Krewetki z patelni

Od  jakiegoś czasu cisza na blogu. Chciałoby się napisać cisza przed burzą, ale co najwyżej burzą śnieżną 😉 Po prostu trochę pracy i mniej czasu na pisanie, plus tzw „leń”, który zdecydowanie mocniej się udziela kiedy taka pogoda za oknem. Ale jak nic na blogu nowego się nie pojawia, to zaglądajcie na fejsa a tam w zakładce wydarzenia można znaleźć dwie propozycje warsztatów na początek grudnia: kiszonki i podstawy kuchni tajskiej. Oczywiście serdecznie zachęcamy do wzięcia udziału w warsztatach 😉
A do zjedzenia (i do zrobienia) dzisiaj bardzo prosty przepis na krewetki. Prosty i szybki, jak to przepis dla leniwców. Nie wiemy czy leniwce jedzą krewetki, ale jeśli tak, to na pewno korzystają z tego przepisu 😉

fot cookandwatch com krewetki z patelni z czosnkiem i pietruszka Krewetki z patelni


Krewetki z patelni

 

Składniki:

  • 15 dużych krewetek
  • 4 łyżki masła
  • 4 liście kaffir
  • 4 ząbki czosnku
  • łyżeczka suszonych płatków chili
  • 2 łyżki soku z limonki
  • plus 1/4 limonki pokrojonej na plasterki
  • pieprz, sól wędzona do smaku
  • kilka gałązek natki pietruszki

Sposób przygotowania:

  1. Obieramy krewetki. Głowy i ogonki odkładamy.
  2. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła.
  3. Dodajemy liście kaffir i po 2 minutach wrzucamy głowy i ogonki krewetek. Dodajemy plasterki limonki i 1 łyżkę soku.
  4. Solimy i pieprzymy.
  5. Smażymy na dużym ogniu mieszając około 8-10 minut.
  6. Odławiamy liście, głowy, ogonki i plasterki limonki.
  7. Dodajemy resztę masła, dorzucamy czosnek, po chwili krewetki, płatki chili, sól i pieprz.
  8. Smażymy mieszając 2-3 minuty, dodajemy natkę pietruszki , mieszamy i od razu podajemy z bagietką.
  9. Można posypać solą i pieprzem przed podaniem.

Głowy, ogonki i resztę możemy wykorzystać do innego dania. Więc wrzućcie je do pudełka i do zamrażarki. Oczywiście zamiast pietruszki można użyć kolendry, ale u Nas to była ciekawa odmiana 😉

Rydze z boczkiem

Dzisiaj krótko i na temat. Pogoda za oknem do bani. Poprzedni weekend był chyba ostatnim w tym roku z taką letnią aurą. Teraz tylko plucha, wiatr, deszcz i śnieg za chwilę. Ale walić to. Jest za to zatrzęsienie grzybów 😉 My sami zbierać nie lubimy, za to mamy Bazar Szembeka (teraz ładnie zwany Centrum Szembeka) i tam bez problemu grzyby możemy kupić. W dodatku w takich cenach, jakich nie pamiętamy już od lat. Czyli naprawdę jest ich dużo i fejsbuk nie kłamie 😉 Wiadomo, z grzybów to i świeży borowik z solą i pierzem, i kania smażona na maśle, i kurki w zupie, czy inny uduszony podgrzybek. Ale ponad rydza nikt i nic się nie wychyli. Rydz z patelni na maśle, czy jeszcze lepiej – z płyty „piecowej” lub – jak u nas – ze specjalnej żeliwnej odpalanej na dwóch palnikach. To jest przekozak (w odróżnieniu od kozaka grzyba). Tylko sól do tego (najlepiej wędzona) i odrobina pieprzu i mamy raj. Tylko jak już pojemy rydza w takiej wersji przez dłuższy czas, to chce się jakoś inaczej. A u nas inaczej znaczy z azjatyckim sznytem. No i z jakimś dodatkiem. A co najlepszym dodatkiem jest? Wiadomo, BOCZEK! Tym sposobem powstał przepis na rydze z boczkiem. Jak zostaną Wam w większej ilości i nie będziecie dali rady zjeść (choć w to nie wierzymy), to spokojnie można: albo zalać roztopionym masłem (na krócej), albo zapasteryzować w słoiku (na dłużej). No to teraz do lasu (wersja dla leniwych – na bazar) i do roboty 😉

Rydze z boczkiem

fot cookandwatch com rydze z boczkiem Rydze z boczkiem

Rydze z boczkiem

Składniki:

  • 250 g boczku świeżego, bez skóry pokrojonego drobno
  • 300 g rydzów – odcięte nóżki, kapelusze duże na pół, małe w całości
  • 250 g przecieru pomidorowego
  • 350 g cebuli posiekanej drobno
  • 1 trawa cytrynowa zgnieciona i przekrojona na trzy części
  • 4 liście kaffiru zgniecione
  • 3 ząbki czosnku posiekanego
  • 1-3 papryczki chili posiekane
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 200 ml wody
  • pieprz i sól do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Na patelni lub woku rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy boczek i porządnie wysmażamy.
  2. Do boczku dodajemy rydze i smażymy jeszcze około 10 minut, mieszając.
  3. Zdejmujemy rydze i boczek, a na pozostały tłuszcz wrzucamy trawę cytrynową i liście kaffiru. Zmniejszamy ogień i smażymy mieszając około 5 minut.
  4. Odławiamy resztki (trawy i liści) dorzucamy czosnek, chili i po chwili cebulę.
  5. Smażymy do zeszklenia, dodajemy rydze i boczek.
  6. Mieszamy dokładnie i dodajemy przecier pomidorowy.
  7. Doprawiamy sosem rybnym, sojowym, cukrem, octem ryżowym.
  8. Dolewamy wodę, mieszamy dokładnie, zmniejszamy gaz i dusimy redukując sos.
  9. Musi być gęsty i prawie bez wody.
  10. Doprawiamy w razie potrzeby solą i pieprzem czarnym.
  11. Podajemy gorące lub zimne. Z pieczywem albo ryżem.

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

Azjatycka potrawka z wołowiny

Dziękujemy za trzymanie kciuków. Kartka się odnalazła 😉 I dzisiaj wylądował na niej nowy przepis, który chwilę później – razem z innymi – znalazł się w komputerze. A potrawa z przepisu (czy też raczej potrawka) znalazła się z kaszą gryczaną i ogórkiem na talerzach. Wyszło idealne połączenie Azji i Polski. Wszystko zagrało i znikło momentalnie 😉  Przepis jest dosyć prosty, trzeba tylko doglądać gotującej się potrawki żeby jej przypadkiem nie przypalić. No i nie przesadźcie z chili 😉
Pamiętajcie, że trawa cytrynowa i liście kaffiu, podobnie jak świeże chili, bardzo dobrze się przechowuje w zamrażarce. My zawsze mamy zapas tych trzech rzeczy. Podobnie jak kłącza imbiru, których nie trzeba mrozić, bo świetnie się przechowują nawet na parapecie.
No to jak wszystko wiecie, to na zakupy, a później do roboty 😉 Możecie już zapraszać znajomych, bo najlepiej jeść w towarzystwie.

Azjatycka potrawka z wołowiny

fot cookandwatch com azjatycka potrawka z wolowiny Azjatycka potrawka z wołowiny

Azjatycka potrawka z wołowiny

Składniki:

  • 500 g wołowiny na gulasz
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • 5 liści kaffiru pogniecionych
  • 1 trawa cytrynowa przecięta na trzy i zmiażdżona
  • 5 cm imbiru w plasterkach
  • 1 cebula czerwona posiekana
  • 2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • woda
  • 1 marchewka (przekrojona na 4 i pokrojona na plasterki)
  • 3-4 szczypiory (lub dymka) pokrojone
  • 1 łyżka sfermentowanej pasty sojowej
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka pieprzu czarnego (w całości)
  • 1 łyżka cukru
  • 1-4 chili posiekane (może być suszone)
  • wietnamska wegeta szczypta
  • 3-4 łyżki posiekanej kolendry (do posypania)

Sposób przygotowania:

  1. Na woku/patelni rozgrzewamy masło klarowane.
  2. Dodajemy trawę cytrynową, imbir, liście kaffiru i czarny pieprz.
  3. Smażymy na małym ogniu 3-4 minuty.
  4. Dodajemy mięso i smażymy na brązowo.
  5. Odsuwamy wszystko na bok, dodajemy cebule i czosnek.
  6. Przesmażamy, i mieszamy z mięsem.
  7. Mieszając, smażymy 5 minut i dodajemy 600 ml wody.
  8. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy 60-80 minut.
  9. W razie potrzeby uzupełniamy wodę. Wyjmujemy kawałki imbiru, trawy cytrynowej i liści kaffiru.
  10. Dodajemy marchewkę, dolewamy 600 ml wody i zagotowujemy.
  11. Gotujemy 5 minut, zmniejszamy gaz, dodajemy pastę sojową, ocet ryżowy, sos rybny, cukier i chili posiekane.
  12. Gotujemy, aż się woda zredukuje, a marchewka będzie miękka.
  13. Podajemy z kaszą gryczaną, ryżem lub chlebem, posypane posiekaną kolendrą, w towarzystwie kiszonek (np. ogórka)

Smacznego!!!
Wasza slodkokwasna.pl

pixel Azjatycka potrawka z wołowiny