Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Jeśli czytaliście ostatni wpis to:
a/ macie już bulion i wiecie, że jest zajebiście dobry,
b/ macie w planach zrobienie tego bulionu, bo jesteście ciekawi czy jest tak zajebiście dobry jak pisaliśmy.
My tylko możemy zapewnić, że naprawdę jest tak dobry jak pisaliśmy, choć informacje które docierają od naszych fanów na fejsbuku czy komentarze na instagramie (prywatnym ale część jedzenia się tam pojawia) świadczą, że nie tylko nam smakuje 😉

A dzisiaj przepis na obiecany rosół, który łączy polską tradycję niedzielną 😉 z azjatyckimi smakami

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Rosół z makaronem pho i cynamonową marchewką na ciemnym bulionie

Składniki:

  • 500 ml bulionu z pieczonego z warzywami kurczaka
  • 3 porcje makaronu pho
  • 2 marchewki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól do smaku
  • sos rybny do smaku do bulionu
  • kolendra do posypania
  • olej
  • 150-200 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Bulion podgrzewamy do wrzenia i doprawiamy sosem rybnym do smaku.
  2. Makaron pho namaczamy w zimnej wodzie na godzinę.
  3. W tym czasie marchewkę kroimy na pół, układamy na rozgrzanej patelni i podlewamy wodą .
  4. Po zagotowaniu gotujemy około 10-12 minut, aż woda odparuje.
  5. W razie potrzeby dolewamy odrobinę oleju, solimy i smażymy marchewki.
  6. Jak są już miękkie posypujemy cynamonem i cukrem i przesmażamy z obydwu stron, aż masa cynamonowo cukrowa się skrystalizuje.
  7. Wyjmujemy marchewki na deskę i kroimy na plasterki.
  8. Zagotowujemy wodę na makaron, wyłączamy gaz i wrzucamy do wrzątku na 3 minuty.
  9. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą.
  10. W talerzu układamy makaron, na tym marchewkę.
  11. Zalewamy wrzącym bulionem.
  12. Posypujemy kolendrą i podajemy.

Smacznego!!!
Wasza slodkowasna.pl

Pho z kulkami wołowymi

Dzisiaj następna po grilowanej wołowinie, odsłona pho. Zupy, która ratuje ludziom życie. Zupy, która w niektórych kręgach rywalizuje z niedzielnym schabowym i często z nim wygrywa. Szczególnie po ciężkiej sobocie. Zupy, która… Zresztą nie będziemy się rozpisywać. W końcu wszyscy o pho wiedzą wszystko, bo to zupa medialna, która niejedno wydawnictwo zalała. A jeśli ktoś nie wie, zawsze możne zasięgnąć języka u internetowych ekspertów. Tych samych co się znają na piłce, kinie i medycynie 😉
U nas za to dowiecie się jak zadziwić rodzinę i podać rosół z klopsami pachnącymi trawą cytrynową. A jeśli nie rodzinę – bo zbyt konserwatywna – to znajomych, co to o tej magicznej zupie słyszeli, ale jeszcze nie mieli okazji. Ta odsłona pho wyjątkowo nam się udała, a kuleczki zdecydowanie wygrały – nawet z klopsami z IKEA, które zaliczyły nokaut po raz drugi 😉
I pamiętajcie, jak na dzień drugi ratunku nie widać, warto mieć zamrożone pudełeczko z odrobiną pho bo, a w szafce pudełko z kilkoma wstążkami makaronu pho.

Pho z kulkami wołowymi

Pho z kulkami wołowymi

Pho z kulkami wołowymi

Składniki:

  • 1 litr bulionu pho bo
  • 250 g makaronu pho
  • ½ łodyżki trawy cytrynowej posiekanej
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 250 g wołowiny zmielonej np. z udźca
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek kolendry
  • pęczek dymki

Sposób przygotowania:

  1. Makaron namoczyć 15-20 minut w zimnej wodzie.
  2. Odcedzić i zalać wrzątkiem na 5-7 minut.
  3. Odcedzić i przelać zimną wodą.
  4. Zostawić do odsączenia.
  5. Wołowinę wymieszać z trawą cytrynową, czosnkiem, czarnym pieprzem, sosem rybnym i 1 łyżką oleju.
  6. Zostawić na 30 minut.
  7. Uformować małe kulki.

    Kulki wołowe do pho bo

    Kulki wołowe do pho bo

  8. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oleju.
  9. Smażyć kulki około 1,5 minuty na stronę.
  10. Bulion zagotować.
  11. Wrzucić kulki i gotować około 3 minuty.
  12. Do miseczki wkładać porcję makaronu, kulki wołowe.
  13. Zalewać bulionem i dodać posiekaną kolendrę i dymkę.
  14. Podawać z limonką i ostrym sosem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Pho bo z grilowana wołowina i makaronem banh da

Zupa, zupeczka, zupunia. Pho. Modna, hipsterska czy jeszcze jakaś tam. My ją znamy od dawien dawna, zanim jeszcze wszyscy o niej mówili. Co tydzień, a później nawet częściej spożywana na Stadionie. Aż w końcu sami się za nią zabraliśmy i ugotowaliśmy bulion taki jaki nam odpowiadał. Nawet kilka (dobra kilkanaście czy kilkadziesiąt) osób miało okazję spróbować naszego bulionu. Najczęściej podawanego z zaparzaną, pokrojoną w plastry wołowiną.  Dobra na śniadanie, dobra na obiad, dobra na kolację. Długo się gotuje, upierdliwa trochę, ale za to zdradzimy Wam patent na lenia. Gotujecie w wielkim garze, największym jaki macie i później nadmiar zamrażacie. Tym samym macie zupę kiedy tylko nabierzecie na nią ochotę.
Dzisiaj nowa wersja naszej pho bo. Z grilowaną wołowiną. Przepis na bulion pho bo znajdziecie na blogu. A do tego kilka dodatków i będziecie mieli super ucztę w domu.

Pho bo z grilowana wołowina i makaronem banh da

Pho bo z grilowana wołowina i makaronem banh da

Pho bo z grilowana wołowina i makaronem banh da

Składniki:

  • 1 litr bulionu pho bo
  • 250 g makaronu banh da
  • 500 g wołowiny bez kości i tłuszczu
  • 2 łyżki sosu hoisin
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżka oleju
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 szalotki pokrojone w piórka
  • 1 pęczek kolendry chińskiej lub meksykańskiej (zależy gdzie pytamy) (Mùi tàu)
  • dodatki: sos z kogutkiem, sos hoisin do maczanie mięsa, czosnek marynowany z chili, limonka

Sposób przygotowania:

  1. Mięso mrozimy przez  30 minut w zamrażarce (żeby lepiej się kroiło) i kroimy na plastry 3-6 mm.
  2. Sos hoisin mieszamy z posiekanym czosnkiem, pieprzem i olejem.
  3. Marynujemy płaty mięsa przez 3-5 godzin w temperaturze pokojowej.
  4. Rozgrzewamy grilla albo patelnię grillową i grillujemy mięso po 15-30 sekund na stronę.
  5. Odkładamy na deskę na 15 minut. Kroimy na małe kawałki.
  6. Makaron banh da moczymy w zimnej wodzie około 30-45 minut.
  7. Odcedzamy i zalewamy wrzątkiem na 4 minuty.
  8. Odcedzamy, płuczemy zimną wodą.
  9. Makaron nakładamy do miseczek, dokładamy mięso i szalotkę, zalewamy wrzącym bulionem.
  10. Posypujemy chińską kolendrą i doprawiamy dodatkami.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

W Nowy Rok z phở

a dokładniej z phở bò i życzeniami.
Wszystkim naszym czytelnikom życzymy codziennie nowego dania, odkrycia nowych smaków w 2013 r. i przyjemności z gotowania i jedzenia 😉
My weszliśmy w nowy rok z miseczką phở bò, bawiąc na bardzo fajnej imprezie. Zupę gotowaliśmy dzień wcześniej, w sprawdzonej już kiedyś (przy okazji świniobicia) ekipie. Jeszcze raz dziękujemy naszym niezastąpionym pomocnikom – Emilowi i Przemkowi.
Phở bò jest dość prosta w przygotowaniu, choć wymaga dużo czasu. Możemy jednak potwierdzić, że naprawdę warto. Smak całkowicie zniewala, a w „day after” stawia na nogi 😉
Uwaga: z podanej ilości składników otrzymamy około 5 litrów bulionu.
Uwaga druga: to jest lekko „stuningowany” przez nas przepis na Pho, pojawia np. trawa cytrynowa, nie używana przez ortodoksyjnych wyznawców Pho i parę ziół i przypraw.
Oczywiście można ich nie dodawać, ale my wybieramy naszą wersję 😉

 

Phở bò czyli słynna wietnamska zupa z wołowiną

Pho bo

Pho bo

Składniki:

  • 1 ogon wołowy
  • 2,5 kg kości wołowych
  • 1 kawałek mostka wołowego (0,8-1 kg)
  • 1 główka czosnku, obrana
  • 4 cebule, obrane
  • 2 szalotki, obrane
  • 250 g imbiru, obrany
  • 250 ml sosu rybnego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g makaronu pho na osobę
  • mięso wołowe bez kości (około 800 g)
  • dymka (3 pęczki)
  • czarny pieprz
  • kolendra (2 duże pęczki)
  • kiełki fasoli mun (kilkadziesiąt na porcję)
  • pęczek kolendry tajskiej (mui tau)
  • pęczek tajskiej bazylii (opcjonalnie)
  • tajskie chilli, pokrojone
  • limonki
  • 2,5 łyżeczki ziarna kolendry
  • 2,5 łyżeczki pieprzu syczuańskiego
  • 2,5 łyżeczki ziaren kuminu
  • 2,5 łyżeczki ziaren kopru włoskiego
  • 10 goździków
  • 1 duży czarny kardamon, zgnieciony
  • 8 gwiazdek anyżu
  • 30 cm kory cynamonowej (pokruszonej na mniejsze kawałki)
  • 2 łodygi trawy cytrynowej (pokrojonej na mniejsze kawałki) (opcjonalnie)
  • łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1,5 płaskiej łyżki wietnamskiej vegety
  • 4,5 łyżki soli

 

Sposób przygotowania:

 

  1. Ogon pokroić w mniejsze kawałki, włożyć do garnka, wsypać 3 łyżeczki soli, zalać wodą, wymieszać.
  2. Zostawić na godzinę, odcedzić.
  3. Cebulę, szalotki i imbir opalić nad palnikiem gazowym, aż sczernieją.
  4. Po ostygnięciu oczyścić z czarnych, spalonych części.
  5. Ziarna kolendry, pieprz syczuański, ziarno kuminu, ziarno kopru włoskiego, łodygi trawy cytrynowej, goździki, czarny kardamon, gwiazdki anyżu, korę cynamonową i pieprz czarny wrzucić na średnio rozgrzany wok i smażyć 3-4 minuty potrząsając.
  6. Po wystudzeniu utłuc w moździerzu.
  7. Zawinąć w jedwabną lub lnianą ściereczkę i zawiązać.
  8. Mostek pokroić na mniejsze części.
  9. Do garnka włożyć ogon, kości i mostek i zalać 8 litrami wody. Zagotować.
  10. Następnie gotować przez 20 minut na mocnym ogniu, zbierając szumowiny.
  11. Po tym czasie zmniejszyć ogień, dodać sos rybny, 1,5 łyżki soli, cukier, wietnamską vegetę, czosnek, cebulę, imbir i przyprawy w woreczku.
  12. Przykryć i gotować przez 6-8 godzin, żeby zredukować ilość płynu o 1/3.
  13. Odcedzić wywar do innego garnka.
  14. Wycisnąć ściereczkę z przyprawami do wywaru.
  15. Surową wołowinę pokroić na bardzo cienkie plasterki.
  16. Makaron namoczyć na pół godziny w zimnej wodzie i przygotować według instrukcji na opakowaniu.
  17. Włożyć do miseczki makaron, a następnie surową wołowinę i zalać gorącym wywarem.
  18. Dodać pokrojoną dymkę, pieprz, świeżą kolendrę, kiełki i posiekaną bazylię.
  19. Serwować z marynowanym czosnkiem, posiekaną świeżą chili i  limonką pokrojoną w ćwiartki.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Na poprawę nastroju

Pogoda pod psem. Ale nie obawiajcie się, psiny dziś nie będzie;) Będzie za to coś zielonego, wesołego i smacznego. A przy tym niezakazanego polskim prawem, bo wzbogaconego zwykłą, pyszną wołowiną 😉
Mamy nadzieję, że to danie poprawi wam nastrój i przy okazji wprowadzi do waszej kuchni i jadalni cieplejsze klimaty.
Moi drodzy, przed Wami

Makaron smażony z wołowiną i pak choi
Makaron smażony z wołowiną i pak choi

Makaron smażony z wołowiną i pak choi

Składniki:
  • 250 g makaronu pho
  • 250 g wołowiny
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej vegety
  • 8 małych pak choi
  • 1 średnia marchewka
  • 5 łyżek oleju arachidowego
  • 1 czerwona cebula średnia
  • 1 ząbek czosnku (duży)
  • 3 łyżki sosu ostrygowego
Sposób przygotowania:
  1. Wołowinę pokroić w małe kawałki.
  2. Wymieszać z marynatą z 2 łyżek sosu rybnego, cukru i wietnamskiej vegety. Odstawić na 30 min.
  3. Makaron zalać gorącą wodą i poczekać aż zmięknie.
  4. Pak choi przekroić na pół, umyć i pokroić w kawałki.
  5. Marchewkę obrać i pokroić w słupki.
  6. W garnku zagotować wodę.
  7. Wrzucić pak choi na 2 minuty, a następnie wyłowić i odsączyć.
  8. W tej samej wodzie przez 2 min gotować marchewkę i po wyjęciu również odsączyć.
  9. Cebulę i czosnek pokroić w małe kawałki.
  10. W woku rozgrzać 3 łyżki oleju.
  11. Smażyć czosnek i cebulę przez 2 minuty, ciągle mieszając.
  12. Dodać wołowinę i smażyć przez minutę.
  13. Przełożyć na talerz.
  14. Do woka wlać pozostały olej rozgrzać i wrzucić warzywa.
  15. Smażyć przez minutę, mieszając.
  16. Dodać sos ostrygowy i łyżkę sosu rybnego. Wymieszać.
  17. Dodać makaron i wołowinę.
  18. Smażyć mieszając, aż mięso i makaron nasiąkną sosem.
I tym sposobem mamy szybkie, przepyszne danie. Ups, wg obecnej mody mamy „bardzo dobry ten dań” 😉
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Koalicja rosołowa polsko-wietnamska…

składająca się z naszego polskiego rosołu, wietnamskiego makaronu pho i paru międzynarodowych dodatków.

Zupa świetna na niezbyt fajną pogodę, na złe samopoczucie i dla tych wszystkich, którzy są leniwcami w kuchni, a zdobyli (lub sami zrobili, choć to u leniwców rzadkość) dobry wywar z kurczaka i warzyw.

Rosół z makaronem pho i cytryną

Rosół z makaronem pho

Rosół z makaronem pho

 

Składniki:

  • duże udko z kurczaka lub połówka wiejskiej kurki
  • warzywa do rosołu (marchewka, pietruszka, por, seler, cebula, mały ząbek czosnku)
  • makaron pho
  • ziele angielskie, pieprz ziarnisty, listek bobkowy, sól
  • cytryna
  • kolendra
  • sos sojowy jasny

Sposób przygotowania:

  1. W garnku zalewamy zimną wodą kurczaka, razem z oczyszczoną i pokrojoną w kawałki marchewką, pietruszką, porem, selerem i zgniecionym ząbkiem czosnku
  2. Zagotowujemy
  3. Ustawiamy na „pyrkanie” i dodajemy przyprawy: ziele angielskie, pieprz ziarnisty, listek bobkowy i sól
  4. Nad gazem opalamy dwie małe cebule, lub jedna dużą i wrzucamy do garnka.
  5. Gotujemy około 2 godz.
  6. Jeśli pojawią się „szumowiny” zbieramy je dokładnie
  7. Odcedzamy wszystko, pozostawiając esencjonalny rosół
  8. Kurczaka możemy wykorzystać w innym daniu 😉
  9. Przygotowujemy makaron pho według instrukcji na opakowaniu.
  10. Makron wkładamy do miseczek, zalewamy rosołem, dodajemy plasterek cytryny i siekaną kolendrę
  11. Jako przyprawę możemy podać jasny sos sojowy

I delektujemy się smakiem naszego koalicyjnego rosołu, wyjadając makaron pałeczkami, a resztę zupy wypijając lub wyjadając łyżką. Taka zupa może być też dobrym wstępem do przygody z kuchnią azjatycka, dla tych bardziej „opornych”.

Smacznego

wasza slodkokwasna.pl

PS. Jeśli zostanie wam bulion, to najlepiej zamrozić go w plastiowych pojemnikach, odmierzając porcje takie jakie zużywacie średnio na jeden obiad.

Czarny grzyb w zupie pływa…

 

Mun się nazywa 😉 a jego polski kuzyn jeszcze ładniej Uszak brzozowy.

I dzisiaj będzie o tym, jak czarny grzyb spotyka się z indykiem w rosołowo-makaronowym środowisku.

Indykowa zupa  z czarnymi grzybami i makronem pho

Indykowa zupa  z czarnymi grzybami i makronem pho

Indykowa zupa z czarnymi grzybami i makronem pho

 

Składniki:

  • 300g piersi z indyka
  • 110g suszonych grzybów mun
  • 5 szklanek bulionu z kurczaka
  • 3 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 5 plasterków imbiru
  • szczypta suszonej trawy cytrynowej
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • makaron pho
  • dymka

 

Sposób przygotowania:

  1. Pokroić pierś z indyka w kostkę.
  2. Rozgrzać olej w woku i smażyć indyka, aż zbrązowieje.
  3. Wyjąć mięso i położyć na papierowym ręczniku, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
  4. Grzyby namoczyć w ciepłej wodzie.
  5. Przygotować bulion.
  6. Po 15 minutach wyjąć grzyby i odsączyć.
  7. Włożyć do garnka z bulionem.
  8. Dodać mięso, sos sojowy, imbir, trawę cytrynową, sól i pieprz.
  9. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować ok. 15 minut.
  10. Makaron pho gotować 15 minut, przelać zimna wodą i odsączyć.
  11. Z zupy wyłowić plasterki imbiru.
  12. Do miseczek nakładać makaron pho, zalewać zupą z grzybami i kawałkami indyka.
  13. Posypać posiekaną dymką.

Podawać bardzo gorącą.

Smacznego

Wasza slodkokwasna.pl

Śnieg i zimno i zupa Pho ;)

Wczoraj znowu zima zaskoczyła drogowców, a my nabraliśmy ochoty na miskę gorącej zupy Pho.

Udaliśmy się na ul. Noakowskiego 14 do otwartej niedawno restauracji Pho14.

Jak trafić do Pho14

Jak trafić do Pho14

No i co – zapytacie? A my Wam odpowiemy: Warto! Warto udać się w nasze ślady i wciągnąć zupę Pho w naprawdę fajnym otoczeniu. Oprócz zupy, zauroczyła nas bardzo ładna i przemiła Pani Właścicielka (a w zasadzie współwłaścicielka).

A sama zupa? Parująca, z zieleninką (jak trzeba) i w smaku, takim jaki być powinien.

Polecamy i obiecujemy następny wypad większą ekipą smakoszy, po której dostaniecie solidną recenzję, okraszoną zdjęciami i być może ruchomym obrazkiem 😉

I taka mała prośba: jak zamawiacie nemy, to nie bierzcie do nich sosu słodkokwaśnego tylko ten prawdziwy oparty na bazie sosu rybnego.

Wasza slodkokwasna.pl

Pho Vs. Faux

Dzisiaj przeglądając bloga Viet World Kitchen którego autorką jest Andrea Nguyen (którą serdecznie pozdrawiamy) natknęliśmy się na naprawdę fajny film.

I oczywiście dzielimy się nim z Wami.

PS Przy okazji dobra wiadomość. Andrea zgodziła się udostępnić swoje przepisy czytelnikom naszego bloga.

Wasza slodkokwasna.pl

Slodkokwasna galeria

Zapraszamy do oglądania zdjęć w slodkokwasnej galerii. Dzisiaj dodaliśmy zdjęcia Beaty Orpiszewskiej. Niedługo nowe zdjęcia z wypadu naszej szpiegowskiej ekipy na Marywilską 44.

A dla zaostrzenia apetytu na niusy, zdjęcie zupki ze Stadionu 😉

autorstwa Maćka Rzepeckiego. Podana jak trzeba, z jajeczkiem, a nawet dwoma.

Pyszna zupka pho, jeszcze na Stadionie

Pho

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...