Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

Chlebowiec – po angielsku jackfruit, po wietnamsku mít – to ogromny (5-10 kg a bywa, że nawet 15-30 kg) owoc o intensywnym zapachu i smaku. Popularny w Azji, często jako uliczna przekąska – podzielony na małe kawałki, z dodatkiem soli i chili lub bez jakichkolwiek dodatków. Czasem wykorzystywany w kuchni jako składnik pełnowartościowych dań obiadowych. Taki właśnie sposób na chlebowca wybraliśmy my (jeśli kanapkę można uznać za obiad:). Przyrządziliśmy coś, co od dawna za nami chodziło. Gdzieś tam poczytaliśmy w internecie, później razem z Markiem i Grześkiem (pozdrawiamy) robiliśmy próby ze świeżego owocu, a później z chlebowca z puszki (nie nadaje się). Nie używaliśmy go jednak do kanapki. Kilka razy było blisko do ponownych prób na świeżym owocu, ale znowu o owoc było ciężko. Aż w końcu Azjatka w osobie Linh pomogła nam ogarnąć chlebowca spory kawałek. Część – na szczęście mała – została pochłonięta przez kociołkowiczów (też pozdrawiamy!), przy niemałym oporze organizatora. To co zostało udało się obrać, podzielić na kawałki, pozbawić pestek i zamarynować. I już po 36 godzinach mogliśmy się cieszyć z jedzenia pysznych kanapek z tym owcem w wersji „pulled” czyli szarpańca;) Danie wegetariańskie, a nawet wegańskie (jeśli nie użyjecie majosrirachy czyli majonezu wymieszanego w dogodnych dla was proporcjach ze srirachą), smakowite, że palce lizać.
Jackfruita poszukajcie w wietnamskich sklepikach i poeksperymentujcie z dodatkami. Zaręczamy, że naprawdę warto. I mówimy to my, 100 % mięsożercy;)

Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

fot cookandwatch com kanapka pulled jackfruit bulka cebula duszona jacfruit sos majo sriracha ogorek kiszony Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit kanapka bułka

 

Składniki:

  • 0,8-1 kg chlebowca świeżego (jackfruit viet. mít)
  • 2-4 suszone chili
  • 5-7 łyżek sosu sojowego jasnego
  • 3-5 łyżeczek cukru brązowego lub trzcinowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego świeżo zmielonego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 łyżka pasty miso jasnej
  • 1 łyżka czarnego octu chińskiego

Sposób przygotowania:

  1. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą bardzo dokładnie, na końcu dodając sos sojowy, cukier i chili partiami i próbując uzyskać najodpowiedniejszy dla siebie smak (słony, słodki, ostry)
  2. Chlebowca obieramy ze skóry, odcinamy zdrewniałe części i wyjmujemy ukryte pestki.
  3. Mieszamy wszytko razem, pakujemy (pudełko, woreczek lub jeszcze lepiej próżniowo) i zostawiamy na 24-48 godzin.

    fot cookandwatch com pulled jackfruit marynowanie Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

    Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit zamarynowany

  4. Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190 stopni, przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy 60-80 minut pod przykryciem.
  5. Po tym czasie odkrywamy i dopiekamy jeszcze 15 minut.
  6. Po wyjęciu z piekarnika szarpiemy widelcem na mniejsze kawałki (włókna)

    fot cookandwatch com pulled jackfruit chlebowiec szarpany Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

    Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

  7. Podajemy w kanapce (bagietka, bułka) z dodatkiem duszonej czerwonej cebuli, sosów, i np. ogórka kiszonego lub pikli.
fot cookandwatch com kanapka pulled jackfruit bagietka cebula duszona jacfruit sos majo sriracha ogorek kiszony Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit

Szarpany chlebowiec czyli pulled jackfruit kanapka bagietka

Duszona czerwona cebula

Składniki:

  • 2 cebule czerwone
  • 3 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki octu czarnego chińskiego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka oleju

Sposób przygotowania:

  1. Cebule kroimy w piórka.
  2. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę i przez 4 minuty smażymy do zeszklenia.
  3. Zmniejszamy ogień, dodajemy sos sojowy, ocet i pieprz i mieszamy dokładnie.
  4. Dolewamy wodę i dodajemy cukier.
  5. Mieszamy, zmniejszamy ogień na minimum i dusimy aż woda całkowicie wyparuje (około 30-45 minut)

Propozycja składników sosu ostrego kanapkowego: ketchup, sos sojowy jasny, cukier brązowy, pieprz, sól, tabasco chipotle, ocet czarny chiński. Proporcje tak żeby było dla Was smacznie 😉
Ewentualnie majosriracha lub sam sriracha.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Mazemen ramen bez bulionu

Ramen, wszędzie ramen 😉 Tak popularne danie, że atakuje nas z lewa i prawa. Powstają nowe miejsca z ramenem – sushi bary i azjatyckie budki wprowadzają ramen do swoich menu. Na różnych grupach i blogach zdjęcia i przepisy na własne wersje ramenu. Tylko, że dobre miejsca z ramenem robionym tak jak trzeba, można policzyć na palcach dwóch rąk. Większość niestety serwuje „rameny”, które koło ramenu nawet nie stały ;( Ostatnio kuriozalną sytuację mieliśmy w jednej z hal jedzeniowo-targowych. Zwyczajna zupa rybna (bez jakiegokolwiek makaronu, nie mówiąc o makaronie ramen) była sprzedawana jako ramen. A dlaczego? Tu musimy zacytować ” no bo ramen to każdy może mieć taki jak chce. I my sprzedajemy taki”
Nie chcemy nikogo ograniczać, ale nam się jednak wydaje, że nie do końca tak to działa;) Najważniejsza rzecz, która musi być w ramenie, to makaron ramen 😉 Tak właśnie – ramen  (podobnie jak pho) to nazwa bardzo specyficznego makaronu. Makaronu, od którego nazwę biorą dania z tym makaronem. Więc ani danie z makaronem bun (wietnamskim), ani makaronem pho (wietnamskim), ani makaronem soba (japońskim), ani makaronem udon (japońskim), ani żadnym innym makaronem, który nie jest makaronem ramen, nie będzie daniem które można nazwać ramen. Koniec i kropka.
Można sobie robić zupy czy dania jakie się chce, z jakim się chce makaronem i dodatkami, ale nie można stosować zupełnej dowolności w nazewnictwie. Bo akurat usłyszeliśmy coś na temat tego dania, gdzieś zobaczyliśmy zdjęcie i zrobimy właśnie sobie ramen z pho. I tylko tyle, choć jak się pobieżnie przejrzy internet, to chyba aż tyle 😉
O ramenach i ich rodzajach nie będziemy na razie pisać, bo tych informacji jest pełno w internecie. Choć może kiedyś powstanie taki tekst razem z ciekawym przepisem 😉
Ale jak już mamy ten makaron ramen, to chyba warto jakieś danie przygotować? I my przygotowaliśmy makaron ramen bez bulionu. Znany pod nazwą mazemen. W tej odmianie ramenu (w przeciwieństwie do dań z bulionem), panuje dosyć duża dowolność w dodatkach i sposobach przygotowania. Jedno się tylko nie zmienia. Do tego dania potrzebujemy makaronu ramen 😉

Mazemen ramen bez bulionu

fot cookandwatch com ramen mazemen z cielecina Mazemen ramen bez bulionu

Mazemen ramen bez bulionu

Składniki:

  • 4 porcje makaronu ramen
  • 300 g mielonego mięsa cielęcego
  • 3 cm imbiru posiekany
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 7 łyżek sosu sojowego jasny
  • 1 łyżeczka cukru
  • 4 łyżki oleju
  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu mielonego
  • 3 łyżki miso jasna
  • 1 cebula posiekana
  • 1 marchewka mała pokrojona w małą kostkę
  • 1 kalarepa mała pokrojona w małą kostkę
  • 4 jajka (same żółtka)
  • pęczek szczypiorku posiekanego
  • 1 łyżka masła
  • woda
  1. Imbir, czosnek, 4 łyżki sosu sojowego, cukier, 2 łyżki oleju zwykłego, pieprz czarny i 1 łyżka oleju sezamowego mieszamy bardzo dokładnie.
  2. Zostawiamy na 10 minut i marynujemy w tym cielęcinę.
  3. Zostawiamy na 2 godziny.
  4. Po tym czasie na 2 łyżkach oleju szklimy przez 3-4 minuty cebulę, dodajemy marchewkę i kalarepę, i smażymy mieszając 5 minut.
  5. Dolewamy 250 ml wody i dusimy na bardzo małym ogniu, aż do odparowania całkowitego wody.
  6. W tym czasie przygotowujemy sos: mieszamy pastę miso, 2 łyżki oleju sezamowego, 3 łyżki sosu sojowego i 100 ml wody.
  7. Zagotowujemy i gotujemy około 10 minut.
  8. Na patelni na 1 łyżce masła smażymy cielęcinę.
  9. Makaron przygotowujemy wg receptury na opakowaniu.
  10. Gorący makaron przekładamy do ciepłego garnka, dodajemy warzywa i sos.
  11. Mieszamy dokładnie, przekładamy do miseczek.
  12. Na wierzchu kładziemy cielęcinę i szczypiorek. Na mięsie układamy żółtko.
  13. Posypujemy odrobiną pieprzu. Podajemy gorące.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Rolada z kurczaka i wietnamska kanapka banh mi

Dzisiaj domowy wyrób wędlin w mega szybkiej opcji. Plus w gratisie wietnamska kanapka BANH MI – bardzo popularna w Wietnamie, popularna na zachodzie i coraz bardziej popularna w Polsce. I choć w Polsce prawdziwej banh mi nie kupimy (bo to nie tylko rodzaj kanapki, ale też, czy może przede wszystkim nazwa krótkiej bagietki z dodatkiem mąki ryżowej – taka kooperacja francusko-wietnamska), to używając pewnego triku i naszego piekarnika, możemy być bardzo blisko wietnamskiej ulicy. A jeśli się postaramy, to wkładem spokojnie możemy ją odstawić na spory dystans 😉
Ale nim kanapka, to zrobimy do tej kanapki wędlinę. Podczas testów przedstartowych z Shiso Noodle Bar, rezydującym w Hali Gwardii, eksperymentowaliśmy z roladą z kurczaka. Tak, tak wiemy – kurczak to nie mięso, ale akurat rolada to nie nazwa własna mięsa tylko rodzaj przyrządzenia 😉 A kurczak dalej u nas zostaje na tej samej półce co tofu 😉
W każdym razie rolada wyszła całkiem zacna i od razu pomyśleliśmy o kanapeczce. Jak niektórzy wiedzą, to nasz mały fetysz i ciągle niespełnione marzenie o drugim blogu 😉
W ramenie Shiso w końcu wylądowała wersja bardziej delikatna, za to my się z Wami dzielimy przepisem lekko podkręconym i całkiem solidnym w smaku. Niestety, akurat trafiliśmy kawałki udka (bez kości) pozbawione skóry. Smakowo to dużo nie zmienia, ale w wyglądzie zdecydowanie polecamy wersję ze skórą.

Rolada z kurczaka

fot cookandwatch com rolada z kurczaka Rolada z kurczaka i wietnamska kanapka banh mi

Rolada z kurczaka

Składniki:

  • 500 g kurczaka, najlepiej udko, bez kości ale ze skórą
  • 250 ml sosu sojowego
  • 3 łyżki cukru
  • 50 ml octu ryżowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1/2 łyżeczki pieprzu

Sposób przygotowania:

  1. Kurczaka staramy się zawinąć „w cygaro” – tak, żeby skóra była na wierzchu.
  2. Później zawijamy ciasno w folię spożywczą.
  3. Końcówki skręcamy i zawiązujemy.
  4. Całość ma wyglądać jak mały walec.
  5. W garnku zagotowujemy wodę, zmniejszamy płomień i gotujemy w folii około 30 minut.
  6. W trakcie gotowania przygotowujemy zalewę z pozostałych składników.
  7. Kurczaka po 30 minutach wyjmujemy i chwilę studzimy. Płyn z folii przelewamy do zalewy, a roladkę marynujemy tak żeby przykryć płynem.
  8. Do marynowania używamy worka foliowego lub pojemnika.
  9. Po 24 godzinach rolada jest gotowa do jedzenia.

Jak już mamy roladę to możemy zrobić banh mi z tą roladą 😉

fot cookandwatch com banh mi z rolada z kurczaka1 Rolada z kurczaka i wietnamska kanapka banh mi

Banh Mi z roladą z kurczaka

Potrzebujemy: bagietki, masła, majonezu i srirachy, pikli z marchewki i kalarepy, kolendrę i naszą roladę.
Bułkę przecinamy na pół (lub zostawiamy jeden brzeg połączony), smarujemy masłem i wstawiamy do piekarnika 220 stopni na około 5 minut. Majonez mieszamy ze srirachą.
Bagietkę po wyjęciu z piekarnika smarujemy majonezem ze srirachą, układamy pikle, na to roladę i kolendrę. Polewamy srirachą. Drugą część też smarujemy majonezem ze srirachą i przykrywamy. Można jeść!

fot cookandwatch com banh mi z rolada z kurczaka2 Rolada z kurczaka i wietnamska kanapka banh mi

Banh Mi z roladą z kurczaka

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

pixel Rolada z kurczaka i wietnamska kanapka banh mi