Okładniczki po azjatycku

Miał być rosół, ale pojawi się z opóźnieniem, bo – w tak zwanym międzyczasie – zjedliśmy pyszną rzecz i koniecznie chcemy się z Wami tym przepisem podzielić.
W jednej z dużych sieci spożywczych pojawiły się okładniczkowate zwane małżami „brzytwami”, „scyzorykami”, bądź „nożeńcami” 😉 Dobre w smaku i po rozmrożeniu z ładnym, morskim zapachem. Jak je tylko znajdziecie, to koniecznie przyrządźcie według naszego przepisu. Przy tym dwie ważne sprawy: 1. okładniczki trzeba dokładnie wypłukać z piasku (na 30-45 minut włożyć do zimnej osolonej wody, a później jeszcze porządnie umyć pod bieżącym strumieniem), 2. wywaru, który zostanie po gotowaniu pod żadnym pozorem nie wylewajcie – można go zjeść z pieczywem lub wypić jak bulion. Jest bardzo esencjonalny i pełen umami – grzechem byłoby się go pozbywać 😉

Okładniczki po azjatycku

Okładniczki po azjatycku

Okładniczki po azjatycku

Składniki:

  • 500 g okładniczek
  • 1 trawa cytrynowa zgnieciona, przekrojona na kilka mniejszych części
  • 10 liści kaffiru
  • 1-2 chili przekrojone
  • 1/2 szalotki posiekana
  • 2-3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru

Sposób przygotowania:

  1. Oczyszczone starannie okładniczki umieszczamy w garnuszku, dodajemy wszystkie przyprawy.
  2. Zalewamy wodą, tak żeby przykryć małże.
  3. Zagotowujemy i gotujemy około 3 minut.
  4. Podajemy z pieczywem lub ryżem prosto z garnuszka.
  5. Przydadzą się też głębokie miseczki na bulion.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Surf and turf czyli świnka i krewetki

Surf and turf, czyli mięso i owoce morza. Mięso – najczęściej wołowe, a owoce morza – to już różnie. My postawiliśmy na polską świnię. A dokładniej na katowaną na każdym polskim grillu – aż do czarności 🙂 karkówkę. Do tego krewetki, bo akurat takie owoce morza mieliśmy pod ręką. Ale spokojnie mogą być kalmary albo mix różnych zwierzątek żyjących w morzu (oprócz ryb 😉
Takie połączenie jest naprawdę idealne. A jak dodamy do tego azjatyckie składniki, to już mamy po prostu niebo w gębie. Idźcie do sklepu z listą zakupową i poświęcicie chwilę na przygotowanie tego dania. Naprawdę warto 🙂
Surf and turf czyli świnka i krewetki

 

Surf and turf czyli wieprzowina i krewetki z pastą tom yum

Surf and turf czyli wieprzowina i krewetki z pastą tom yum

Składniki:

  • 500 g karkówki
  • 200 g krewetek
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łodygi trawy cytrynowej
  • 15 liści kaffiru
  • 1-3 chili
  • 1 łyżka ziaren kolendry
  • 1/2 łyżki wietnamskiej wegety
  • 1 łyżka kardamonu
  • 4 łyżki oleju
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1/2 łyżki pieprzu
  • 20 grzybów shitake namoczone w wodzie
  • 300 g pomidorów (małych i średnich)
  • 300 g marchewki
  • 2-3 łyżki pasty tom yum
  • 2 duże łyżki śmietany 18
  • woda
  • limonka (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, trawę cytrynową, liście kaffiru i chili siekamy bardzo drobno.
  2. Ziarna kolendry, kardamonu i pieprzu ucieramy w moździerzu.
  3. Mieszamy razem, dodajemy 3 łyżki oleju, sos rybny.
  4. Karkówkę kroimy w kostki 2 na 2 cm.
  5. 2/3 marynaty przeznaczamy na karkówkę, 1/3 na krewetki.
  6. Zostawiamy na 2-3 godziny.
  7. Na woku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju, i smażymy karkówkę na brązowo, dodajemy około 1 litra wody i 2-3 łyżki pasty tom yum.
  8. Gotujemy 5 minut i dodajemy grzyby (jak duże to przeciąć na pół)
  9. Gotujemy 30 minut, dodajemy pomidory i śmietanę i gotujemy 5 minut.
  10. Na koniec dodajemy krewetki i gotujemy 3 minuty.
  11. Podajemy od razu – z ryżem lub pieczywem.
  12. Możemy doprawić sokiem z limonki i sosem rybnym.
Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

Dzisiaj przepis który powstał z potrzeby chwili. Tomek podarował nam bakłażana i trochę boczniaków. Chwilę się zastanawialiśmy jak to połączyć i akurat nasz wzrok padł na pastę tom yum. Oczywiście sama pasta to nie wszystko, więc podkręciliśmy smak trawą cytrynową, liśćmi limonki i zamiast chili tajskiego, sproszkowaną papryką koreańską czyli gochugaru. Wyszło trochę za ostro, a nie wszyscy mają w naszym domu podniesiony stale próg ostrości, więc do potrawki doszło też mleko kokosowe. No i wiadomo – sos rybny, ale o tym można właściwie już nie pisać. Jakby ten sos pominąć, albo zastąpić sosem sojowym, to wyszłoby nam danie wegetariańskie, ba nawet wegańskie. I co dodatkowo cieszy – smakujące mięsożercom. Oczywiście podczas rozmów okazało się, że „jakby tu dodać wysmażony boczek, albo trochę wołowiny…” ale oprócz tego, na smak nikt nie narzekał. Potrawkę można zjeść z pieczywem lub z ryżem. Aha, po dniu czy dwóch smakuje nadal idealnie. Pamiętajcie tylko, że liści limonki i łodyżek trawy cytrynowej nie zjadamy. Chyba, że ktoś lubi sobie długo pożuć 😉

Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

fot_cookandwatch_com_boczniaki i baklazan tom yum i mleko kokosowe

Składniki:

  • 300 g boczniaków pokrojonych w paski
  • 1 bakłażan pokrojony w paski
  • 2,5 łyżki pasty tom yum
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżeczka papryki gochugaru
  • 400 ml wody
  • 10 liści kaffiru
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej zgniecione
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 1 puszka (400ml) mleka kokosowego
  • 2-4 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Boczniaki i bakłażana mieszamy z 1 łyżką pasty tom yum i odstawiamy na 2 godziny.
  2. Na woku rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę i smażymy minutę mieszając.
  3. Dodajemy boczniaki i bakłażana i smażymy 3 minuty, mieszając.
  4. Dodajemy wodę, resztę pasty tom yum, liście kaffiru, trawę cytrynową.
  5. Gotujemy 15 minut, dodajemy mleko kokosowe, sos rybny, sok z limonki i paprykę.
  6. Gotujemy około 30 minut na małym ogniu, aż całość  zgęstnieje.
  7. Podajemy z ryżem.
Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

Potrawka z bakłażanem, boczniakami i pastą tom yum

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Makrela z pastą tom yum i kurkami

Tydzień temu usłyszeliśmy od znajomych o pysznej płaszczce w tom yum zjedzonej u Pana Francuza na Nocnym Markecie. My jedliśmy u niego ostrygi z kimchi i domowym sosem tabasco. To była klasa sama w sobie. Niestety na płaszczkę się nie załapaliśmy. No cóż, trzeba radzić sobie inaczej. Czyli podobne i równie dobre danie zmontować w domu. Umówiliśmy się na wspólne gotowanie z Tomkiem z Magicznego Składnika. Tomek przyniósł trzy makrele, oprawił je i usmażył. Trzeba było też zadbać, żeby nie zabrakło magicznego składnika. Przez to gotowanie trochę rozciągało się w czasie, ale zyskał na tym nasz kolega Marcin, który załapał się jeszcze na gorące danie, no i na składnik też (jeszcze zimny). Tym sposobem są świadkowie, że nasze dania nie są robione z modeliny i smakują tak dobrze jak wyglądają. A Wy drodzy Czytelnicy macie nowy przepis, który możecie wykorzystać w swojej kuchni 😉

Makrela z pastą tom yum i kurkami

Makrela z pastą tom yum i kurkami

Makrela z pastą tom yum i kurkami

Składniki:

  • 3 makrele, wyfiletowane i w małych kawałkach
  • 3 łyżki pasty tom yum
  • 3 łyżki oleju
  • 14 listków kaffiru limonki posiekane
  • 2 papryczki chili posiekane
  • 2 łodyżki trawy cytrynowej (zgniecione i posiekane biała część)
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 400 ml wody
  • imbir 4 cm pokrojony w plasterki
  • 300 g kurek, małe sztuki
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 czerwona cebula posiekana
  • 150 ml mleka kokosowego
  • pęczek kolendry do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Filety z makreli smarujemy 1,5 łyżki pasty tom yum i zostawiamy na godzinę.
  2. Smażymy na oleju (1,5 łyżki) z obydwu stron. Odkładamy na papierowy ręcznik.
  3. Liście kaffiru, chili i trawę cytrynową ucieramy na pastę.
  4. Rozgrzewamy woka, dodajemy 1,5 łyżki oleju, czosnek i smażymy chwilę.
  5. Wrzucamy kurki. Smażymy mieszając.
  6. Dodajemy utartą pastę z chili, kaffiru, trawy cytrynowej .
  7. Smażymy jeszcze chwilę. Dodajemy cebulę i smażymy 3 minuty.
  8. Dodajemy wodę, pastę tom yum, kawałki imbiru i gotujemy około 20 minut. Jeśli woda za szybko wyparuje to uzupełniamy brak.
  9. Po 20 minutach dodajemy mleko kokosowe zagotowujemy i wkładamy na wierzch kawałki ryby.
  10. Gotujemy na małym ogniu około 10-15 minut żeby wywar zgęstniał.
  11.  Podajemy posypane kolendra, z pieczywem, ryżem lub bez dodatków 😉
Makrela z pastą tom yum i kurkami

Makrela z pastą tom yum i kurkami

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Pogoda ostatnio nie rozpieszcza, ale sezon jest grillowy, więc jak słońce wyjrzy, to można coś na ruszt wrzucić. Najlepiej mięso, chociaż można też kurczaka. Tym bardziej, że w testowanej przez nas odsłonie wypadł całkiem spoko. Oczywiście mięso też musiało być – apetyczne kawałki rostbefu długo sezonowane. Inspiracją dla sposobu przygotowania posiłku były tym razem patyczki bambusowe które zalegały w szafce.
Finalnie powstały klasyczne sataye z wołowiny i z kurczaka, a do nich kozacki sos orzechowy. Sos, który jest tak dobry, że znikał na pieczywie jak humus 😉
Część szaszłyczków zjedliśmy maczając mięso w sosie, część zawijając w papier ryżowy z dodatkiem warzyw i pikli, ale powstały też autorskie sposoby spożycia tych szaszłyków.

My preferujemy roladki z papieru ryżowego lub po prostu maczanie mięsa w tym sosie. Jeśli zostanie Wam więcej sosu, to trzeba go przełożyć do słoika i zalać olejem. Ważne, żeby to był olej, a nie oliwa – ta druga mimo, że bardzo smaczna, ma zbyt intensywny zapach i smak i może sos „zmarnować”.
No to jutro do sklepu i w weekend robicie sataye 😉

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Składniki:

Sataye:

  • 700 g kurczaka (nogi, pałki itd)
  • 400 g rostbef wołowy
  • 8 liści kaffiru posiekanych
  • 5 ząbków czosnku posiekanych
  • 5 szalotki drobno posiekane
  • 1 łyżka ziaren kolendry zmielonych
  • 1 łyżka ziaren kuminu zmielonego
  • 1 łyżka kurkumy zmielonej
  • 3 łyżki cukru brązowego
  • 3 trawy cytrynowe białe części posiekane
  • 1 łyżka soli
  • 2 suszone chili posiekane
  • 5 łyżek oleju
  • patyczki bambusowe na szaszłyki wymoczone w wodzie

Sos orzechowy

  • 7 szalotek posiekanych
  • 7 ząbków czosnku posiekanych
  • 3 trawy cytrynowa posiekane
  • 4 cm imbiru
  • 4-7 łyżek sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru
  • 4 łyżki oleju
  • orzeszki 300 g w brązowych łupinach
  • 1/2 puszka mleka kokosowego
  • 1/2 soku z limonki
  • 1 łyżeczka kurkumy zmielonej
  • 6 chili suszone posiekane
  • woda

Sposób przygotowania:

  1. Z nóg usuwamy skórę i kości. Mięso kroimy na 4 – 5 cm kawałki.
  2. Steki z rostbefu kroimy na paski o szerokości 1 cm.
  3. Przygotowujemy marynatę. Liście kaffiru, czosnek, szalotkę, kolendrę, kumin, kurkumę i trawę cytrynową mieszamy i przekładamy do blendera. Dodajemy olej i ewentualnie odrobinę wody w razie potrzeby. Blendujemy, dodajemy cukier, sól i chili. I miksujemy na pastę. Możemy też marynatę przygotować w moździerzu.
  4. Mięso dokładnie mieszamy z marynatą i zostawiamy na 2 godziny.
  5. W tym czasie przygotowujemy sos.
  6. Na 2 łyżkach oleju podsmażamy czosnek, szlotkę, imbir, trawę cytrynową i chili.
  7. Dodajemy orzeszki w brązowych skórkach i smażymy około 5-7 minut mieszając.
  8. Przekładamy wszystko do blendera, dodajemy mleko kokosowe, sos rybny, cukier i kurkumę.
  9. W razie potrzeby dodajemy wodę, żeby uzyskać konsystencję sosu.
  10. Na woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju, przekładamy sos i smażymy cały czas mieszając przez około 20 minut. W razie potrzeby uzupełniając wodą.
  11. przed upływem ostatnich 5 minut dodajemy sok z limonki.
  12.  Zostawiamy do ostygnięcia.
  13. Rozgrzewamy grilla i pieczemy, często zmieniając strony.Wołowinę pieczemy dosyć krótko, kurczaka trochę dłużej, tak żeby nie był surowy 😉
  14. Podajemy gorące z dodatkiem sosu orzechowego.

Możemy podać też papier ryżowy, ogórki, kolendrę i co sobie jeszcze zażyczymy i zjadać mięso w formie springrollsów.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Laap z podrobów

Niedawno odwiedziliśmy nową tajską miejscówkę w WWA. Na razie nie piszemy gdzie i jak, bo nie jest jescze super oficjalnie otwarta, ale po wstępnej konsumpcji zapowiada się bardzo dobrze. Aromatycznie, orientalnie i mocno tajsko. Jedyny minus jest taki, że trochę mało mięsa – same potrawy wege: kurczaki, krewetki i inne 😉 Ale mamy nadzieję, że pojawi się też świnka i krówka. No i liczymy na podroby. Bo to zupełnie inna kategoria. Niby z kurczaka, a jakie smaczne 😉 No i o tym dzisiejszy wpis. Bo zjedliśmy tam bardzo dobry laap z kurczaka (sic!) i przypomnieliśmy sobie, że jakiś czas temu dostaliśmy paczkę pieprzu podłużnego od naszych przyjaciół Ani i Marcina i robiliśmy przepyszny laap z podrobów. Wtedy, jeszcze w sezonie, dodaliśmy do niego szparagi. Teraz można z nich zrezygnować, albo zastąpić je innym warzywem. Zatem do dzieła! A my czekamy, aż taka pozycja pojawi się w karcie nowego miejsca i wtedy damy znać na fejsbuku 😉
PS. Jeśli ktoś nie lubi ostro, tak jak jest w oryginale, trzeba zmniejszyć ilość chili i podłużnego pieprzu.

Laap z podrobów

Laap z podrobów

Laap z podrobów

Składniki:

  • 500 g wątróbki kurzej
  • 250 g serduszek kurzych
  • 250 g żołądków kurzych
  • opcjonalnie 500 g szparagów (lub innych zielonych warzyw) pokrojonych w mniejsze kawałki
  • pęczek dymki posiekany
  • 5 ząbków czosnku posiekane
  • 5 liści kaffiru posiekane
  • 1 trawa cytrynowa posiekana
  • 8 chili tajskich suszonych rozdrobnionych
  • 8 szt pieprzu podłużnego rozdrobnionego
  • garść posiekanej mięty
  • garść posiekanej kolendry
  • 6 łyżek oleju
  • 1 łyżka cukru
  • 3-5 łyżek sosu rybnego
  • 1 limonka

Sposób przygotowania:

  1. Podroby siekamy drobno.
  2. Rozgrzewamy na woku 2 łyżki oleju i smażymy przez 3 minuty szparagi.
  3. Odkładamy na bok.
  4. Dodajemy na wok 3 łyżki oleju, czosnek, chili, trawę cytrynową, kaffir i pieprz podłużny.
  5. Jak mocno zacznie pachnieć dodajemy podroby.
  6. Smażymy mieszając przez 8-10 minut.
  7. Dodajemy cukier, sos rybny i szparagi.
  8. Mieszamy i smażymy 2 minuty.
  9. Dodajemy mięte, dymkę i kolendrę, mieszamy i od razu podajemy gorące.
  10. Można doprawić pieprzem i sosem rybnym i dodać sok z limonki.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Mączniki smażone z bazylią tajską

Były już kiedyś drewnojady, a teraz poświątecznie, ale pysznie i bardzo białkowo, nowa odsłona robali na patelni (dokładniej na woku) – czyli mączniki. O tych pięknych i smacznych robaczkach możecie poczytać na wikipedii. Od strony kulinarnej za dużo tam nie ma, ale od czego macie nasz blog. Larwy mącznika (bo te będziemy spożywać) mają orzechowo-słonecznikowy posmak i przy dobrym wysmażeniu delikatną lekko chrupiącą konsystencję 😉
Sami widzicie, że już z samego opisu ma się ochotę na zjedzenie małej miseczki takich robaczków. Nasi przyjaciele nie podzielali, aż tak bardzo naszego entuzjazmu, ale tylko do pierwszego kęsa. Później już były tylko pytania czy jeszcze coś zostało 😉

Mączniki stir fry z liśćmi kaffiru i bazylią tajską

Mączniki stir fry z liśćmi kaffiru i bazylią tajską

Mączniki stir fry z liśćmi kaffiru i bazylią tajską

Składniki:
250 ml mączników
10 liści kaffiru (limonki) posiekane
1 trawa cytrynowa posiekana drobno
3 spore gałązki tajskiej bazylii posiekane
2 papryczki chili drobno posiekane
1 łyżka cukru
3 łyżki sosu rybnego
2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:
Mączniki wstawiamy do zamrażalnika na 30 minut. Na woku rozgrzewamy olej, dodajemy chili, po chwili trawę cytrynową i liście kaffiru. Mieszamy i dodajemy mączniki. Smażymy mieszając 1 minutę, dodajemy cukier i sos rybny, smażymy mieszając lub potrząsając jeszcze około 1,5-2 minuty. Dodajemy tajską bazylię i mieszamy jeszcze 0,5 minuty. Podajemy gorące.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Dzisiaj sałatka. Nie bardzo fit, ale za to w takim wydaniu, które uwielbiamy. Czyli prawie samo mięso. I odrobina kapusty pekińskiej, bo akurat została 😉 Danie zainspirowane festiwalem laap (czyli właśnie takich sałatek z siekanego bądź mielonego mięsa), który odbył się w My’o’Tai. Codziennie inna sałatka, z innymi przyprawami. U nas póki co tylko jedna, ale jak już Wam wyjdzie, będziecie mogli poeksperymentować i skomponować własne waracje. Niedługo na blogu pojawi się też laap w wersji bardziej tradycyjnej z długim pieprzem. Tylko musimy go odebrać od trójki naszych znajomych podróżników (których pozdrawiamy i całujemy). A Wy bierzcie się za siekanie lub mielenie mięsa. A za parę chwil będziecie mieli sałatkę do pracy. Sałatkę, której będą Wam zazdrościć wszyscy mięsożercy.

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Sałatka na sposób tajski: niby laap z wieprzowiną i kapustą pekińską

Składniki:

  • 500g wieprzowiny zmielonej z szynki
  • 10 małych listków kapusty pekińskiej pokrojonej w drobne paski
  • 2 czerwone cebule pokrojone w piórka
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 2 cm imbiru posiekane
  • 1 trawa cytrynowa (biała część) posiekana
  • 2 liście kaffiru posiekane
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 łyżka posiekanych orzechów nerkowca
  • 1-3 czerwone chili posiekane
  • 4 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, imbir, trawę cytrynową, liście kaffiru i chili mieszamy razem.
  2. Dzielimy na dwie części.
  3. Na woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju.
  4. Wrzucamy jedną część wymieszanych przypraw, i smażymy chwilę.
  5. Dodajemy kapustę pekińska i smażymy mieszając około 2 minut.
  6. Odkładamy na talerzyk.
  7. Na woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju, wrzucamy resztę przypraw, chwilę smażymy i dodajemy mięso.
  8. Smażymy mieszając, na brązowy kolor.
  9. Dodajemy w trakcie sos rybny, pieprz i cebulę.
  10. Na samym końcu dodajemy kapustę pekińską.
  11. Wszystko mieszamy dokładnie.
  12. Podajemy posypane uprażonymi i posiekanymi orzechami nerkowca.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Dziś kulki wołowe. Już kiedyś proponowaliśmy Wam kulki wołowe jak z ikea. A teraz czas na nową odsłonę – w sosie słodkokwaśnym. Takie kulki, że te szwedzkie klopsiki wymiękają w przedbiegach. Przepis powstał spontanicznie i nieskromnie musimy powiedzieć, czy też napisać raczej, że robi robotę. I cynamon robi robotę. I miód robi robotę, no i sam sos robi robotę też. I to tak, że może dojść do utarczek słownych, albo też nawet rękoczynów, kiedy po zjedzeniu kulek zacznie się wybieranie sosu pieczywem z naczynia. Możecie temu zapobiec zwiększając ilość sosu, albo też od razu ilość sosu i kulek. My zjedliśmy wszystko i naprawdę od razu żałowaliśmy, że nie przyrządziliśmy tego więcej. Nawet nie było jak przetestować czy danie sprawdzi się na drugi dzień jako wkładka do banh mi. Ale liczymy pod tym względem na naszych wiernych czytelników 😉

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Kulki wołowe w sosie słodkokwaśnym

Składniki:

  • 400 g wołowiny zmielonej
  • 1 łyżeczka cynamonu (najlepiej świeżo mielony)
  • 2 łyżki pasty sojowej sfermentowanej
  • 1 trawa cytrynowa posiekana (biała część)
  • 3 liście kaffiru posiekane bardzo drobno
  • 2 zielone chili tajskie posiekane
  • 1 łyżka miodu
  • 4 łyżki oleju
  • sól do smaku
  • 0,5 litra przecieru pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1 szalotka posiekana
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli wędzonej
  • 0,5 łyżeczki pieprzu czarnego
  • kilka gałązek kolendry

Sposób przygotowania:

  1. Cynamon, pastę sojową, trawę cytrynową, liście kaffiru, chili, miód, 2 łyżki oleju i sól mieszamy razem.
  2. Ucieramy w blenderze, młynku lub moździerzu na jednolitą masę.
  3. Mieszamy z mięsem i zostawiamy na 2 godziny.
  4. Formujemy małe kulki, które smażymy krótko (aż będą lekko brązowe) na rozgrzanym woku lub patelni na łyżce oleju.
  5. Odkładamy na ręcznik papierowy.
  6. Na tej samej patelni na jednej łyżce oleju przesmażamy czosnek.
  7. Jak zacznie pachnieć, dodajemy szalotkę i jak się zeszkli wlewamy przecier pomidorowy.
  8. Dodajemy ocet ryżowy, cukier trzcinowy, sól wędzoną i pieprz.
  9. Gotujemy około 15 minut i dodajemy nasze wołowe kulki.
  10. Zmniejszamy ogień i gotujemy 30 minut.
  11. Podajemy z ryżem albo pieczywem, posypane kolendrą

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zupa Tom Yum

Wciągu paru dni zrobiło się cholernie zimno. Zimno, buro i nieprzyjemnie. W takim razie trzeba się rozgrzać. Znamy rożne sposoby rozgrzewania się, ale akurat taki, który będzie pasował wszystkim i nikt nie zgłosi nam strony jako naruszającej standardy, to zjedzenie dobrej gorącej zupy. Trochę rożnych zup mamy na blogu i wystarczy wpisać w polu wyszukiwania „zupa” żeby znaleźć niejedną azjatycką zupę. Na czele z pho bo. A dzisiaj prawdziwa klasyka tajskiej kuchni. I to taka, która po pierwszej łyżce przeniesie Was na piaszczyste plaże. Albo przynajmniej spowoduje uczucie ciepła w gardle (za sprawą chili 😉  Zupę robi się bardzo szybko, musicie tylko zgromadzić składniki. Ładne krewetki, paluszki rybne użyte jako makaron, pastę tom yum i kilka innych rzeczy. A jak już wszystko będziecie mieli to można się brać za gotowanie.

Tom yum

Zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum

Składniki:

  • 0,8 litra bulionu drobiowego
  • 8 dużych krewetek (obranych lub nie)
  • 6-8 paluszków krabowych pokrojonych na 4 lub na 6 części
  • 2 cm galangalu pokrojonego w grube plastry
  • 1 trawa cytrynowa, zgnieciona, przekrojona na pół i pokrojona na mniejsze 3 części
  • 1-3 papryczki chili przekrojone na pół (jedna – jest ostro, większa ilość dla chiliheadów)
  • 3-4 liście limonki
  • 6 grzybów shitake suszonych
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 -3 łyżeczki pasty tom yum
  • 1/2 limonki
  • opcjonalnie świeża kolendra do posypania
  • opcjonalnie 100 ml mleka tłustego

Sposób przygotowania:

  1. Grzyby shitake namaczamy w gorącej wodzie.
  2. Zagotowujemy bulion.
  3. Zmniejszamy gaz i dodajemy trawę cytrynową, galangal, liście kaffiru i chili.
  4. Gotujemy około 10 minut.
  5. Jak grzyby zmiękną, kroimy na cztery części.
  6. Dodajemy do bulionu, razem z pasta tom yum i sosem rybnym.
  7. Gotujemy około 15 minut.
  8. Dodajemy krewetki i paluszki krabowe, sok z limonki i gotujemy 3 minuty.
  9. Opcjonalnie możemy dodać mleko krowie i zagotować (około 2 minuty).
  10. Przed podaniem możemy posypać świeżą kolendrą.
Zupa Tom Yum z mlekiem

Zupa Tom Yum z mlekiem

Zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Najprostszy przepis na małże gotowane

albo mule 😉 Ostatnio w rożnych dyskontach i innych tanich sklepach wielkopowierzchniowych zwanych marketami wysyp świeżych omułków zwanych w internecie małżami 😉 My na blogu przyrządzaliśmy już takie stwory na dwa sposoby: małże w pomidorach i omułki w pomidorach 😉 czyli w sumie trochę podobnie.
Dzisiaj sposób trzeci, najprostszy z możliwych. Podpatrzony i przywieziony prosto z pierwszej wyprawy do Wietnamu. Tak przyrządzonymi owocami morza zajadaliśmy się goszcząc na wyspie Phu Quoc prawie co wieczór. Na zmianę ze ślimakami. I teraz bardzo często przyrządzamy je w ten sposób w domu. Pierwszy raz w Polsce przygotowaliśmy tak małże dywanowe od Fish Lovers i te są właśnie na pierwszym zdjęciu. Teraz robimy tak najczęściej omułki. Pewnie ze względu na to, że są najbardziej dostępne.
Pamiętacie, że często wspominamy o tym, żeby mrozić trawę cytrynową, liście kaffiru albo chili i trzymać w domu kawałek imbiru? I to jest właśnie ten moment, kiedy możecie sięgnąć po takie smakołyki schowane w waszej kuchni. Bo o sosie rybnym i o tym, że ZAWSZE musicie mieć przynajmniej mała buteleczkę (podobnie jak sos z kogutkiem), wspominać chyba nie musimy. No to teraz tylko po małże i do roboty.

Małże gotowane z trawą cytrynową

Malże dywanowe

Małże dywanowe

Składniki:

  • 1 kg świeżych małży (oczyszczone i przebrane)
  • 2 cm imbiru świeżego, zgniecionego i pokrojonego na mniejsze części
  • 3 liście kaffiru (opcjonalnie)
  • 2 trawy cytrynowe, zgniecione i pokrojone na 3-5 cm części
  • 2 papryczki chili, zgniecione i przekrojone na pół
  • 2 ząbki czosnku zgniecione
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 1,5 łyżki cukru
  • 1 łyżka soku z limonki
  • woda

Sposób przygotowania:

  1. Małże wkładamy do garnka, dodajemy wszystkie składniki.
  2. Dolewamy wodę, tak żeby przykryć muszle. Mieszamy.
  3. Zagotowujemy i gotujemy około 10-12 minut pod przykryciem na małym ogniu, aż wszystkie się otworzą.
  4. Nieotwarte wyrzucamy.
  5. Małże podajemy w garnku, z pieczywem (najlepiej banh mi) lub ryżem.
  6. Pozostały bulion możemy – a nawet powinniśmy – wypić 😉

A tu jeszcze dwa zdjęcia z omułkami

Omułki z trawą cytrynową

Omułki z trawą cytrynową

Omulki z trawa cytrynową kaffirem i czosnkiem

Omułki z trawa cytrynową kaffirem i czosnkiem

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Jakiś czas temu znajomy wrócił z dalekiej wyprawy i przywiózł ze sobą mnóstwo smakołyków. A nam udało się zwabić go z całą rodziną do naszego domu i za obietnicę przygotowania czegoś dobrego do jedzenia, do podzielenia się z nami tymi smakołykami 😉 A konkretnie: świeżym dzikim imbirem, świeżą kurkumą, świeżym galangalem,  liśćmi kaffiru i świeżą trawą cytrynową. My za to mieliśmy świeży czosnek, świeżą sól, niecałkiem świeży sos rybny, bardzo nieświeżą pastę krewetkową, prawie świeże (po hibernacji) krewetki, trochę warzyw i bardzo świeży pomysł jak to wszystko połączyć w jedną całość.
Trzeba przyznać, że się udało wyśmienicie. A najmłodsi (prawie najmłodsi) tak się rozkręcili, że wyjedli cały ryż (twierdząc, że curry choć pyszne, nie jest do niego potrzebne). Przepisem oczywiście dzielimy się z Wami, zaznaczając od razu, że większość tych świeżych składników dostaniecie w wietnamskich sklepikach, a ostatnio nawet w dużych marketach (np. mrożone liście kaffiru, które nawiasem mówiąc my też przechowujemy w zamrażarce, obok trawy cytrynowej).  Co do imbiru, to zakopaliśmy jeden kawałek w ziemi, razem z galangalem i kurkumą. Kurkuma zgniła. Galangal wprawdzie nie, ale nic na razie z niego nie wyrosło. Za to imbir okazał się piękną rośliną. Jak zauważycie u siebie w domu małe wypustki na korzeniu imbiru, albo takie same wypustki w sklepie, to polecamy zabawę w hodowcę. I koniecznie pochwalcie się tym co wyrośnie. Tutaj w komentarzu, albo na naszym fanpage.

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Żółte curry z krewetka, słodkim ziemniakiem, kalarepa i porem

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Składniki: 

  • 4 cm imbiru posiekanego
  • 4 cm galangalu posiekanego
  • 4 cm kurkuma posiekana
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 2 trawy cytrynowe biała część posiekana
  • 1 łyżka pasty krewetkowej
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 łyżki oleju
  • 4 papryczki chili posiekane
  • 4 liście kaffiru posiekane
  • Sok z 1 limonki
  • 2 słodkie ziemniaki pokrojone w kostkę
  • Kalarepa pokrojona w kostkę
  • 400 ml mleko kokosowe
  • 2-3 łyżki cukru
  • 1 por pokrojony w półplastry
  • 750 g krewetek
  • Dymka posiekana (biała i zielona część)
  • Sos rybny, chili posiekane, limonka lub kumkwat do doprawiania

Sposób przygotowania:

  1. Imbir, galangal i kurkumę ucieramy razem na pastę.
  2. Dodajemy czosnek i trawę cytrynową, liście kaffiru, pastę krewetkową, sos rybny, 2 łyżki oleju, chili i sok z limonki.
  3. Ucieramy bardzo dokładnie (można użyć blendera lub młynka gastro)
  4. Przesmażamy pastę na 2 łyżkach oleju, dodajemy ziemniaki i kalarepę.
  5. Smażymy około 3 minuty, mieszając.
  6. Przekładamy do garnka (lub jeśli używamy woka zostawiamy w woku), dodajemy mleko kokosowe i cukier.
  7. Zagotowujemy i gotujemy 3 minuty.
  8. Dodajemy pora, gotujemy 2 minuty doprawiamy sosem rybnym do smaku i dodajemy krewetki.
  9. Gotujemy 3-4 minuty.
  10. Podajemy z ryżem, posypując dymką i doprawiając sosem rybnym, chili i sokiem z limonki lub kumkwatu.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wieprzowina curry

Dzisiaj przepis na szybko. Czasem się zdarza, że nie mamy za dużo czasu, jesteśmy zmęczeni, a jeść się chce. Wtedy można się posiłkować rożnymi gotowcami i tym co mamy w zamrażarce. Gotowa zielona pasta curry przygotowana przez nas wcześniej, albo kupiona w sklepie. Chili i trawa cytrynowa z zamrażarki. Mleczko kokosowe z puszki. I kawałek wieprzowiny z lodówki (lub zamrażarki jak u nas, bo z własnego uboju).
I już danie w zasadzie gotowe;) Tylko trzeba je przyrządzić, nastawić ryż w elektrycznym garnku i urwać parę zielonych gałązek kolendry z balkonu. Tylko pamiętajcie, kolendry, nie natki pietruszki. To mimo podobieństw wizualnych nie jest to samo 😉

Wieprzowina curry

Wieprzowina curry

Wieprzowina curry

Składniki:

  • 600 g wieprzowiny (łopatka, karkówka) pokrojonej w małe kawałki
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki miodu
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 1 chili posiekane
  • 1 trawa cytrynowa posiekana
  • 1 łyżka zielonej pasty curry
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleju
  • Kolendra do przybrania

Sposób przygotowania:

  1. Na rozgrzanego woka dodajemy olej, wrzucamy pastę curry, chili, czosnek i trawę cytrynową.
  2. Smażymy, aż zacznie mocno pachnieć.
  3. Dodajemy wieprzowinę, i smażymy mieszając.
  4. Po chwili dodajemy sos rybny i jak wieprzowina będzie lekko brązowa dodajemy mleczko kokosowe.
  5. Zagotowujemy i dodajemy miód.
  6. Gotujemy, aż wieprzowina zmięknie.
  7. Podajemy z ryżem, przybrane kolendrą.

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Żeberka z wolnowara grillowane w orientalnych świeżych przyprawach

Dzisiaj grill i ukochany przez nas wolnowar, czyli super combo. Idealne dopasowanie i uzupełnienie. Plus trawa cytrynowa, imbir, galangal i świeża kurkuma. No i oczywiście sos rybny. No bo jak to bez sosu, jakoś tak głupio. Ostatnimi czasy mała butelka sosu zagościła na stałe na stole, razem z solą, pieprzem i sosami tabasco. Czyli sos rybny musi być. Mieliśmy resztkę świeżutkich przypraw przywiezionych z Indonezji przez Jakuba (takie same – tyle, że  z Wietnamu – dostaniecie też w azjatyckich sklepikach) i mieliśmy ochotę na żeberka. Niedługo weekend 😉 więc żeberko na grilla jak znalazł. A jak będzie padało i przyjdą burze, to można użyć patelni grillowej albo piekarnika.

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Składniki:

  • 1,5 kg żeberek
  • 4 trawy cytrynowe (białe części) posiekane
  • 6 liści limonki posiekane
  • 4 cm kurkumy świeżej posiekanej
  • 6 cm galangalu posiekanego
  • 6 cm imbiru posiekanego
  • 6 małych papryczek chili, posiekanych
  • 5 ząbków czosnku posiekanych
  • 1 łyżka pasty krewetkowej
  • 6 łyżek sosu rybnego
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Żeberka pokroić w kawałki „na dwie kości”.
  2. Trawę cytrynową, liście limonki, kurkumę, galangal, imbir, chili, czosnek, pastę krewetkową i sos rybny utrzeć w moździerzu lub młynku (twardsze części pierwsze, liście na końcu).
  3. Żeberka obtoczyć w marynacie, doprawić solą i pieprzem i zostawić w misie wolnowara na dwie godziny.
  4. Dodać odrobinę wody (max 200ml) i włączyć wolnowar w programie szybkim na sześć godzin.
  5. Wyjąć żeberka ułożyć na ruszcie i na mocnym żarze (wysokiej temperaturze) opiec z dwóch stron.
  6. Podawać z solą wymieszaną z chili lub pieprzem i skropioną sokiem z limonki (lub kumkwatu) oraz z pieczywem.

Jak Wam coś jeszcze zostanie na drugi dzień, to można też sobie zrobić kanapkę 😉

Kanapka z żeberkiem

Kanapka z żeberkiem

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zielone curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Szparagowy sezon czas zacząć. My ciągle zapętleni w zielone curry, więc dzisiaj znowu skorzystamy z domowej pasty. Ale obiecujemy, że to już ostatni raz (przynajmniej na dłuższy czas :). W odwodzie jest jeszcze pasta czerwona i żółta. Będziemy niedługo robić, więc spodziewajcie się innych niż zieleń kolorów na blogu. Patrząc na pogodę za oknem, miseczka pachnącego curry, rozgrzewającego ostrością chili, będzie w sam raz. Zatem do sklepu po składniki i do gotowania. Jeśli zostanie Wam więcej pasty, to można ją zamrozić lub zalać olejem w słoiczku i przechowywać przez parę dni w lodówce.

Zielone tajskie curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Zielone tajskie curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Zielone tajskie curry ze szparagami, cukinią i krewetkami

Składniki:

  • 5 liści kaffiru (limonki) mrożone lub świeże
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 trawa cytrynowa (biała część)
  • 200 g krewetek
  • 1 mała cukinia pokrojona w kostkę
  • 10 szparagów pokrojonych na mniejsze części
  • 2-3 łyżki zielonej pasty curry
  • 2-3 łyżki cukru
  • 3-4 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • sok z 1/2 limonki
  • 2 łyżki oleju
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 100-200 ml bulionu lub wody
  • zielone chili do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Liście kaffiru, czosnek, trawę cytrynową drobno siekamy i ucieramy w moździerzu lub mielimy w młynku.
  2. Rozgrzewamy olej na woku, wrzucamy zmielone lub utarte składniki i chwilę smażymy.
  3. Dodajemy pastę curry. Chwile smażymy, mieszając.
  4. Dodajemy cukinię, smażymy mieszając około 5 minut.
  5. Dodajemy szparagi, smażymy około 2-3 minut, mieszając.
  6. Dodajemy pastę krewetkową, sos rybny, cukier, sok z limonki i zalewamy wszystko mlekiem kokosowym.
  7. Zagotowujemy i dodajemy wodę, by uzyskać lekko zagęszczoną zupę.
  8. Gotujemy na wolnym ogniu 15-20 minut, aż cukinia i szparagi będą miękkie.
  9. Dodajemy krewetki, gotujemy 2-3 minuty.
  10. Doprawiamy w razie potrzeby sosem rybnym, cukrem i zielonym chili.
  11. Podajemy z ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Zielona tajska pasta curry

Dobra pasta to podstawa dobrego curry. I jeśli się tylko da, to sami robimy taką pastę. Chyba, że mamy lenia, to wtedy idzie w ruch pasta gotowiec 😉 Ale o tym jak duża jest różnica między gotowcem, nawet najlepszej tajskiej firmy, a zrobioną własnoręcznie pastą, można było się przekonać osobiście w ostatnia niedzielę na warsztatach „Podstaw kuchni tajskiej” zorganizowanych przez nas, razem z Michałem z bloga Male in Kitchen. Oprócz zielonej pasty i curry na tej paście było jeszcze kilka innych rzeczy i doborowe towarzystwo, które mamy nadzieję dobrze się bawiło 😉
Następne warsztaty z zielonym curry już w czwartek, dla tych co nie mogą w weekend. A dzisiaj przepis na pastę, jutro wieczorem przepis na zielone curry (które dzisiaj też zjedliśmy;)
Sam przepis na pastę jest bazą. Próbujcie, zmieniajcie ilości składników, róbcie ostrzejsze, lub mniej ostre. Najważniejsze żeby Wam pasowało i żebyście się dobrze bawili. Swoją drogą to chyba najkrótszy przepis (nie lista składników) który zamieściliśmy na blogu 😉

Zielona tajska pasta curry

Zielona tajska pasta curry

Zielona tajska pasta curry

Składniki:

  • 1 łodyga trawy cytrynowej
  • 1 garść liści tajskiej bazylii (z 1 gałązki)
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • 2 ząbki czosnku
  • ½ łyżeczki kuminu
  • ½ łyżeczki ziaren kolendry
  • 1 garść kolendry z łodygami
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 cm galangalu
  • 3 liście kaffiru (limonki)
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 2 łyżki oleju
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • 1 zielona papryczka chili
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru
Zielona tajska pasta curry

Zielona tajska pasta curry

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze lub moździerzu na gładką pastę.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Tajska kwaśna zupa z wołowiną i flakami

Byliśmy w my’o’taj na kolacji. I stamtąd przynieśliśmy pomysł na zupę. Pomysł, bo przepisu w karcie nie uświadczysz, ale smak i kilka wymienionych składników nam spokojnie wystarczyło. Zupę ugotowaliśmy w sobotni wieczór, który okazał się później bardzo ciężki 😉 Ale całe szczęście w niedzielę rano czekała pyszna, aromatyczna zupa z porządną wkładką mięsną. Pikantna, dosyć kwaśna, lekko słodkawa. Jednym słowem idealna na „dzień po”. Podane ilości składników: tamaryndowca, cukru, sosu rybnego i chili potraktujcie umownie i dostosujcie ilości do waszego gustu i smaku. I pamiętajcie, że z częścią przypraw jest trochę zabawy przy jedzeniu, bo ani trawy cytrynowej ani liści kaffiru się raczej nie zjada. My wyławialiśmy też imbir i galangal. Ale jak ktoś będzie miał smaka, to oczywiście może spróbować wszystko przeżuć i zjeść 😉

Tajska kwaśna zupa z wołowiną i flakami

Tajska kwaśna zupa z wołowiną i flakami

Tajska kwaśna zupa z wołowiną i flakami

 Składniki:

  • 0,5 bulionu, najlepiej wołowego
  • 3 szklanki wody
  • 4 cm galangalu w plasterki
  • 10 liści kaffiru grubo posiekanych (liść na 3 części)
  • 1 trawa cytrynowa pokrojona na 3 części i zgnieciona
  • 2 chili czerwone przekrojone na pół
  • 5 plastrów imbiru
  • 2 pak choi pokrojone w mniejsze kawałki
  • 400 g wołowiny pokrojonej na małe kawałki
  • 2 łyżki oleju
  • 500 g flaków wołowych
  • 400 g pomidorów bez skóry, pokrojonych w kostkę
  • 30 g pasty z tamaryndowca rozpuszczonej i przetartej przez sito
  • 4 łyżki cukru
  • 5 łyżki sosu rybnego
  • odrobina wietnamskiej wegety

 

Sposób przygotowania:

  1. Galangal, imbir, kaffir, trawę cytrynową i chili podprażamy chwilę na suchej patelni, aż zacznie pachnieć i dodajemy do bulionu.
  2. Na patelnię wlewamy olej, rozgrzewamy mocno i smażymy krótko wołowinę.
  3. Mięso przekładamy do bulionu, dodajemy wodę i zagotowujemy.
  4. Na patelni smażymy pak choi do miękkości.
  5. Dodajemy pastę z tamaryndowca, pomidory, cukier i sos rybny.
  6. Gotujemy około 30 minut, dodajemy flaki i pak choi, gotujemy do miękkości.
  7. Jeśli zupa jest za gęsta, dodajemy wodę.
  8. Ewentualnie doprawiamy do smaku sosem rybnym, pieprzem i cukrem.
  9. Podajemy gorącą.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

Pho z kulkami wołowymi

Dzisiaj następna po grilowanej wołowinie, odsłona pho. Zupy, która ratuje ludziom życie. Zupy, która w niektórych kręgach rywalizuje z niedzielnym schabowym i często z nim wygrywa. Szczególnie po ciężkiej sobocie. Zupy, która… Zresztą nie będziemy się rozpisywać. W końcu wszyscy o pho wiedzą wszystko, bo to zupa medialna, która niejedno wydawnictwo zalała. A jeśli ktoś nie wie, zawsze możne zasięgnąć języka u internetowych ekspertów. Tych samych co się znają na piłce, kinie i medycynie 😉
U nas za to dowiecie się jak zadziwić rodzinę i podać rosół z klopsami pachnącymi trawą cytrynową. A jeśli nie rodzinę – bo zbyt konserwatywna – to znajomych, co to o tej magicznej zupie słyszeli, ale jeszcze nie mieli okazji. Ta odsłona pho wyjątkowo nam się udała, a kuleczki zdecydowanie wygrały – nawet z klopsami z IKEA, które zaliczyły nokaut po raz drugi 😉
I pamiętajcie, jak na dzień drugi ratunku nie widać, warto mieć zamrożone pudełeczko z odrobiną pho bo, a w szafce pudełko z kilkoma wstążkami makaronu pho.

Pho z kulkami wołowymi

Pho z kulkami wołowymi

Pho z kulkami wołowymi

Składniki:

  • 1 litr bulionu pho bo
  • 250 g makaronu pho
  • ½ łodyżki trawy cytrynowej posiekanej
  • 1 ząbek czosnku posiekany
  • 250 g wołowiny zmielonej np. z udźca
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek kolendry
  • pęczek dymki

Sposób przygotowania:

  1. Makaron namoczyć 15-20 minut w zimnej wodzie.
  2. Odcedzić i zalać wrzątkiem na 5-7 minut.
  3. Odcedzić i przelać zimną wodą.
  4. Zostawić do odsączenia.
  5. Wołowinę wymieszać z trawą cytrynową, czosnkiem, czarnym pieprzem, sosem rybnym i 1 łyżką oleju.
  6. Zostawić na 30 minut.
  7. Uformować małe kulki.

    Kulki wołowe do pho bo

    Kulki wołowe do pho bo

  8. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oleju.
  9. Smażyć kulki około 1,5 minuty na stronę.
  10. Bulion zagotować.
  11. Wrzucić kulki i gotować około 3 minuty.
  12. Do miseczki wkładać porcję makaronu, kulki wołowe.
  13. Zalewać bulionem i dodać posiekaną kolendrę i dymkę.
  14. Podawać z limonką i ostrym sosem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Curry z wołowiną, mango i warzywami.

Pomysł był na curry. Najlepiej na lenia, czyli z wolnowara. Trzeba było tylko wymyślić z czym ma być. Padło na wołowinę, rożne warzywa i mango – takie mniej dojrzałe (w Polsce, przy naszym zaopatrzeniu w owoce tropikalne, raczej nie było to wielkim wyzwaniem 😉 No i wolnowar. Znowu 😉 Ale nic na to nie poradzimy, że kochamy go miłością bezgraniczną. Bo jak nie kochać urządzenia, które nastawiasz wieczorem albo przed wyjściem z domu i po 8 godzinach masz gotowy lub prawie gotowy obiad? W dodatku kosztowało nas na allegro całe 50 zł z przesyłką. To był jeden z bardziej udanych zakupów kulinarno-sprzętowych. Dlatego powstają w nim nieustająco nowe dania, a przepisami na nie dzielimy się z Wami. Oczywiście jeśli ktoś mięsa nie jada, to może je zastąpić kurczakiem ;))
Można też użyć tofu lub pozostać przy samych warzywach.

Curry z wołowiną, mango i warzywami w wolnowarze

Curry z wołowiną, mango i warzywami

Curry z wołowiną, mango i warzywami

Składniki:

  • 500 g wołowiny
  • 1 duża cukinia
  • 3 marchewki
  • 1 brokuł
  • 4 ząbki czosnku posiekane
  • 5 cm imbiru pokrojone w plastry
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 3 łyżki pasty curry zielonej
  • 1 łodyżka trawy cytrynowej posiekana drobno
  • 2 i 1/2 łyżki miodu
  • 1 chili posiekane
  • 1 mango (obrane i pokrojone w kostkę, dodajemy na końcu)
  • 300 ml wody
Curry z wołowiną, mango i warzywami 2

Curry po wstawieniu do gotowania

Sposób przygotowania:

  1. Wołowinę kroimy na małe kawałki, dodajemy trawę cytrynową, miód, czosnek i sos rybny. I zostawiamy na 2-4 godziny.
  2. Obsmażamy na woku.
  3. Wrzucamy do wolnowara razem z warzywami, dodajemy imbir, pastę curry.
  4. Mieszamy dokładnie i zalewamy mlekiem  kokosowym.
  5. Dolewamy wodę, łyżkę sosu rybnego i papryczkę chili, mieszamy i zostawiamy w trybie low na 10 godzin.
  6. Po tym czasie, odlewamy sos, redukujemy, przelewamy z powrotem, dodajemy pokrojone mango i zostawiamy na 30 minut.
  7. W razie potrzeby doprawiamy sosem rybnym, chili i pieprzem. Podajemy z ryżem.
Curry z mango wolowina i warzywami po 10 godzinach

Curry z mango wolowina i warzywami po 10 godzinach

Smacznego!!!
Wasza słodkokwasna.pl

Kalafior z trawą cytrynową i bazylią tajską

Dzisiaj coś dla roślinożerców. Kalafiora przygotowywaliśmy na warsztatach z kuchni wege w azjatyckim wydaniu. Pierwsze smażenie odbyło się w domu i było bardzo na ostro. Nie wszyscy wytrzymali taką próbę, więc posiłek spożyła tylko połowa 😉 Kalafior jest bardzo aromatyczny – przez doskonałe połączenie z trawą cytrynową i bazylią tajską (tą akurat mieliśmy świeżą z doniczki od Baziółka, które ma w ofercie coraz więcej ciekawych roślin 😉
Jest ostry (teraz już nie tak, ale możecie to poprawić dodając więcej chili) i bez mięsa (ci którzy bez mięsa nie dadzą rady, też mogą to naprawić podając do kalafiora np. stek 😉 Danie w sam raz na burą pogodę jaką mamy za oknem.
A w tygodniu wypatrujcie czegoś naprawdę niespotykanego. Na blogu pojawi się przepis na… to na razie tajemnica. Choć Ci z Was, którzy korzystają z facebooka i zaglądają na nasz fanpage na pewno już wiedzą co to będzie 😉

Kalafior z trawa cytrynową i bazylią tajską

Kalafior z trawa cytrynową i bazylią tajską

Kalafior z trawą cytrynową i bazylią tajską

Składniki:

  • 300 g kalafiora podzielonego na malutkie różyczki
  • 1 trawa cytrynowa, posiekana bardzo drobno
  • 1 papryczka chili (opcjonalnie) posiekana
  • 2 ząbki czosnku posiekane drobno
  • 4 plasterki imbiru posiekane drobno
  • 1/2 łyżki kurkumy
  • 2 łyżki sosu rybnego (lub sosu sojowego jasnego)
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu zmielonego
  • 5 łyżek oleju do smażenia
  • pół szklanki posiekanej bazylii tajskiej

Sposób przygotowania:

  1. Wymieszać trawę cytrynową, chili, czosnek, imbir, kurkumę, sos rybny (lub sojowy) i 2 łyżki oleju.
  2. Na woku rozgrzać 3 łyżki oleju i dodać kalafiora.
  3. Smażyć mieszając, aż będzie lekko brązowy.
  4. Dodać sos i smażyć mieszając dokładnie około 2 minuty.
  5. Dodać bazylię, wymieszać i podawać.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...