Kuchnia koreańska: wieprzowina z warzywami

W niedzielę odbyły się warsztaty kuchni koreańskiej organizowane przez nas. Kilka dań, sympatyczna atmosfera i Mistrz Czesio – prawdziwy koreański Koreańczyk. Kuchnia koreańska okazała się dosyć prosta, ostra i bardzo smaczna. Zatem ten tydzień ogłaszamy tygodniem koreańskim. Na pierwszy ogień idzie szynka wieprzowa, zwana przez naszego Mistrza synką. Jeśli nie przepadacie za szynką, możecie użyć schabu. Nie radzimy ani boczku, ani łopatki, bo za tłuste. To do gotowania przystąp, a my idziemy doglądać pachnącego 🙂 kimchi, na które przepis się pojawi jeszcze w tym tygodniu.

Mięso wieprzowe z warzywami  Jeyuk-Bokem

fot cookandwatch com mieso z warzywami koreanskie Kuchnia koreańska: wieprzowina z warzywami

Mięso wieprzowe z warzywami Jeyuk-Bokem

Składniki:

  • 500 g szynki wieprzowej lub schabu
  • 5-7 ząbków czosnku posiekanego
  • 2 cm imbiru posiekanego lub startego
  • 2 łyżki pasty chili koreańskiej Gochujang
  • 1 łyżka papryki w proszku koreańskiej Gochugaru
  • sos sojowy jasny 2 łyżki
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżeczki mirin
  • 1 łyżeczka cukru
  • 50 g wódki
  • cebula
  • 1/2 pęczku szczypioru pokrojonego w kawałki 2 cm
  • sezam biały uprażony na suchej patelni (2 łyżki)
  • sól, pieprz
  • warzywa jakie lubimy: papryka, cukinia, szpinak, marchewka

Sposób przygotowania:

  1. Mięso kroimy na małe kawałki (jeden kęs) Solimy i pieprzymy.
  2. Przygotowujemy marynatę: mieszamy czosnek, imbir, pastę chili, paprykę w proszku, sos sojowy, olej sezamowy, mirin, cukier i wódkę.
  3. Kroimy cebulę w piórka.
  4. Mięso marynujemy w powstałym sosie i cebuli około 2 godzin.
  5. Na wok wlewamy 1-2 łyżki oleju, wrzucamy zamarynowane mięso.
  6. Smażymy około 5-7 minut mieszając.
  7. Dodajemy pokrojone w mniejsze kawałki (jeden kęs) warzywa.
  8. Smażymy, mieszając, aż warzywa zmiękną.
  9. Układamy w miseczce posypujemy szczypiorem i uprażonym sezamem

Podajemy z ryżem, najlepiej z ryżem do sushi.

Smacznego!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Salceson wietnamski gio thu

Dzisiaj z grubej rury. A raczej grubej foremki. Coś, co można kupić w wietnamskich sklepikach, ale można też przyrządzić w domu. Przysmak dla koneserów i doskonała przekąska do mocnych trunków. Ostatnio zajadaliśmy się nim podczas sylwestrowej zabawy z okazji Roku Węża, a wcześniej dzięki koledze Marcinowi, któremu pomogliśmy załatwić świńskie uszka, w zamian za co dostaliśmy naprawdę spory kawałek i sprawdzony przepis.
Przed Wami, nie przez wszystkich doceniany, chrupiący i pachnący sosem rybnym
tadammm…

Wietnamski salceson 😉

fot cookandwatch com salceson1 Salceson wietnamski gio thu

Wietnamski salceson

Składniki:

  • świńskie uszy sztuk 2
  • 2 wieprzowe ozorki
  • pół świńskiej głowy (ryjek i policzek)
  • kawałek kory cynamonowej, gwiazdka anyżu, kilka plastrów imbiru
  • 2.5 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 2 średnie szalotki drobno posiekane
  • 2 łyżeczki grubo tłuczonego pieprzu
  • łyżeczka przyprawy pięć smaków
  • dwie łyżki wódki
  • 1 szklanka czarnych azjatyckich grzybów namoczonych przez pół godziny i odcedzonych
  • olej
  • dwa cylindryczne pojemniki i dwie zwykłe plastikowe torebki śniadaniowe

Sposób przygotowania:

  1. Wszystkie części świni natrzeć porządnie solą i opłukać.
  2. Do garnka włożyć sól, imbir, cynamon i anyż.
  3. Zalać wodą i  zagotować.
  4. Włożyć ozorki i gotować przez 45 minut, potem dołożyć głowę i uszy i gotować jeszcze 45 min, aż uszy będą średnio miękkie, ale nie rozgotowane.
  5. Wyciągnąć z garnka i włożyć do naczynia z zimną wodą i poczekać aż mięso ostygnie.
  6. Z głowy wyjąć kości i usunąć szczecinę, jeśli jakaś pozostała.
  7. Ozorek obrać z białej skóry.
  8. Uszy pokroić w paski grubości 2 mm, a głowiznę i ozorek na trochę grubsze.
  9. W dużym woku, rozgrzać olej i wrzucić szalotki i czosnek.
  10. Smażyć, aż zacznie mocno pachnieć i wtedy dodać mięso, pokrojone w cienkie paski grzyby i pozostałe przyprawy (sos rybny, pieprz, cukier i rozprowadzoną w wódce przyprawę pięć smaków).
  11. Smażyć dalej przez około dziesięć minut, aż cała mikstura zacznie robić się lepka.
  12. Przygotować pojemnik – powinno to być coś o cylindrycznym kształcie, np. butelka PET
  13. W pojemniku ułożyć plastikowe torebki i nakładać do nich masę upychając ją naprawdę mocno.
  14. Gdy torebki są już pełne zakręcić je i jeszcze bardziej docisnąć, żeby salceson był maksymalnie sprasowany.
  15. Obciążyć czymś i zostawić w chłodnym miejscu, żeby stężał.

Spożywamy pokrojony w grube plastry i ćwiartki, z sosem nuoc cham i limonką. Możemy też jeść na kanapce, lub skropione octem. I pamiętajcie, że giò thủ lubi pływać – zarówno w Polsce jak i w Wietnamie 😉

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl