziej nadawał się do jedzenia na półmisku niż do serwowania w kanapce. Od tamtej pory zjedliśmy już sporo banh mi pate. I tego pasztetowego smaku i konsystencji nam bardzo brakowało. Pierwsza kanapka z pasztetem zjedzona na stadionie. Kupiona od Pana co miał brudne pazury i ciągle był na rauszu. Ale banh mi robił pierwsza klasa. Najprostsze, banh mi pate, czyli bagietka, masło, pasztet, ogórek świeży, kolendra i sos z kogutkiem. Klasyka i zarazem najlepszy smak. Później były kanapeczki w Wietnamie z kurczakiem, boczkiem, klopsami i innymi smakołykami (raz zażyczyliśmy sobie dorzucić bo la lot i pan nawet dużo się nie dziwiąc zapakował nam po kilka aromatycznych kotlecików do buły). Ale najczęściej przewijał się wietnamski pasztet jako podstawowy albo uzupełniający smak. I W końcu po powrocie z Hanoi, jak już wyjedliśmy resztki pate ze pudełka kupionego na jednym ze stoisk z banh mi pate, postanowiliśmy taki pasztet zrobić w domu. I udało się w 100%. A nawet w 120%, bo naszym zdaniem pasztet wyszedł jeszcze lepszy niż ten przywieziony z Wietnamu. Serdecznie też dziękujemy Marcinowi ze Street Food Polska za pomoc 😉
Zachęcamy do na zakupów i do pracy w kuchni. A później do zajadania się kanapkami z tym pasztetem.

Wietnamski pasztet pate

Wietnamski pasztet pate

Wietnamski pasztet pate

Składniki:

  • 500 g łopatki
  • 450 g  wątróbki drobiowej
  • 350 g boczku bez skóry
  • 1 łyżeczka świeżo startego cynamonu
  • 7 łyżek sosu rybnego
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • 1,5 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 6 ząbków czosnku drobno posiekanych
  • 3 łyżeczki masła

Sposób przygotowania:

  1. Zmielić łopatkę, wątróbki i boczek.
  2. Wymieszać dokładnie.
  3. Dodać sos rybny, cynamon, cukier, pieprz.
  4. Wymieszać. Dodać czosnek i przyprawę 5 smaków i jeszcze raz wymieszać.
  5. Zostawić w misce na 30 minut.
  6. Przełożyć do foremek i odstawić na następne 30 minut.
  7. Na górę nałożyć masło.
  8. Zagotować w garnku lub woku wodę.
  9. Założyć parownik, wstawić foremki  pasztetem i przykryć.
  10. Piec na parze około 90 minut, sprawdzając ilość wody w garnku lub woku.
  11. Jeśli nie mamy parownika, możemy użyć piekarnika i kąpieli wodnej.
  12. Wystudzić.
  13. Podawać z pieczywem, najlepiej w kanapce banh mi.

A tu kilka sposobów podania pasztetu.

Banh mi pate

Banh mi pate

Klasycznie i dużo kogutka ostrego 😉 czyli  sos sriracha

Banh mi z kurczakiem pate i boczkiem

Banh mi z kurczakiem pate i boczkiem

Z suszonym kurczakiem i wysmażonym na chrupko boczkiem.
Niech wam więcej podpowie wyobraźnia 😉
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Boczek pięć smaków.

Zima idzie. Taka refleksja nas naszła dzisiaj po wizycie na balkonie i doglądaniu papryczek. A jak idzie zima, to by się przydało obrosnąć warstwą tłuszczu i zasnąć na pół roku. Z tym spaniem, to ciężko powiedzieć czy się uda, ale z obrastaniem tłuszczem możemy Wam pomóc. Tłuszczem najłatwiej obrastać jedząc tłusto. A co jest najpyszniejsze i w dodatku tłuste? Tak jest. Nasz ukochany boczek. I dzisiaj przepis na boczek. Bardzo prosty a w dodatku pyszny. Jak już go upieczecie to obiecujemy, że perspektywa zimy nie będzie taka straszna 😉

Boczek pięć smaków

Boczek 5 smaków

Boczek 5 smaków

Składniki:

  • 0,7 kg boczku ze skórą
  • 2 łyżeczki pieprzu czarnego zmielonego
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka przyprawy pięć smaków
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • łyżka cukru trzcinowego
  • szczypta „wietnamskiej wegety”
  • sól

Sposób przygotowania:

  1. Wszystkie składniki wymieszać dokładnie.
  2. Boczek naciąć od strony skóry.
  3. Zamarynować na 6-10 godzin.
  4. Piec w temperaturze 180 około 70 minut, po 50 minutach przewrócić skórą do góry.
  5. Podawać na gorąco albo na zimno.

Jest świetny jako przekąska np. w banh mi. Można go też podać jak danie obiadowe z ryżem i koreańskimi ogórkami 😉

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Ośmiornica w oliwie z wolnowara

Dzisiaj stwór którego złapaliśmy w Wiśle. W zasadzie nie w Wiśle, ale kawałek od Wisły. W sumie nawet spory. I złapaliśmy go w mocny uścisk wyjmując z zamrażarki. A później to już trzeba było coś z nim zrobić. I zaprosić znajomych na konsumpcję połączoną z degustacją. Albo na odwrót 🙂 Pomocny okazał się znowu jeden z naszych ulubionych sprzętów w kuchni, czyli wolnowar. Kilka przypraw, w tym sos rybny (no bo jak bez sosu rybnego?) i nieskromnie trzeba przyznać, że wyszło pysznie. Przepis i zdjęcia poszły do szuflady, ale dzisiaj za sprawą jednego z fanpejdży przypomnieliśmy sobie o nim. I od razu Wam go przedstawiamy. Jak skorzystacie dajcie znać jak wyszło.

Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

Składniki:

  • 1 kg ośmiornicy
  • 6 szalotek
  • 3 łyżki oliwy
  • 4 łyżki posiekanego imbiru (oko 4 cm)
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 chili czerwona przekrojona na 4 części z pestkami
  • 1 limonka sok
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • 1 łyżeczka wędzonej soli
  • gwizdka anyżu
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 300 ml oliwy

Sposób przygotowania:

Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

  1. Szalotki siekamy. Mieszamy z 3 łyżkami oliwy.
  2. Dodajemy imbir, posiekany czosnek, chili, sok z limonki, czarny pieprz, wędzoną sól i sos rybny.
  3. Mieszamy dokładnie.
  4. Jeśli ośmiornica jest świeża, to mamy kilka możliwości: zamrozić na 24 godziny, obić tłuczkiem do mięsa lub zanurzyć od 4 do 6 razy we wrzątku. Zapobiegnie to „gumowatości” mięsa. Jeśli jest mrożona, to możemy zacząć ją przygotowywać.
  5. Oczyszczamy, wyjmujemy ząb i w misie wolnowaru mieszamy z zalewą.
  6. Po 6 godzinach dodajemy anyż i zalewamy 300 ml oliwy.
  7. Nastawiamy na długi program i gotujemy w oliwie około 12 godzin.
  8. Po ostrożnym wyjęciu (będzie miękka) dzielimy na porcje i grilujemy bardzo krótko lub zapiekamy w piekarniku.
  9. Podajemy z pieczywem i sosem z wolnowaru.
Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

Ośmiornica gotowana w oliwie w wolnowarze

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna

Potrawka warzywna z woka

Czasem człowiek tak się obje, czy też raczej obeżre w weekend, że potrzebuje czegoś lekkiego na start tygodnia. I tu idealnie wpasowuje się przepis na potrawkę z warzyw. To co nam potrzebne to warzywa, trochę sosu rybnego, chili i sól i pieprz do smaku. Z tłuszczu tylko olej do smażenia, więc też zdrowo.
No może samo smażenie nie jest takie zdrowe, ale na woku – wiec szybko i sprawnie. Do tego pieczywo albo ryż  i mamy naprawdę szybkie danie. A że bez mięsa? Trudno. Mięso znając życie było właśnie we wspomniany weekend. I do tego pewnie porządnie popite (bo jak mięso bez popijania). Tylko pamiętajcie, że danie ma być jako odpoczynek dla żołądka.
Więc nie przesadzajcie z ilością, a uwierzcie, że jak się zacznie jeść tą potrawkę to trudno przestać 😉

Potrawka warzywna z woka

Potrawka warzywna z woka

Potrawka warzywna z woka

Składniki:

  • 2 małe cukinie pokrojone w małe kawałki
  • 2 cebule posiekane
  • 1 bakłażan pokrojony w małe kawałki
  • 0,5 kg pomidorów bez skóry, pokrojonych w małe kawałki
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 papryczka chili posiekana
  • Sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Na woku rozgrzać olej, dodać czosnek i chili.
  2. Po chwili dorzucić cebulę.
  3. Po minucie cukinię i bakłażana.
  4. Przesmażyć mieszając.
  5. Dodać sos rybny, wymieszać i dodać pomidory.
  6. Zmniejszyć ogień i dusić, aż wszystko będzie miękkie.
  7. Doprawić solą i pieprzem.
  8. Podawać z pieczywem lub ryżem.

Wieprzowina curry

Dzisiaj przepis na szybko. Czasem się zdarza, że nie mamy za dużo czasu, jesteśmy zmęczeni, a jeść się chce. Wtedy można się posiłkować rożnymi gotowcami i tym co mamy w zamrażarce. Gotowa zielona pasta curry przygotowana przez nas wcześniej, albo kupiona w sklepie. Chili i trawa cytrynowa z zamrażarki. Mleczko kokosowe z puszki. I kawałek wieprzowiny z lodówki (lub zamrażarki jak u nas, bo z własnego uboju).
I już danie w zasadzie gotowe;) Tylko trzeba je przyrządzić, nastawić ryż w elektrycznym garnku i urwać parę zielonych gałązek kolendry z balkonu. Tylko pamiętajcie, kolendry, nie natki pietruszki. To mimo podobieństw wizualnych nie jest to samo 😉

Wieprzowina curry

Wieprzowina curry

Wieprzowina curry

Składniki:

  • 600 g wieprzowiny (łopatka, karkówka) pokrojonej w małe kawałki
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki miodu
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 1 chili posiekane
  • 1 trawa cytrynowa posiekana
  • 1 łyżka zielonej pasty curry
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleju
  • Kolendra do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Na rozgrzanego woka dodajemy olej, wrzucamy pastę curry, chili, czosnek i trawę cytrynową.
  2. Smażymy, aż zacznie mocno pachnieć.
  3. Dodajemy wieprzowinę, i smażymy mieszając.
  4. Po chwili dodajemy sos rybny i jak wieprzowina będzie lekko brązowa dodajemy mleczko kokosowe.
  5. Zagotowujemy i dodajemy miód.
  6. Gotujemy, aż wieprzowina zmięknie.
  7. Podajemy z ryżem, przybrane kolendrą.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Suszony kurczak (ruoc ga)

Dzisiaj kurczak suszony. W wietnamskim stylu. My robiliśmy tego kurczaka z bardzo dokładnie sprecyzowanym przeznaczeniem. Podczas poprzedniej podróży do Wietnamu jedliśmy przepyszne kanapki wietnamskie banh mi pate (czyli z pasztetem) z dodatkiem  suchych wiórków kurczaka. Właśnie takie kanapki miały powstać w domu, ale tyle dań było do ugotowania, że pomysł trafił do kolejki, a później zapomnieliśmy o nim 🙂
Ale przywieźliśmy bardzo dobry pasztet kupiony na ulicy w Hanoi i teraz już nie było wyjścia. Trzeba było wysuszyć kurczaka. Od razu lojalnie uprzedzamy, że zapach nie jest zbyt przyjemny, bo używamy sosu rybnego, a przygotowanie chwilę trwa. Ale można spróbować robić go w nocy. Wtedy po pierwsze nie będzie tak gorąco, a po drugie może do rana się wywietrzy 😉 Nasz wysuszony kurczak ma postać bardzo drobnych wiórków, ale jeśli chcecie jeść go jako przekąskę do piwa, albo jako dodatek do ryżu, to jednak proponujemy suszyć większe kawałki i nie rozdrabniać aż tak mocno. Jak już będziecie mieli wysuszonego kurczaka, nie zjadajcie go do końca, bo niedługo pojawi się przepis na banh mi pate z dodatkiem tego kurczaka 😉

Suszone mięso z kurczaka (Ruoc ga)

Suszone mięso z kurczaka Ruoc ga

Suszone mięso z kurczaka Ruoc ga

Składniki:

  • 0,5 kg piersi kurczaka
  • 1,5 cebuli pokrojonej w półćwiartki
  • 4 ząbki czosnku obrane i zmiażdżone
  • 1 łyżka cukry trzcinowego
  • 1 łyżka pieprzu czarnego mielonego
  • 60 ml sosu rybnego
  • 1-2 papryczki chili posiekane (opcjonalnie)
  • 2 łyżki oleju
  • 2 szklanki wody

Sposób przygotowania:

  1. Na oleju w garnku lub na patelni podsmażamy cebulę i czosnek, mieszając.
  2. Jak będą brązowe, dodajemy kawałki piersi z kurczaka i smażymy mieszając, aż będą białe.
  3. Dodajemy sos rybny, wodę, cukier, pieprzymy i dodajemy chili.
  4. Gotujemy około 2 godziny.
  5. Jak mięso zacznie się rozpadać na kawałki, wyciągamy kurczaka, rozdrabniamy go mocno.
  6. W tym czasie wywar redukujemy do bardzo gęstego (gotując cały czas).
  7. Mięso wrzucamy do  powstałego sosu, mieszamy i przekładamy na suchą patelnię i na minimalnym ogniu suszymy mieszając.
  8. Wiórki kurczaka nie mogą się ani smażyć, ani przypalić. Przy takiej ilości mięsa będzie to trwało około 45 minut.
  9. Pamiętamy o mieszaniu. Jak mięso będzie ususzone, przekładamy na papierowy ręcznik lub gazetę 🙂 i studzimy.
  10. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Suszone mięso z kurczaka Ruoc ga

Suszone mięso z kurczaka Ruoc ga

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Owoce w mleku kokosowym z lodem (hoa qua dam)

Upały dają się we znaki. Jeść się nie chce tak jak zawsze 😉 a jak już się człowiek zabiera do jedzenia, to zaczyna myśleć o lodach, zimnych napojach (z % i bez, byle by z lodem)
i innych smakołykach, które spowodują, że się chłodniej zrobi.
Ostatnio przypomnieliśmy sobie o pysznym deserze, którym zajadaliśmy się w Hanoi. W miejscówce, którą przed nami odkrył Nguyễn Tuấn Anh, nasz kolega i super przewodnik kulinarny z Hanoi. Hoa qua dam to jeden z fajniejszych letnich deserów, do tego mega prosty i każdy może sobie przygotować wersję taką, jaka mu odpowiada. Można użyć owoców jakie się lubi, dodać więcej lub mniej mleka, zrobić słodsze lub zupełnie bez cukru, dosypywać kruszony lód albo jeść zupełnie bez lodu;)
W zasadzie cały przepis już wam podaliśmy 😉 a tak pro forma pod spodem macie przepis na to, co my zrobiliśmy w domu 😉

Owoce w mleku kokosowym z lodem (hoa qua dam)

Deser owoce w mleku kokosowym z lodem (hoa qua dam)

Deser owoce w mleku kokosowym z lodem (hoa qua dam)

Składniki:

  • 2 gruszki
  • 2 śliwki
  • 2 brzoskwinie
  • 2 kiwi
  • 1 mango
  • mleko/krem kokosowy 400 ml
  • skruszony lód
  • 4 łyżki cukru

 

Sposób przygotowania:

  1. Owoce obieramy ze skórki. Kroimy w kostkę.
  2. Wstawiamy do lodówki do schłodzenia.
  3. Mleko, lub krem kokosowy miksujemy z cukrem.
  4. Lód kruszymy w blenderze.
  5. Owoce układamy w miseczce, polewamy zmiksowanym mlekiem i dokładamy dwie łyżeczki skruszonego lodu.
  6. Podajemy w dwóch miseczkach: w jednej owoce z mlekiem, w drugiej skruszony lód do uzupełniania.

Kurczak bang bang

Patrząc na tytuł pomyśleliście: „będzie gorąco”. Jednak nic z tego. Z kurczaczego porno zostanie tylko kurczak. Można też bardziej światowo cziken. No i będzie goły. Będzie się też trochę gotował. Ale z gorących momentów to już wszystko. Reszta to zimne kawałki kurczaka (nie mięsa, kurczak to nie mięso pamiętajcie ;), trochę warzyw, makaron i sos. Całość idealna. Szybko, sprawnie i już można coś przekąsić. Zamiast pałek, możecie  użyć innych części kurczaka, ważne żeby ładnie się „rwał” na kawałki.

Sałatka kurczak bang bang

Sałatka kurczak bang bang

Sałatka kurczak bang bang

Składniki:

  • 6 pałek z kurczaka
  • 7 cm imbiru
  • 5 dymek (białe części)
  • 6 łyżek oleju arachidowego
  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 5 łyżek ziaren sezamu
  • 1 ogórek
  • zielone części szczypioru i reszta białych z pęczku dymki – posiekane
  • garść makaronu vermicelli na porcję (przygotowana wg instrukcji na opakowaniu)

Sposób przygotowania:

  1. Pałki kurczaka bez skóry, imbir i dymkę zalać wodą i gotować do miękkości (około 25-30 minut)
  2. Przygotować sos: olej arachidowy, olej sezamowy, sos sojowy, ziarna sezamu i cukier zmiksować.
  3. Ogórka obrać i wydrążyć środek.
  4. Pokroić na półksiężyce.
  5. Kurczaka odcedzić, schłodzić, oddzielić od kości i porwać na małe kawałki.
  6. Na talerzyku układać porcję makaronu, na to kawałki kurczaka, ogórek, sos i posiekaną dymkę.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Boczniaki z imbirem i tajska bazylia

Dzisiaj danie, które może być przystawką, daniem głównym, albo dodatkiem do mięsa, ryby czy kurczaka (pamiętajcie – kurczak to nie mięso;). Naszym zdaniem połączenie smaków jest idealne. Delikatne grzyby z mocnym smakiem imbiru i aromatyczną bazylią. Danie podpatrzyliśmy na filmie o Tajwańskiej kuchni, ale ponieważ nie mieliśmy ze sobą długopisu i dodatkowo było ciemno, to trochę improwizowaliśmy 😉
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania i jedzenie szybciej znikło niż było przygotowywane (a bardzo szybko się je robi 😉

Boczniaki z imbirem i tajską bazylią

Boczniaki z imbirem i tajską bazylią

Boczniaki z imbirem i tajską bazylią

Składniki:

  • 4 cm imbiru posiekanego
  • 1/2 szklanki bazylii tajskiej posiekanej
  • 250 g boczniaków pokrojonych w paski
  • 1 papryczka chili posiekana
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka sosu sojowego

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzewamy na woku olej, dodajemy imbir, a po chwili chili.
  2. Smażmy mieszając lub potrząsając około minuty.
  3. Jak mocno zacznie pachnieć, dodajemy boczniaki i smażymy około 3-5 minut.
  4. W połowie smażenia dodajemy sos sojowy.
  5. Na koniec dodajemy bazylię tajską i smażymy około 20 sekund mieszając.
  6. Podajemy gorące.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Żeberka z wolnowara grillowane w orientalnych świeżych przyprawach

Dzisiaj grill i ukochany przez nas wolnowar, czyli super combo. Idealne dopasowanie i uzupełnienie. Plus trawa cytrynowa, imbir, galangal i świeża kurkuma. No i oczywiście sos rybny. No bo jak to bez sosu, jakoś tak głupio. Ostatnimi czasy mała butelka sosu zagościła na stałe na stole, razem z solą, pieprzem i sosami tabasco. Czyli sos rybny musi być. Mieliśmy resztkę świeżutkich przypraw przywiezionych z Indonezji przez Jakuba (takie same – tyle, że  z Wietnamu – dostaniecie też w azjatyckich sklepikach) i mieliśmy ochotę na żeberka. Niedługo weekend 😉 więc żeberko na grilla jak znalazł. A jak będzie padało i przyjdą burze, to można użyć patelni grillowej albo piekarnika.

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Składniki:

  • 1,5 kg żeberek
  • 4 trawy cytrynowe (białe części) posiekane
  • 6 liści limonki posiekane
  • 4 cm kurkumy świeżej posiekanej
  • 6 cm galangalu posiekanego
  • 6 cm imbiru posiekanego
  • 6 małych papryczek chili, posiekanych
  • 5 ząbków czosnku posiekanych
  • 1 łyżka pasty krewetkowej
  • 6 łyżek sosu rybnego
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Żeberka pokroić w kawałki „na dwie kości”.
  2. Trawę cytrynową, liście limonki, kurkumę, galangal, imbir, chili, czosnek, pastę krewetkową i sos rybny utrzeć w moździerzu lub młynku (twardsze części pierwsze, liście na końcu).
  3. Żeberka obtoczyć w marynacie, doprawić solą i pieprzem i zostawić w misie wolnowara na dwie godziny.
  4. Dodać odrobinę wody (max 200ml) i włączyć wolnowar w programie szybkim na sześć godzin.
  5. Wyjąć żeberka ułożyć na ruszcie i na mocnym żarze (wysokiej temperaturze) opiec z dwóch stron.
  6. Podawać z solą wymieszaną z chili lub pieprzem i skropioną sokiem z limonki (lub kumkwatu) oraz z pieczywem.

Jak Wam coś jeszcze zostanie na drugi dzień, to można też sobie zrobić kanapkę 😉

Kanapka z żeberkiem

Kanapka z żeberkiem

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sałatka z wołowiną, papają, ogórkiem i ziołami

Lato niby jest. A jak jest lato, to przyrządzamy chłodnik i wtedy robi się zimno. Zawsze. Co roku. W zeszłym tygodniu też 😉 Więc może jak zrobimy – a Wy razem z nami – letnią sałatkę z wołowiną i pełną słońca papają, to się zrobi w końcu prawdziwie letnio, czyli gorąco.
Papaję do sałatki wybierajcie uważnie, dotykając (nie może być za miękka) i wąchając (im bardziej intensywny zapach tym lepiej). Tyle z rad. No może jeszcze jedna, dotycząca wołowiny. Pamiętajcie, żeby jej nie przesmażyć, bo będzie gumowata. A dzisiaj albo jutro do sklepu i robimy sałatkę.

Sałatka z wołowiną, papają i ogórkiem

Sałatka z wołowiną, papają, ogórkiem i ziołami

Sałatka z wołowiną, papają, ogórkiem i ziołami

Składniki:

  • 500 g wołowiny pokrojonej na małe kawałki
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka pasty tom yum
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 papaja, dojrzała ale nie miękka
  • 1 ogórek duży
  • 1 czerwona cebula
  • 8 małych pomidorków
  • mały pęczek: kolendry, mięty i zielonego grubego szczypioru
  • sos nuoc cham

Sposób przygotowania:


  1. Olej, pastę tom yum, pieprz i sos rybny dokładnie mieszamy.
  2. W przygotowanej zalewie marynujemy mięso przez 5-6 godzin lub dłużej.
  3. Rozgrzewamy woka i smażymy wołowinę około 2 minuty, mieszając.
  4. Papaję i ogórka obieramy.
  5. Papaję kroimy w kostkę, z ogórka wyjmujemy łyżeczką miąższ i kroimy w półplasterki.
  6. Cebulę grubo siekamy.
  7. Pomidorki kroimy na półćwiartki.
  8. Kolendrę, miętę i szczypior siekamy.
  9. Warzywa i zioła mieszamy, dodajemy mięso i mieszamy delikatnie.
  10. Polewamy sosem nuoc cham i podajemy.
  11. Część sosu podajemy w miseczce obok do maczania mięsa, lub dodatkowo do sałaty.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kompot z twardych śliwek ;) sau dam

Ło ho ho. Witajcie po bardzo długiej przerwie. Takich przerw w blogowaniu nie powinno się robić, ale tak wyszło. Kilka tygodni w Wietnamie, a później dochodzenie do siebie w Polsce 😉 No i jakoś się to wszystko przeciągało. Za to mamy mnóstwo pomysłów na nowe wpisy i ogrom nowych doświadczeń kulinarnych w głowie. Jeśli ktoś nie widział naszych zdjęć z Wietnamu, to na końcu wpisu zamieszczone są linki do ogólnodostępnych galerii.
A my przedstawiamy Wam przepis na bardzo dziwny kompot, który pokochaliśmy od pierwszego łyku, jeszcze na starym stadionie X lecia. Później piliśmy go w Wietnamie i w Polsce na zmianę. Aż w końcu przywieźliśmy z Hanoi owoce quả sấu które oczywiście możecie dostać też w Polsce – szukajcie w wietnamskich i azjatyckich sklepikach.

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

 

Składniki:

  • 0,5 kg śliwek qua sau
  • 0,7 kg cukru
  • 5 gram soli
  • około 0,5 litra wody
  • 3 cm imbiru, posiekanego

Sposób przygotowania:

  1. Obrać owoce (cieniutką warstwę).
  2. Zrobić co najmniej dwa nacięcia na młodych twardych owocach, a na starych, dojrzałych więcej.
  3. W wodzie rozpuścić sól i na 10 minut zamoczyć owoce. Wyjąć i przepłukać dokładnie przegotowaną wystudzoną wodą.
  4. Owoce zasypać cukrem i zostawić na 24 godziny. 
  5. Powinny puścić sok i rozpuścić cukier.
  6. Odcedzić owoce, a pozostały syrop przelać do garnka, dodać imbir, wodę i zagotować.
  7. Śliwki przełożyć do słoja i zalać wystudzoną wodą z cukrem i imbirem.
  8. Przykryć i przechowywać mieszając około 3 tygodni, w niezbyt nasłonecznionym miejscu.
  9. Podawać wrzucając do szklanki kilka owoców, dużą ilość lodu, kilka łyżek soku i dodając wodę. Śliwki wyjadamy, uważając na pestkę. (Przetestowane po trzech tygodniach z hakiem – pycha!)
Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Linki do galerii ze zdjęciami z Wietnamu
JEDZENIE WIETNAM
CODZIENNE ŻYCIE WIETNAM GALERIA

 

Wieprzowina po koreańsku z grilla dwaejibulgogi

Dwaejibulgogi. Nie, że dwa buldogi z grilla. Tylko nasza ukochana wieprzowina, która dobrze zamarynowana i  upieczona na grillu smakuje najlepiej. No otro, po koreańsku. Podana z ryżem, albo bez. W liściu lub na kanapce. Wzmocniona czosnkiem marynowanym lub sosem z kogutkiem, albo klasycznie pastą ssamjang
Warto sobie poczytać o tym skąd bulgogi w kuchni koreańskiej. I co to w ogóle jest. Później oprócz wołowiny zaczęto grilować też w ten sposób wieprzowinę i tak właśnie powstało nasze dzisiejsze danie 😉
Możecie marynować boczek, karkówkę (ten przepis właśnie znajdziecie pod spodem) i inne ulubione części świnki. A jak już ją zamarynujecie i zgrilujecie, to możecie zastanowić się nad podaniem. Zawiniętą z ryżem w liść salaty, czy też na pieczywie. Przegryzana kiszonym ogórkiem czy marynowanym czosnkiem. Dodatkowy sos ostry po koreańsku, czy raczej łagodnie. Albo też zupełnie po europejsku z musztardą dijon 😉 Zabawy na pewno będzie mnóstwo.

Wieprzowina po koreańsku z grilla dwaejibulgogi

Dwaejibulgogi.

Dwaejibulgogi.

Składniki:

  • 500 g karkówki pokrojonej w mniejsze kawałki
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 gruszka obrana i pokrojona w mniejsze kawałki (miękka)
  • 1 mała cebula pokrojona w małe kawałki
  • 2,5 cm imbiru pokrojony w małe kawałki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1,5 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki gochujang ostra pasta chili koreańska
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • pęczek szczypioru (2/3 do marynaty 1/3 na później)

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, gruszkę, cebulę i imbir blendujemy lub mielimy w młynku.
  2. Dodajemy pastę chili, sos sojowy i rybny, cukier i olej sezamowy.
  3. Dokładnie mieszamy zostawiamy na 15 minut.
  4. Dodajemy 2/3 szczypioru posiekanego, mieszamy i marynujemy mięso
  5. Zostawiamy na 1/2 godziny do 4 godzin.

    Dwaejibulgogi zamarynowane

    Dwaejibulgogi zamarynowane

  6. Grilujemy na średnio rozgrzanym grilu.
  7. Podajemy w sałacie , z ryżem, czosnkiem marynowanym i sosem ostrym lub w każdy inny wymyślony sposób.
Dwaejibulgogi z boczku plus pasta ssamjang

Dwaejibulgogi z boczku plus pasta ssamjang

Kanapka z boczkiem po koreansku

Kanapka z boczkiem po koreansku

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zielone curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Szparagowy sezon czas zacząć. My ciągle zapętleni w zielone curry, więc dzisiaj znowu skorzystamy z domowej pasty. Ale obiecujemy, że to już ostatni raz (przynajmniej na dłuższy czas :). W odwodzie jest jeszcze pasta czerwona i żółta. Będziemy niedługo robić, więc spodziewajcie się innych niż zieleń kolorów na blogu. Patrząc na pogodę za oknem, miseczka pachnącego curry, rozgrzewającego ostrością chili, będzie w sam raz. Zatem do sklepu po składniki i do gotowania. Jeśli zostanie Wam więcej pasty, to można ją zamrozić lub zalać olejem w słoiczku i przechowywać przez parę dni w lodówce.

Zielone tajskie curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Zielone tajskie curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Zielone tajskie curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Składniki:

  • 5 liści kaffiru (limonki) mrożone lub świeże
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 trawa cytrynowa (biała część)
  • 200 g krewetek
  • 1 mała cukinia pokrojona w kostkę
  • 10 szparagów pokrojonych na mniejsze części
  • 2-3 łyżki zielonej pasty curry
  • 2-3 łyżki cukru
  • 3-4 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • sok z 1/2 limonki
  • 2 łyżki oleju
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 100-200 ml bulionu lub wody
  • zielone chili do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Liście kaffiru, czosnek, trawę cytrynową drobno siekamy i ucieramy w moździerzu lub mielimy w młynku.
  2. Rozgrzewamy olej na woku, wrzucamy zmielone lub utarte składniki i chwilę smażymy.
  3. Dodajemy pastę curry. Chwile smażymy, mieszając.
  4. Dodajemy cukinię, smażymy mieszając około 5 minut.
  5. Dodajemy szparagi, smażymy około 2-3 minut, mieszając.
  6. Dodajemy pastę krewetkową, sos rybny, cukier, sok z limonki i zalewamy wszystko mlekiem kokosowym.
  7. Zagotowujemy i dodajemy wodę, by uzyskać lekko zagęszczoną zupę.
  8. Gotujemy na wolnym ogniu 15-20 minut, aż cukinia i szparagi będą miękkie.
  9. Dodajemy krewetki, gotujemy 2-3 minuty.
  10. Doprawiamy w razie potrzeby sosem rybnym, cukrem i zielonym chili.
  11. Podajemy z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Mango chutney z tajską kolendrą

Sezon grillowy za chwilę rusza pełna parą, czy raczej pełnym dymem. Długi łykend majowy i odpalone tysiące grilli. Na nich kiełbaski, skrzydełka z kurczaka, kiełbaski, karkówka w przyprawie do grilla, kiełbaski… stop
Niech w tym roku będzie trochę inaczej. Dlatego teraz przypomnimy Wam wszystkie wpisy w jakiś sposób związane z grillowaniem. A na dokładkę dorzucimy przepis na pyszny czatnej z mango, zamiast keczapu i musztardy. Wszystkich zainteresowanych azjatyckim grillowaniem zapraszamy na warsztaty. Szczegóły pod linkiem TUTAJ KLIK

Lista dań z opisami:
Karkówka anyżowa z grilla. Prosty przepis z niebanalna marynatą, coś na początek.
Do popicia lemoniada jabłkowo-imbirowa. Jest grill musi być popita 😉
Szybkie ogórki do mięsa. Przepis koreański.
Królik z grilla. Królik w trawie cytrynowej.
Kurcze pieczone. W sosie teriyaki.
Żeberka w imbirze i trawie cytrynowej z grilla.
Szparagi grilowane w wołowinie.
Grilowane żeberka. W sosie sojowym, z chili, imbirem, czosnkiem i przyprawą pięć smaków.
Sałatka z grilowanych świńskich uszu z mango.
Kulki z wołowiny z orzechami.
Pomidory grillowane nadziewane wieprzowiną.
Grilowane zawijasy z wołowiną i la lot.

Chutney z mango z  tajską kolendrą

Chutney z mango z  tajską kolendrą

Chutney z mango z tajską kolendrą

Składniki:

  • 1 mango obrane i pokrojone w kostkę, bardzo dojrzale kawałki można posiekać drobniej
  • 2 szalotki posiekane
  • 1 chili posiekane
  • 1 łyżka oliwy
  • sok z 1/2 limonki
  • odrobina sosu rybnego, cukru, soli, pieprzu
  • pęczek tajskiej kolendry posiekany

Sposób przygotowania:

  1. Mieszamy mango z szalotką i tajską kolendrą i sokiem z limonki.
  2. Dodajemy oliwę i chili.
  3. Doprawiamy sosem rybnym (odrobina), solą, pieprzem i jeśli trzeba cukrem.
  4. Zostawiamy na chwilę do przegryzienia. Podajemy jako dodatek do mięs.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zielone tajskie curry z kurczakiem i tofu

Sponsorem tego tygodnia jest… nie jedna literka, a całe słowo. CURRY. Dokładnie tajskie zielone. A jeszcze dokładniej, ze świeżo kręconej domowej, zielonej pasty curry. Zaczęło się od niedzieli i tajskich warsztatów  (za chwilę nowa edycja, nie przegapcie, zostało tylko 5 miejsc).
Później – bo zostało parę składników na pastę – było curry w domu, zrobione z rozmachem, więc jedzone parę dni 😉 A w tzw. międzyczasie było jeszcze curry na pewnej tajemniczej degustacji, o której może kiedyś napiszemy. Ten tekst też powstaje przy miseczce curry, na szczęście już ostatniej, bo ile można. A Wy jak macie już ukręconą pastę, zapoznajcie się z przepisem poniżej, zróbcie zakupy i też delektujcie się curry. Tym bardziej, że pogoda coraz bardziej podobna do tej znanej z tajskich wysp.

Zielone curry z kurczakiem i tofu

Zielone tajskie curry z kurczakiem i tofu

Zielone tajskie curry z kurczakiem i tofu

Składniki:

  • 2 ziemniaki taro lub 1 duży zwykły – pokrojone w kostkę
  • 200 g fasolki lub groszku cukrowego (małe kawałki)
  • 150 g brokuła (same różyczki)
  • 2 ząbki czosnku posiekane drobno
  • 1 pierś pojedyncza z kurczaka pokrojona w małe kawałki
  • 1 kostka tofu pokrojona w 2 cm kawałki
  • 3 łyżki zielonej pasty curry
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 1,5 łyżki cukru
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 2 łyżki oleju
  • opcjonalnie bulion drobiowy lub woda do rozcieńczenia

Sposób przygotowania

  1. Na woku rozgrzewamy olej, dorzucamy czosnek i jak zacznie pachnieć dodajemy pastę curry.
  2. Mieszamy chwilę. Dodajemy kurczaka, podsmażamy.
  3. Dodajemy ziemniaki i fasolkę i brokół.
  4. Dolewamy mleko kokosowe, dodajemy przyprawy.
  5. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy aż ziemniaki będą miękkie.
  6. Jeśli sos będzie za gęsty, dodajemy wodę lub bulion.
  7. Podajemy gorące z ryżem.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Zielona tajska pasta curry

Dobra pasta to podstawa dobrego curry. I jeśli się tylko da, to sami robimy taką pastę. Chyba, że mamy lenia, to wtedy idzie w ruch pasta gotowiec 😉 Ale o tym jak duża jest różnica między gotowcem, nawet najlepszej tajskiej firmy, a zrobioną własnoręcznie pastą, można było się przekonać osobiście w ostatnia niedzielę na warsztatach „Podstaw kuchni tajskiej” zorganizowanych przez nas, razem z Michałem z bloga Male in Kitchen. Oprócz zielonej pasty i curry na tej paście było jeszcze kilka innych rzeczy i doborowe towarzystwo, które mamy nadzieję dobrze się bawiło 😉
Następne warsztaty z zielonym curry już w czwartek, dla tych co nie mogą w weekend. A dzisiaj przepis na pastę, jutro wieczorem przepis na zielone curry (które dzisiaj też zjedliśmy;)
Sam przepis na pastę jest bazą. Próbujcie, zmieniajcie ilości składników, róbcie ostrzejsze, lub mniej ostre. Najważniejsze żeby Wam pasowało i żebyście się dobrze bawili. Swoją drogą to chyba najkrótszy przepis (nie lista składników) który zamieściliśmy na blogu 😉

Zielona tajska pasta curry

Zielona tajska pasta curry

Zielona tajska pasta curry

Składniki:

  • 1 łodyga trawy cytrynowej
  • 1 garść liści tajskiej bazylii (z 1 gałązki)
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • 2 ząbki czosnku
  • ½ łyżeczki kuminu
  • ½ łyżeczki ziaren kolendry
  • 1 garść kolendry z łodygami
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 cm galangalu
  • 3 liście kaffiru (limonki)
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 2 łyżki oleju
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • 1 zielona papryczka chili
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru
Zielona tajska pasta curry

Zielona tajska pasta curry

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze lub moździerzu na gładką pastę.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...