Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Jakiś czas temu znajomy wrócił z dalekiej wyprawy i przywiózł ze sobą mnóstwo smakołyków. A nam udało się zwabić go z całą rodziną do naszego domu i za obietnicę przygotowania czegoś dobrego do jedzenia, do podzielenia się z nami tymi smakołykami 😉 A konkretnie: świeżym dzikim imbirem, świeżą kurkumą, świeżym galangalem,  liśćmi kaffiru i świeżą trawą cytrynową. My za to mieliśmy świeży czosnek, świeżą sól, niecałkiem świeży sos rybny, bardzo nieświeżą pastę krewetkową, prawie świeże (po hibernacji) krewetki, trochę warzyw i bardzo świeży pomysł jak to wszystko połączyć w jedną całość.
Trzeba przyznać, że się udało wyśmienicie. A najmłodsi (prawie najmłodsi) tak się rozkręcili, że wyjedli cały ryż (twierdząc, że curry choć pyszne, nie jest do niego potrzebne). Przepisem oczywiście dzielimy się z Wami, zaznaczając od razu, że większość tych świeżych składników dostaniecie w wietnamskich sklepikach, a ostatnio nawet w dużych marketach (np. mrożone liście kaffiru, które nawiasem mówiąc my też przechowujemy w zamrażarce, obok trawy cytrynowej).  Co do imbiru, to zakopaliśmy jeden kawałek w ziemi, razem z galangalem i kurkumą. Kurkuma zgniła. Galangal wprawdzie nie, ale nic na razie z niego nie wyrosło. Za to imbir okazał się piękną rośliną. Jak zauważycie u siebie w domu małe wypustki na korzeniu imbiru, albo takie same wypustki w sklepie, to polecamy zabawę w hodowcę. I koniecznie pochwalcie się tym co wyrośnie. Tutaj w komentarzu, albo na naszym fanpage.

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

fot cookandwatch com curry ze swiezej pasty z krewetka Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Składniki: 

  • 4 cm imbiru posiekanego
  • 4 cm galangalu posiekanego
  • 4 cm kurkuma posiekana
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 2 trawy cytrynowe biała część posiekana
  • 1 łyżka pasty krewetkowej
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 łyżki oleju
  • 4 papryczki chili posiekane
  • 4 liście kaffiru posiekane
  • Sok z 1 limonki
  • 2 słodkie ziemniaki pokrojone w kostkę
  • Kalarepa pokrojona w kostkę
  • 400 ml mleko kokosowe
  • 2-3 łyżki cukru
  • 1 por pokrojony w półplastry
  • 750 g krewetek
  • Dymka posiekana (biała i zielona część)
  • Sos rybny, chili posiekane, limonka lub kumkwat do doprawiania

Sposób przygotowania:

  1. Imbir, galangal i kurkumę ucieramy razem na pastę.
  2. Dodajemy czosnek i trawę cytrynową, liście kaffiru, pastę krewetkową, sos rybny, 2 łyżki oleju, chili i sok z limonki.
  3. Ucieramy bardzo dokładnie (można użyć blendera lub młynka gastro)
  4. Przesmażamy pastę na 2 łyżkach oleju, dodajemy ziemniaki i kalarepę.
  5. Smażymy około 3 minuty, mieszając.
  6. Przekładamy do garnka (lub jeśli używamy woka zostawiamy w woku), dodajemy mleko kokosowe i cukier.
  7. Zagotowujemy i gotujemy 3 minuty.
  8. Dodajemy pora, gotujemy 2 minuty doprawiamy sosem rybnym do smaku i dodajemy krewetki.
  9. Gotujemy 3-4 minuty.
  10. Podajemy z ryżem, posypując dymką i doprawiając sosem rybnym, chili i sokiem z limonki lub kumkwatu.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Czarna fasola i ryż

a dokładnie pasta z czarnej fasoli z boczkiem i ryżem czyli jeszcze jedno danie kuchni koreańskiej. Teraz uwaga podajemy nazwę: jjajangbap. Tak, tak… nikt się nie pomylił, nie spadło nam nic na klawiaturę. Nazwa jest poprawna i oznacza dokładnie danie, które Wam prezentujemy. Można je zrobić na sposób bardzo tradycyjny, koreański. Ten polecamy fanom jedzenia bez wyrazu i tym, którzy nie lubią jak jest choć trochę ostro. Innym rekomendujemy dodanie pasty chili. My ze swojej strony polecamy chińską pastę „Loa gan ma”. Można ją kupić w azjatyckich sklepikach lub w internecie. A niedługo będziecie mieli okazję sami zrobić taką pastę w domu 😉
Kiedy szukaliśmy informacji o jjajangbap, dużo osób pisało, że  jest to danie uwielbiane przez dzieci. Możliwe, chociaż nam bez tej pasty chili to jakoś nie do końca pasowało. Możliwe, że to dlatego, że dziećmi jesteśmy tylko czasami. I to na dodatek umysłowymi 😉
Aha, jeśli podmienicie ryż na makaron to wyjdzie wam zupełnie inne danie:
Jjajangmyeon. Ot takie sztuczki koreańskiej kuchni 😉
A jak nie jecie mięsa, to możecie boczek pominąć i dodać w zamian jakieś warzywo, ale jak to się wtedy będzie nazywało po koreańsku to wam nie powiemy.

Ryż z pastą z czarnej fasoli jjajangbap

fot cookandwatch com jjajangbap ryz z pasta z czarnej fasoli z miesem i warzywami2 Czarna fasola i ryż

Ryż z pastą z czarnej fasoli jjajangbap

Składniki:

  • 3 małe białe rzodkwie pokrojone w kostkę
  • 1 nieduża cukinia pokrojona w kostkę
  • 2 ziemniaki pokrojone w kostkę
  • 1 cebula posiekana
  • 3 dymki małe razem ze szczypiorem posiekane
  • 700 g boczku pokrojony w kostkę
  • 2,5 łyżki pasty z czarnej fasoli
  • 3 szklanki wody
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • 1,5 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka oleju do smażenia
  • 1 ogórek pokrojony w cieniutkie paseczki – do przybrania
  • 2 łyżki pasty chili (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

  1. Podsmażyć boczek na chrupiąco na woku lub patelni.
  2. Tłuszcz odlać (zostawić odrobinę), a boczek odsączyć na papierowym ręczniku.
  3. Na tym tłuszczu podsmażyć rzodkiew 1-2 minuty.
  4. Dodać cebulę, ziemniaki i cukinię. Smażyć, mieszając przez około 4-5 minut.
  5. Na środku zrobić puste miejsce. Dodać olej i po chwili pastę z fasoli. Rozgrzać porządnie, mieszać i po minucie wymieszać z wszystkimi warzywami.
  6. Dodać 2,5 szklanki wody, wymieszać i przykryć do gotowania.
  7. Gotować około 10-15 minut. 
  8. Wymieszać mąkę ziemniaczaną z cukrem i 0,5 szklanki wody bardzo dokładnie i dodać powoli do potrawy.
  9. Mieszać i gotować jeszcze około 2 minut i dodać olej sezamowy.
  10. Wymieszać dokładnie (ewentualnie dodać tez pastę chili i mieszać)
  11. Podawać razem z ryżem i przybrane pokrojonym w paseczki ogórkiem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Klopsiki jak z Ikea w ostrym sosie

„Jak” to słowo klucz. Nie identyczne, ale bardzo podobne 🙂 Chcieliśmy dobrych wołowych klopsików, mięciutkich, ale sprężystych. Lekko przypieczonych, ale nie za twardych. No i najważniejsze – smakujących Azją. Spoglądając na to co zostało na stole (czyli nic) i po minach i tym co mówili nasi goście, chyba się udało. W kuchni pomagali Maciek i Piotrek, za co należą im się brawa i po lufie schłodzonej wódki. Koniecznie popitej gorącym „rosołkiem” z omułków. Ale to temat na następną opowieść 😉

Co do klopsików: wybierajcie dobrą wołowinę, najlepiej ze znanych sklepów. Jeśli macie maszynkę, to mielcie w domu. Jeśli nie, to poproście o zmielenie na miejscu w sklepie. Przy kręceniu kulek musicie mieć naoliwione, bo inaczej mogą wyjść niezłe pokraki, na pewno smaczne, ale bez szans na zastosowanie wzoru V = 4/3π * R3. I nie przesadźcie z tą objętością, im mniejsze kulki tym smaczniejsze. To nie mają być kotlety mielone 😉 Sos można zrobić z pomidorów z puszki, ale ponieważ mamy idealną porę na świeże, pachnące i dojrzałe w przygrzewającym nam wszystkim słońcu, zachęcamy do ich użycia. Pamiętajcie tylko żeby je obrać ze skóry i wyciąć zdrewniały środek.

Kulki wołowe na ostro

fot cookandwatch com kulki po korejsku Klopsiki jak z Ikea w ostrym sosie

Kulki wołowe na ostro

Składniki:

  • 1 duża cebula drobno posiekana
  • 1 kg wołowiny zmielonej
  • 2 bułki kajzerki
  • 1 szklanka wody
  • 2 łyżeczki nasion kolendry (zmielone)
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 200 g śmietany 18%
  • 2 jajka
  • sól i pieprz czarny do smaku
  • 800 g pomidorów krojonych świeżych lub z puszki
  • 2 łyżki koreańskiej pasty chilli Gochujang
  • 6 ząbków czosnku posiekanych
  • 1 chili tajskie posiekane z pestkami
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 3 łyżki cukru
  • sos rybny, sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Bułki namoczyć w wodzie. Nadmiar wody odcisnąć.
  2. Mięso wymieszać z posiekaną cebulą.
  3. Odłożyć połowę mięsa, śmietanę, jajka do drugiej miski i porządnie zblendować.
  4. Wymieszać z resztą mięsa, dodać kolendrę i 2,5 łyżki sosu rybnego. Wymieszać.
  5. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
  6. Formować małe kulki (ręce natrzeć olejem).
  7. W dużym garnku zagotować wodę, wrzucać kulki partiami i gotować około 20 minut.
  8. Odławiać i odstawić do ostygnięcia.
  9. Na patelni rozgrzać olej, smażyć na brązowo około 3-5 minut mieszając.
  10. 
Pomidory, pastę chilli, czosnek, chilli i cukier wymieszać w garnku.
  11. Doprawić do smaku sosem rybnym (2-4 łyżki), później pieprzem i solą.
  12. Dodać szklankę wody. Zagotować i gotować około 10-15 minut.
  13. Do powstałego sosu wrzucić kulki wołowe i gotować około 15 minut na małym ogniu.
  14. Dodać pokrojony (w długie kawałki około 2 cm) szczypior, wymieszać i gotować pod przykryciem około 5 minut.

Podawać z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

pixel Klopsiki jak z Ikea w ostrym sosie