Kapusta jak u Chińczyka

Może nie powinniśmy się przyznawać, ale dokładnie pamiętamy wysyp kuchni „azjatyckiej” w Polsce. Budki na placu Konstytucji w centrum Warszawy i licytacje wśród znajomych, która budka karmi lepiej 😉 Popularny „chińczyk” po pierwsze był na 99% Wietnamczykiem, po drugie ani z kuchnią chińską, ani wietnamską nie miał za dużo wspólnego. Ale o tym wtedy za bardzo nie wiedzieliśmy. Taka wiedza dotarła do nas dopiero po kilku latach – po wizycie na Stadionie Dziesięciolecia, gdzie zobaczyliśmy prawdziwy kawałek Azji. Mimo tego wszystkiego pewne smaki z tych budek cały czas mamy w głowie. Na przykład mega tłuste i skąpo wypełnione mięsem sajgonki, kule o smaku kokosowym podawane z „żelem” (sosem opartym na mące ziemniaczanej, occie, cukrze i chili) i z jedną z najsmaczniejszych rzeczy, które pasują do wszystkiego – czyli sałatką z kapusty. I dzisiaj prezentujemy przepis na taką – trochę stuningowaną – kapustę jak z „chińskiej budki”.

Kapusta jak u Chińczyka

Kapusta jak u Chińczyka

Kapusta jak u Chińczyka

Składniki:

  • 1 nieduża kapusta biała poszatkowana około 1-1,5 kg
  • 1-2 marchewki starte grubo
  • 250 ml  octu ryżowego
  • 200 ml  cukru
  • 100 ml  oleju
  • 1 łyżeczka chili koreańskiego
  • 1,5 łyżki soli
  • 2 ząbki czosnku posiekane albo zmiażdżone

Sposób przygotowania:

  1. Kapustę szatkujemy.
  2. Marchewkę trzemy na grubej tarce (jeśli nie lubimy marchewki, to możemy ją pominąć w przepisie)
  3. W garnuszku mieszamy ocet, olej, cukier, sól i chili koreańskie (gochugaru).
  4. Zagotowujemy, dodajemy czosnek i studzimy.
  5. Mieszamy kapustę z zalewą, bardzo dokładnie i zostawiamy na 3-4 godziny do przegryzienia.
  6. Możemy przechowywać w lodówce kilka dni.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Europejskoazjatyckie carpaccio

Czasem człowiek ma ochotę coś zjeść na surowo. I nie jest to jabłko czy banan, bo to by było zbyt oczywiste. Nie jest to też ryba (choć o niej na pewno pomyślimy przy następnych wpisach). Zatem mięso. I to najlepiej wołowina, do tego dobra gatunkowo. Np. polędwica wołowa. „No tak, tatar!” zamruczy pod nosem w tym momencie większość z Was (oczywiście tych, którzy bez zastanowienia przeczytali tytuł wpisu i tych co właśnie ten tytuł czytają po raz drugi 😉
Oczywiście mógłby to być tatar i to zupełnie azjatycki, ale tym razem będzie carpaccio w połowie azjatyckie, a w połowie europejskie (czy też może w jakiejś mniejszej części, za którą odpowiedzialny jest typowo europejski ser, a dokładniej parmezan 😉
Danie powstało – jak większość takich udanych mariaży – przez zupełny przypadek. Była sobie polędwica wołowa, pokrojona na cienkie plastry i był sobie parmezan. I już, już miało być europejsko, ale nagle na stole odnalazł się tajski sos limonkowo-mangowy, trochę czarnego pieprzu z Phú Quốc i ….. I za pierwszym razem to było wszystko. Ale już przy drugim razie – bo naprawdę bardzo nam to połączenie zasmakowało – była jeszcze na stole kolendra, o której pomyśleliśmy za pierwszym razem, ale już po zjedzeniu wszystkiego z talerza. Z kuchennych porad przed przyrządzaniem tego dania: żeby naprawdę cieniutko pokroić polędwicę wołową potrzebujecie: polędwicy wołowej, zamrażarki, ostrego noża i wrzątku. Polędwicę mrozicie chwilę (sprawdzając jej twardość, ma być lekko twardawa, ale nie zamrożona na kamień), układacie na desce, nóż polewacie wrzątkiem i kroicie kilka plastrów. Później znowu polewacie wrzątkiem i kroicie kilka plastrów itd.
Teraz tylko potrzebujecie pozostałych składników. Obiecujemy, że sos występujący w przepisie – tym razem nabyty drogą kupna – spróbujemy w najbliższym czasie zrobić sami.

Carpaccio europejsko azjatyckie

Carpaccio europejsko azjatyckie

Składniki:

  • 150 g polędwicy pokrojonej w cieniutkie plastry
  • 4 łyżki tajskiego sosu ostrego limonka-mango
  • 1/2 łyżeczki czarnego świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżka posiekanej kolendry
  • 10 g parmezanu pokruszonego/startego
  • odrobina soli wędzonej

Sposób przygotowania:

  1. Pokroić bardzo cieniutko wołowinę na plastry.
  2. Rozłożyć na talerzu.
  3. Polać sosem, posypać parmezanem.
  4. Doprawić pieprzem i solą.
  5. Przed podaniem posypać kolendrą.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kompot z twardych śliwek ;) sau dam

Ło ho ho. Witajcie po bardzo długiej przerwie. Takich przerw w blogowaniu nie powinno się robić, ale tak wyszło. Kilka tygodni w Wietnamie, a później dochodzenie do siebie w Polsce 😉 No i jakoś się to wszystko przeciągało. Za to mamy mnóstwo pomysłów na nowe wpisy i ogrom nowych doświadczeń kulinarnych w głowie. Jeśli ktoś nie widział naszych zdjęć z Wietnamu, to na końcu wpisu zamieszczone są linki do ogólnodostępnych galerii.
A my przedstawiamy Wam przepis na bardzo dziwny kompot, który pokochaliśmy od pierwszego łyku, jeszcze na starym stadionie X lecia. Później piliśmy go w Wietnamie i w Polsce na zmianę. Aż w końcu przywieźliśmy z Hanoi owoce quả sấu które oczywiście możecie dostać też w Polsce – szukajcie w wietnamskich i azjatyckich sklepikach.

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

 

Składniki:

  • 0,5 kg śliwek qua sau
  • 0,7 kg cukru
  • 5 gram soli
  • około 0,5 litra wody
  • 3 cm imbiru, posiekanego

Sposób przygotowania:

  1. Obrać owoce (cieniutką warstwę).
  2. Zrobić co najmniej dwa nacięcia na młodych twardych owocach, a na starych, dojrzałych więcej.
  3. W wodzie rozpuścić sól i na 10 minut zamoczyć owoce. Wyjąć i przepłukać dokładnie przegotowaną wystudzoną wodą.
  4. Owoce zasypać cukrem i zostawić na 24 godziny. 
  5. Powinny puścić sok i rozpuścić cukier.
  6. Odcedzić owoce, a pozostały syrop przelać do garnka, dodać imbir, wodę i zagotować.
  7. Śliwki przełożyć do słoja i zalać wystudzoną wodą z cukrem i imbirem.
  8. Przykryć i przechowywać mieszając około 3 tygodni, w niezbyt nasłonecznionym miejscu.
  9. Podawać wrzucając do szklanki kilka owoców, dużą ilość lodu, kilka łyżek soku i dodając wodę. Śliwki wyjadamy, uważając na pestkę. (Przetestowane po trzech tygodniach z hakiem – pycha!)
Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Kompot z twardych śliwek qua sau (sau dam)

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Linki do galerii ze zdjęciami z Wietnamu
JEDZENIE WIETNAM
CODZIENNE ŻYCIE WIETNAM GALERIA

 

Boczek z wolnowara z imbirem, czosnkiem i koreańską papryką

Dawno nie było boczku. Koniecznie trzeba to nadrobić. Dzisiaj wersja z imbirem, czosnkiem, gochugaru i odrobiną sfermentowanej pasty sojowej, która idealnie pasuje do wieprzowiny. Danie, które długo się robi, ale na szczęście samo. No może przy niewielkiej pomocy wolnowara. Więc w czasie wolnym możemy zająć się przygotowywaniem innych dań, zakupami i zapraszaniem gości. Bo wspólne jedzenie jest najfajniejsze na świecie i ma w sobie moc większą niż gwiazdki, zastawy i białe obrusy. Bez towarzystwa można się najeść żeby nam nie burczało w brzuchu, ale żeby naprawdę poucztować (a do tego nasz boczek się nadaje) potrzebne jest doborowe towarzystwo. Czego Wam i sobie życzymy 😉

Boczek z wolnowara z imbirem, czosnkiem i koreańską papryką

Boczek z wolnowaru z imbirem, czosnkiem i koreańską papryką

Boczek z wolnowaru z imbirem, czosnkiem i koreańską papryką

Składniki:

  • 700 g boczku bez skóry
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 6 cm imbiru posiekane
  • 2 łyżki czarnego octu
  • 2 łyżki koreańskiej papryki (gochugaru)
  • 1 łyżka sfermentowanej pasty sojowej
  • 1 cebula pokrojona w piórka

Sposób przygotowania:

  1. Sól mieszamy z pieprzem i czosnkiem i nacieramy boczek.
  2. Zostawiamy na godzinę.
  3. Z Imbiru, octu, papryki i pasty sojowej przygotowujemy pastę.
  4. Boczek nacieramy pastą, przekładamy do wolnowara.
  5. Dorzucamy cebulę, tak żeby kawałek mięsa był dokładnie obłożony, dolewamy odrobinę wody (3-4 łyżki) i włączamy wolnowar na długie wolne gotowanie (około 10 godzin)
  6. Można w trakcie przewrócić mięso 1-2 razy.
  7. Po 10 godzinach przestawiamy na tryb szybkiego gotowania i około 3-4 godzin.
  8. Lub wstawiamy do piekarnika 200 stopni i zapiekamy około 20 minut bez przykrycia.
  9. Podajemy z pieczywem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Golonka

Golonka towarzyszyła nam ostatnio przez kilka dni. Przygotowana w wolnowarze (a jak 😉 w azjatyckich smakach (no bo jakże by inaczej) została spożyta na rożne sposoby.
Na kapuście, bez kapusty, dopieczona w piekarniku i dosmażona na woku, w kanapce i na talerzu, z pieczywem i bez pieczywa, z dodatkami w postaci musztardy lub sosu rybnego i bez dodatków zupełnie. Tak więc dajemy wam przepis i wskazówki wraz ze zdjęciami, a Wy możecie  to wykorzystać w sposób bardzo twórczy.  Dla tych, co nie lubią golonki, obiecujemy za chwilę następny przepis. A dla wszystkich jeszcze dzisiaj następny wpis na blogu z propozycją karnetów na dowolne warsztaty. Idealna opcja prezentowa. Karnety do końca kwietnia, imienne i przesyłane na adres e-mail do samodzielnego wydrukowania. Idealna opcja dla wszystkich, którzy zostawiają zakup prezentów na ostatnią chwilę 😉

Golonka z wolnowara

Golonka z wolnowara

Golonka z wolnowara

Składniki:

  • 1,2 kg golonki z kością
  • 4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 1 małe piwo, najlepiej azjatyckie ryżowe, lub inne łagodne
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 chili posiekane
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej wegety”
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżki czarnego świeżo mielonego pieprzu
  • odrobina soli
  • 2 marchewki pokrojone w plasterki
  • 2 pietruszki pokrojone w plasterki
  • 2 cebule pokrojone w piórka
Golonka z wolnowara przed gotowaniem

Golonka z wolnowara przed gotowaniem

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, sos rybny, chili, wegetę, cukier, pieprz i sól mieszamy, układamy mięso w wolnowarze i macerujemy przygotowanej mieszance przez 2 godziny.
  2. Mięso na chwilę wyjmujemy, dodajemy marchewkę, cebulę i pietruszkę, dolewamy piwo, mieszamy dokładnie i układamy razem z golonką (trochę warzyw na dole)
  3. Nastawiamy na długie gotowanie (8-10 godzin)
  4. Po tym czasie możemy golonkę przypiec w piekarniku, podsmażyć w całości lub w kawałkach i podać w sposób który nam odpowiada 😉
Golonka z wolnowara podana na podsmażanej kapuście

Golonka z wolnowara podana na podsmażanej kapuście

 

Golonka z wolnowara podana na kanapce z kolendrą

Golonka z wolnowara podana na kanapce z kolendrą www.onlysandwich.com

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Boczek w wodzie kokosowej

Dziś w roli głównej przepyszny boczek, który jedliśmy z okazji majówki (dokładnie pierwszego maja). Jedliśmy to zbyt wiele powiedziane – boczek znikł w kilka chwil, co  prawdopodobnie świadczy o tym, że smakował (no chyba, że goście nie jedli wcześniej przez parę dni:)
To było nasze drugie podejście do boczku w takim ujęciu. Tym razem do przyrządzania wykorzystaliśmy wolnowar i moc piekarnika. Za pierwszym razem używaliśmy tylko garnka.  Musimy przyznać, że wolnowar był strzałem w dziesiątkę. Boczek wyszedł przesiąknięty smakiem i bardzo delikatny. Piekarnik pięknie go przyrumienił i przypiekł skórkę. Jedyny minus – przez długie gotowanie boczek stracił czerwony kolor nadany za pomocą specjalnego barwnika. W kuchni azjatyckiej czerwony to „dobry” kolor i bardzo często nadaje odpowiedni look pieczonej i gotowanej wieprzowinie. Ponieważ u nas tym razem kolor zniknął, rezygnujemy z niego w przepisie. Nastęnym razem sprawdzimy czy da się boczek pokolorować przed pieczeniem 😉

Boczek gotowany w wodzie z młodych kokosów

 

Boczek gotowany w wodzie z młodych kokosów

Boczek gotowany w wodzie z młodych kokosów

Składniki:

  • 1 kg boczku na roladę
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka przyprawy 5 smaków
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej vegety”
  • 1 litr wody z młodych kokosów (można kupić młode kokosy w azjatyckich sklepikach, lub wodę kokosową w puszce)

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek zgnieść i posiekać drobno.
  2. Wymieszać czosnek z sosem sojowym, sosem rybnym i przyprawą 5 smaków. Dodać sól, pieprz i „wietnamską vegetę”.
  3. Nasmarować dokładnie mięso powstałą marynatą i zostawić na 3-5 godzin.
  4. Po tym czasie do wolnowaru wlać wodę kokosową.
  5. Boczek zwinąć i przewiązać sznurkiem.
  6. Ułożyć w wolnowarze i gotować 7-9 godzin.
  7. Wyjąć, wystudzić.
  8. Przed podaniem wstawić do piekarnika 190-200 stopni na 15-25 minut, aż się zarumieni.

Podawać z pieczywem lub ryżem.

Smacznego!

Wasza slodkokwasna.pl

Rzodkiewki na sposób chiński

Dzisiaj super wegetariański wpis, a nawet nie wegetariański tylko wegański. Z nowalijką wiosenną jaką jest rzodkiewka. Lubimy chrupać ją na różne sposoby: w całości bez niczego, w całości z solą, w plasterkach na chlebie, w plasterkach na kanapkach z czymś tam jako dodatek, w rożnego rodzaju surówkach i sałatkach, marynowane i nawet gotowane (w wietnamskim gorącym kociołku lau).
A jakiś czas temu natknęliśmy się na przepis w książce F. Dunlop na rzodkiewki na sposób chiński, podaliśmy je na jednym ze spotkań z przyjaciółmi (bo nie sądzicie chyba, że sami zjadamy takie ilości jedzenia 😉 i rzodkiewki zrobiły niezłą furorę na stole.
Teraz tym przepisem dzielimy się z Wami.

Rzodkiewki z sosem sojowym

Rzodkiewki z sosem sojowym

Rzodkiewki z sosem sojowym

Składniki:

  • 2 pęczki rzodkiewki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1/2-1 papryczka chili posiekana
  • 1/2 łyżeczki oleju sezamowego

Sposób przygotowania:

  1. Rzodkiewki umyć i zmiażdżyć (ostrożnie żeby nie pękły na pół).
  2. Wymieszać z solą i odstawić na pół godziny.
  3. Pozostałe przyprawy wymieszać.
  4. Rzodkiewki osuszyć, ułożyć w miseczce i polać powstałym sosem.

Proste i pyszne. Możecie się zajadać, tylko nie za mocno, bo widzimy się w niedzielę na Urban Market, gdzie będziemy serwować same pyszne rzeczy. Smacznego! A my do garów i gotowania PHO 😉

Wasza slodkokwasna.pl

 

Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

a właściwie całe stadko małych serduszek, w dodatku uduszonych  😉 Podobno przez żołądek do serca, a u nas zupełnie odwrotnie.
Taka wariacja na temat kuchni azjatyckiej i podrobów, które ostatnimi czasy wracają do łask. I bardzo słusznie, bo podroby smaczne i zdrowe są. Umiejętnie przyrządzone, co nam się często udaje ;), mogą spokojnie konkurować z bardziej szlachetnymi częściami mięsa. Azjatycką przygodę z podrobami proponujemy zacząć od mniejszych gabarytów. Takim startem może być nasz gulasz z kurzych serduszek.
Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę
Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

Gulasz z serduszek kurzych na azjatycką nutę

Składniki:

  • 300 g serduszek
  • 7 drobno posiekanych ząbków czosnku
  • 3 łyżki suszonej cebuli
  • kawałek kory cynamonowej
  • czarny kardamon
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • grubo mielona papryka koreańska
  • sól
  • olej

 Sposób przygotowania:

  1. Na oleju podsmażyć 5 posiekanych ząbków czosnku.
  2. Gdy zacznie pachnieć, dodać serduszka, oprószyć pieprzem i smażyć pod przykryciem przez 5 minut.
  3. Następnie odkryć i odparować wodę.
  4. Przełożyć do rondelka, dodać kawałek kory, czarny kardamon, 2 łyżki cukru, 2 łyżki sosu rybnego.
  5. Zalać wodą i gotować 30 minut.
  6. Odłowić korę i kardamon.
  7. Dodać suszoną cebulę, 2 pozostałe posiekane ząbki czosnku, łyżkę papryki mielonej i odrobinę soli.
  8. Gotować jeszcze 20 minut.
Podawać z pieczywem lub ryżem.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

Bun cha nem

czyli nasze ulubione danie kuchni wietnamskiej. Długo robiliśmy testy, żeby dojść do takiego smaku, który by nam odpowiadał. I w końcu się udało, a przepis można znaleźć wśród innych pyszności w naszej książeczce (Oczywiście polecamy zakup 😉

Dużo ziół, pyszna wieprzowina, makaron i jeszcze dodatkowo nem. Naprawdę można się najeść 😉

Bun cha nem

Bun Cha Nem

Bun Cha Nem

Składniki:

  • 3 łyżki marynowanej marchewki i kalarepy
  • 2 źdźbła trawy cytrynowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki sosu ostrygowego
  • 1 łyżka wietnamskiej vegety
  • 3 łyżki wody
  • 500 g boczku wieprzowego
  • sałata lodowa
  • pachnotka fioletowa
  • kolendra wietnamska (ewentualnie polska)
  • mięta wietnamska (ewentualnie polska)

Bulion:

  • 4 szklanki wody
  • 8 łyżek sosu rybnego
  • 4 łyżki octu ryżowego
  • 5 łyżek cukru
  • 4 łyżeczki soli
  • sok z limonki
  • makaron bun
  • sajgonki z wieprzowiny (nem)

Sposób przygotowania:

  1. Przygotować marynatę do boczku.
  2. Trawę cytrynową i czosnek drobno posiekać i utrzeć w moździerzu na masę.
  3. Na patelni rozgrzać olej i dodać cukier.
  4. Chwilę smażyć, a następnie dodać masę z trawy cytrynowej i czosnku.
  5. Doprawić solą, sosem ostrygowym i vegetą.
  6. Smażyć, aż cukier się rozpuści.
  7. Dodać wodę, wymieszać. Ostudzić.
  8. Boczek pokroić w prostokątne, niezbyt duże kawałki.
  9. Wymieszać z marynatą i odstawić na 2 godziny.
  10. Następnie boczek zgrillowac na grillu (ta opcje polecamy najbardziej), ewentualnie na patelni grillowej, w ostateczności usmażyć.
  11. Sałatę i zioła umyć i grubo posiekać. Wymieszać.
  12. Przygotować „zupę” do boczku.
  13. Wymieszać wodę, sos rybny, ocet, cukier i sól.
  14. Zagotować i podgrzewać, aż cukier się rozpuści.
  15. Do tak przygotowanej „zupy” dodać marchew i kalarepę oraz odrobinę soku z limonki.
  16. Sajgonki pociąć nożyczkami na małe kawałki.
  17. Boczek w miseczce zalać przygotowaną „zupą”.
  18. Na talerzu ułożyć porcję makaronu bun, sałatę z ziołami, ćwiartkę limonki lub cytryny, marynowany czosnek, posiekane świeże chili i sajgonki.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Karczoch pyszny jest

pod każdą postacią. Czy pieczony, czy duszony, czy tak jak dzisiaj – pływający w zupie. A zupa super specjalna, bo żeberkowa 😉 Jakoś nie do końca przekonani byliśmy do tej zupy, ale okazało się, że połowie smakowała bardzo. A druga połowa stwierdziła, że może być. Czysta zupa z aromatem żeberkowo-karczochowym, pożywnym ryżem i azjatyckim posmakiem. Jedyny problem to wyjadanie karczochów. Czasem trzeba się wspomagać gołymi palcami, bo pałeczki nie do końca wystarczają. Biorąc pod uwagę pogodę za oknem i jesienny nastrój, zupa pasuje jak ulał i na pewno poprawi Wam humor.

 Zupa żeberkowo-karczochowa

Zupa żeberkowo-karczochowa

Zupa żeberkowo-karczochowa

Składniki:

  • 450 g żeberek wieprzowych pokrojonych na małe kawałki
  • 550 g karczochów (4 sztuki)
  • sok z 1 limonki
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 2,5 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo zmielonego

Sposób przygotowania:

  1. Karczochy obcinamy z góry i dołu, obieramy z twardych listków, kroimy na ćwiartki, wyjmujemy znajdujące się w środku igiełki i wrzucamy do wody wymieszanej z sokiem z limonki.
  2. Do garnka wrzucamy żeberka, karczochy, przyprawy i zalewamy około 2 1/2 litra wody.
  3. Zagotowujemy, zdejmujemy szumowiny, zmniejszamy gaz i gotujemy około 60 minut lub do miękkości mięsa i karczochów.
  4. Podajemy z ryżem jaśminowym.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Rosół, rosołek, rosołuś

Tak pieszczotliwie o zupce, która każdego chorego stawia na nogi. Danie polecane przez nasze babcie i nasze mamy. Polska klasyka chorobowa. Oczko, które do nas mruga i napełnia nas ciepłem. Można by tak długo, ale już chyba każdy wie o co chodzi 😉 A że zamiast wiosny mamy zimę w pełni, to przepis na pewno się przyda. Z racji, że to blog z kuchnia azjatycką, można założyć, że nie będzie to typowy, 100% polski smak. Nasz rosół na kurczaku i kawałku gęsi niektórym przypomni smak zupy pho, a tym bardziej leniwym (jako że jest bardzo prosty) może nawet ją zastąpi 😉 Tak więc: do sklepu po ptaki (a jeszcze lepiej na bazar) i gotujemy. Żeby był jeszcze fajniejszy mix, rosół będzie z lanymi kluskami.

Rosołek orientalny

Rosół po azjatycku

Rosół po azjatycku

Składniki:

  • 2 małe gęsie skrzydła
  • 1 gęsia szyja
  • 3 pałki kurczaka
  • 1 por
  • 1/2 selera
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 cebula, pokrojona na ćwiartki
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 cm imbiru pocięte na kawałki
  • kawałek kory cynamonowej
  • 1 czarny kardamon zmiażdżony
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
  • 60 ml sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka soli
  • 2 jajka
  • 4 – 5 łyżek mąki
  • szczypta soli i pieprzu

Sposób przygotowania:

  1. Na mocno rozgrzanej, suchej patelni przypiec czosnek, imbir i cebulę.
  2. Do garnka włożyć skrzydła, szyję, pałki, pora, selera, marchewkę, pietruszkę.
  3. Zalać wodą.
  4. Wrzucić przypieczone warzywa.
  5. Na tej samej patelni przypiec cynamon, kardamon, anyż i pieprz syczuański.
  6. Wrzucić do  garnka, dodać sos rybny, cukier i sól i zagotować.
  7. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem około 1,5 godziny.
  8. Odcedzić.
  9. Z pałek kurczaka zdjąć mięso i pokroić na mniejsze kawałki.

Lane kluski

Sposób przygotowania:

  1. Do miski wbić jajka i roztrzepać mikserem.
  2. Doprawić solą i pieprzem.
  3. Cały czas miksując dodawać mąkę.
  4. Ciasto powinno być gładkie, lejące, ale dość gęste.
  5. W garnku zagotować wodę, gdy zacznie wrzeć posolić.
  6. Ciasto wlewać do wody dość cienkim strumieniem, przemieszczając naczynie nieco nad powierzchnią wody.
  7. Po wylaniu całego ciasta, odczekać chwilę, aż wszystkie kluski wypłyną na powierzchnię.
  8. Zmieszać i krótko zagotować.
  9. Gotowe kluski wyłożyć na durszlak i przelać zimną wodą.
  10. Kluski można również gotować bezpośrednio na rosole.
  11. Nałożyć do miseczek, dodać kawałki kurczaka i zalać rosołem.
  12. Przybrać natką pietruszki

Smacznego i zdrowego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

 

 

Po przerwie z boczkiem

Trochę odsapnęliśmy po Nowym Roku. Byliśmy tu i tam, zjedliśmy to i owo, a teraz czas na nowe danie. Miało być mocne wejście sałatą z wołowiną, ale na dobre wróciła zima, więc zamiast sałaty coś naprawdę pożywnego i dającego mnóstwo energii. Z naszym ulubionym mięsem, więc niestety wegetarianie będą musieli obejść się smakiem ;( Chociaż… można spróbować zastąpić boczek świeżym tofu, wcześniej przesmażonym na głębokim oleju:) Żeby było bardziej wykwintnie użyliśmy przepiórczych jaj, a żeby było bardziej celebrycko, to jaja nabyliśmy na Le Targu 🙂 Danie można też przygotować w wersji mniej wyszukanej, dodając zwykłe jaja kurze. Pracy nie ma dużo, a w efekcie pyszna kolacja albo późny obiad w zimowy wieczór.

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Boczek w karmelu z przepiórczymi jajami

Składniki:

  • 1 kg boczku, najlepiej z kośćmi i skórą
  • 1 szklanka brązowego cukru trzcinowego
  • 800 ml wody kokosowej (z puszki lub młodego kokosa)
  • 250 ml wody
  • 120 ml sosu rybnego
  • 8 dymek, posiekanych (tylko białe części)
  • 12 jajek przepiórczych
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2,5 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 4 tajskie papryczki chili, w całości
  • 1/2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 1/2 łyżeczki „wietnamskiej vegety”
  • dymka, zielone części do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Boczek pokroić w małe 3-4 cm kawałki.
  2. Cukier wsypać do garnka, dodać 3 łyżki wody.
  3. Gotować na mocnym ogniu, aż cukier się rozpuści, mieszając od czasu do czasu.
  4. Dodać delikatnie kawałki boczku i wymieszać dokładnie tak, żeby masa oblepiła boczek.
  5. Zmniejszyć ogień, dodać wodę kokosową i wodę. Zagotować.
  6. Przez kilka minut gotowania zbierać nadmiar tłuszczu, który się pojawi.
  7. Ustawić ogień tak, żeby danie lekko bulgotało.
  8. Dodać sos rybny, dymkę, sól, pieprz, przyprawę 5 smaków i „wietnamską vegetę”.
  9. Wymieszać i gotować około godziny.
  10. Ugotować przepiórcze jaja (5 min), wystudzić i obrać.
  11. Dodać do dania jaja i chili, wymieszać i gotować jeszcze przez 10 minut.

Podawać z ryżem, przybrane zielonymi częściami dymki.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

P.S. Startujemy w konkursie BLOG ROKU, w którym to, żeby przejść do następnego etapu trzeba zebrać SMSowe głosy. Liczymy na Was 😉
„Aby zagłosować na Slodkokwasna.pl wyślij wyślij SMS o treści D00106 Na numer 7122
Koszt SMS to 1,23zł
Uwaga! W numerze bloga znak 0, to cyfra zero. Pamiętaj, także, aby nie wstawiać w sms spacji!

Dochód z SMS zostanie przekazany na integracyjno – rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych.”

i tu link KLIK

PS 2
Wietnamska wegeta lub wietnamska vegeta to taka nasza nazwa na przyprawę z glutaminianem sodu i Dostępna w wietnamskich i azjatyckich sklepach pod nazwą
„Thit Than & Xuong Ong”, żółte opakowanie, produkcja wietnamska przez Knorr
Oczywiście używanie jej ma mnóstwo przeciwników, ale my uważamy, że w małych ilościach piąty smak pomaga 😉

 

Ale gorąc…

…prawie jak w Azji 😉 Z tego powodu dzisiaj przepis bez gotowania, bez woka i bez gorąca 😉
Robi się szybko, ale też szybko musi się zjeść – nie może stać dłużej niż 5-7 dni i do tego w lodówce.  Przydaje się jako dodatek do sosu rybnego do sajgonek, bun cha nem, bun bo nam bo i wszystkich innych dań smażonych z wołowiną i wieprzowiną.
Można też po prostu spożyć jako dodatek do polskich dań mięsnych lub zjeść jako surówkę.
Po tym przydługim wstępie czas na przepis:

Marynowana kalarepa z marchewką po wietnamsku

Marynowana kalarepa z marchewką po wietnamsku

Marynowana kalarepa z marchewką po wietnamsku

Składniki:

  • 4 średnie marchewki
  • 2 małe kalarepy
  • 0,5 łyżki soli
  • 2,5 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego

Wykonanie:

  1. Marchew i kalarepę obrać.
  2. Marchew przekroić na cztery, a kalarepę na dziesięć części i pokroić w nieduże, bardzo cienkie plasterki.
  3. Sól, cukier i ocet bardzo dokładnie wymieszać i połączyć z warzywami.
  4. Odstawić na 2 godziny, mieszając dokładnie co 15 minut.
  5. Przełożyć do słoika, przechowywać w lodówce do 7 dni.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Tlusto i zdrowo

trochę oszukany ten tytuł, bo tłusto na pewno, ale czy zdrowo ?;) Grunt, że bardzo smacznie i imprezowo (piątek tuż, tuż…;). Pamiętajcie tylko, że jak tłusto, to koniecznie trzeba czymś przepić.  O!!!  Przy okazji można wznieść toast „na zdrowie” i takim sposobem będzie i tłusto, i zdrowo.

Boczek w kratkę.

Boczek w kratkę

Boczek w kratkę

Czas przygotowywania 4 godziny, czas przyrządzania 50 minut, dla 4 osób
Składniki:

  • 80 dag boczku ze skórą
  • 2 łyżeczki soli,
  • 2 łyżeczki startego imbiru,
  •  5 wyciśniętych ząbków czosnku,
  •  2 łyżeczki przyprawy 5 smaków,
  •  4 łyżeczki cukru brązowego,
  •  3 łyżki sosu sojowego,
  •  1 łyżka sosu hoi sin,
  • 1 łyżka sosu rybnego,
  •  1 łyżeczka wietnamskiej wegety

Sposób przygotowania:

  1. Skórę boczku nacinamy w kratkę.
  2. Sparzamy skórę i osuszamy.
  3. Z pozostałych składników sporządzamy marynatę.
  4. Nacieramy boczek marynatą i wstawiamy na 4 godziny do lodówki.
  5. Rozgrzewamy piekarnik do 220 st C.
  6. Wkładamy na dół piekarnika boczek na ruszt skórą do góry,
  7. Pod ruszt z boczkiem wsuwamy blaszkę z wodą.
  8. Polewamy co jakiś czas skórę boczku wodą z blaszki.
  9. Po 30 minutach przykręcamy piekarnik do 180 st C, zabieramy blaszkę z wodą a boczek (skórą do góry) wsuwamy na wyższy poziom.
  10. Pieczemy jeszcze 20 min.

Podajemy z ryżem lub chlebem i np. naszym polskim smacznym ogórkiem kiszonym.

Smacznego!

Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...