Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Pogoda ostatnio nie rozpieszcza, ale sezon jest grillowy, więc jak słońce wyjrzy, to można coś na ruszt wrzucić. Najlepiej mięso, chociaż można też kurczaka. Tym bardziej, że w testowanej przez nas odsłonie wypadł całkiem spoko. Oczywiście mięso też musiało być – apetyczne kawałki rostbefu długo sezonowane. Inspiracją dla sposobu przygotowania posiłku były tym razem patyczki bambusowe które zalegały w szafce.
Finalnie powstały klasyczne sataye z wołowiny i z kurczaka, a do nich kozacki sos orzechowy. Sos, który jest tak dobry, że znikał na pieczywie jak humus 😉
Część szaszłyczków zjedliśmy maczając mięso w sosie, część zawijając w papier ryżowy z dodatkiem warzyw i pikli, ale powstały też autorskie sposoby spożycia tych szaszłyków.

My preferujemy roladki z papieru ryżowego lub po prostu maczanie mięsa w tym sosie. Jeśli zostanie Wam więcej sosu, to trzeba go przełożyć do słoika i zalać olejem. Ważne, żeby to był olej, a nie oliwa – ta druga mimo, że bardzo smaczna, ma zbyt intensywny zapach i smak i może sos „zmarnować”.
No to jutro do sklepu i w weekend robicie sataye 😉

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Sataye z kurczaka i wołowiny z sosem orzechowym

Składniki:

Sataye:

  • 700 g kurczaka (nogi, pałki itd)
  • 400 g rostbef wołowy
  • 8 liści kaffiru posiekanych
  • 5 ząbków czosnku posiekanych
  • 5 szalotki drobno posiekane
  • 1 łyżka ziaren kolendry zmielonych
  • 1 łyżka ziaren kuminu zmielonego
  • 1 łyżka kurkumy zmielonej
  • 3 łyżki cukru brązowego
  • 3 trawy cytrynowe białe części posiekane
  • 1 łyżka soli
  • 2 suszone chili posiekane
  • 5 łyżek oleju
  • patyczki bambusowe na szaszłyki wymoczone w wodzie

Sos orzechowy

  • 7 szalotek posiekanych
  • 7 ząbków czosnku posiekanych
  • 3 trawy cytrynowa posiekane
  • 4 cm imbiru
  • 4-7 łyżek sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru
  • 4 łyżki oleju
  • orzeszki 300 g w brązowych łupinach
  • 1/2 puszka mleka kokosowego
  • 1/2 soku z limonki
  • 1 łyżeczka kurkumy zmielonej
  • 6 chili suszone posiekane
  • woda

Sposób przygotowania:

  1. Z nóg usuwamy skórę i kości. Mięso kroimy na 4 – 5 cm kawałki.
  2. Steki z rostbefu kroimy na paski o szerokości 1 cm.
  3. Przygotowujemy marynatę. Liście kaffiru, czosnek, szalotkę, kolendrę, kumin, kurkumę i trawę cytrynową mieszamy i przekładamy do blendera. Dodajemy olej i ewentualnie odrobinę wody w razie potrzeby. Blendujemy, dodajemy cukier, sól i chili. I miksujemy na pastę. Możemy też marynatę przygotować w moździerzu.
  4. Mięso dokładnie mieszamy z marynatą i zostawiamy na 2 godziny.
  5. W tym czasie przygotowujemy sos.
  6. Na 2 łyżkach oleju podsmażamy czosnek, szlotkę, imbir, trawę cytrynową i chili.
  7. Dodajemy orzeszki w brązowych skórkach i smażymy około 5-7 minut mieszając.
  8. Przekładamy wszystko do blendera, dodajemy mleko kokosowe, sos rybny, cukier i kurkumę.
  9. W razie potrzeby dodajemy wodę, żeby uzyskać konsystencję sosu.
  10. Na woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju, przekładamy sos i smażymy cały czas mieszając przez około 20 minut. W razie potrzeby uzupełniając wodą.
  11. przed upływem ostatnich 5 minut dodajemy sok z limonki.
  12.  Zostawiamy do ostygnięcia.
  13. Rozgrzewamy grilla i pieczemy, często zmieniając strony.Wołowinę pieczemy dosyć krótko, kurczaka trochę dłużej, tak żeby nie był surowy 😉
  14. Podajemy gorące z dodatkiem sosu orzechowego.

Możemy podać też papier ryżowy, ogórki, kolendrę i co sobie jeszcze zażyczymy i zjadać mięso w formie springrollsów.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Wietnamskie placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki (w naszym przypadku bardziej placki), czyli bardzo polskie danie. Na śniadanie, na kolację i na obiad. Ale u nas w zupełnie innej formie i z zupełnie innymi dodatkami. Jedzone oczywiście z sosem nuoc cham na bazie sosu rybnego. Placuszki zawładnęły naszymi sercami i żołądkami podczas wizyty w Sajgonie. Któregoś razu poszliśmy rano na spacer po okolicznych uliczkach. Mieszkaliśmy z dala od turystycznych miejsc, w pobliżu dworca autobusowego, gdzie dzielnice traciły numeracje, a zyskiwały dziwne nazwy, dla nas białasów nie do wymówienia. Tak więc dzień jak co dzień – co chwila oglądający się za nami ludzie i dzieci mówiące hello. No i oczywiście zawsze uśmiechnięci sprzedawcy jedzenia. Wśród nich wypatrzyliśmy panią, która z ogromną wprawą nalewała żółtą masę  do specjalnej foremki ustawionej na palenisku i raz po raz wyjmowała niej małe placuszki. Kupiliśmy porcję, znaleźliśmy stolik, nabyliśmy puszkę sajgon bia i zjedliśmy jedno z lepszych śniadań. Sos był z torebki, placuszki i zioła też. Ale to nie miało znaczenia. To było przepyszne. Szkoda tylko, że nie udało się kupić specjalnych foremek. Poszukamy ich teraz w Polsce albo ten zakup trafi na listę przed następnym wyjazdem do Wietnamu. W każdym razie i bez foremki udało nam się takie placuszki – tylko trochę większe – zrobić w domu. Zatem jak zawsze dzielimy się z Wami przepisem 🙂

Placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki z krewetkami banh khot

Składniki:

  • 400 g gotowej mieszanki banh khot lub 320 g mąki ryżowej zwykłej i 70 g mąki ryżowej z ryżu kleistego
  • 700 ml wody kokosowej lub 1 puszka mleka kokosowego
  • 1 łyżka zmielonej kurkumy
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 g małych krewetek (obranych)
  • pęczek zielonej dymki lub szczypioru
  • opcjonalnie zioła i sałaty do podania
  • sos nuoc cham

Sposób przygotowania:

  1. Gotową mieszankę lub mieszankę mąk miksujemy bardzo dokładnie z wodą kokosową lub mlekiem kokosowym.
  2. Dodajemy sól, kurkumę i 3/4 posiekanej dymki lub szczypioru.
  3. Ewentualnie możemy od razu dodać cały szczypior.
  4. Mieszamy bardzo dokładnie.
  5. Rozgrzewamy małą patelnię.
  6. Wlewamy olej (na duży placek jedną łyżkę, placuszki mają być tłuste)i rogrzewamy dosyć mocno.
  7. Smażymy chwilę i utykamy w placuszku krewetki.
  8. Na chwilę przykrywamy.
  9. Ostrożnie przewracamy na drugą stronę.
  10. Smażymy około 1-2 minut.
  11. Podajemy gorące z sosem nuoc cham.
  12. Możemy też podać do tego miks ziół i sałat i zawijać placki z ziołami w liść sałaty, maczając w sosie.
Placuszki z krewetkami banh khot

Placuszki z krewetkami banh khot

A przy okazji, że to placuszki po wietnamsku, a smażą się jak nasze polskie mamy dla was konkurs i to z całkiem fajnymi nagrodami.

Apetyt na Polskę

Apetyt na Polskę

Są to książki kucharskie wydane przez PARP z okazji wystawy EXPO 2015 w Mediolanie. Na stronie www.expo.gov.pl znajdziecie wszelkiego rodzaju informacje na temat udziału Polski w EXPO.
Do wygrania w tym konkursie (bo będzie jeszcze jeden na fanpage) są trzy książki. A zasady są bardzo proste. W komentarzu napiszcie jak byście widzieli połączenie kuchni azjatyckiej i polskiej. Liczymy na prawdziwą inwencję.
Konkurs trwa do soboty czyli 7.11 o godzinie 24.00 przestajemy brać pod uwagę komentarze. Nagrodzimy 3 komentarze, które najbardziej się nam spodobają. Książki dostarczymy wygranym pocztą, jak tylko dostaniemy na maila informację z adresem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Jakiś czas temu znajomy wrócił z dalekiej wyprawy i przywiózł ze sobą mnóstwo smakołyków. A nam udało się zwabić go z całą rodziną do naszego domu i za obietnicę przygotowania czegoś dobrego do jedzenia, do podzielenia się z nami tymi smakołykami 😉 A konkretnie: świeżym dzikim imbirem, świeżą kurkumą, świeżym galangalem,  liśćmi kaffiru i świeżą trawą cytrynową. My za to mieliśmy świeży czosnek, świeżą sól, niecałkiem świeży sos rybny, bardzo nieświeżą pastę krewetkową, prawie świeże (po hibernacji) krewetki, trochę warzyw i bardzo świeży pomysł jak to wszystko połączyć w jedną całość.
Trzeba przyznać, że się udało wyśmienicie. A najmłodsi (prawie najmłodsi) tak się rozkręcili, że wyjedli cały ryż (twierdząc, że curry choć pyszne, nie jest do niego potrzebne). Przepisem oczywiście dzielimy się z Wami, zaznaczając od razu, że większość tych świeżych składników dostaniecie w wietnamskich sklepikach, a ostatnio nawet w dużych marketach (np. mrożone liście kaffiru, które nawiasem mówiąc my też przechowujemy w zamrażarce, obok trawy cytrynowej).  Co do imbiru, to zakopaliśmy jeden kawałek w ziemi, razem z galangalem i kurkumą. Kurkuma zgniła. Galangal wprawdzie nie, ale nic na razie z niego nie wyrosło. Za to imbir okazał się piękną rośliną. Jak zauważycie u siebie w domu małe wypustki na korzeniu imbiru, albo takie same wypustki w sklepie, to polecamy zabawę w hodowcę. I koniecznie pochwalcie się tym co wyrośnie. Tutaj w komentarzu, albo na naszym fanpage.

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Żółte curry z krewetka, słodkim ziemniakiem, kalarepa i porem

Żółte curry z krewetką, słodkim ziemniakiem, kalarepą i porem

Składniki: 

  • 4 cm imbiru posiekanego
  • 4 cm galangalu posiekanego
  • 4 cm kurkuma posiekana
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 2 trawy cytrynowe biała część posiekana
  • 1 łyżka pasty krewetkowej
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 łyżki oleju
  • 4 papryczki chili posiekane
  • 4 liście kaffiru posiekane
  • Sok z 1 limonki
  • 2 słodkie ziemniaki pokrojone w kostkę
  • Kalarepa pokrojona w kostkę
  • 400 ml mleko kokosowe
  • 2-3 łyżki cukru
  • 1 por pokrojony w półplastry
  • 750 g krewetek
  • Dymka posiekana (biała i zielona część)
  • Sos rybny, chili posiekane, limonka lub kumkwat do doprawiania

Sposób przygotowania:

  1. Imbir, galangal i kurkumę ucieramy razem na pastę.
  2. Dodajemy czosnek i trawę cytrynową, liście kaffiru, pastę krewetkową, sos rybny, 2 łyżki oleju, chili i sok z limonki.
  3. Ucieramy bardzo dokładnie (można użyć blendera lub młynka gastro)
  4. Przesmażamy pastę na 2 łyżkach oleju, dodajemy ziemniaki i kalarepę.
  5. Smażymy około 3 minuty, mieszając.
  6. Przekładamy do garnka (lub jeśli używamy woka zostawiamy w woku), dodajemy mleko kokosowe i cukier.
  7. Zagotowujemy i gotujemy 3 minuty.
  8. Dodajemy pora, gotujemy 2 minuty doprawiamy sosem rybnym do smaku i dodajemy krewetki.
  9. Gotujemy 3-4 minuty.
  10. Podajemy z ryżem, posypując dymką i doprawiając sosem rybnym, chili i sokiem z limonki lub kumkwatu.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Żeberka z wolnowara grillowane w orientalnych świeżych przyprawach

Dzisiaj grill i ukochany przez nas wolnowar, czyli super combo. Idealne dopasowanie i uzupełnienie. Plus trawa cytrynowa, imbir, galangal i świeża kurkuma. No i oczywiście sos rybny. No bo jak to bez sosu, jakoś tak głupio. Ostatnimi czasy mała butelka sosu zagościła na stałe na stole, razem z solą, pieprzem i sosami tabasco. Czyli sos rybny musi być. Mieliśmy resztkę świeżutkich przypraw przywiezionych z Indonezji przez Jakuba (takie same – tyle, że  z Wietnamu – dostaniecie też w azjatyckich sklepikach) i mieliśmy ochotę na żeberka. Niedługo weekend 😉 więc żeberko na grilla jak znalazł. A jak będzie padało i przyjdą burze, to można użyć patelni grillowej albo piekarnika.

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Żeberka w trawie cytrynowej, imbirze, kurkumie i galangalu

Składniki:

  • 1,5 kg żeberek
  • 4 trawy cytrynowe (białe części) posiekane
  • 6 liści limonki posiekane
  • 4 cm kurkumy świeżej posiekanej
  • 6 cm galangalu posiekanego
  • 6 cm imbiru posiekanego
  • 6 małych papryczek chili, posiekanych
  • 5 ząbków czosnku posiekanych
  • 1 łyżka pasty krewetkowej
  • 6 łyżek sosu rybnego
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Żeberka pokroić w kawałki „na dwie kości”.
  2. Trawę cytrynową, liście limonki, kurkumę, galangal, imbir, chili, czosnek, pastę krewetkową i sos rybny utrzeć w moździerzu lub młynku (twardsze części pierwsze, liście na końcu).
  3. Żeberka obtoczyć w marynacie, doprawić solą i pieprzem i zostawić w misie wolnowara na dwie godziny.
  4. Dodać odrobinę wody (max 200ml) i włączyć wolnowar w programie szybkim na sześć godzin.
  5. Wyjąć żeberka ułożyć na ruszcie i na mocnym żarze (wysokiej temperaturze) opiec z dwóch stron.
  6. Podawać z solą wymieszaną z chili lub pieprzem i skropioną sokiem z limonki (lub kumkwatu) oraz z pieczywem.

Jak Wam coś jeszcze zostanie na drugi dzień, to można też sobie zrobić kanapkę 😉

Kanapka z żeberkiem

Kanapka z żeberkiem

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Pasta curry i curry z tofu i pachnącymi grzybami

Dzisiaj miało być prosto i na lenia. Tofu już mieliśmy wysmażone, pastę gotowca w puszce plus do tego shitake, ugotować ryż i już. Ale nagle okazało się, że w lodówce są liście limonki, w zamrażarce trawa cytrynowa, na parapecie leży imbir i czosnek, a w słoiczku mamy ziarna kolendry z własnych zbiorów. I w sumie nie ma wszystkich składników na pastę, ale jak się zaimprowizuje to może wyjść coś dobrego. Nieskromnie mówiąc wyszło. Z zaznaczeniem, że nie jest to żaden ortodoksyjny azjatycki przepis, raczej nasza improwizacja kuchenna. Taka ilość pasty stanowi dodatek do 300-350 gram tofu. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pasty zrobić więcej i przechować w słoiczku zalanym olejem albo zamrozić.

Curry z tofu i pachnącymi grzybami

Curry z tofu i pachnącymi grzybamiCurry z tofu i pachnącymi grzybami

Curry z tofu i pachnącymi grzybami

Składniki:

Pasta curry:

  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łodyżka trawy cytrynowej
  • 1 mała papryczka chili
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego
  • 3 liście limonki
  • 1/4 łyżeczki ziaren kolendry lub 3-4 korzonki kolendry lub 1 łyżka świeżej kolendry posiekanej
  • 1/4 łyżeczki kurkumy w proszku albo 2 cm świeżej, jeśli z proszku, to nie z polskiego marketu 😉
  • 1,5 łyżki oleju
  • kiełki do posypania
  • sól

Pozostałe składniki:

  • 1 łyżka oleju
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 cebula pokrojona w pół piórka
  • 1,5 kostki tofu około 300-350 g pokrojonego w kostkę około 16 kostek i przesmażonego w głębokim tłuszczu
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 12 dużych grzybów pachnących shitake, zalanych wcześniej wrzątkiem, odcedzonych i pokrojonych w paseczki
  • 300 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Składniki na pastę, posiekać i utrzeć bardzo dokładnie w moździerzu lub młynku.
  2. Do pasty dodajemy sos rybny i macerujemy tofu przez godzinę.
  3. Do garnka wlewamy łyżkę oleju, wrzucamy cebulę i grzyby. Smażymy, aż się zeszkli cebula.
  4. Dodajemy tofu smażymy chwilę i wlewamy mleko kokosowe i dodajemy wodę.
  5. Zagotowujemy, zmniejszamy gaz i gotujemy około 45 minut.
  6. Podajemy z ryżem, posypane kiełkami (my podaliśmy z kiełkami słonecznika)

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Serduszka i żołądki na ostro

Przez żołądek do serca. To zdanie nabiera nowego znaczenia patrząc na to co dzisiaj będziemy wam serwować. Ostatnio mieliśmy rozmowę dlaczego „piąta ćwiartka” nadal jest niedoceniana. Czy to wynika z tego, że wszystkie podroby są uważane za jedzenie dla biednych, bo są tanie? Czy też na hasło wątróbka, czy serduszka od razu przypominają się traumy ze szkolnej stołówki i podeszwowate kawałki mięsa, które trzeba było koniecznie zjeść (ewentualnie zawinąć w papierek i sprytnie wynieść w rękawie)? Bez względu na to co jest przyczyną tej niechęci, jest to działanie irracjonalne i może warto spróbować je zmienić. Może nie od razu będzie to miłość, ale przynajmniej cicha tolerancja?;)
My azjatycką przygodę z podrobami zaczęliśmy na Stadionie (ś.p.). Tam spróbowaliśmy kaszeneczki – zupełnie innej niż polska – i kilku różnych dziwnych kawałków ze środka jakiegoś zwierza (nie potrafiliśmy do końca zrozumieć z jakiego), maczanych w sosie z pastą krewetkową (do której naprawdę ciężko się przekonać). Później były różnego rodzaju spotkania – ostatnie w Wólce, podczas wyprawy wietnamskim szlakiem razem z Żorżem ze StreetFood Polska.  Parę dni temu przeczytaliśmy na blogu Narkarmionej Stareckiej o kulinarnych uniesieniach podczas zjadania macicy (też w Wólce) i wspomnienia wróciły. Ponieważ macicy ani łożyska w naszym sklepie nie ma, do Wólki daleko, to poprzestaliśmy na serduszkach i żołądkach kurzych i naszym autorskim przepisie. I tym przepisem się z Wami dzielimy, zachęcając do prób kulinarnych z „piątą ćwiartką”, najlepiej w duchu azjatyckim.

Żołądki i serduszka kurze na ostro

Żołądki i serduszka kurze na ostro

 

Składniki:

  • 400 g serduszek kurzych
  • 400 g żołądków kurzych
  • 1-4 papryczki chili posiekane drobno z pestkami (ilość w zależności od skali ostrości)
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 3 łyżki pasty sojowej
  • 1 łyżeczka pasty krewetkowej
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka wietnamskiej vegety
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 400 g pomidorów z puszki lub świeże bez skóry
  • 4 łyżki przecieru
  • 1 czerwona cebula posiekana
  • 1 łyżka mielonej kurkumy albo 4 cm świeżej posiekanej bardzo drobno
  • 2 łyżki oleju

Sposób przygotowania:

  1. Żołądki i serduszka myjemy dokładnie, odsączamy.
  2. Przygotowujemy marynatę: chili, sos rybny, pasta sojowa, pasta krewetkowa, czarny pieprz, miód, czosnek, ocet ryżowy i wietnamska vegeta.
  3. Marynujemy 1,5 godziny.
  4. Na rozgrzany wok wlewamy dwie łyżki oleju, dodajemy podroby bez zalewy, smażymy około 15 minut.
  5. Serduszka i żołądki przekładamy do garnka.
  6. Na patelnie dodajemy cebulę i po trochu dolewamy marynatę z podrobów.
  7. Mieszamy, po chwili dodajemy sos pomidorowy z kurkumą.
  8. Mieszamy dokładnie i przelewamy do garnka.
  9. Gotujemy na małym ogniu 1,5 godziny.
  10. Podajemy z ryżem.

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

Potrawka z żółwia

Jeśli macie ochotę na potrawkę z żółwia, to świetnie trafiliście. Zaczynamy od zebrania kilku kolegów, zakupu wytrychów i wizyty w zoo. Ewentualnie, jeśli planujemy mniejsze spotkanie kulinarne, wystarczy sklep zoologiczny. Po zdobyciu żółwia zabieramy się za zdejmowanie skorupy, którą później sprzedamy na allegro…

Oczywiście to żart. W Polsce chyba niekoniecznie zdobylibyśmy się na jedzenie żółwia. Ale już w dalekim świecie – kto wie… Póki co mamy świetny przepis na „oszukanego” żółwia, za którego posłuży nam golonka i łopatka wieprzowa. Za zielone banany posłużą zielone banany, które można dostać w wietnamskich sklepach. Można spróbować zastąpić je ziemniakami, ale jeśli tylko macie możliwość użycia bananów, zróbcie to. Danie jest naprawdę pyszne i sycące. Przepis zaczerpnęliśmy z książki Andrei Nguyen „Into the Vietnamese Kitchen” i oczywiście wprowadziliśmy nasze autorskie poprawki 😉

Potrawka z „oszukanego” żółwia, platanów i smażonego tofu

Potrawka z "oszukanego" żółwia, platanów i smażonego tofu

Potrawka z „oszukanego” żółwia, platanów i smażonego tofu

Składniki:

  • 700 g łopatki wieprzowej
  • 1 mała golonka bez kości
  • 1 cebula drobno posiekana
  • 1 łyżka kurkumy w proszku lub 2 cm świeżej posiekanej
  • 1,5 łyżki pasty krewetkowej
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 100 ml śmietany 18%
  • 1/4 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki wietnamskiej vegety
  • 1/2 kg zielonych bananów
  • 2 kostki tofu świeżego (2×250 g)
  • olej
  • 3 szklanki wody
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 1/2 szklanki grubo posiekanych liści perilli (kilka liści zostawić do dekoracji)

Sposób przygotowania:

  1. Tofu pokroić w 2 cm kostkę i przesmażyć na głębokim oleju.
  2. Odsączyć na papierowych ręcznikach.
  3. Golonkę i łopatkę pokroić w kawałki podobnej wielkości jak tofu.
  4. W misce połączyć 1/3 cebuli, kurkumę, pastę krewetkową, sos rybny, pieprz, wietnamską vegetę i śmietanę.
  5. W powstałym sosie zamarynować wieprzowinę na godzinę.
  6. Obciąć końce bananów i obieraczką obrać wierzchnią warstwę skóry.
  7. Pokroić na grube 1-2 cm plasterki.
  8. Wrzucić do gotującej się wody na 2 minuty w celu usunięcia gorzkiego smaku.
  9. Odcedzić i osuszyć papierowym ręcznikiem.
  10. W garnuszku rozgrzać 2 łyżki oleju, wrzucić banany i smażyć, aż będą jasnożółte. Następnie wyjąć je na talerz.
  11. Na ten sam olej wrzucić pozostałą cebulę i smażyć aż się zeszkli.
  12. Dodać mięso razem z marynatą i smażyć na średnim ogniu ok. 5 min.
  13. Wlać wodę, zagotować, zmniejszyć ogień i gotować 30 min.
  14. Dodać banany i gotować pod przykryciem ok 15 min, aż skóra odpadnie z bananów.
  15. Odkryć i usunąć nadmiar tłuszczu. Dodać tofu.
  16. Gotować ok. 15 min.
  17. Dodać czosnek i perillę. Gotować jeszcze 2 min.
  18. Przed podaniem ewentualnie doprawić do smaku lub rozcieńczyć wodą.
  19. Danie przybrać listkami perilli.

Podawać z ryżem i ostrymi sosami.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

I znowu w amoku

Wróciliśmy z urlopu, wprawdzie nie z dżungli, ale tez było gorąco. A tutaj co? Przez chwilę poczuliśmy, że jesień nadchodzi, ale całe szczęście bylo to tylko mała zapowiedź 😉 Na razie możemy cieszyć się temperatura i wilgotność jak w Kambodży. Tak więc pijcie dużo płynów, a jak picie to i musi być rybka. Dzisiaj w nawiązaniu do tej Kambodży i temperatur będzie:

Amok z ryby

Amok z ryby

Składniki:

  • 0,5 kg ryby np. pstrąga
  • 8cm korzenia galangalu
  • 6cm korzenia kurkumy
  • łodyżka trawy cytrynowej, biała część
  • 2 papryczki chili
  • 3 liście kaffir
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pasty curry czerwonej
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 3 łyżeczki cukru palmowego
  • puszka mleka kokosowego
  • 1 jajko
  • papryczka chili do ozdobienia
  • liście bananowca, do zrobienia foremek

Sposób przygotowania:

  1. Rybę filetujemy i obieramy z ości.
  2. Galangal, kurkumę, trawę cytrynową, chili i liście kaffiru siekamy drobno i ucieramy.
  3. Dodajemy rozdrobnione kawałki ryby (kilka małych zostawiamy) i miksujemy.
  4. Dodajemy sól, pastę curry, sos rybny, cukier palmowy, jajko i wlewamy mleko kokosowe cały czas miksując, do uzyskania gęstej masy.
  5. Z liści bananowca przygotowujemy „łódeczki” brzegi spinając wykałaczkami, zszywając nicią lub posługując się zszywaczem (my wybraliśmy trzecie, najłatwiejsze rozwiązanie)
  6. Na dnie układamy małe kawałki ryby, które przykrywamy, aż do wysokości brzegów, przygotowaną masą.
  7. Na woku (lub garnku) ustawiamy parownik, a w nim nasze „łódeczki” z amokiem.
  8. Gotujemy na parze około 20 minut.

Podajemy z ryżem.

Smacznego!!
Wasza slodkokwasna.pl

 

W amoku

KokoEURO amok minął, ale za to teraz temperatury i wilgotność dają się we znaki. Wszyscy w amoku i każdy czuje się jak w kambodżańskiej dżungli 😉 Ludzie na ulicach w amoku,  zwierzęta w amoku, a u nas amok z kurczaka 😉

Kambodżański Amok trzeba zrobić i zjeść, a później  z mrożoną wietnamską kawą zasiąść w cieniu i w zasięgu wiatraka. I zrelaksować się przy dobrej książce kucharskiej😉

Amok z kurczaka
Amok z kurczka

Amok z kurczaka

Składniki:
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 szalotki (można zastąpić czerwoną cebulą)
  • 7 cm świażego galangalu (można zastąpić imbirem)
  • 3 źdźbła trawy cytrynowej (białe części)
  • 7 cm świeżej kurkumy (lub dwie łyżeczki proszku)
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
  • 2 łyżki startego cukru palmowego
  • 1 papryczka chili
  • 0,5 łyżeczki soli
  • puszka mleka kokosowego
  • pierś z kurczaka

Sposób przygotowania:

  1. Czosnek, szalotki, galangal, trawę cytrynową, papryczkę chili i kurkumę drobno posiekać.
  2. Następnie dodać do nich sos rybny, pastę curry i cukier.
  3. Utrzeć lub zblendować.
  4. Dodać mleko kokosowe i sól. Zmiksować.
  5. Wlać do woka i gotować, aż zgęstnieje.
  6. Pierś z kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w małe kawałki.
  7. Dorzucić do woka.
  8. Gotować 15 minut.

Podajemy z ryżem lub pieczywem i dużą ilością dobrze schłodzonego picia 😉
PS. Ten i inne ciekawe przepisy znajdziecie w wydanej przez nas książce kucharskiej, w formie 20 pocztówek z obwolutą.

Wystarczy kliknąć w link i zamówić 😉 KLIK

 

 

Tofu z cukinią

Bezmięsny żółto-zielony początek tygodnia czyli lekko, aromatycznie i do tego jak zwykle smacznie. Na wiosnę, na dobry początek, bez zbędnych obciążeń.  Wegetariańsko, kolorowo, ziołowo. Dobra odmiana dla wszystkich mięsożerców 😉

Tofu z cukinią

 

Tofu z cukinią

Tofu z cukinią

Składniki:

  • 250 g tofu
  • 2 małe cukinie pokrojone w plasterki
  • 6 cm korzeń imbiru (gruby)
  • 5 cm korzeń kurkumy
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 gałązki pachnotki fioletowej (same listki) posiekane
  • kilka gałązek razem z liśćmi mięty wietnamskiej (posiekane drobno)
  • 3 dymki posiekane
  • woda
  • Posiekana gałązka bazylii azjatyckiej i kolendry (do przybrania)
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru
  • 1 papryczka chili (posiekana razem z nasionami)
  • olej do smażenia

Wykonanie:

  1. Tofu pokroić na kawałki, obsmażyć na oleju z obu stron na złoto.
  2. Odsączyć na papierze.
  3. Cukinie osolić, zostawić na 5 minut, dobrze opłukać. Skropić sokiem z limonki.
  4. Czosnek, imbir i kurkumę drobno posiekać, wrzucić na nierozgrzany olej i powoli rozgrzewać patelnię.
  5. Jak zacznie mocno pachnieć, dodać cukinię i jak się lekko podsmaży, dodać sos rybny, cukier i chili i 3/4 szklanki wody.
  6. Dusić pod przykryciem 10 min.
  7. Dodać posiekaną pachnotkę, miętę i tofu.
  8. Chwilę dusić i dodać dymkę.
  9. Przesmażyć.
  10. Cukinię układać na przemian z tofu i na koniec posypać kolendrą i bazylią.

Smacznego!!!

Wasza slodkokwasna.pl

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...